Forum

Asystent AI
Czakry a wydatki pi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a wydatki pieniężne - czy impulsy finansowe mają źródło energetyczne

Strona 2 / 2

Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja kiedyś robiłam taki odczyt i wyszła mi karta z postacią która patrzy za siebie zamiast do przodu, nie pamiętam nazwy ale chodziło o żal. Pomyślałam że to o jakichś starych długach emocjonalnych i może jest w tym coś bo zawsze mam poczucie że moje wydatki to jakaś naprawa czegoś co było, nie inwestycja w przyszłość. Nie wiem czy to ma związek z czakrą ale jakoś tak mi się skojarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

I nie wiem co z tym dalej zrobić, bo to żal to była dobra wskazówka ale zatrzymałam się na diagnozie i nie poszłam dalej. Może to właśnie jest ten problem, że kartę widzę ale nie mam pojęcia jak ją przełożyć na jakieś działanie przy wydatkach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Riksza a próbowałaś zapytać karty o to wprost? Nie o to co blokuje, tylko o to co zrobić następnie? Bo czasem odczyt finansowy zatrzymuje się na "co jest przyczyną" i na tym koniec, ale można pójść krok dalej i zapytać o kierunek.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Gebda szczerze to nie, bo nie wiedziałam że można tak ułożyć pytanie. Myślałam że karty pokazują stan, nie drogę.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Riksza karty pokazują jedno i drugie, tylko pytanie musi być odpowiednio postawione. Ale wracając do tego co pisała Riksza o żalu, to mnie interesuje coś innego. Żal przy wydatkach może oznaczać że wydajesz żeby coś zastąpić, coś czego nie masz albo co straciłaś. I to jest właśnie klasyczny wzorzec z czwartej, nie trzeciej czakry. Czyli źródło może być zupełnie gdzie indziej niż myślimy.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Kobalt poczekaj, bo to jest ważne rozróżnienie. Mówisz że impulsywne wydatki mogą wynikać z anahat, nie manipury? Jak to wyglądałoby objawowo? Bo do tej pory w tym wątku mówiliśmy głównie o trzeciej.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Lurisk wyglądałoby tak, że kupujesz żeby poczuć się kochanym albo żeby zapełnić pustkę po stracie, nie żeby potwierdzić swoją wartość lub kontrolę. Różnica jest w motywacji. W manipurze chodzi o sprawczość, w anahacie o połączenie i kompensację emocjonalną. Riksza napisała o żalu, to jest sygnał raczej z czwartej.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, to jest dla mnie nowe. Zawsze zakładałem że mój problem to trzecia czakra bo wydatki są związane z pieniędzmi i działaniem. Ale teraz jak słyszę tę różnicę w motywacji to nie jestem pewny. Bo przy tym napięciu które opisywałem wcześniej, to czy ono jest w brzuchu czy wyżej, to szczerze nie jestem w stanie określić.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie dobry moment żeby nie zgadywać, tylko się zatrzymać i sprawdzić cieleśnie. Gdzie dokładnie pojawia się napięcie, kiedy ktoś mówi o pieniądzach? Klatka piersiowa, żołądek, gardło? Te lokalizacje nie są przypadkowe.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Ballen chyba bardziej żołądek i przepona niż klatka. Ale kiedy wydaję i potem o tym myślę, to jest coś w klatce, ciężkość. To może być ta różnica między momentem wydatku a refleksją po?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Karrot to co opisujesz jest dokładnie tym co warto śledzić, bo to mogą być dwa oddzielne mechanizmy działające jeden po drugim. Napięcie w przeponie przed lub w trakcie, a potem ciężkość w klatce po. To może oznaczać że impuls wychodzi z jednego miejsca, a ocena własna z drugiego. Czy to poczucie ciężkości po wydatku jest bardziej jak smutek czy bardziej jak wstyd?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Herga bardziej jak wstyd, chyba. Coś jakby nie powinienem był tego robić, ale nie wiem do końca dlaczego.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Karrot wstyd a nie żal to też różnica. Żal jest skierowany na stratę, wstyd na siebie jako sprawcę. Przy wstydzie zwykle jest jakiś głos wewnętrzny który ocenia, nie sama sytuacja. Skąd pochodzi ten głos według ciebie?


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Agatha.1 właśnie to co Agatha.1 napisała o głosie jest ciekawe, bo przy odczytach często widzę że karty pokazują nie sytuację zewnętrzną tylko właśnie ten wewnętrzny głos. I te dwie rzeczy są zupełnie różne. Karrot, czy ten głos mówi coś konkretnego czy to bardziej ogólne odczucie?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Karrot wróćmy na chwilę do kwestii lokalizacji energetycznej, bo ten wątek z Karrotem o wstydzie w klatce jest ważny i nie powinniśmy go urwać. Wstyd ma w wielu tradycjach bardzo specyficzne miejsce, to nie jest manipura. I to zmienia całą diagnozę tego co Karrot opisuje. Karrot, kiedy mówisz że nie wiesz dlaczego tak reagujesz, to czy chodzi o to że nie znasz przyczyny, czy że znasz ją gdzieś głębiej ale nie chcesz jej zobaczyć?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Karrot więc jeśli wstyd lokalizuje się w klatce piersiowej, to rozmawiamy o anahata, nie manipurze. I to jest fundamentalna zmiana w tym co Karrot opisuje od początku wątku. Bo jeśli impuls pochodzi z manipury, to praca idzie w kierunku sprawczości i granic. Ale jeśli wstyd po wydatku siedzi w klatce, to znaczy że problem jest głębiej, w warstwie relacyjnej. Karrot, czy ten wstyd pojawia się kiedy jesteś sam z tą myślą, czy bardziej kiedy wyobrażasz sobie że ktoś się dowie co kupiłeś?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Arbogi to dobre pytanie i nigdy tak tego nie rozdzielałem. Ale chyba bardziej kiedy wyobrażam sobie że ktoś się dowie. Kiedy jestem sam, to jest jakieś niesmak, ale nie aż tak mocny. To zmienia sprawę?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Karrot to zmienia bardzo dużo. Wstyd który zależy od wyobrażonego obserwatora, to jest wstyd społeczny, relacyjny. To jest dokładnie ten obszar anahaty, bo ona reguluje to co myślisz że inni myślą o tobie. Manipura nie potrzebuje widza, ona jest samodzielna. Masz jakieś poczucie kto jest tym wyobrażonym obserwatorem?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Arbogi chcę wrócić do czegoś co Arbogi powiedział, bo myślę że zgubiło się w tej rozmowie. Mówił o tym że diagnoza czakry zmienia kierunek pracy. Ale jak ktoś nie jest pewny czy to manipura czy anahata, to co jest pierwszym krokiem żeby to rozróżnić? Bo Karrot opisuje objawy które pasują do obu.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lurisk dobre pytanie i jest na nie prosta metoda. Zadajesz sobie jedno pytanie: czy impuls do wydatku byłby taki sam gdybyś był zupełnie sam na świecie i nikt nigdy się nie dowie? Jeśli tak, to manipura. Jeśli nie, jeśli coś odpada bez tego wyobrażonego widownia, to anahata. To nie jest absolutny test, ale daje punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Dodam coś do tego wątku o wstydzie i wydatkach, bo to ważna nitka. Przez jakiś czas pracowałem nad tym, że wstyd po wydatku był u mnie silniejszy niż przyjemność przed. Co oznaczało, że i tak wydawałem, ale nigdy nie miałem z tego nic poza chwilową ulgą. Ulga nie jest radością. I dopóki nie zobaczyłem tej różnicy, cykl się nie zmieniał.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Szaman i jak zobaczyłeś tę różnicę, to co to zmieniło praktycznie? Bo rozumiem że diagnoza jest ważna, ale sam fakt że widzę że kupuję dla ulgi nie sprawia że przestaję, nie?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Young nie sprawia automatycznie, masz rację. Ale zmienia się jakość decyzji. Zanim zobaczyłem ten mechanizm, impuls był niewidzialny, po prostu coś kupowałem. Po zobaczeniu go zaczął być widoczny, a to co widoczne można już jakoś przerwać. Nie od razu, nie zawsze, ale jest przerwa.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Szaman to co Szaman opisuje o przerwie, bardzo pasuje do tego co pisała Agatha.1 wcześniej z tym rytuałem odroczenia przed zakupem. Czyli te trzy oddechy i pytanie "dla kogo" to jest właśnie sposób na stworzenie tej przerwy zanim impuls zamieni się w działanie. Pytanie czy ta przerwa działa też przy zakupach online, bo tam jest zupełnie inny rytm i nie ma fizycznego miejsca ani czasu.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Leonora to dobre pytanie bo online to jest zupełnie inna dynamika. Tam można kupić zanim się w ogóle pomyśli, dosłownie jeden klik. Agatha.1, stosowałaś ten rytuał przy zakupach przez internet czy tylko przy fizycznych?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Vinta głównie przy fizycznych, szczerze mówiąc. Przy online jest trudniej bo brakuje tego momentu przy kasie, który naturalnie daje chwilę. Próbowałam przenosić ten rytuał do internetu, czyli świadomie wstrzymać się przed kliknięciem, ale nie zawsze pamiętam. Może to jest coś do poprawienia.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo może to głupie, ale co to właściwie zmienia praktycznie? Rozumiem że to inna czakra, ale czy praca nad anahata wygląda inaczej niż praca nad manipurą? Bo zawsze myślałam że medytacja to medytacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Dagma nie jest głupie, ale różnica jest spora. Przy manipurze pracujesz głównie z granicami i decyzyjnością, afirmacje dotyczą sprawczości, wizualizacje są związane ze stanięciem za sobą. Przy anahacie to zupełnie inny rejestr, tam pracujesz z relacją do siebie i z tym co czujesz że musisz innym udowodnić. Ćwiczenia są inne, pytania do siebie są inne.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Kobalt i jak wyglądają te ćwiczenia dla anahaty konkretnie? Bo słyszałem o różowych wizualizacjach i tym podobnych, ale szczerze nie wiem czy to coś robi.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Przy anahacie jedną z rzeczy które mi pomogły nie były wizualizacje, tylko pisanie. Konkretnie pisanie do wyobrażonego obserwatora, tego który cię ocenia. Nie żeby go przekonać, tylko żeby zobaczyć co on mówi i skąd pochodzi ten głos. Często okazuje się że to nie jest abstrakcja, tylko konkretna osoba z przeszłości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Szaman to co opisujesz brzmi jak praca bliższa terapii niż pracy z czakrami wprost. Pytam dlatego że sama robię coś podobnego przy rytuałach, piszę intencje i potem odczytuję co między wierszami. Ale nigdy nie nazwałam tego pracą z anahata. Może te dwie rzeczy się mocno nakładają?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Agatha.1 nakładają się i to nie jest przypadek. Praca z czakrami bez introspekcji jest trochę jak sprzątanie powierzchni bez zaglądania pod meble. Rytuał daje strukturę i skupienie, ale treść musi przyjść od ciebie. Więc tak, to jest praca z anahata, tylko że nazwana inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym chciała dopytać o coś innego bo mnie to naprawdę zastanawia. Mówimy dużo o dorosłych i ich mechanizmach, ale mam małą siostrzenicę i zastanawiam się czy u dzieci to w ogóle działa tak samo. Czy one mają te same wzorce przy wydatkach, czy to coś co się kształtuje później?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Vinta o to samo chciałam zapytać, bo mój syn ma siedem lat i już widać że jak jest w sklepie to ma takie napięcie przed półką ze słodyczami, zupełnie jakby nie umiał zdecydować, a potem płacze jak nie dostanie. Czy to jest w ogóle związane z czakrami u dzieci?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Riksza przy dzieciach trzeba być ostrożnym z tym co nakładamy jako interpretację, bo ich ośrodki energetyczne rozwijają się stopniowo, to nie jest system w pełni ukształtowany jak u dorosłego. Do siedmiu lat dominuje głównie muladhara, wszystko kręci się wokół bezpieczeństwa i zakorzenienia. Napięcie twojego syna przed półką może być całkowicie fizjologiczne, związane z regulacją impulsów, a nie z czakrami w sensie energetycznym.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Ballen a jak to wygląda potem, po tym siódmym roku? Bo nie wiedziałam że jest jakiś podział wiekowy.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Jest tradycja, głównie wywodząca się z antropozofii i niektórych nurtów jogi, która mówi że czakry otwierają się etapami co siedem lat. Czyli muladhara do siódmego, svadhisthana do czternastego i tak dalej. W tej koncepcji dziecko przed siódmym rokiem życia dosłownie nie ma jeszcze aktywnej manipury w tym sensie w jakim my o niej mówimy. To tłumaczyłoby dlaczego praca z czakrami u małych dzieci wygląda inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No nie wiem czy się z tym zgodzę bo mój nauczyciel mówił że dzieci mają czakry aktywne od urodzenia, tylko inaczej sie manifestują. Poza tym ta cała teoria z siedmiu latami pochodzi z zachodnich reintepretacji i nie ma podstawy w oryginalnych tekstach. Trochę ludzie sie na to nakładają i myślą że to tradycja hinduska a to jest Rudolf Steiner.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Dzikitaurus w tej jednej kwestii masz rację, że to jest steinerowskie, a nie klasyczna joga. Ale błędem byłoby powiedzieć że to jest przez to gorsze lub mniej użyteczne jako model. Steiner miał własny system energetyczny i on się po prostu nakłada na tradycję czakryczną w popularnym obiegu. Pytanie do dyskusji jest inne: czy ten model w praktyce pomaga zrozumieć dzieci, niekoniecznie czy jest autentycznie wedyjski.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu widzę jeszcze jeden wątek który jest ciekawy właśnie z perspektywy tematu tego wątku. Jeśli dzieci kształtują wzorce energetyczne w tych pierwszych siedmiu latach wokół bezpieczeństwa i zakorzenienia, to czytelne jest że dorosły z zaburzeniami w muladharze będzie miał inne wzorce finansowe niż ktoś z problemem w manipurze. Czyli skąd pochodzi nasz problem z pieniędzmi może sięgać bardzo wczesnego dzieciństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi prawdopodobnie w moim przypadku, bo jak myślę wstecz to w domu były napięcia wokół pieniędzy kiedy byłem mały. Nie brakowało nam, ale rozmowy o pieniądzach zawsze były naładowane niepokojem. Zastanawiam się teraz czy to jest właśnie w muladharze czy w anahacie, bo może te dwie warstwy siedzą u mnie razem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Karrot, to jest bardzo możliwe i właściwie częste. Wzorzec kształtuje się w muladharze jako pierwotne poczucie bezpieczeństwa związanego z zasobami, a potem anahata dokłada warstwę relacyjną, bo te napięcia w domu to były napięcia między ludźmi, nie tylko z pieniędzmi w abstrakcji. Myślę że nie musisz wybierać jednej czakry, możesz pracować dwutorowo.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Agatha.1 to co Agatha napisała o tych dwóch warstwach, muladharze i anahacie, naprawdę mi coś poukładało. Ale teraz mam kolejne pytanie właśnie w kontekście tego co Vinta i Riksza pytały o dzieci. Jeśli wzorce kształtują się tak wcześnie, to czy można w ogóle robić coś aktywnego z małym dzieckiem, żeby te wzorce były zdrowsze? Pytam bo myślę o tym jak rodzic mógłby podejść do tematu, nie żeby "leczyć czakry" u dziecka, ale żeby nie przekazywać mu tego co sam ma zaburzone.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to pytanie które robi różnicę. I tutaj odwróciłabym perspektywę, bo praca z dzieckiem w kontekście czakr to w dużej mierze praca rodzica nad sobą. Dziecko do siódmego roku życia jest jak gąbka naśladująca, nie tyle słowa co stany. Jeśli rodzic ma napięcie przy rozmowach o pieniądzach, dziecko to wchłania bez słów. Więc najlepsza "praca z czakrami dziecka" to uregulowanie własnej muladhary zanim zaczniesz szukać interwencji dla malucha.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Herga ale to znaczy że jeśli ja mam ten lęk wokół bezpieczeństwa finansowego, to mój syn już go przejął? Bo to brzmi dość beznadziejnie. Czy w takim razie jest jakiś moment kiedy to przestaje tak działać, że dziecko przestaje przejmować te stany wprost od rodzica?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Riksza nie brzmi beznadziejnie, brzmi jak dobra wiadomość, bo to znaczy że twoja praca ma sens dla was obojga. Co do momentu, to około siódmego roku zaczyna się pewna indywidualizacja energetyczna, dziecko buduje własny filtr. Ale to nie jest wyłącznik, to stopniowe oddzielanie. I tu wracam do wątku głównego bo to jest ciekawe, te wczesnodziecięce wzorce wokół zasobów i bezpieczeństwa, to jest fundament pod późniejsze impulsywne decyzje finansowe u dorosłego. Karrot opisywał napięcie w domu wokół pieniędzy i zastanawiał się skąd te impulsy, no to właśnie stąd.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ballen ale zaraz, bo mówiłeś wcześniej o tym siódmym roku jako granicy dla muladhary, a teraz mówisz że indywidualizacja zaczyna się wtedy. To są dwie różne rzeczy czy ta sama? Bo mi się miesza czy kończy się dominacja muladhary i zaczyna svadhisthana, czy dziecko po prostu zaczyna filtrować inaczej. Poza tym nie jestem pewny że to działa tak schematycznie u każdego dziecka, znałem dziesięciolatki które były dalej kompletnie w trybie przetrwania.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: