Forum

Asystent AI
Czakry a intuicja -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a intuicja - jak rozwijać instynkt i przeczucia

Strona 2 / 2

Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może naiwne, ale jak się tego uczyć jeśli nie do końca znasz karty? Bo u mnie jest tak, że przy każdej karcie i tak najpierw sprawdzam co znaczy, więc nie mam nawet szansy żeby poczuć cokolwiek zanim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Arkania Dla mnie to właśnie argument żeby zacząć pracować z kartami zanim za bardzo wejdziesz w podręczniki. Intuicja przy kartach jest łatwiej dostępna kiedy obrazy są jeszcze świeże i nieobciążone znaczeniami. Ale to zależy od talii - przy niektórych symbole są na tyle silne, że obraz i tak coś mówi zanim sięgniesz po opis.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To wracając do tego strojenia, o którym mówiliśmy - czy praca z kartami może być właśnie tym ćwiczeniem? Że to jest codzienny trening rozróżniania sygnał kontra analiza, zamiast osobnych technik na ajnę?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To wracając do tego strojenia, o którym mówiliśmy - czy praca z kartami może być właśnie tym ćwiczeniem? Że to jest codzienny trening rozróżniania sygnał kontra analiza, zamiast osobnych technik na ajnę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 Tak, i to jest chyba jedno z lepszych podejść, szczególnie dla kogoś kto dopiero zaczyna. Karty dają ci codzienny pretekst do obserwacji siebie, a przy okazji uczysz się odróżniać "wiem bo znam symbol" od "czuję coś zanim zdążę pomyśleć". Ale powiedz mi - czy masz teraz jakiś stały rytuał z kartami, czy to na razie teoria?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Rasphul Na razie bardziej teoria, bo nie mam żadnej talii. Myślałam żeby kupić, ale nie wiem od czego zacząć. Ale to chyba nie jest temat na ten wątek.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Keijla92 Talia to temat na osobny wątek, ale jedno mogę powiedzieć: nie zaczynaj od tej, która wygląda najładniej. Wróćmy jednak do sedna - mówiłaś wcześniej, że intuicja u ciebie to nagłe myśli. Czy to przydarza ci się częściej w konkretnych sytuacjach, czy losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie sobie myślę, że może robię to całkowicie odwrotnie. Próbuję rozwijać intuicję przez skupianie się na ajnie, medytacje, wizualizacje indygo - a tu wynika z rozmowy, że kluczem jest po prostu codzienna obserwacja. To trochę rozczarowujące, ale też ulga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Galia Rozczarowanie rozumiem, ale nie powiedziałbym że tamte techniki są bezużyteczne. Pytanie brzmi - kiedy medytujesz na ajnę, to co potem? Czy wracasz do codzienności i nic nie obserwujesz, czy jednak coś z tego zabierasz?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Hellan Szczerze? Wracam i nic nie obserwuję. Traktuję medytację jako oddzielną rzecz, a resztę dnia jak resztę dnia. Chyba tego mi właśnie brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Galia opisuje to bardzo częsty schemat - praktyka duchowa w jednym pudle, reszta życia w drugim. I potem dziwi nas, że nic się nie przekłada. Ajna nie jest wyjątkiem, ten sam problem dotyczy praktycznie każdej czakry, na której pracujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Lurisk A jak to połączyć? Bo rozumiem, że chodzi o jakieś przenoszenie uważności poza medytację, ale to brzmi dość mgliście. Co konkretnie robisz żeby to nie było oddzielne pudło?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Caroletta Dla mnie osobiście to były małe punkty zakotwiczenia w ciągu dnia. Nie kolejna medytacja, tylko dosłownie pauza przed decyzją - nawet małą - i zapytanie siebie co czuję zanim zacznę myśleć. Brzmi banalnie, ale różnica po kilku tygodniach jest zauważalna.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że to wymaga pamiętania o tym ciągle, a ja na przykład zanim sobie przypomnę że mam zrobić pauzę, już podjąłem decyzję i pojechałem dalej. Jak to trenować kiedy tempo życia jest szybkie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Young A czy to jest problem z tempem życia, czy z tym że ta pauza jeszcze nie jest nawykowa? Bo nawyk buduje się właśnie przez powtarzanie nawet tych małych, nieudanych prób. Że nie złapałeś się w czas to też jest obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że ta cała rozmowa zaczęła od ajna i czakr, a skończyliśmy na budowaniu nawyków uważności. Nie mówię, że to źle, bo jest sens w tym co mówicie - ale czy ktoś jeszcze pamięta czy jest jakaś praktyka specyficznie dla ajna, a nie ogólna mindfulness?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Arkania Dobre spostrzeżenie. Techniki stricte pod ajnę to między innymi trataka, czyli wpatrywanie się w punkt świecy lub geometryczny symbol, oraz wizualizacja indygo w okolicach czoła przy jednoczesnym spokojnym oddechu. Ale - i to jest ważne - te techniki nie zastąpią tego o czym mówił Lurisk. One otwierają, a obserwacja codzienna utrwala.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, ale trataka to chyba coś zupełnie innego niż czakry? Kojarzę to z hinduską jogą wzroku, nie z energetyką. Czy to na pewno chodzi o ajnę, a nie o oczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Dagma Trataka jest techniką koncentracji, ale tradycyjnie wiąże się z rozwojem "trzeciego oka" właśnie dlatego, że wzmacnia skupienie w punkcie między brwiami. Oczy fizyczne są tu środkiem, nie celem. To nie wyklucza jej związku z ajną, wręcz odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiedziałam o tratace, brzmi ciekawie. Ale mam pytanie może podstawowe - czy ajnę można przepracować zbyt mocno? Słyszałam że zbyt intensywna praca z wyższymi czakrami bez zakorzenienia może być destabilizująca.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Loreta.5 To jest realna kwestia, nie straszenie. Praca z ajną bez stabilności w niższych czakrach, szczególnie muladharze, może nasilać dysocjację, nadmierną analizę albo poczucie oderwania od rzeczywistości. Nie znaczy to że trataka jest niebezpieczna, ale warto wiedzieć jak się czujesz w ciele zanim zaczniesz intensywną pracę z górą.


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@Hellan A jak rozpoznać że jest ta dysocjacja? Bo ja czasem mam takie poczucie że "odpływam" przy medytacji i zawsze myślałam że to dobrze, że to głębokość transu. Teraz nie jestem pewna.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kalinei To zależy od tego co masz na myśli przez "odpływanie". Jeśli po medytacji wracasz do siebie normalnie i funkcjonujesz sprawnie, to raczej spokojnie. Jeśli po sesjach czujesz się rozkojarzna, masz problem z koncentracją w codziennych sprawach albo czujesz się jakby rzeczy nie były do końca realne - to jest sygnał, żeby sprawdzić zakorzenienie.


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@Arat to znaczy, że jeśli wracam normalnie i funkcjonuję ok, to odpływanie w medytacji nie jest złe? Bo teraz zastanawiam się, czy kiedykolwiek miałam ten drugi rodzaj. Chyba nie, ale nie jestem pewna jak to odróżnić w praktyce.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kalinei Powiem tak - nie szukaj różnicy podczas medytacji, tylko po niej. Wychodzisz z sesji i co? Jeśli masz ochotę zjeść obiad, zadzwonić do kogoś, zabrać się za coś konkretnego - jesteś tu. Jeśli siedzisz i nie wiesz co ze sobą zrobić przez pół godziny, to już inny sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe rozróżnienie, bo ja po medytacjach na ajnę często mam po prostu ochotę siedzieć dalej i nic nie robić. Nie wiem czy to relaks, czy właśnie to rozkojarzenie o którym mówił Hellan.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Galia A jak długo trwa to "siedzenie i nic nierobienie"? Pięć minut spokoju po medytacji to norma, godzina niezdolności do działania to już coś innego.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Hellan Hmm. Chyba z dwadzieścia minut, może trzydzieści. Potem wracam. Ale to bywa różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Do Galii - to co opisujesz brzmi raczej jak głęboka relaksacja, nie dysocjacja. Dysocjacja to nie błogie nierobienie niczego. To poczucie że świat jest jakby za szybą, że nie można się skupić na czymś co powinno być łatwe, albo że straciło się kilka godzin bez poczucia czasu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Rasphul Czyli to są dwa zupełnie różne stany i ludzie je mylą? Bo ja też trochę wrzucałam to do jednego worka.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mylą, i to nagminnie. Błogie odpływanie po medytacji to efekt parasympatyczny, ciało się uspokaja. Dysocjacja to zaburzenie kontaktu ze sobą. Zupełnie różne mechanizmy, zupełnie różne przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, trochę zgubiłem wątek. Zaczęliśmy od intuicji i ajna, potem trataka, teraz dysocjacja - gdzie to wszystko idzie? Nie mówię że źle, ale sam nie wiem już o czym mamy rozmawiać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kanko Połączenie jest prostsze niż myślisz. Ajna to intuicja, ale żeby z niej korzystać musisz być obecny i zintegrowany. Jeśli praktyka ajna cię dysocjuje zamiast ugruntowywać, to sygnał że praca z wyższymi czakrami wyprzedza stabilność niższych. To nie dygresja, to sedno tematu.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Szaman czyli rozumiem, że nie ma sensu skupiać się tylko na ajnie jeśli nie mamy stabilnej podstawy? Ale jak to sprawdzić u siebie? Nie mam żadnego zewnętrznego punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Arkania Zadaj sobie proste pytanie - czy czujesz się bezpiecznie w swoim życiu na co dzień? Nie w sensie duchowym, tylko konkretnie: czy masz poczucie stabilności w sprawach materialnych, relacjach, codziennej rutynie. Muladhara jest właśnie o tym.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Hellan To ciekawe, bo odpowiedź nie jest dla mnie oczywista. Mam rutynę, ale często czuję że jest krucha. Czy to znaczy że muladhara jest słaba?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Krucha rutyna to nie to samo co słaba muladhara. Naprawdę nie warto diagnozować się przez jedno zdanie. Jak czujesz się fizycznie w ciele, w nogach, stopach? Czy masz kontakt z tym że stoisz na ziemi?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Czy to nie jest trochę metaforyczne to "kontakt z ziemią"? Bo widzę że często to się pojawia, ale nie rozumiem co to znaczy dosłownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Dagma Nie aż tak metaforyczne. Chodzi o to czy czujesz stopy na podłodze, wagę ciała, temperaturę. Chodź boso po trawie i zwróć uwagę co czujesz - albo czy w ogóle zwracasz uwagę. To jest właśnie kontakt z ciałem, a nie żadna abstrakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja to zawsze robię boso w domu i nigdy nie myślałam że to ma jakieś znaczenie. To znaczy że uziemiam się nieświadomie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Riksza Świadome i nieświadome to trochę inny temat, ale samo w sobie chodzenie boso i zwracanie uwagi na kontakt ze stopami jest od dawna traktowane jako forma uziemienia. Czy coś czujesz przy tym, czy to czysto mechaniczne?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Rasphul Szczerze? Nie zwracałam uwagi. Teraz pomyślę o tym następnym razem. Ale wracając do intuicji - bo o tym był temat - czy uziemienie naprawdę wpływa na to jak działają przeczucia? Jakoś nie łączę tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Też się zastanawiam nad tym co mówi Riksza. Słyszałam że ajna to czakra intuicji, ale ta rozmowa sprawia że zaczynam myśleć że bez stabilności w muladharze sygnały z ajna są po prostu nieczytelne. Jakby antena działała, ale odbiór jest zaszumiony. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokładnie o to mi chodzi - ta metafora z anteną chyba najlepiej to opisuje. Sygnał może być, ale jeśli odbiór jest zaszumiony przez brak uziemienia, to i tak nic z tego nie odczytujesz. Tylko jak to połączyć praktycznie? Najpierw muladhara, potem ajna, czy można równolegle?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Habbia to nie jest liniowe. Nie pracujesz "najpierw tej, potem tamtej". Chodzi raczej o proporcje i o to, skąd działasz. Jeśli twoja ajna otwiera się szybciej niż masz stabilność w podstawie, to przeczucia będą niestabilne - raz trafne, raz kompletnie chybione. I to jest właśnie mylące, bo ludzie skupiają się na tych trafnych momentach.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Szaman Czyli te niestabilne przeczucia - te raz tak, raz nie - to może być objaw braku uziemienia, a nie słabej ajna? Bo ja długo myślałam że to moja intuicja po prostu jest zmienna.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Caroletta A jak to wyglądało u ciebie? Pytam, bo "zmienna intuicja" może mieć różne przyczyny i nie każda z nich to kwestia czakr.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Szaman Trudno powiedzieć. Przez jakiś czas miałam serię bardzo trafnych przeczuć, potem kilka tygodni kompletnej ciszy i mylnych odczytów. Zbiegało się to trochę ze stresem w życiu codziennym, ale nie byłam pewna czy to związek czy zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten związek ze stresem jest ważny. Stres aktywuje układ współczulny, ciało jest w trybie przetrwania. W takim stanie trudno w ogóle mówić o subtelnych sygnałach z ajna, bo cały system jest zajęty reagowaniem na zagrożenie. To nie jest nawet kwestia czakr, to jest fizjologia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Lurisk Więc to trochę tak, że intuicja działa lepiej kiedy jesteś spokojny? To by tłumaczyło dlaczego niektórym wydaje się że mają przeczucia "przypadkowo", akurat gdy są zrelaksowani.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Jest w tym sporo racji, ale bym nie upraszczał do "spokój równa się intuicja". Niektóre osoby mają bardzo trafne przeczucia właśnie w sytuacjach kryzysowych. To raczej kwestia tego, czy jesteś w kontakcie ze sobą w danym momencie - zrelaksowany czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Rasphul A jak to odróżnić - kontakt ze sobą od zwykłego myślenia życzeniowego? Bo mnie się zdarza że "czuję" coś mocno, a potem okazuje się że po prostu chciałam żeby tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w całej tej rozmowie. Myślenie życzeniowe ma zazwyczaj emocjonalny ładunek - chcesz żeby tak było, boisz się że będzie inaczej. Intuicja bywa bardziej chłodna, neutralna. Ale to naprawdę trzeba ćwiczyć rozróżnianie u siebie, nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Arat to znaczy że można w ogóle nauczyć się to rozróżniać? Czy to jest coś co albo się czuje albo nie? Bo ja zupełnie nie wiem jak miałabym zacząć.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Keijla92 Można, ale wymaga czasu i - tu wracamy do początku tej rozmowy - właśnie tej stabilności, o której mówimy od kilku stron. Jeśli nie wiesz co czujesz w ciele na co dzień, to jak masz rozróżniać subtelne sygnały? Dlatego uziemienie nie jest dodatkiem, tylko podstawą.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: