Forum

Asystent AI
Czakry a fobia społ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a fobia społeczna - gdzie się blokuje energia

Strona 2 / 3

Wpisy: 228
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie może głupie ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o manipurze, o czakrze serca, a jak to się ma do tej fobii społecznej? Bo Pustelka pisała o tym że się boi ludzi, a nie tylko że ją boli żołądek. Czy to nie jest bardziej anahata niż manipura?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Joasia96 to nie jest głupie pytanie, to jest bardzo dobre pytanie. I odpowiedź brzmi, że prawdopodobnie obie. Fobia społeczna to nie jest prosta blokada w jednym miejscu. Strach przed oceną to manipura, poczucie wartości. Ale strach przed odrzuceniem, przed tym że ktoś mnie nie polubi, to już może być anahata, kwestia miłości i przynależności. A wisudha, czakra gardła, to znów inna warstwa, bo tutaj jest lęk przed wyrażeniem siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

No to teraz czuję że mam zablokowane chyba wszystko 🙂 Serio, jak Zenek to tak rozłożył to widzę siebie w każdym z tych opisów. Ten żołądek to jest najwyraźniejszy, ale ten strach przed tym że ktoś mnie odrzuci, że powie coś złego, to też jest ogromne.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Pustelka, a czy ty kiedyś próbowałaś w ogóle pracować z anahatą? Bo to co opisujesz, ten strach przed odrzuceniem, to jest dla mnie bardziej tam niż w manipurze. Manipura to jest twoja siła sprawcza, pewność siebie w działaniu. Ale to głębsze, ta potrzeba akceptacji, to serce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Cosmia nie, właściwe skupiałam się na tym żołądku bo to jest ta fizyczna rzecz którą czuję. A jak pracować z anahatą? Inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

techniki są podobne, ale punkt skupienia inny, okolice mostka, i inne kolory w tradycji, zazwyczaj zieleń. Ale chcę wrócić do czegoś co Zenek powiedział, bo to jest ważne. Mówił o wisudzie i o lęku przed wyrażeniem siebie. Pustelka, ty pisałaś wcześniej że masz problem z zabieraniem głosu w grupie. Czy to jest bardziej, że się boisz co powiedzą, czy że w ogóle nie możesz wydobyć słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Heliotrop i jedno i drugie chyba. Jak już otwieram usta to głos mi drży i czasem mówię szybciej niż myślę, jakbym chciała jak najszybciej skończyć. Ale wcześniej jest ten etap kiedy siedzę i myślę o tym co powiem i przekonuję siebie że to głupie i po co w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Pustelka, to co opisujesz z tym głosem i przyspieszaniem mowy, to jest klasyczny objaw blokady wisuddhi. I te dwie rzeczy które wymieniłaś, ta wewnętrzna cenzura przed wypowiedzeniem się i potem ten pośpiech kiedy już mówisz, to są dwie strony tej samej blokady. Tylko mam pytanie, bo to ważne, czy ten głos który ci drży, to drżenie pojawia się zawsze, czy tylko w określonych sytuacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Leontyna raczej nie zawsze. Z bliskimi osobami jest lepiej, choc tez bywa różnie. Najgorzej jest kiedy mówię do kogoś kogo nie znam albo kiedy muszę coś powiedziec przy większej grupie. Wtedy ten głos to jest katastrofa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To co Pustelka opisuje z tym kontekstem, bliskie versus obce osoby, to jest dla mnie sygnał że wisudha nie jest tutaj jedynym miejscem. Bo jeśli to byłoby czysto gardłowe zablokowanie, to głos drżałby niezależnie od tego kto słucha. Ale jeśli zależy od relacji, od poczucia bezpieczeństwa z daną osobą, to wracamy do serca, do anahaty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Zenek ale czy to nie jest tak że te czakry po prostu ze sobą rozmawiają? Znaczy blokada w jednym miejscu automatycznie wpływa na to co wyżej? U mnie było tak że jak zacząłem pracować z manipurą, to nagle poczułem coś w gardle, jakby tam też coś zaczęło się ruszać. Jakby jedno odblokowało dostęp do drugiego.


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Tytus00 tak, to jest właśnie ta kwestia którą często się pomija. Czakry to nie są osobne szuflady, to jest jeden system i rzeczywiście praca w jednym miejscu może uruchomić reakcję w innym. Ale to też oznacza że czasem efekty są nieoczekiwane. Ty miałeś to jak? To co poczułeś w gardle, to było komfortowe czy raczej nieprzyjemne?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Heliotrop szczerze? Dziwne bardziej niż nieprzyjemne. Takie uczucie jak coś utknęło i próbuje się przecisnąć. Przez kilka dni miałem wrażenie że chcę coś powiedzieć ale nie wiem co. Potem minęło.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

A jak długo pracowałeś z manipurą zanim to poczułeś? Bo dalej nie mam pojęcia czy mówimy o tygodniach, miesiącach, czy czym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Mania kilka tygodni codziennej medytacji. Ale naprawdę codziennej, nie co drugi dzień jak mnie coś natchnie. To chyba ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu ważna uwaga bo widzę że rozmowa idzie w stronę sekwencji, czyli najpierw manipura, potem anahata, potem wisudha. I rozumiem skąd to się bierze, ale Pustelka, nie traktuj tego jak instrukcję obsługi. Każda osoba ma inny układ blokad i u ciebie ten serce może wymagać uwagi wcześniej niż myślisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Cosmia a jak w ogóle mam wiedziec od której zacząć? Bo już mam wrażenie że mam zablokowane trzy miejsca naraz i nie wiem gdzie usiąść 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Pustelka, wróć do tego co wcześniej pisałaś, że najsilniej czujesz żołądek. Ciało już ci powiedziało gdzie jest największe napięcie. Od tego zacznij, nie dlatego że to jest właściwa kolejność według jakiegoś systemu, ale dlatego że to jest miejsce które twoje ciało samo zgłasza.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy można pracować z dwiema czakrami jednocześnie? Pytam bo czytałam gdzieś że to się nie powinno robić, ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Joasia96 to zależy od kogo czytałaś i w jakiej tradycji. W niektórych podejściach zaleca się jedno miejsce na raz właśnie po to żeby nie rozpraszać uwagi i móc obserwować co się zmienia. W innych, na przykład w pewnych nurtach pracy z ciałem, robi się ogólne skanowanie całego systemu. Nie ma jednej zasady. Ale dla osoby która dopiero zaczyna, skupienie na jednym miejscu zazwyczaj daje wyraźniejszą informację zwrotną.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że ta cała praca z czakrami to jest de facto praca z uwagą? Że nie ma żadnej magii, tylko kierujesz świadomość w jakieś miejsce i to już coś robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Weronka83 a czy to jest 'tylko' kierowanie uwagi? Bo uwaga to bardzo niedoceniana rzecz. To gdzie kierujesz świadomość przez dłuższy czas, dosłownie wpływa na napięcie mięśniowe, na oddech, na to jak reaguje układ nerwowy. Pytanie czy chcesz to nazywać magią czy neurofizjologią, efekt może być podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale jednak jest różnica między medytacją a pracą energetyczną. W tradycji wschodniej nie chodzi tylko o skupienie uwagi, chodzi o realny przepływ prany przez nadis. To nie jest to samo co relaksacja ciała. Myślę że trochę za bardzo tu sprowadzamy to do psychologii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Wiktor i masz rację że to są różne systemy opisu. Ale powiedz mi, jak rozróżniasz w praktyce, w swoim ciele, między przepływem prany a reakcją układu nerwowego? Czujesz to jako coś innego?


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Zenek no to trudne pytanie. Szczerze? Nie wiem czy potrafię to rozróżnić w sposób pewny. Ale intuicyjnie czuję że te energetyczne odczucia są jakościowo inne niż zwykłe odprężenie.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

A ja właśnie siedziałam i próbowałam podczas czytania tego wątku skierować uwagę na swoje barki o których Leontyna mówiła wcześniej. I przez chwilę rzeczywiście coś poczułam, takie delikatne napięcie. To może być to o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Klarcia tak! I widzisz, to się wydarzyło samo, nie robiłaś specjalnej sesji, nie miałaś zapalonych świec. Samo skierowanie uwagi w danym momencie wystarczyło. Teraz pytanie, to napięcie które poczułaś, to było coś nowego czy może już wcześniej tam było, tylko nie zauważałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@klarcia)
Połączone: 3 dni temu

To napięcie w barkach chyba było zawsze, tylko nigdy nie zwracałam uwagi. Ale teraz jak to piszę, to mi się przypomina że mam je praktycznie cały czas gdy jestem wśród ludzi. Czy to może być właśnie ten mechanizm o którym mówicie, że ciało zbiera się w sobie zanim jeszcze coś powiemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Klarcia dokładnie o to mi chodziło. I widzisz, to ważne pytanie które zadałaś, czy to było zawsze. Bo to jest różnica między napięciem które jest reakcją na konkretną sytuację a napięciem które stało się twoim domyślnym ustawieniem ciała. Przy fobii społecznej to drugie jest bardzo częste. Pustelka, czy u ciebie też tak jest z tym żołądkiem, że to nie tylko przed wyjściem z domu, ale właściwie ciągłe tło?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

no tak, właściwie mam to prawie cały czas. Rano wstaje i juz jest takie lekkie ścisniecie. Czasem mniejsze czasem większe ale rzadko zupelnie odpuszcza. Myślałam że to po prostu nerwowy żołądek i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

To co Pustelka opisuje, to brzmi jak chroniczne napięcie manipury a nie tylko sytuacyjne. I z mojego doświadczenia to jest trudniejsze do pracy bo nie ma wyraźnego momentu kiedy 'odpala' i kiedy odpuszcza. Jest cały czas i przez to trudniej to w ogóle zauważyć jako coś osobnego od siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Tytus00 ale jak w takim razie w ogóle zacząć pracę z czymś co jest permanentne? Bo jeśli to jest twój normalny stan, to czy medytacja skupiona na tym miejscu nie będzie po prostu siedzeniem w tym napięciu bez żadnej zmiany?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Weronka83 właśnie tu jest pułapka. Ja też tak miałem że siadałem i to napięcie było tak stałe że myślałem iż nic się nie dzieje. Ale po jakimś czasie zorientowałem się że w trakcie medytacji robi się trochę mniejsze. Nie znika, ale jakby oddycha. I to był sygnał że coś się jednak rusza.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie jest tak że jak masz coś przewlekłego, to lepiej zacząć od czegoś bardziej zewnętrznego, jak właśnie kamienie albo kadzidło, żeby trochę zmiękczyć ten obszar zanim zaczniesz z nim siedzieć w medytacji? Czytałam o tym ale nie wiem czy to sensowne podejście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Joasia96 to jest całkiem rozsądne podejście i nie jest pozbawione podstaw. W pracy z ciałem też się mówi o tym żeby nie wchodzić od razu głęboko w przewlekłe napięcie bo ciało może się bardziej zamknąć. Ale pytanie do Pustelki, czy masz jakieś kamienie z którymi już pracowałaś, bo przy manipurze są dość konkretne wskazania.


Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Heliotrop mam kilka kamieni ale szczerze mówiąc nie wiedziałam że są do konkretnych czakr przypisane. Mam tygryse oko, czarny turmalin i jakis żółty który dostałam w prezencie, może cytryn? nie jestem pewna. Czy to może pasować?


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cytryn jeśli to rzeczywiście cytryn to jest bardzo dobry trop, bo to jest klasyczny kamień manipury. Tygrysie oko też działa w tym obszarze choć trochę inaczej, bardziej na poczucie sprawczości. Czarny turmalin to już inna historia, bardziej ochronna. Masz intuicję że ten żółty jest cytrynem czy to tylko zgadywanie po kolorze?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

szczerze to troche zgaduję po kolorze 🙂 jest taki jasno żółty, troszeczke przezroczysty. Ale może byc tez coś innego, nie mam pojecia jak to sprawdzić bez eksperta.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Przy cytrynie versus kalcyt albo lemon kwarc różnica jest w strukturze, cytryn ma takie charakterystyczne zmętnienia w środku, kalcyt jest bardziej matowy. Ale nie idźmy teraz za głęboko w litoterapię bo zgubimy wątek. Pustelka, mnie bardziej interesuje co się dzieje z tym żołądkiem w konkretnych sytuacjach społecznych. Bo mówiłaś że z bliskimi jest inaczej. Na czym ta różnica polega, jest mniejsze napięcie czy inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Cosmia z bliskimi to jakby żołądek się troche odpuszcza, ale za to pojawia się coś w klatce piersiowej, takie ściskanie. Z obcymi żołądek się zaciska i klatka też, jakby dwa miejsca naraz. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To co teraz powiedziałaś jest bardzo ciekawe. Że z bliskimi żołądek odpuszcza ale klatka nie. Jakby przy bezpiecznych ludziach jedno napięcie się zwalnia i wychodzi drugie, głębsze. Może ten żołądek przy obcych to jest taka pierwsza linia obrony, a za nią jest coś co dotyczy relacji w ogóle, nie tylko zagrożenia od obcych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 86

@Zenek ale to by oznaczało że anahata jest zablokowana bardziej fundamentalnie niż manipura? Że nawet z bliskimi coś nie płynie jak powinno?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Mania nie powiedziałbym od razu że 'bardziej fundamentalnie', to nie jest wyścig. Ale może że to jest inna warstwa. Manipura odpowiada między innymi za poczucie bezpieczeństwa i sprawczość w świecie, anahata za miłość i zaufanie w relacjach. Jeśli przy obcych odpala się ta pierwsza, a przy bliskich zostaje ta druga, to może to być właśnie to rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy tutaj nie powinniśmy też spojrzeć na muladhara? Bo jeśli podstawa jest chwiejna, to całe to napięcie wyżej może być po prostu efektem braku uziemienia. Przy fobii społecznej bardzo często widzę w opisach ten brak zakorzenienia w ciele, taka jakby nieobecność we własnych stopach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Wiktor masz rację że muladhara jest ważna, ale Pustelka powiedziała że rano jeszcze przed jakimkolwiek kontaktem społecznym jest już to napięcie w żołądku. To sugeruje że tam jest centrum problemu, a nie w podstawie. Uziemienie może pomagać jako wsparcie, ale nie sądzę żeby praca od muladhary rozwiązała to co siedzi wyżej.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Leontyna no może, ale w tradycyjnym ujęciu jogi najpierw ustabilizowana musi być podstawa, zanim zaczniemy ruszać wyżej. Inaczej to jak naprawiać dach kiedy fundamenty się sypią. Nie mówię że muladhara jest przyczyną, ale bez niej praca z manipurą może nie dawać trwałych efektów.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Ja to trochę inaczej widzę bo u mnie było odwrotnie, zacząłem od manipury i potem samo uziemienie się poprawiło. Więc może ta sekwencja od dołu nie jest jedyną słuszną? Pustelka, co ty o tym myślisz, czujesz że twoje stopy są z tobą jak stoisz przy obcej osobie, czy jakbyś unosiła się gdzieś powyżej siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe pytanie, bo właśnie próbowałam to w sobie sprawdzić czytając waszą dyskusję. Jak stoję przy obcej osobie to chyba... nie. Jakby nogi są ale nie wiem czy moje. Takie wrażenie że zaraz się obsunę choć stoję normalnie. Może macie rację z tym uziemieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to co opisujesz to jest ten brak obecności w nogach. Ja to też znałem. Ale mam pytanie do Wiktor, bo nie zgadzam się że trzeba koniecznie zaczynać od muladhary. Skąd to przekonanie że sekwencja musi być od dołu? W której tradycji to jest taka sztywna reguła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Tytus00 no to jest podstawa tradycyjnej jogi kundalini, energia idzie od dołu ku górze. Nie wymyśliłem tego.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Wiktor ale kundalini to jedna tradycja, i tam praca z czakrami wygląda inaczej niż np. w podejściu tantry kaszmirskiej czy w podejściach zachodnich. Czy na pewno tę konkretną sekwencję możemy tu mechanicznie przenosić? Szczególnie kiedy ktoś nie robi pracy z kundalini tylko po prostu szuka ulgi w codziennym życiu?


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Zenek dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Poza tym Pustelka opisała konkretne, wyraźne napięcie w żołądku i klatce, a to jest materiał do pracy, nie jakaś teoria o tym gdzie zacząć. Pustelka, czy to ściskanie w klatce o którym mówiłaś, jest dokładnie w centrum czy bardziej z jednej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hmm, teraz jak zwracam uwagę to chyba bardziej po lewej? Ale nie jestem pewna czy to nie jest po prostu serce fizycznie, znaczy tętno albo coś. Trudno mi odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

To że trudno odróżnić to jest ważna informacja sama w sobie. Przy pracy z czakrami ten brak rozróżnienia między sensacją fizyczną a energetyczną jest bardzo częsty na początku. Ale mnie bardziej zastanawia co innego, mówisz że z bliskimi żołądek odpuszcza ale klatka nie. Czy jest w ogóle jakaś sytuacja gdzie klatka odpuszcza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Cosmia jak tak myślę... chyba sama. Kiedy jestem sama i nie myślę o żadnych planach ani spotkaniach. Jak czytam albo oglądam coś i w ogóle zapominam że istnieją inni ludzie 🙂 Wtedy chyba tak.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: