Forum

Asystent AI
Czakry a przylegani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przyleganie do boli z przeszłości

Strona 2 / 2

Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

ta rozmowa o progu jest dla mnie nowa i trochę mi otwiera oczy. ale mam takie pytanie moze z innej beczki, bo cały czas kręcimy się wokół domów rodzinnych a co z miejscami zupełnie obcymi? tzn. czy czakry reagują tak samo na miejsca gdzie coś się wydarzyło, ale nie naszego, nie z naszej historii? bo raz byłam w pewnym mieszkaniu gdzie czułam coś nieprzyjemnego i nie wiedziałam dlaczego


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę odpowiedzieć na pytanie Henryki o czas, bo to praktyczne. Nie ma jednej reguły kiedy robić przygotowanie. Ważniejsze jest żebyś to robiła w momencie gdy jesteś jesze spokojna, czyli zanim ciało zacznie reagować na zbliżające się wejście. Dla jednych to wieczór wcześniej, dla innych kilka minut przed drzwiami, ale wtedy faktycznie w skupieniu, nie w biegu. Kwestia jest taka, że splot słoneczny zaczyna rejestrować nadchodzące napięcie dużo wcześniej niż ty myślisz że zaczynasz myśleć o danym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Domicela to interesujące co mówisz o splecie słonecznym i tym wyprzedzającym reagowaniu, ale zastanawiam sie skąd to wiesz. tzn. skąd wiadomo że to wlasnie splot słoneczny a nie np. ogólna reakcja układu nerwowego, która ma zupełnie inną nazwę w literaturze nienowego ageowej. pytam szczerze, bo ta granica między tym co energetyczne a tym co po prostu somatyczne jest dla mnie nadal rozmyta


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Sylweria57 To rozsądne pytanie i nie mam na nie jednej odpowiedzi. Faktycznie to co opisuję jako reakcję splotu słonecznego pokrywa sie anatomicznie z tym co neurologia nazywa splotem trzewnym i co jest realnie skupiskiem nerwowym wpływającym na reakcje emocjonalne. Nie twierdzę że to dwa osobne zjawiska. Twierdzę że praca przez ciało i przez świadomość miejsca tej reakcji daje dostęp do czegoś co sama rozmowa nie daje. Czy to nazwiemy czakrą czy splotem trzewnym, miejsce jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

dobra, doceniam tę odpowiedź Domiceli bo to uczciwe. ale dalej zostaje mój problem z tym tematem. bo jak mówimy "praca przez ciało daje dostęp do czegoś", to co to jest to coś? bo jeśli to po prostu regulacja nerwowa, to super, ale po co nam do tego język czakr. a jeśli to jest coś innego, to chciałabym wiedzieć co. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Telepatka78 aha, myślę że zadajesz pytanie na które odpowiedź jest inna dla każdej osoby i to nie jest unik. Dla kogoś kto ma doświadczenie pracy z ciałem przez oba podejścia, efekty bywają podobne w skutku ale droga jest różna. Dla kogoś kto nie reaguje na język psychologiczny, wejście przez obraz czakry moze otworzyć dostęp do tej samej przestrzeni wewnętrznej. Nie musisz wierzyć że czakra jest bytem fizycznym żeby metoda działała.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

ee okej, ta dyskusja Telepatki i Domiceli jest super ale mam wrażenie że troche odpłynęłyśmy od mojego pierwotnego pytania. bo ja nie pytałam czy czakry istnieją filozoficznie, ja pytałam dosłownie co zrobić kiedy siedzę przy tym stole i mnie ściska. :)) i dostałam odpowiedź od Henryki że obserwować z ciekawością i to jest fajne, ale dalej nie wiem co z tym zrobiłam po tej obserwacji. obserwuję, ściska, no i.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

no tak, dobry zarzut Ulka, sorki że moja odpowiedź była taka... urwana. u mnie po obserwacji naturalnie przychodziło pytanie do siebie, "co to napięcie chce mi powiedzieć". i czasem naprawdę coś przychodziło, jakieś skojarzenie, obraz, wspomnienie. nie zawze, ale wystarczająco często żeby to miało sens. to nie musi być gotowa odpowiedź, wystarczy że napięcie dostaje chwilę uwagi zamiast być tłumione 😛


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę rozmowę i próbuję to jakos połączyć ze swoim doświadczeniem, bo ja mam podobnie jak Ulka, tyle że u mnie to nie jest dom rodzinny tylko stołówka w pracy. i to brzmi głupiej, bo to nie jest miejsce z historią rodzinną ani niczym, ale za każdym razem jak tam wchodzę to coś mi się zaciska, i nie wiem czy to czakra, stres, czy po prostu nie lubię tego miejsca. 🙁 czy czakry w ogóle reagują na miejsca bez tej głębszej historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Basienka ojej, a to jest super pytanie bo myślałam że to tylko ja to tak upraszczam. stołówka to też przestrzeń gdzie się dużo emocji zbiera, nie. tyle osób, tyle rozmów, tyle napięć. może właśnie dla tego to miejsce jest "naładowane" nawet bez twojej osobistej historii


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

miejsca gromadzą energie niezaleznioe od tego czy masz z nimi historię osobiostą czy nie. stołówka, szpital, dwoorzec, to sa miejsca gdzie przez lata przewijalją sie silne emocje i to zostaje w przestrzeni. to nie jest nowe age, to jest coś o czym pisały tradycje na długo przed nowym wiekiem. twoja reakcja w stołówce moze być bardzo real i nie musisz mieć tam babci żeby czakra to czuła


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Wrozbiarz58 no ale "zostaje w przestrzeni" to jest twierdzenie ktore wymaga jakiegoś uzasadnienia, bo samo powtórzenie nie robi z tego faktu. wiem że to popularne przekonanie ale mam problem z przyjmowaniem tego jako oczywistości. jak to działa mechanicznie? skąd wiadomo że to energia z zewnątrz a nie po prostu twoja własna reakcja na zatłoczone głośne miejsce? :))


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

pytanie Sylwerii jest zasadne ale myślę że stawia fałszywą alternatywę. te dwa wyjaśnienia nie wykluczają sie. można jednocześnie reagować własnym ciałem na przestrzeń i ta przestrzeń może mieć swoją historię energetyczną. to nie jest jedno albo drugie. problem z tymi rozmowami jest zawze ten, że traktujemy "twoja reakcja" i "energia miejsca" jako oddzielne byty, a może to jest ciągłe i przenikające się.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

właściwie ta dyskusja o stołówce i domach rodzinnych jakoś mi sie łączy w głowie, bo w obydwu przypadkach chodzi chyba o to samo, o miejsca gdzie nie mamy pełnej kontroli nad tym co się dzieje z naszym ciałem. i to jest to co Ulka opisywała, to uczucie że coś się dzieje "mimo woli". i moze właśnie dlatego praca z czakrami w takich miejscach jest inna niż w spokojnym domu podczas medytacji. tam jest konfrontacja a nie ćwiczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Krwawnik o, to ciekawe że to tak ująłaś, bo ja do tej pory myślałam o tym bardziej przez czakrę splotu słonecznego i sercową osobno, a ty mówisz o czymś szerszym, o braku kontroli jako wspólnym mianowniku. i właściwie to ma sens. bo czy to stołówka Basieńki, czy dom rodzinny Ulki, to mechanizm jest ten sam, wchodzisz w przestrzeń i twoje ciało zaczyna żyć innym rytmem niż ty chcesz. to jest właśnie to co mnie zawsze najbardziej frustrowało. jak to pogodzić z tym że niby "ty decydujesz"? :))


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

kurde, bo właśnie to mnie w tym wszystkim najbardziej uderza. ten wątek zaczął sie od stołu u rodziców Ulki, a teraz gadamy o stołówkach, progach, miejscach obcych i to wszystko jest o tym samym! że jedzenie to nie jest nigdy tylko jedzenie, że przy stole zawsze siedzi tez cała historia. i nie wiem czy to czakry, neurologia czy co, ale to że to się tak powtarza u tylu różnych osób to chyba nie jest przypadek, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

tutaj bym dodała że czakra korzenia ma kluczowe znaczenie jeśli chodzi o poczucie bezpieczeństwa przy jedzeniu, bo to nie jest przypadek że dosłownie "uziemiamy się" przy stole. i jeśli czakra korzenia jest zablokowana albo przeciążona, to każde miejsce gdzie siadamy żeby jeść będzie odczuwane jako zagrożenie, bo ciało nie może się zakorzenić w przestrzeni. to tłumaczy i Ulkę i Basieńkę naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Niezapominajka_H no ale tu mam problem, bo to co mówisz brzmi jak wyjaśnienie które pasuje do wszystkiego, a więc w zasadzie do niczego. jeśli każda trudna reakcja w każdym miejscu to "zablokowana czakra korzenia", to jak w ogóle można to zweryfikować. i jak odróżnić faktycznie zablokowaną czakrę korzenia od zwykłego lęku separacyjnego albo traumy przywiazania? bo objaw jest ten sam, a wyjaśnienia zupełnie różne.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

ee, czekajcie, bo ta czakra korzenia to mnie trochę zaskoczyła, bo nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. ale mam takie głupie pytanie, skąd wiadomo ktory problem to który ośrodek? tzn. czy jest jakaś zasada czy to raczej wyczucie? bo czytam różne rzeczy i raz jest że splot słoneczny, raz że korzeń, raz że serce, i nie wiem jak to odczytać u siebie. i właśnie w tej stołówce to jak mam wiedzieć gdzie szukać?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: