to nie jest tylko spekulacja, jest coś w tym. w pracy z ciałem i kamieniami widze wyraźnie że osoby z chronicznym napieciem w obszarze gardła i szczęki często mają charakterystyczne ustawienie barków i głowy, jakby cofniętą szyję. to może być efekt wieloletniego wzorca "połykania słów". czy to jest wpływ na fizyczne cechy? powiedziałabym że pośrednio tak bo mięśnie modelują postawę a postawa z czasem wpływa na strukturę. ale to idzie latami, nie tygodniami
kurde, to jest mocne co Turmalinka mówi. czyli cofnięta szyja i barki do przodu mogą być widocznym znakiem że ktoś ma problem z przyznawaniem się? zawze myślałem że to kwestia ergonomii i siedzenia przy komputerze. a jak odróżnić jedno od drugiego?
ok zatrzymuję się na chwilę bo to jest coś o czym warto powiedzieć wprost. zaczęliśmy od pytania Bronisi o fizyczne cechy i nagle mamy tezę że cofnięta szyja to znak blokady wiszuddhy. czy zdajemy sobie sprawę jak łatwo to może pójść w złą stronę? zacznijmy diagnozować ludzi po sylwetce i będziemy mieć problem. to jest obserwacja ktora może być trafna dla konkretnej osoby w konkretnym kontekście ale nie generalizujmy tego na "taka sylwetka = taka blokada"
