Forum

Asystent AI
Czakry a uzależnien...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a uzależnienie od społecznościowych mediów

Strona 4 / 4

Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do tematu uzależnienia od social mediów, bo trochę odeszłyśmy w technikalia, mam takie osobiste obserwacje. Kiedy przez kilka dni miałam ograniczone korzystanie z telefonu, to zauważyłam że pierwsze dwa dni były najgorsze pod względem niepokoju, ale trzeciego dnia poczułam coś w klatce piersiowej, takie rozluźnienie. Nie wiem czy to serce czy co, ale było wyraźne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Aurelinda to bardzo ciekawe, bo to niepokój przez dwa dni a potem ulga w sercu pasuje do pewnego wzorca. Jakby najpierw układ nerwowy się buntował, a potem coś głębszego mogło odetchnąć. Czy to rozluźnienie znikało jak wracałaś do telefonu?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Fela73 tak, dosłownie. Jak wracałam, to po kilku godzinach scrollowania znowu czułam takie ściskanie albo ciężar w tej okolicy. Sama siebie obserwowałam i byłam zdziwiona jak szybko to wracało.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@umiarkowana_69)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Aurelinda opisuje z tym rozluźnieniem po kilku dniach, bardzo mnie zastanawia. Ja nigdy nie próbowałam odstawiać telefonu na więcej niż jeden dzień, bo zawsze miałam wymówkę że praca, że coś ważnego. Ale teraz myślę że te wymówki to też może być część tego samego mechanizmu. Jak to u was wygląda, jak zaczynacie takie ograniczanie, to mówicie sobie że to tylko na kilka dni, czy na stałe?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Ja zaczynałem od wieczorów, tylko wieczory bez telefonu. I to było trudniejsze niż się spodziewałem. Ale właśnie wieczory były ciekawe energetycznie, bo wtedy zamiast scrollować zacząłem po prostu siedzieć i zauważać co się dzieje. I dopiero wtedy poczułem te napięcia w barkach i głowie o których mówiłem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@julitka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i jedno mi nie daje spokoju. Wszyscy mówią o blokowaniu, napięciach, zamykaniu. Ale czy social media mogą też coś otwierać? Znaczy, czy jest możliwe że dla kogoś kto jest samotny albo ma zamkniętą czakrę serca, te kontakty przez telefon choć namiastkowe, mogą być jakimś odpowietrznikiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Julitka to jest naprawdę dobre pytanie i nie chcę go zbagatelizować. Tak, może otwierać. Ale jest różnica między kontaktem który karmi czakrę serca, a kontaktem który ją imituje. Jak rozróżnić jedno od drugiego po tym jak skończyłaś scrollować? Czy czujesz się pełniejsza, czy bardziej pusta?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Jarylo właśnie to jest ten test który u mnie zadziałał. Bo kiedy miałam prawdziwą rozmowę z kimś, nawet przez telefon, to było inne uczucie niż po godzinie przeglądania stories. Jedno zostawiało coś, drugie jakby wysysało i zostawiało głód na więcej.


Odpowiedz
(@julitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 9

@Aurelinda ale czy to znaczy że to sama platforma jest problemem, czy sposób używania? Bo możesz przez social media mieć prawdziwą rozmowę albo tylko oglądać życie innych. To chyba robi różnicę energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to jest pytanie które mnie dręczy od początku tego wątku. Czy algorytm wciągający nas w scrollowanie robi coś z energetyką, czy po prostu sprawia że tracimy czas który moglibyśmy spożytkować inaczej? Znaczy, może to jest problem czysto behawioralny i szukamy głębszego wyjaśnienia tam gdzie go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Promyczkaa a co jeśli te dwie rzeczy nie wykluczają się wzajemnie? Możesz jednocześnie tracić czas i odczuwać coś na poziomie energetycznym. Mnie bardziej zastanawia to co Julitka powiedziała o samotności. Czy ktoś z was miał wrażenie że social media przez jakiś czas naprawdę coś dawały, a potem to się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

U mnie przez dłuższy czas naprawdę pomagały. Byłam wtedy w mieście gdzie nikogo nie znałam i te grupy, komentarze, to było coś. Ale w pewnym momncie przestało wystarczać i zostało tylko sięganie po telefon bez powodu. Jakby czakra serca nauczyła się że tam nie dostanie tego czego szuka, ale ręka dalej to robiła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Macierzanka to jest bardzo celne spostrzeżenie. To przejście od czegoś co było prawdziwą potrzebą do czystego nawyku, to chyba moment kiedy robi się naprawdę problematycznie. Zastanawiam się czy astrologicznie można by wskazać jakieś okresy kiedy jesteśmy bardziej podatni na takie przesunięcie. Ale to może za daleko od tematu.


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Fela73 nie, nie za daleko, bo ja miałem podobne przejście i zastanawiałem się co je wywołało. U mnie był konkretny moment, jakiś przełom, po którym to co dawniej dawało spokój zaczęło dawać tylko chwilowe wyciszenie. Nie wiem czy to czakra, czy coś innego, ale zmiana była wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujecie, ta granica między potrzebą a nawykiem, jest dla mnie związana z czakrą splotu słonecznego prawie tak samo jak z sercem. Bo kiedy coś przestaje naprawdę zaspokajać, ale dalej to robimy, to gdzieś zanika poczucie własnej woli i sprawczości. Czy ktoś próbował pracować z splotem przy odstawianiu telefonu, a nie tylko z sercem albo korzeniem?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: