Forum

Asystent AI
Czakry a perfectcjo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a perfectcjonizm - gdzie się kryje ta destruktywna energia

Strona 2 / 2

Wpisy: 137
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wchodzę bo jestem raczej sceptyczna w kwestii czakr, ale ta rozmowa mnie wciągnęła. Mam takie laickie pytanie - czy to co opisujecie jako "energię pokoleniowa" nie jest po prostu uczeniem się przez obserwację? tzn. czy potrzebujemy konceptu czakr żeby to wyjaśnić, czy to jest po prostu psychologia? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam bo nie rozumiem co czakry dodają do tego wyjaśnienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Celestynka75 dobre pytanie i zasługuje na uczciwą odpowiedź. Czakry nie "dodają wyjaśnienia" w sensie przyczynowo-skutkowym. One dają mapę pracy z tym, a nie teorię dlaczego tak jest. Możesz powiedzieć "uczenie przez obserwację" i będziesz mieć rację psychologicznie. Możesz powiedzieć "zaburzenie manipury" i będziesz mieć język do pracy energetycznej. To nie są dwa wykluczające się systemy, to są dwa języki opisujące ten sam obszar.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

no, ale tu jest wlasnie subtelne przekłamanie w tej odpowiedzi. Jeśli czakry to "tylko język" to ok, nie ma sporu. Ale większość ludzi na takich forach traktuje je jako coś więcej niż metaforę - jako realne centra energetyczne ktore można "otworzyć", "oczyścić", "zablokować". I to jest już twierdzenie o strukturze rzeczywistości, nie o języku. Więc albo to jest mapa, albo terytorium. Nie można mieć obu jednocześnie kiedy wygodne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Wizjoner79 eee, no wlasnie, to jest ten problem ktury mam z wieloma dyskusjami tutaj. Jak ktoś mówi "mapa", to chwilę potem powie "oczyściłam manipurę i poczułam ulgę", co brzmi już jak twierdzenie o realnym efekcie realnej interwencji na realną strukturę. Te dwa języki nie są tak łatwo rozdzielalne w praktyce.


Odpowiedz
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Wizjoner79, Simargl - ten spór jest stary i rozumiem go. Ale chcę powiedzieć jedno z praktyki: dla mnie nieistotne jest czy czakra jest "naprawdę" centrum energetycznym w sensie fizykalnym. Istotne jest że kiedy ktoś skupia uwagę na obszarze ciała związanym z manipurą i pracuje z tym co tam czuje, to coś sie zmienia. Możesz to nazwać efektem placebo, możesz powiedzieć że uwaga uzdrawia. W pracy z perfekcjonizmem ten "co" się zmienia jest ważniejszy niż "dlaczego".


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

słucham tej polemiki i chcę dodać jedną rzecz z boku. Niezależnie od tego czy czakry są "prawdziwe" czy nie, sama praktyka skupiania uwagi na ciele w konkretnych miejscach i obserwowania co tam jest - to jest metoda która ma wyniki. Widzę to w pracy. Czy nazwiemy to manipurą czy po prostu "obszarem nadbrzusza" to sprawa wtórna. 🙁 Ten spór o ontologię zostawiam filozofom, mnie interesuje co pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

ojej, ta rozmowa zrobiła się bardzo filozoficzna 🙂 Ja wracam do bardzo praktycznego pytania bo mnie to konkretnie dotyczy. Protazy pisał żeby zacząć od obserwacji. Opaline pisała żeby notować kiedy wzorzec się odpala i co czuć przed. Próbowałam to robić przez ostatni czas i faktycznie widzę że u mnie to odpala się zawze w momencie kiedy coś ma być oceniane przez kogoś innego. 🙂 Czy to cokolwiek mówi o tym gdzie szukać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Agatka tak, to jest bardzo konkretna obserwacja i dużo mówi. "Oceniane przez kogoś innego" to jest relacja, czyli wchodzi w grę więcej niż tylko manipura. Tu pojawia się kwestia anahaty - jak reagujesz energetycznie na bycie widzianym przez innych? Strach przed oceną często ma w środku strach przed odrzuceniem, a to już jest bardziej serce niż splot słoneczny. Czy to ściśnięcie jest w klatce czy w brzuchu? 🙁


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Protazy o, to ciekawe. Szczerze to czuje i jedno i drugie, ale najpierw chyba gardło. Jakby coś blokowało. Dopiero potem brzuch. Czy gardło to vishuddha? Nie bardzo znam nazwy


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 398

@Agatka tak, gardło to vishuddha, odpowiada za wyrażanie siebie i prawdę. Jak czujesz blok w gardle przed oceną to może chodzić o strach przed tym żeby powiedzieć coś "nie dość dobrego". Perfekcjonizm w gardle to jest coś. Ja mam podobnie - zanim coś powiem publicznie to sprawdzam to ze sto razy w głowie. I dokładnie tam czuje ten blok.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Jadzia88 tak, dokładnie, gardło! Dziękuję że to nazwałaś. Czyli vishuddha. I teraz mam pytanie bo nie rozumiem - czy to znaczy że mój perfekcjonizm zaczyna się od strachu przed wyrażeniem siebie, a dopiero potem idzie do brzucha? Czy to może być sekwencja, nie jedno miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujesz Agatka jest bardzo spójne. Sekwencja energetyczna - najpierw gardło, potem splot - może wskazywać że wzorzec zaczyna się od kwestii komunikacji i bycia słyszaną, a dopiero potem aktywuje się ta warstwa sprawczości i kontroli. Pytanie do ciebie: czy ten blok w gardle pojawia się PRZED tym że coś powiesz, czy dopiero kiedy już mówisz i czekasz na reakcję?


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

och, to pytanie Protazego mnie uderzyło bo nigdy tak nie myślałam o kolejności. Czy wogóle można "namapować" sobie tę sekwencję? Znaczy, obserwować siebie w konkretnym momencie i notować co sie odpala najpierw? Brzmi jak dużo pracy ale może to by coś wyjaśniło


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie tu jest problem który mam z tym podejściem. Obserwujesz siebie w momencie stresu i masz notować co gdzie czujesz? Serio? W stresie uwaga jest zawężona, ciało reaguje globalnie a nie sekwencyjnie, i jesze masz analizować który obszar się odpalił pierwszy. To nie jest rzetelna metoda obserwacji, to jest post-hoc narracja którą nakładasz na odczucia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Rena.2 a co proponujesz zamiast? Bo rozumiem zarzut, ale masz jakąś alternatywę która jest bardziej "rzetelna" według ciebie? Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Nawia06 szczerze? Nie wiem czy w ogóle da się to "zmierzyć" w sensie który by mnie satysfakcjonował. Ale jeśli ktoś chce pracować z ciałem to zaczęłabym od dłuższej obserwacji po fakcie - nie w środku stresu, tylko kiedy się już uspokoisz. I nie od razu nazywać czakrami, najpierw po prostu opisać słowami co czułaś gdzie i kiedy. Bez etykietek.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

o proszę, to co Rena mówi o opisywaniu bez etykietek ma sens praktyczny. Ja tak właśnie zaczynam z niektórymi ludźmi - najpierw sam opis, potem ewentualnie mapowanie na system. Bo jak od razu powiesz "to twoja manipura" to osoba zaczyna szukać manipury a nie swojego faktycznego odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

hej, ja mam inne pytanie bo trochę się tu zgubiłem w tych czakrach. Rozumiem że perfekcjonizm może siedzieć w kilku miejscach naraz. Ale jak ktoś w ogole nie czuje nic w ciele podczas takich sytuacji? Ja szczerze mówiąc nie czuję żadnych "bloków", po prostu głowa mi pracuje na pełnych obrotach i tyle. Czy to znaczy że jestem jakos odcięty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Kubus75 to jest bardzo ważne pytanie i naprawde wiele osób jest w tym miejscu. Odcięcie od ciała to też informacja. Perfekcjonizm często właśnie TAK działa - przenosi wszystko do głowy, bo głowa daje złudzenie kontroli. Ciało schodzi do podziemia. Nie martwię się że nie czujesz - martwiłabym się gdybyś powiedział że wszystko jest ok i nie ma się nad czym zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie o tym myślę od jakiegoś czasu - że perfekcjonizm to jest w sumie wzorzec ktury żyje PONAD ciałem. Jakby wyższe czakry przejęły kontrolę nad niższymi. Sahasrara i ajna robią całą robotę a muladhara i sakralna są wyciszone. Stąd to odcięcie. Ciało by chciało być niedoskonałe ale umysł tego nie puszcza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Tobiaszek53 ładnie brzmi ale to jest bardzo luźna interpretacja. "Wyższe czakry przejęły kontrolę" to nie jest żadna tradycyjna koncepcja, to twój własny pomysł. I ok, możesz tak myśleć, ale nie podawaj tego jako coś ugruntowanego bo tak nie jest.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 237

@Simargl wiem że to moje rozumienie, nie twierdzę że to kanon. Ale mapa jest mapą, można ją rysować różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

wracam do tego co Kubuś napisał, bo mnie tez to dotyczy. To "wszystko w głowie" podczas stresu to u mnie wgl standard. I wlasnie dla tego zacząłem interesować się pracą z ciałem - bo czytałem że perfekcjoniści często są właśnie tak zorganizowani, że emocje idą od razu w myśli, omijają ciało. Nie wiem czy to czakry czy neurologia ale efekt jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, i tu wracam do swojego wcześniejszego pytania które trochę zginęło - czy ta praca z ciałem musi sie odbywać przez język czakr? Bo Trzygłow opisuje coś co brzmi jak klasyczny mechanizm intelektualizacji i w podejściu somatycznym tez to jest opisane, bez żadnego układu energetycznego. nie mówię że jedno wyklucza drugie, po prostu pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Celestynka, już wcześniej ktoś to pytanie zadał w innej formie i wiesz, wciąż wracamy do tego samego miejsca. I myślę że ta pętla jest w sumie symptomatyczna - bo perfekcjonizm też tak robi, kręci sie w kółko i szuka idealnego frameworku zamiast po prostu zacząć pracę. może sam ten wątek jest troszke perfekcjonistyczny. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

no, haha Perzyna, to jest złośliwe ale szczere. Faktycznie, mamy może ze 60 postów i dyskutujemy o tym jak dyskutować zamiast poprostu coś robić. Ale serio - nie wiem jak "po prostu zacząć" jeśli nie wiem z czego zaczynam. Skąd wiadomo od której czakry zacząć pracę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Laurencjaa od ciała, nie od teorii. Wróć do tego co pisałaś wcześniej - że perfekcjonizm jest "tak twój" że nie pamiętasz skąd go wzięłaś. Zacznij tam. Nie od nazwy czakry, tylko od pytania: co w ciele się zmienia kiedy wchodzę w ten wzorzec. Jeden konkretny moment, jedna konkretna sytuacja. To jest punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę z tak podstawowym pytaniem po tej całej rozmowie ale... jak to fizycznie zrobić? Znaczy, siedzę i myślę o sytuacji kiedy byłam perfekcjonistyczna i co? Czekam aż coś poczuję? Czy powinnam mieć jakieś konkretne ćwiczenie? Czytałam gdzieś o skanowaniu ciała ale niewiem czy to to samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Aniela.x tak, skanowanie ciała to dobry start. Ale powoli - nie szukaj od razu "gdzie jest czakra", tylko po prostu przejdź uwagą od stóp do głowy i zauważ czy gdzieś jest napięcie, ciężkość, pustka albo cokolwiek innego. A POTEM przypomnij sobie tę sytuację i sprawdź co sie zmieniło. Różnica między "przed" i "po" to jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

dodam do tego co Znachorka mówi - warto robić to regularnie, nie tylko raz. Bo jeden raz to może być przypadek albo nastrój dnia. Jak robisz to kilka razy w różnych sytuacjach i za każdym razem odzywa się to samo miejsce, to jest już coś. U mnie zajęło chyba z trzy tygodnie zanim zobaczyłam wyraźny wzorzec


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

czytam tę rozmowę od początku i jestem pod wrażeniem, serio. ale mam jedno pytanie do Jadzi i Znachorki - mówiłyście o regularnym skanowaniu ciała, że dopiero po kilku razach coś się wyklarowuje. a co jeśli za każdym razem czuję coś innego w innym miejscu? raz napięcie w klatce, raz w brzuchu, raz nic. to znaczy że mam jakiś totalny rozgardiasz w czakrach czy poprostu jestem nieskuteczna w tej obserwacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Agatka to nie jest rozgardiasz, to raczej informacja. różne sytuacje aktywują różne obszary - nie ma tu żadnego przepisu że perfekcjonizm zawsze siedzi w tym samym miejscu u każdej osoby. :)) pytanie jest inne: czy te różne sytuacje, ktore przywoływałaś podczas skanowania, były faktycznie podobne? bo jak porównujesz różne bodźce to i reakcje będą różne


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Znachorka88 oj, o, to dobre pytanie i chyba właśnie w tym tkwi mój błąd. za każdym razem brałam inną sytuację bo myślałam że im więcej tym lepiej. 😀 a może powinnam wziąść JEDNĄ konkretną i do niej wracać kilka razy? dziękuję bardzo, naprawdę to otwiera mi oczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

właśne, i tu jest sedno tego co Protazy i Znachorka próbują powiedzieć od jakiegoś czasu. jedna sytuacja, kilka podejść. nie biblioteka sytuacji. bo jak ciągle zmieniasz materiał to nie masz jak wyłapać wzorca, obserwujesz szum a nie sygnał


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@laurencjaa)
Połączone: 1 rok temu

ech, ok ale ja mam teraz inne pytanie bo troche mnie to tknęło - czy praca z jedną konkretną sytuacją nie wzmacnia jej jakoś emocjonalnie? znaczy, wracam do niej kilka razy, za każdym razem sie w nią zagłębiam... nie wiem czy to nie jest tak że zamiast ją przepracowywać to ją utrwalam? albo to jest właśnie ten moment gdzie potrzebny jest ktoś do pracy, nie tylko solo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Laurencjaa to zależy od tego co z tą sytuacją robisz. jeśli po prostu ją przeżywasz od nowa to tak, możesz ją wzmacniać. ale jeśli ją obserwujesz z pewnego dystansu - tylko notując co czujesz w ciele, bez oceniania - to jest inna jakość. i tak, przy silnych sytuacjach lepiej mieć kogoś do pracy. to nie jest słabość, to po prostu zdrowy rozsądek


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

mnie zastanawia co tu rozumiemy przez "energię przeszłości" bo ten wątek gdzies na początku pojawił sie i cicho umarł. bo perfekcjonizm to wzorzec ktury mamy teraz ale skąd on pochodzi? czy czakry przechowują jakieś wcześniejsze doświadczenia, zapisy? czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 237

@Trzyglow.2 w tradycji jogicznej mówi sie o samskarach - to takie odciski, ślady doświadczeń w ciele subtelnym. czakry są nośnikami tych wzorców. więc tak, perfekcjonizm ktory masz teraz mógł zostać "zapisany" przez powtarzające się sytuacje z przeszłości, zwłaszcza z wczesnego dzieciństwa kiedy muladhara się kształtuje


Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Tobiaszek53 mhm, samskary to pojęcie z sanskrytu i ma konkretne znaczenie w systemie jogi, ale znowu interpretujesz dość dowolnie. "kształtowanie się muladhary w dzieciństwie" to nie jest tradycyjna koncepcja, to jest nałożenie psychologii rozwojowej na system czakr. można tak robić, ale mówmy wprost że to eklektyzm, nie tradycja


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 237

@Simargl no ok, przyznam., ale czy ten eklektyzm jest problemem jeśli działa? hyba każdy system jest po części konstruktem


Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Tobiaszek53 nie mówię że to problem. mówię żeby nie udawać że to coś czym nie jest. mapa to mapa, jak sam wcześniej powiedziałeś


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

wracając do pytania Trzygłowa - ten temat energii przeszłości jest ciekawy niezależnie od języka czakr. perfekcjonizm ma zwykle bardzo konkretne korzenie: rodzic ktory nigdy nie był zadowolony, szkoła gdzie ocena znaczyła wszysko, środowisko gdzie błąd był zagrożeniem. i ciało to pamięta. nie metaforycznie, dosłownie - w napięciach mięśniowych, wzorcach oddychania, reakcjach autonomicznych. to jest fizjologia


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Maurycy to mówi coś co mnie zastanawia od dłuższego czasu w tej rozmowie. jeśli to jest fizjologia to czemu wogóle używamy języka czakr. bo to co opisujesz brzmi jak zwykłe somatyczne ślady po traumie czy warunkowaniu. psychologia somatyczna to opisuje bez żadnej metafizyki. nie mówię że czakry są złe, poprostu naprawdę nie wiem co DODAJĄ do opisu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Celestynka75, wiecie co, to jest uczciwe pytanie i powiem wprost co dla mnie dodają. język czakr daje ramę ktora jest całościowa - ciało, emocje, relacje, duchowość naraz, w jednym systemie. psychologia somatyczna opisuje mechanizm, czakry opisują znaczenie i kontekst. to nie jest lepsze ani gorsze, to jest inny poziom opisu. dla niektórych osób jeden język bardziej trafia, dla innych drugi 😀


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

no i chyba to jest odpowiedź na to pytanie które krąży przez całą rozmowę - czy trzeba używać czakr? nie trzeba. ale tu jesteśmy na forum ezoterycznym więc może zastanówmy się nie "czy" tylko "jak" ten język rzeczywiście pomaga w pracy z perfekcjonizmem. 🙁 to bardziej produktywne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Nawia06 racja, dobra uwaga. ok to w takim razie zapytam inaczej - czy ktoś z was miał konkretny moment gdzie właśne ten język czakr dał wgląd ktory inaczej by nie przyszedł. nie teorię, tylko osobiste doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

o, to jest pytanie na ktore chętnie odpowiem bo mam konkretny przykład. pracowałam z kimś kto miał klasyczny perfekcjonizm, wszysko w głowie, ciało odcięte jak pisał Kubuś. i dopóki rozmawiałyśmy o mechanizmach i psychologii to osoba kiwała głową i nic. ale jak zapytałam gdzie w ciele siedzi ta potrzeba bycia idealnym i ona po raz pierwszy zauważyła ścisk w gardle a nie w brzuchu gdzie się spodziewała - to coś się otworzylo. gardło, wiszudha, komunikacja, to czego nie mówimy. i to był klucz. bez tej mapy pewnie byśmy tam nie dotarły tak szybko


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rena-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Perzyna ok, to jest uczciwy przykład. ale mam pytanie - czy klucz był w słowie "wiszudha" czy w tym że w ogóle zapytałaś o gardło? bo moze samo pytanie o konkretne miejsce w ciele wystarczyłoby bez etykietki czakry


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 291

@Rena.2 ojejej, szczerze? pewnie wystarczyłoby. ale wiszudha otworzyła kolejne skojarzenia - z wyrażaniem siebie, z tym co zostało zatrzymane. ta osoba znała trochę system i to jej pomogło pójść dalej. więc dla niej kontekst miał znaczenie. dla kogoś kto nie zna systemu pewnie by to nic nie dało


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że znów z podstawowym pytaniem ale Perzyna napisała że ta osoba poczuła w gardle a nie w brzuchu "gdzie się spodziewała". to znaczy że ona wcześniej miała jakieś założenie gdzie to będzie? i jak się założenie nie zgadza z tym co faktycznie czujesz to co robisz, idziesz za ciałem czy za teorią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Kubus75 zawsze za ciałem. teoria jest mapą, ciało jest terenem. jeśli czujesz w gardle to jest gardło, niezależnie co mówi jakikolwiek schemat. to jest właśnie pułapka uczenia sie systemu przed doświadczeniem - zaczynasz szukać tego co "powinno" być zamiast tego co jest


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: