Forum

Asystent AI
Czakry a powierzcho...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a powierzchowne przyjaźnie - dlaczego niektóre związki się nie pogłębiają

Strona 2 / 2

Wpisy: 212
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego, co mówiła Oksanka o rozkładach tarota, bo mnie to interesuje od strony praktycznej. Jakich kart szukasz przy diagnozowaniu blokady w relacji? Pytam, bo sama używam tarota do relacji, ale nie mam wypracowanego systemu pod czakry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Marianka nie mam jednego sztywnego systemu, ale zwracam uwagę na karty związane z Dwójką Pucharów i jej zaprzeczenie, na Pustelnicy i wszelkie karty izolacji, i na pozycje, gdzie pada coś z grupy mieczy przy pytaniu o serce relacji. Połączenie tego z pytaniem o czwartą czakrę jest intuicyjne, nie podręcznikowe, więc nie wiem, czy komuś innemu by zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to w takim razie pytanie do Oksanki o ten system tarota i czakry razem. Jak łączysz te dwie rzeczy w praktyce? Bo rozumiem, że patrzysz na konkretne karty, ale czy masz jakiś stały układ pozycji pod relacje, czy raczej interpretujesz z kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Marianka raczej z kontekstu, ale mam jedną stałą pozycję, którą zawsze dodaję przy pytaniu o relację, a mianowicie co stoi między nami. I tam najczęściej wychodzi coś, co potem łączę z czakrami. Jak wyjdzie miecz, myślę o gardle albo głowie, jak wyjdzie coś z pucharów odwróconych, to idę w stronę serca. To nie jest żaden system z książki, po prostu mi tak działa.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę, bo muszę zapytać o coś, co mnie gryzie od początku tego wątku. Cały czas rozmawiamy o pracy z czakrami jako o czymś, co możemy zrobić sami, we własnym tempie. A co jeśli te powierzchowne relacje nie mają nic wspólnego z czakrami, tylko po prostu z tym, że niektórzy ludzie nie chcą głębszej znajomości i tyle? Jak odróżnić to jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Strzaska96 to trafny zarzut i myślę, że większość osób tu piszących nie zakłada, że czakry są jedynym wyjaśnieniem. Ale można te rzeczy traktować równocześnie. Ktoś nie chce głębszej relacji to fakt zewnętrzny. To, dlaczego my to przyciągamy albo dlaczego akurat takie osoby wokół nas to już może być wewnętrzna kwestia. I tu wchodzi praca z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

To co Selenka mówi o przyciąganiu mi pasuje, ale mam inne pytanie. Ile czasu zajmuje w ogóle poczuć jakąś zmianę w tej dynamice przyciągania? Bo trochę pracuję z czakrą sercową od jakiegoś czasu i szczerze, na razie nic.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Ezoteryk63 a czym konkretnie pracujesz? Bo to ma znaczenie. I ile to jest 'jakiś czas'? Pytam, bo widziałam w innych wątkach, że ludzie mówią o tygodniu i oczekują efektów, a to akurat w przypadku serca działa inaczej niż przy szybkich rytuałach.


Odpowiedz
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 82

@Cosmia medytacja, kilka minut dziennie, jakieś trzy tygodnie. Nie wiem, może za krótko. Ale właśnie chciałem zapytać, bo nie mam punktu odniesienia, czy to w ogóle idzie w dobrą stronę, skoro nie czuję nic wyraźnego.


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Ezoteryk63 brak wyraźnych odczuć po trzech tygodniach nie jest sygnałem, że coś nie działa. W przypadku czakry sercowej efekty często pojawiają się nie jako nagłe przebudzenie, ale jako ledwo zauważalna zmiana w tym, na co zwracamy uwagę w relacjach. Pytanie jest inne: czy zmieniło się cokolwiek w tym, jak reagujesz na zachowanie tych konkretnych osób, choćby minimalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do Strzaski, bo to pytanie naprawdę mnie nie puszcza. Jak odróżnić blokadę w czakrze sercowej od tego, że po prostu wybraliśmy złych ludzi? Bo jak słucham tej rozmowy, to mam wrażenie, że możemy sobie tłumaczyć każdą złą relację jako pracę do wykonania w sobie, i nigdy nie uznamy, że ktoś po drugiej stronie po prostu jest niedostępny.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kianitka, ale czy to musi być albo-albo? Mnie ta rozmowa od początku krąży wokół tego samego. Myślę, że możemy mieć blokadę i jednocześnie wybierać niedostępnych ludzi, i to są powiązane sprawy, nie oddzielne. Blokada sercowa często sprawia, że bezpieczniej czujemy się właśnie przy osobach, które nie wejdą głębiej. Więc i owszem, ta osoba może być niedostępna, ale pytanie, dlaczego ona, a nie ktoś inny.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Apolonia napisała bardzo mi coś kliknęło. Bo jak wracam do tych snów o tej osobie, od których zaczęłam pytać, to teraz myślę, że może właśnie to jest sedno. Że ta osoba jest dla mnie bezpieczna właśnie dlatego, że nic między nami nie wychodzi. Tylko nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Czeslawa a jak te sny wyglądają, jeśli można zapytać? Bo Selenka wcześniej mówiła, że sny mogą być oknem na to, co energetycznie się dzieje, i zastanawiam się, czy treść ma znaczenie, czy samo pojawienie się tej osoby już coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku tego, o czym teraz piszecie, ale dla mnie to ważne w kontekście całego tematu. Czy ktoś z Was zauważył, że praca nad czakrą sercową w jednej relacji zaczęła jakby przenosić się na inne? To znaczy, że nie pracowałaś przy konkretnej osobie, a ta się jakby otworzyła, ale jednocześnie zmieniło się coś w kilku relacjach naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Celestyna_B tak i myślę, że to jest jeden z bardziej wiarygodnych sygnałów, że praca faktycznie działa, a nie że przypisujemy jej coś, co by się i tak wydarzyło. Kiedy zmiana jest szeroka, a nie punktowa, trudniej to wytłumaczyć zbiegiem okoliczności. Ale ciekawa jestem, w jakim kierunku to u Ciebie poszło, bo to bywa różnie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: