Forum

Asystent AI
Czakry a wrażliwość...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a wrażliwość na ból głowy i migreny

Strona 3 / 4

Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to nie znaczy, że warto odpuścić wątek z mieszkaniem. Nawet jeśli nie jest przyczyną, to może być tym, co sprawia, że nigdy nie wychodzisz z tego stanu i nie możesz się zregenerować. Wieszczbiarz01, czy zauważasz, że bóle są gorsze po dłuższym czasie spędzonym w salonie, czy też zdarzają się niezależnie od tego, gdzie jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wolchw Zdecydowanie gorsze po dłuższym siedzeniu w salonie, zwłaszcza wieczorami. Rano po wstaniu jest lepiej, chyba że poprzedni wieczór był długi. Poza domem rzadko mam ból, choć zdarzało się.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

To jest już coś konkretnego. Wieczór w salonie, poprawa po nocy, rzadziej poza domem. Statystycznie to silnie wskazuje na coś w salonie albo na rytm dobowy. Oba te wyjaśnienia są możliwe i nie wykluczają się. Ale żeby powiedzieć, że to sieć Hartmanna albo czakra, a nie np. napięcie mięśni od pozycji na kanapie, trzeba by wyeliminować przynajmniej to drugie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Kartomanta54 A jak niby wyeliminować napięcie mięśni od pozycji? Czy Wieszczbiarz01 ma po prostu sprawdzić, czy zmiana pozycji siedzenia coś zmienia? Bo to brzmi jak tydzień eksperymentów, a problem jest teraz.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Albitka Rozumiem niecierpliwość, ale rzetelna obserwacja wymaga czasu. Zresztą mówimy o bólach głowy, które trwają tygodniami lub dłużej, więc jeden wieczór w fotelu naprawdę nic nie powie. Natomiast mam inne pytanie do Wieszczbiarz01, czy podczas tych wieczorów w salonie jest mocne sztuczne oświetlenie, długie patrzenie w ekran, bo te dwie rzeczy razem dają typowy wzorzec bólu napięciowego ze skroniami i tyłem głowy, dokładnie taki, jaki opisałeś.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tobiasz75 Ekran telewizora tak, zwykle ze dwie, trzy godziny. Ale też mam tak w pracy i tam jakoś nie boli tak mocno. Albo po prostu nie zwracam uwagi, bo jestem zajęty? Nie wiem, czy to argument za czy przeciw.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale w pracy siedzisz pewnie inaczej, przy biurku, patrzysz prosto w monitor, masz inne krzesło. Na kanapie często głowa jest lekko odchylona albo przechylona, zwłaszcza jak się odpoczywa. To mogłoby tłumaczyć część objawów bez odwoływania się w ogóle do czakr czy siatki. Chociaż i tak nie tłumaczyłoby wszystkiego, bo czakry mogą być nałożone na to wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a czy ktoś w ogole probował przy takim opisie pracy z trzecim okiem medytacyjnie? Bo wydaje mi się że jak jest blokada tam, to same zmiany fizyczne tego nie rozwiąża i treba jednak od energii zacznac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Druidka_E Właśnie o to chciałam zapytać wcześniej. Wieszczbiarz01, czy pracujesz w ogóle z czakrami regularnie, bo wspominałeś o medytacji, ale nie wiem, czy obejmujesz w niej obszar trzeciego oka świadomie? I jak reagujesz podczas takich sesji, czy ból się zmienia?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Mediumka Medytuję, ale raczej ogólnie, bez skupiania się na konkretnej czakrze. Podczas medytacji ból czasami jakby się nasila na chwilę, a potem mija. Nie wiem, czy to dobry znak, czy zły. Nie robiłem nic ukierunkowanego na trzecie oko, bo szczerze nie wiedziałem, że może tu być blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję Mediumka za to wyjaśnienie wcześniej, bo naprawdę pomogło mi zrozumieć różnicę między tymi wzorcami. Ale mam pytanie do Wieszczbiarz01, to nasienie bólu podczas medytacji to się dzieje kiedy siedzisz w tym salonie, czy też w innym miejscu? Bo to by mogło coś powiedzieć o tym, czy pokój ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Aurelinda_S Właściwie medytuję najczęściej właśnie w salonie, bo tam jest spokojnie wieczorami. Nigdy nie próbowałem w innym miejscu specjalnie. To naprawdę może mieć znaczenie, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

To może właśnie dlatego medytacja nie daje pełnego efektu, skoro robi to w tym samym miejscu, które możliwie wzmacnia problem? Mam kamień labradoryt, który podobno pomaga przy pracy z trzecim okiem, czy coś takiego miałoby sens tutaj, żeby wspomóc pracę z blokadą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Pelargonia94 Labradoryt przy trzecim oku to nie jest zły pomysł, ale zanim cokolwiek polecę, chciałabym wiedzieć, czy Wieszczbiarz01 ma jakieś doświadczenie z kamieniami w ogóle, bo przy silniejszych blokadach nie zawsze warto zaczynać od kamieni aktywujących. Czasem lepiej najpierw coś spokojniejszego, co wyrównuje, zanim się cokolwiek otwiera.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Anusia67 A co masz na myśli mówiąc 'coś spokojniejszego'? Czy to kwestia konkretnego kamienia, czy też techniki pracy? Bo Wieszczbiarz01 wydaje się mieć już pewną praktykę medytacyjną, więc może nie zaczynałby od zera z tym tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wolchw, mam na myśli głównie kamienie o łagodniejszym działaniu, takie jak ametyst albo fluoryt. Labradoryt potrafi mocno otwierać trzecie oko i przy istniejącej blokadzie może to wywołać intensywniejsze reakcje niż ktoś się spodziewa. Wieszczbiarz01, nie napisałeś wcześniej, czy masz jakiekolwiek doświadczenie z kamienioterapią, czy to byłoby całkiem od zera?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Anusia67 Mam w domu kilka kamieni, turmalin czarny i kwarc dymny, ale używam ich głównie jako ochrony, kładę w rogach pokoju. Z kamieniami przy czakrach nigdy świadomie nie pracowałem. Więc tak, to byłoby od zera w tym sensie.


Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Anusia67 A skąd wiadomo, że reakcja przy labradorcie byłaby za intensywna? Pytam serio, bo słyszałam różne opinie i nie wiem, czy to kwestia samego kamienia, czy bardziej tego, co ktoś już ma wypracowane energetycznie.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Pelargonia94 To nie jest reguła, ale obserwacja z praktyki. Labradoryt jest mocno stymulujący w obszarze szóstej czakry, a jeśli ktoś ma tam zastój albo coś napętego, intensywna stymulacja może nasilić objawy zamiast je łagodzić. Wieszczbiarz01 pisze, że ból podczas medytacji chwilowo rośnie, a to dla mnie sygnał, żeby nie dodawać kolejnego bodźca aktywującego.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważna obserwacja. Wieszczbiarz01, chcę się upewnić, że dobrze to rozumiem, ten chwilowy wzrost bólu podczas medytacji to pojawia się od razu, jak zaczynasz siedzieć, czy raczej po jakimś czasie, gdy już jesteś w środku sesji? Bo to może dużo mówić o tym, co się dzieje z energią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Mediumka Raczej po chwili, nie od razu. Jakieś może pięć, dziesięć minut po tym, jak wchodzę w głębszy stan. Na początku sesji jest spokojnie, dopiero potem coś jakby drżenie albo pulsowanie w okolicy czoła i wtedy ból się nasila, ale mija po kilku minutach od zakończenia.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Mediumka To brzmi jak próba przepływu energii, która napotyka opór, nie? Czyli nie blokada całkowita, tylko coś, co próbuje się ruszyć, ale nie może swobodnie przejść. Albo źle to interpretuję.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Wolchw Właśnie tak to czytam. To nie jest wzorzec całkowitego zamknięcia, raczej niedrożność przy próbie aktywacji. I dlatego samo zmienienie miejsca medytacji mogłoby być testem, bo jeśli w innym pomieszczeniu pulsowanie i ból nie pojawiają się w tym samym momencie, to coś w salonie realnie wpływa na przebieg energii.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję Mediumka za to wytłumaczenie, bo naprawdę zaczyna się układać w jakiś sens. Wieszczbiarz01, słyszysz, że konkretny test jest możliwy od zaraz, przynajmniej medytacja w innym pokoju? To nie wymaga żadnych przygotowań.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila, czy jeśli problem jest w sieci Hartmanna, to zmiana pokoju na inny w tym samym mieszkaniu cokolwiek da? Węzły mogą przecież przebiegać przez kilka pomieszczeń, niekoniecznie obejmując cały salon i omijając sypialnię. To trochę tak, jakby sprawdzać, czy głębszy kąt basenu jest suchszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Czaromira70 To jest dobry punkt, ale mimo wszystko eksperyment ma wartość. Jeśli w sypialni jest lepiej, to mamy wskazówkę, że przestrzeń ma znaczenie i wtedy warto doprecyzować, gdzie dokładnie. Jeśli jest tak samo, to przestrzeń odpada jako główna zmienna i szukamy gdzie indziej. Nie każda obserwacja musi być ostatecznym dowodem, żeby być użyteczna.


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Czaromira70 Masz rację co do teorii, ale pomyśl praktycznie. Wieszczbiarz01 medytuje zawsze w salonie i zawsze ma ten wzorzec bólu. Nie ma żadnego punktu odniesienia z innego miejsca. Nawet przybliżone porównanie jest lepsze niż nic. Poza tym przy pracy z trzecim okiem miejsce zawsze ma jakieś znaczenie, sieć Hartmanna czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ten bol to jest po prostu to że trzecie oko zaczyna sie otwierac i tyle? Nie wszystko musi boleć ze zleych powodow, czasem energia jak przeplywa to jest niekomfortowo na poczatku? Pytam bo sama mialam coś takiego i potem przeszlo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 185

@Druidka_E Masz rację, że takie odczucia mogą być częścią procesu. Ale Wieszczbiarz01 pisze o bólach głowy, które trwają tygodniami i są silniejsze w konkretnym miejscu. To trochę inna skala niż przejściowe odczucia podczas jednej sesji. Nie mówię, że to niemożliwe, ale czy u ciebie też trwało to tak długo?


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Bogumiła U mnie trwalo chyba z miesiac? Ale nie bylo tak mocne codziennie. Masz racje ze skala może byc inna, nie pomyslalam o tym ze to ciagle a nie tylko podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wieszczbiarz01, mam pytanie, które gdzieś zaginęło w dyskusji. Wspomniałeś, że pulsowanie w okolicy czoła pojawia się po kilku minutach medytacji i mija po jej zakończeniu. Ale ten regularny ból głowy, który masz wieczorami w salonie, czy jest w tym samym miejscu co to pulsowanie, czy gdzie indziej? Bo to może być zupełnie inny mechanizm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tobiasz75 Dobre pytanie i nigdy tego nie zestawiałem. Codzienne bóle to bardziej skronie i tył głowy, czasem czoło. Pulsowanie podczas medytacji to wyraźnie środek czoła, trochę wyżej. Więc może to rzeczywiście nie to samo, albo jedno wpływa na drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale czy można po prostu spróbować jednej nocy pospać w innym pokoju i zobaczyć, czy rano jest różnica? Wiem, że to nie jest kontrolowany eksperyment, ale dałoby jakiś sygnał bez czekania tygodniami na wyniki obserwacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Albitka Sam sen to za mało, bo Wieszczbiarz01 pisze, że rano jest generalnie lepiej. Więc dobra noc po śnie w innym pokoju niczego nie rozstrzygnie, bo nie wiadomo, czy to miejsce czy po prostu sen zrobił swoje. Natomiast wieczór spędzony na czytaniu w sypialni zamiast w salonie, to już bardziej sensowne porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, trochę nam się rozchodzi ta rozmowa. Mamy teraz kilka równoległych wątków, kamienie, miejsce medytacji, sieć Hartmanna, rodzaj bólu. Wieszczbiarz01, co według ciebie jest teraz najpilniejsze do sprawdzenia? Bo może zamiast rozmawiać o wszystkim naraz, warto ustalić jeden krok do zrobienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wolchw Masz rację, trochę nam się rozjechało. Myślę, że najpilniejsze jest dla mnie sprawdzenie, czy miejsce ma znaczenie, bo to mogę zrobić samodzielnie bez żadnych narzędzi. Chodzi mi o to, żeby przez kilka wieczorów siedzieć w sypialni zamiast w salonie i obserwować, czy bóle wieczorne są słabsze. To wydaje się prostsze do zweryfikowania niż szukanie węzłów Hartmanna. Kamienie i czakry zostawię na potem, bo i tak nie wiem, od czego miałbym zacząć z tymi korektami.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dobry kierunek. Ale mam jedno pytanie, które chcę zadać zanim zacznieś ten test. Wspomniałeś wcześniej, że rano jest generalnie lepiej, a bóle nasilają się wieczorami w salonie. Czy pamiętasz, czy po wyjściu z salonu, powiedzmy do kuchni albo sypialni na wieczór, ból mija szybciej? Bo jeśli tak, to już masz pewien sygnał, nawet bez formalnego eksperymentu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Mediumka Szczerze, nigdy tego świadomie nie obserwowałem. Mam wrażenie, że ból mija przy zasypianiu, ale nie wiem, czy to kwestia przejścia do sypialni, czy po prostu zmęczenia i zmiany pozycji. To jest właśnie ten problem, że nie mam żadnego punktu odniesienia, bo do tej pory nie łączyłem tego z miejscem.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Mediumka To trafne pytanie. Wieszczbiarz01, jeśli zaczniesz ten test, proponuję konkretnie: przez minimum pięć wieczorów spędź ostatnie dwie godziny przed snem w sypialni, zapisuj godzinę pojawienia się bólu, jego intensywność w skali umownej i to, gdzie dokładnie czujesz napięcie. Bez zapisków to będzie rozmyte wspomnienie, a nie obserwacja. Wiem, że to brzmi jak nadmierna skrupulatność, ale przy takich subtelnościach energetycznych różnica między 'wydaje mi się' a 'faktycznie' jest kluczowa.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale po co aż pięć wieczorów? Jedna noc nie wystarczy? Rozumiem, że jeden wieczór to mało, ale pięć to prawie tydzień czekania na jakiś wniosek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Albitka Bo jeden wieczór to może być przypadek. Bolała go głowa akurat z innych powodów, albo nie bolała, bo był spokojniejszy dzień. Pięć wieczorów daje wzorzec, a wzorzec można już porównywać. To nie jest kwestia nadmiernej ostrożności, tylko elementarnej logiki obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie do Wieszczbiarz01. Napisałeś na początku, że chcesz zidentyfikować linie Hartmanna w mieszkaniu. Ale teraz rozmawiamy głównie o testowaniu pokoi i czakrach. Czy nadal myślisz o tym, żeby zmapować te linie, czy raczej skupiasz się na obserwacji objawów i miejsce traktujesz pomocniczo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Czaromira70 Właściwie nie wiem, czy to dwie osobne rzeczy, czy jedno wynika z drugiego. Zacząłem od pytania o sieć Hartmanna, bo gdzieś czytałem, że węzły mogą powodować bóle głowy i problemy ze snem. Ale w toku rozmowy wyszło, że może to jest kwestia czakry trzeciego oka i napięcia energetycznego. Teraz mam wrażenie, że te dwa wątki jakoś się przeplatają, ale nie potrafię ich rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobra obserwacja i wcale nie jest tak, że się wzajemnie wykluczają. Węzły Hartmanna mogą działać drażniąco na konkretne ośrodki energetyczne, jeśli człowiek spędza w ich pobliżu dużo czasu. Kwestia tylko, co sprawdzasz najpierw, bo to są dwie różne ścieżki dochodzenia do tego samego miejsca. Które podejście jest ci bliższe praktycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 185

@Kartomanta54 Czy możesz rozwinąć ten związek między węzłami a czakrami? Bo to co mówisz ma sens intuicyjnie, ale zastanawiam się, czy jest jakaś konkretna logika za tym, dlaczego węzeł miałby akurat wpływać na szóstą czakrę, a nie na inną.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Bogumiła Nie twierdzę, że węzeł automatycznie trafia w szóstą czakrę. Chodzi raczej o to, że każdy węzeł Hartmanna działa ogólnie destabilizująco na pole energetyczne, a to, które centrum reaguje najmocniej, zależy od człowieka i jego aktualnego stanu. Ktoś z wrażliwością w obszarze czakry serca może reagować inaczej niż ktoś z aktywną szóstką. To nie jest mechanizm jeden do jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekaj, bo chcę się tu upewnić co do jednej rzeczy. Wieszczbiarz01 pisze o bólach głowy wieczorami w konkretnym miejscu i o pulsowaniu przy medytacji. To są dwa objawy. Czy ktoś tutaj twierdzi, że oba mają to samo źródło? Bo mi się wydaje, że zbyt szybko łączymy wszystko w jeden problem, podczas gdy mogą to być dwa różne procesy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Wolchw Właśnie o tym chciałam powiedzieć kilka postów wcześniej. Wzorzec bólu codziennego i wzorzec pulsowania przy medytacji wcale nie muszą być tym samym. Tobiasz75 dobrze zauważył, że lokalizacja jest inna, skronie i tył głowy kontra środek czoła. Dla mnie to są dwa wątki do zbadania osobno, a nie jeden problem do rozwiązania jednym sposobem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Mediumka i Wolchw w tym punkcie. Mieszanie tych dwóch wątków może doprowadzić do sytuacji, gdzie cokolwiek się zmieni, nie wiadomo, co naprawdę zadziałało. Wieszczbiarz01, gdybyś miał postawić sobie jedno pytanie do zbadania na teraz, co by to było: bóle wieczorne w salonie, czy pulsowanie przy medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Anusia67 Chyba bóle wieczorne, bo są częstsze i bardziej uciążliwe w codziennym życiu. Pulsowanie przy medytacji jest intensywne, ale mija i nie zostawia śladu. Codzienne bóle zdarza się, że ciągną do następnego dnia rano.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku, ale wydaje mi się ważne. Czy sprawdzałeś, jak wygląda kwestia astralna teraz? Mam na myśli to, że są okresy, kiedy planety tworzą napięciowe aspekty do punktów czułych w czakrze głowy, i to może nasilać wrażliwość niezależnie od miejsca czy kamieni. Nie mówię, że to jedyna przyczyna, ale warto wiedzieć, czy akurat teraz nie masz jakiegoś ciężkiego tranzytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Honorek.2 To ciekawy trop, ale Wieszczbiarz01 wspominał, że bóle trwają już od jakiegoś czasu, więc raczej nie jest to krótki tranzyt. Chyba że mówisz o czymś wolniejszym, jak Saturn albo Pluton? Zresztą Wieszczbiarz01, czy te bóle pojawiły się nagle w jakimś konkretnym momencie, czy narastały stopniowo?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tobiasz75 Narastały stopniowo, o ile pamiętam. Nie ma żadnego wyraźnego momentu, od którego bym to datował. Zaczęło się chyba od incydentalnych bólów, a po kilku tygodniach zorientowałem się, że to się powtarza zbyt regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

A macie jakis pomysl czy mozna samemu wyczuc te linie Hartmanna bez zadnych przyrzadow? Pytam bo chcialabym sprawdzic u siebie w domu ale nie mam rozdzki ani nic takiego i nie wiem czy to w ogole mozliwe bez narzedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Druidka_E Niektórzy mówią, że wrażliwe osoby czują węzły jako dyskomfort albo chłód przy powolnym chodzeniu po pokoju, ale to jest bardzo subiektywne i trudne do powtórzenia. Radiestezja z różdżką albo wahadłem jest bardziej klasycznym podejściem. Bez żadnych pomocy możesz spróbować obserwować, gdzie zwierzęta w domu się zatrzymują, a gdzie unikają, ale to też nie jest pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Kontynuując wątek różdżki, bo Druidka_E zadała dobre pytanie, a ja nie do końca powiedziałem, co myślę. Bez narzędzia można próbować chodzić powoli po pokoju z rękami swobodnie wzdłuż ciała i zwracać uwagę na uczucie jakiegoś nacisku, zmiany temperatury albo lekkiego dyskomfortu w dłoniach. Ale szczerze mówiąc, u większości ludzi to nic nie daje, bo nie ma wyrobionej wrażliwości. Wieszczbiarz01, czy ty czujesz coś w dłoniach podczas medytacji? Bo to by mogło sugerować, że masz jakiś potencjał do pracy bez narzędzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wolchw Coś czuję, ale nie jestem pewien, czy to to. Przy medytacji mam wrażenie ciepła w dłoniach, czasem coś w rodzaju mrowienia. Nie wiem, czy to ma jakikolwiek związek z wyczuwaniem linii w przestrzeni. To są dwa zupełnie różne konteksty, przynajmniej dla mnie.


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Wolchw Dzieki za odpowiedz. Czyli bez rozdzki to bardziej intuicja niz pewnosc? Bo chcialam sprobowac właśnie tego chodzenia po pokoju ale troche sie boje ze wymysle to sobie i nie bede wiedziec czy to prawda czy nie.


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Druidka_E No właśnie, i to jest sedno problemu z metodami subiektywnymi. Nawet z różdżką jest podobnie, bo różdżka reaguje na mikroruchy rąk, które mogą być nieświadome. Radiestezja bez narzędzi jest jeszcze bardziej podatna na autosugestię. Nie mówię, że to od razu wyklucza wyniki, ale musisz mieć jakiś sposób na weryfikację.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To, co opisujesz, mrowienie i ciepło, to całkiem typowe oznaki aktywności w dłoniach przy pracy energetycznej. Nie przekładałabym tego automatycznie na zdolność do radiestezji, ale jest to dobry punkt wyjścia. Czy to mrowienie pojawia się samo, czy tylko wtedy, gdy świadomie zwrócisz na to uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale skoro tak, to jak ktokolwiek w ogóle pewnie mapuje te linie? Czy jest jakaś metoda, która jest bardziej obiektywna niż pozostałe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Albitka Nie ma tu obiektywności w sensie naukowym i to trzeba powiedzieć wprost. Są metody bardziej powtarzalne, jak radiestezja z wahadłem z dokładnym protokołem sprawdzania, ale nadal opierają się na operatorze. Bardziej użyteczne pytanie jest chyba inne: czy wyniki korelują z odczuciami osoby mieszkającej w danym miejscu? To jest weryfikacja pośrednia.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do Wieszczbiarz01, bo trochę zejdziemy z jego wątku. Powiedziałeś, że bóle narastały stopniowo przez kilka tygodni. Czy w tamtym czasie było coś, co się zmieniło w mieszkaniu albo w tobie? Nowe meble, przestawienie łóżka, nowa rutyna wieczorna, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tobiasz75 Przestawiałem biurko mniej więcej w tym czasie, żeby lepiej wykorzystać przestrzeń. Nie pomyślałem o tym wcześniej, bo wydawało mi się bez znaczenia. Ale faktycznie biurko stoi teraz inaczej i siedzę przy nim kilka godzin dziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

To może być istotna informacja. Jeśli biurko stoi teraz w innym miejscu i spędzasz przy nim kilka godzin, to zmieniłeś swoją główną strefę ekspozycji na dane miejsce w pokoju. Czy ból jest silniejszy po dłuższym siedzeniu przy biurku, czy raczej niezależnie od tego?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: