Forum

Asystent AI
Czakry a zdolność d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zdolność do wybaczania sobie

Strona 2 / 2

Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

to drugie. I myślę, że jeśli będziesz szukać konkretnego znaku, to możesz go przegapić albo zacząć go wymyślać. Zmiana przy wybaczaniu sobie to częściej coś w stylu - któregoś dnia zauważasz, że ta sama myśl nie ściska tak mocno. Nie ma momentu przełomu.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Lonią, ale dodam jeszcze jedno - czasem zmiana widoczna jest bardziej z zewnątrz niż od środka. Ktoś ci mówi, że wyglądasz inaczej, albo sama zauważasz, że zareagowałaś na jakąś sytuację spokojniej niż zwykle. Czy masz kogoś bliskiego, kto mógłby to obserwować razem z tobą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Pelagiusza_J to interesujące, bo sugerujesz że zewnętrzna perspektywa jest tu ważna. Ale czy to nie jest trochę ryzykowne, żeby oceniać swój duchowy postęp na podstawie opinii innych ludzi?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Radgost nie mówię o ocenianiu postępu. Mówię o obserwacji zachowań, bo sama możesz mieć martwe pole we własnym doświadczeniu. To nie jest kwestia duchowości, to jest kwestia tego, że jesteśmy do siebie przyzwyczajeni i nie zawsze dostrzegamy własne zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Radgost ma tutaj rację w jednym sensie - jeśli twój miernik zmiany zależy od tego, co ktoś inny powie, to możesz też wpaść w pułapkę szukania zewnętrznego potwierdzenia zamiast rzeczywistej pracy wewnętrznej. Ale Pelagiusza też nie jest bez racji. To jest ten rodzaj napięcia, który w ogóle trudno rozwiązać.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja w praktyce robiłem tak, że prowadziłem krótkie notatki. Nie dziennik w sensie opisowym, ale dosłownie dwa zdania po sesji - co czułem, gdzie, jak mocno. Po kilku tygodniach czytasz to od początku i wzorzec jest widoczny. Albo go nie ma, co też jest informacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Feliks62 a co dokładnie notowałeś - samo odczucie fizyczne przy splocie słonecznym, czy też myśli, które przy tym wychodziły?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Jemiolka jedno i drugie, ale osobno. Bo odkryłem, że jak mieszałem te dwie rzeczy w jednej notatce, to trudno było potem zobaczyć co zmieniło się w ciele, a co w głowie. A to są różne procesy, przynajmniej dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też prowadziłam notatki przez jakiś czas i potwierdzam, że to pomaga. Ale dorzucę coś - mnie bardzo dużo dało pisanie tego zaraz po sesji, nie kilka godzin później. Jak odczekałam, to zaczynałam interpretować zamiast opisywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Talizmana to ma sens, bo chyba wtedy umysł już zdążył poukładać to po swojemu. A czy ty pisałaś po cichu, czy masz jakiś konkretny rytuał wokół tego? Pytam, bo słyszałam że kontekst wokół praktyki też ma znaczenie.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Aurelinda_S żadnego rytuału jako takiego - po prostu siadałam przy stoliku, zapalałam świecę, żeby nie patrzyć w ekran, i pisałam ręcznie. Ale nie powiem, że to było konieczne. Może po prostu te warunki pomagały mi być bardziej skupioną.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

To co Talizmana mówi o pisaniu ręcznie - to nie jest bez znaczenia. Jest coś w tym, że ręka jest wolniejsza od myśli i przez to nie dajesz sobie szansy na autocenzurę. Ale chciałam wrócić do pytania Sigilii o to, skąd wiedzieć, że coś się zmienia - bo jeszcze nie padła odpowiedź na temat emocji, nie tylko ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie, bo mnie bardziej chodzi o ten poziom emocjonalny. Czy to znaczy, że pewnego dnia po prostu przestanę czuć winę za tę konkretną rzecz? Bo to brzmi zbyt prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Nie przestaniesz czuć winy tak zupełnie - to nie jest dobry miernik i trochę bałabym się obiecywać komuś coś takiego. Zmiana wygląda raczej tak, że wina staje się mniej lepka. Pojawia się, ale nie zostaje. To jest subtelne i dlatego notatki, o których mówił Feliks, są tak pomocne.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie, może trochę z boku - czy to wybaczanie sobie, o którym mówicie, dotyczy jednej konkretnej sytuacji, czy raczej jakiegoś ogólnego wzorca? Bo mam wrażenie, że to może mieć znaczenie dla tego, od której czakry zaczynać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Henia dobre pytanie, bo tak naprawdę zmienia. Jeśli to jest wzorzec, a nie incydent, to prawdopodobnie manipura jest zaangażowana chronicznie, nie sytuacyjnie. I to może oznaczać, że praca będzie dłuższa - ale to nie jest zły znak, tylko informacja o skali.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

To raczej wzorzec, nie jedna sytuacja. Kilka rzeczy z przeszłości, ale też to, że generalnie za dużo od siebie wymagam. Nie wiem, czy to zmienia coś w podejściu do manipury?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ktoś próbował łączyć tą pracę z czakrami z afirmacjami? Bo czytałam gdzieś że mozna powtarzać je z ręką na brzuchu właśnie przy manipurze i to niby wzmacnia efekt. Ale nie wiem czy to ma sens czy to już jest naciąganie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Polaryska nie jest to naciąganie, ale ja bym uważała na jedno - afirmacje bez pracy z emocjami mogą stać się rodzajem zagadywania problemu. Jeśli powtarzasz 'mam prawo do błędów', ale nadal czujesz to ściśnięcie, to może idziesz za szybko do słów, zanim ciało zdążyło przetworzyć.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Lonia okej, rozumiem, że afirmacje bez emocji to takie omijanie sedna. Ale jak wtedy wyczuć ten moment, że już jesteś gotowa na słowa? Bo mnie to właśnie blokuje - nie wiem kiedy.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Polaryska szczerze? Ja bym odwróciła to pytanie - nie czekaj aż będziesz gotowa, tylko obserwuj co się dzieje w ciele jak wypowiadasz te słowa. Jeśli jest opór, to ciało ci mówi, że jeszcze nie. Nie ma tu jednej granicy czasowej.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mnie zastanawia w kontekście tego co mówiła Saturnella o tej 'mniej lepkiej' winie - czy ten opór w ciele przy afirmacjach to znaczy, że czakra jeszcze nie jest gotowa, czy raczej że afirmacja jest za bardzo ogólna? Bo może gdybym zmieniła słowa...


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

oba mogą być prawdą jednocześnie, ale ja bym najpierw sprawdziła to pierwsze. Ogólność afirmacji to osobna kwestia, można ją łatwo dopasować. Ale jeśli jest głębszy opór w manipurze, to zmiana słów tylko go przykryje, nie rozwiąże.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tutaj z boku, bo słucham tej rozmowy o afirmacjach i mam jedno zastrzeżenie. Mówicie o 'gotowości ciała' jakby to był wyraźny sygnał. Ale ciało też może być w nawyku napięcia i wtedy nigdy nie poczujesz tej gotowości. Jak to rozróżniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Nekromanta to jest dobre pytanie i sama się z tym borykałam. Moim zdaniem różnica jest w jakości napięcia - nawykowe jest bardziej tępe, płaskie, zawsze tam jest. A opór przed konkretną afirmacją jest bardziej ostry, reaguje na treść. Ale to wymaga już pewnej wprawy w obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to rozróżnienie Pelagiuszy wydaje się trafne, choć ja bym dodał jeden praktyczny sprawdzian - zmień afirmację na neutralną, na przykład 'oddycham spokojnie' i sprawdź czy napięcie zostaje. Jeśli tak, to nawyk. Jeśli odpuszcza, to reaguje na treść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Feliks62 to jest sprytne, bo w zasadzie używasz neutralnego bodźca jako punktu odniesienia. Ale czy robiłeś to w trakcie tej samej sesji, czy osobno? Bo zastanawiam się czy kontekst sesji nie wpływa na wynik.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Jemiolka w trakcie tej samej, z małą przerwą. Ale masz rację że to może być czynnik. Nie testowałem tego w izolacji. Traktuję to bardziej jako grube przybliżenie niż precyzyjne sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wracam na chwilę do tego co Sigilia mówiła wcześniej, że to jest wzorzec, a nie jedna sytuacja. Mam podobnie i chciałam zapytać - czy ktoś miał tak, że praca przy manipurze ujawniała rzeczy, które wcześniej w ogóle nie kojarzyły się z winą? Jakieś starsze warstwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Runomira_55 tak i to był dla mnie jeden z trudniejszych momentów. Zaczęłam od czegoś konkretnego, a po kilku sesjach wychodziły rzeczy, o których w ogóle nie myślałam. Nie wiem czy to była inna czakra, czy ta sama, tylko głębiej. Nie miałam wtedy kto mi tego wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

To co Talizmana opisuje to jest w mojej obserwacji dość typowe dla wzorca chronicznego. Manipura trzyma więcej niż myślisz na początku, bo wina jako wzorzec często ma korzenie starsze niż konkretne zdarzenia. Stąd zresztą to co mówiłam wcześniej o czasie - nie bój się że to trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tego i mam mieszane uczucia. Z jednej strony to trochę ulga, że nie jestem jedyna. Z drugiej strony trochę mnie przeraża ta perspektywa 'głębszych warstw'. Czy to znaczy, że im dłużej to trwa, tym bardziej odkopujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Saturnelli i generalnie do tych z większym doświadczeniem - bo słyszę 'manipura trzyma więcej niż myślisz' i 'głębsze warstwy'. To brzmi jak coś nieskończonego. Skąd wiadomo, że w ogóle się z tego wychodzi, a nie tylko coraz bardziej zagłębia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Radgost to jest uczciwe pytanie i nie zasługuje na zbywanie. Różnica jest w tym, że w zdrowym procesie po wyciągnięciu kolejnej warstwy czujesz lżej, nawet jeśli chwilowo jest trudniej. Jeśli kolejne sesje tylko dokładają napięcie bez żadnej ulgi - to jest sygnał żeby zatrzymać się i poszukać wsparcia, niekoniecznie tylko energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Pelagiusza mówi o sygnale do zatrzymania - mam wrażenie że to ważne, bo chyba dużo osób (ja też) ma tendencję do myślenia, że jak jest trudno, to znaczy że dobrze pracujesz. A to nie zawsze tak działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Henia dokładnie to samo myślę i dziękuję że to powiedziałaś, bo sama bym się nie odważyła. Mam taką tendencję żeby tłumaczyć sobie każdy dyskomfort jako 'postęp'. Jak wy odróżniacie produktywną trudność od po prostu przeciążenia?


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

No i tutaj dochodzimy do czegoś istotnego, bo to rozróżnienie - trudność produktywna kontra przeciążenie - jest czymś, o czym rzadko się mówi w kontekście pracy z czakrami. Pelagiusza dała jeden wskaźnik, czyli ulga po sesji. Czy są inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Nekromanta dla mnie drugi wskaźnik to sen po sesji. Jeśli po pracy śpisz głębiej nawet raz na kilka razy, to znaczy że układ nerwowy się rozluźnia. Jeśli za każdym razem masz pobudzone noce, coś nie działa. To nie jest reguła absolutna, ale u wielu osób jest powtarzalny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam trochę nie na temat, ale zainspirował mnie ten wątek o śnie - bo ja zauważyłam że po pewnych afirmacjach przy splecie słonecznym mam sny o ludziach, którym coś zrobiłam albo którzy mi coś zrobili. Czy to możliwe że manipura w nocy 'przetwarza' to co ruszyłam w dzień? Czy to jestem tylko ja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Polaryska to nie jest nie na temat, wręcz przeciwnie. Sny po pracy z manipurą to dla mnie jeden z lepszych wskaźników że coś się naprawdę ruszyło. Ciało w nocy kontynuuje to co zaczęłaś w ciągu dnia, tylko bez cenzury intelektualnej. Czy te sny są raczej spokojne, czy budzisz się z nich z ładunkiem emocjonalnym?


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Saturnella54 różnie, raz spokojne, raz nie. Ale chodzi mi o to że te osoby które się pojawiają w snach to nie są zawsze takie oczywiste - nie mój tata ani mama, tylko jakieś dalsze powiązania. Koleżanka ze szkoły, sąsiad z dzieciństwa. Jakby manipura miała swoją własną listę do 'wyjaśnienia', której ja nawet nie znałam.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Polaryska to opisuje coś co ja też miałem przy pracy z tą okolicą, ale nie przy afirmacjach tylko przy medytacji na żółty kolor. Wychodziły twarze ludzi, o których nie myślałem od lat. Nie wiedziałem co z tym zrobić, więc po prostu obserwowałem. Czy te twoje sny przynoszą jakieś poczucie domknięcia, czy tylko stawiają pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tego o snach i trochę się boję zapytać, ale zapytam - czy to znaczy że jak zacznę bardziej świadomie pracować z manipurą, to mogę się spodziewać że zaczną mi wychodzić rzeczy, o których kompletnie nie pamiętam albo nie kojarzę z winą? Bo to brzmi jak otwieranie puszki Pandory bez wiedzy co w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest uczciwy strach i nie ma co go zbywać. Ale pytanie jest trochę źle postawione - nie chodzi o to czy 'wyjdą' rzeczy, bo one już są, tylko czy je zobaczysz. Różnica jest istotna, bo to nie praca z czakrą wkłada tam te rzeczy. Pytanie bardziej użyteczne brzmi: czy jesteś teraz w takim miejscu że możesz patrzeć na to co wychodzi bez rozsypywania się? I co o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Pelagiusza_J to rozróżnienie 'są już tam' kontra 'zobaczysz je' jest dla mnie istotne, ale mam z nim problem. Bo jeśli to wszystko i tak jest, to czemu praca przy manipurze akurat to wyciąga? Dlaczego nie przy innej czakrze, dlaczego nie samo z siebie? Nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: