Czakra sakralna, w sanskrycie Swadhisthana, uchodzi za ośrodek przyjemności, emocji i twórczej energii. To druga z siedmiu głównych czakr - leży w podbrzuszu, kilka centymetrów poniżej pępka, i rządzi wszystkim, co w człowieku płynne: uczuciami, zmysłowością, bliskością i chęcią tworzenia. Kiedy pracuje swobodnie, życie ma smak. Kiedy się przymyka, zostaje sam obowiązek, zmęczenie i wrażenie, że radość gdzieś się zawieruszyła.
Cały wpis dostępny tutaj: Czakra sakralna - Swadhisthana, blokady i jak ją odblokować
No w końcu 🙂 czekałam na tę czakrę odkąd pojawił się wpis o czakrze podstawy. Mam pytanie zupełnie techniczne, bo w różnych miejscach czytam co innego - jedni piszą, że to jest tuż pod pępkiem, inni że przy kości krzyżowej. Gdzie właściwie kłaść dłoń, jak chce się to miejsce poczuć?
a ja mysle że to jest ta czakra nad pempkiem, tam gdzie sie robi taki scisk jak czlowiek sie zestresuje. i kolor ma zółty bo widziałem taki obrazek w sieci. wogóle mi sie te wszystkie czakry mieszaja narazie
czytałem wczoraj o mantrach i mam metlik. w artykule jest VAM, a w ksiazce ktora pozyczyłem od kolegi było napisane że kazda czakre mozna udroznic samym OM. trzeba to spiewac na głos czy wystarczy w myslach. pytam bo mieszkam z rodzicami i wolałbym uniknac tłumaczenia sie
Trochę się wstydzę o tym pisać, ale spróbuję. Od rozstania mam wrażenie, że mam biodra z betonu, na jodze instruktorka poprawia mnie w każdej pozycji z otwarciem bioder i nic z tego nie wychodzi. Do tego nic mnie nie cieszy, ani muzyka, ani jedzenie. Przy czytaniu tego wpisu miałam takie „to o mnie". Czy to może być właśnie blokada?
widze że temat idzie mocno w strone emocji, ale powiem cos niepopularnego. sztywne biodra ma dzis pół polski bo wszyscy siedzimy po 8 godzin przy biurku. zanim ktos zacznie sobie tłumaczyc że ma zablokowana czakre niech najpierw pojdzie do fizjoterapeuty. potem mozna szukac głebiej
u mnie klasyka czyli karneol i woda. nosze karneol w kieszeni od dwoch lat ale najwiecej daje mi cos duzo prostszego: wieczorem dwadziescia minut w wannie bez telefonu i bez planowania jutra. woda to zywioł tej czakry i to naprawde czuc, mi sie po takiej kapieli rozluznia całe podbrzusze. karneol lubi jeszcze poranne słonce, poprostu kłade go na parapecie
jeszcze jedno bo mi nie daje spokoju. mantra do tej czakry to jest LAM, napewno, tak było na filmiku ktory ogladałem wczoraj wieczorem. moze autor sie pomylił w artykule bo VAM to chyba jest do serca
A czy ktoś pracował przy tej czakrze z olejkami? Widziałam gdzieś zestaw z ylang-ylang i pomarańczą, tylko nie mam pojęcia, czy to nie jest zwykły chwyt marketingowy. Jak ktoś ma doświadczenie, chętnie poczytam.
przyznam sie do czegos głupiego. na warsztatach kazali nam tanczyc biodrami i ja, chłop po pięcdziesiatce, stałem jak kołek. nie dlatego że nie umiem tylko ze mi było wstyd. dopiero jak zgasili swiatło cos zaczeło sie ruszac. do dzis o tym mysle bo wtedy do mnie dotarło ile ja tam mam pozamykane
Podrzucę swój wieczór z soboty, bo prosty, a robi robotę. Garść soli do wanny, kilka plasterków pomarańczy, jedna świeca i tyle. Wchodzę, kładę dłoń na podbrzuszu i po prostu oddycham. Bez wizualizacji, bez intencji, bez niczego. Po dwudziestu minutach mam wrażenie, jakby ktoś odkręcił zawór.
Warto pamiętać, skąd u tej czakry wziął się żywioł wody. Woda w tradycji nie oznacza wyłącznie emocji, tylko zdolność przyjmowania kształtu, a tego samego uczy druga czakra. Kiedy człowiek robi się sztywny w reakcjach, mówi jednym tonem, je to samo i chodzi tą samą trasą, ten ośrodek dosłownie wysycha. Dlatego czasem zwykła zmiana drogi do pracy daje więcej niż godzina medytacji.
Czy w ciąży można pracować z tą czakrą? Jestem w piątym miesiącu i boję się cokolwiek robić z podbrzuszem, a z drugiej strony właśnie teraz mam największy mętlik emocjonalny w życiu.
o nadaktywnej sakralnej mało kto pisze a to jest rownie czesty problem. objawia sie tak że człowiek goni od bodzca do bodzca, ciagle nowe zakupy, ciagle nowe znajomosci, nowe zajecia ktore po dwoch tygodniach lecą do kosza. energia jest tylko leci przez palce. wtedy sie nie odblokowuje tylko odwrotnie, uczy sie ja trzymac
skoro kolor jest pomaranczowy to zywioł chyba powinien byc ogien nie? pomarancz kojarzy sie z płomieniem wiec logicznie by pasowało. w artykule pisze woda ale mi sie to jakos nie klei
Hmm, mam pytanie z innej beczki, choć chyba pasuje. Od roku nie potrafię nic namalować, siadam z pędzlem i pustka, a wcześniej malowałam co tydzień. Nie czuję z tego powodu rozpaczy, po prostu nic nie przychodzi. Czy to też druga czakra, czy szukam usprawiedliwienia dla własnego lenistwa 🙁
Skoro mamy przesilenie, dorzucę coś z symboliki. Swadhisthana ma sześć płatków lotosu, a w środku biały półksiężyc - księżyc nieprzypadkowo, bo to on rządzi wodami, przypływami i cyklem. Zmysłem tej czakry jest smak i dlatego przy zamkniętej drugiej czakrze jedzenie przestaje smakować, a przy nadmiernie otwartej zaczyna zastępować wszystko inne.
pytanie moze głupie ale zapytam. czy faceci tez maja ta czakre bo jak czytam o emocjach cyklach i płynnosci to brzmi to strasznie babsko. nie chce nikogo obrazic, poprostu tak mi to wychodzi z opisu
Dorzucę kamień księżycowy, bo w tym wątku ciągle pada karneol, a to jednak inne narzędzie. Karneol rozgrzewa i popycha do działania, kamień księżycowy raczej wycisza i pomaga wyczuć własny rytm. Przy nadaktywnej sakralnej ten pierwszy potrafi dolać oliwy do ognia.
jeszcze jedno mi nie pasuje. w artykule pisza że ta czakra ma szesc płatkow, to czemu nie jest szosta tylko druga? tak by wychodziło z liczenia
Polecam prostą rzecz, która u mnie zrobiła więcej niż wszystkie medytacje razem wzięte: zeszyt i jedno zdanie dziennie o tym, co danego dnia sprawiło mi przyjemność. Brzmi banalnie, tylko przez pierwszy tydzień nie potrafiłam znaleźć niczego poza poranną kawą. To był ten moment, w którym zrozumiałam, jak bardzo mam tam zakręcone.
jedna uwaga zeby nikomu nie zaszkodzic. jak ktos ma bole w podbrzuszu, problemy z nerkami albo z cyklem to nie zaczynamy od karneola tylko od lekarza. sam mam za soba historie z kamieniami nerkowymi i przez pare miesiecy wmawiałem sobie że to blokada energetyczna. skonczyło sie ostrym dyzurem, nikomu nie polecam
Ojej, a u dzieci to też się blokuje? Pytam, bo mam ośmiolatkę, która z dnia na dzień przestała rysować i strasznie mnie to niepokoi.
Od siebie dorzucę talerz, bo o jedzeniu jeszcze nikt tutaj nie napisał. Dynia, marchew, morele, pomarańcze, batat, do tego dużo wody i mniej kawy. Nie twierdzę, że sama marchewka komukolwiek odblokuje czakrę, ale w tygodniu, kiedy jem kolorowo, czuję się wyraźnie lżej.
Wracam po tygodniu z małym podsumowaniem. Robiłam motyla codziennie i śpiewałam to VAM cichutko w samochodzie, bo w domu bym nie dała rady. Nie wiem, jak z czakrą, ale pierwszy raz od miesięcy miałam ochotę zadzwonić do koleżanki i po prostu pogadać. Może zbieg okoliczności, może nie.
Ciekawi mnie jedno. Odkąd zaczęłam pracę z tą czakrą, budzę się regularnie o trzeciej w nocy, a wcześniej spałam jak zabita. Ktoś miał tak samo?
Wczorajsza noc była dla tej czakry wyjątkowo dobra, bo Kupała to święto ognia i wody naraz. Kiedyś dziewczyny puszczały wianki na wodę i nie był to wyłącznie zwyczaj towarzyski, tylko oddanie własnych pragnień żywiołowi. Kto nie zdążył, niewiele stracił - woda trzyma tę energię jeszcze przez kilka dni, więc warto choćby wejść do rzeki po kostki i chwilę postać.
