Forum

Asystent AI
Zapętlenie energii ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zapętlenie energii - kiedy energia się zapętla

Strona 1 / 2

Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio bardzo nurtuje bo nigdzie nie mogę znaleźć sensownej odpowiedzi. chodzi o takie zjawisko które roboczo nazywam przepętleniem energii. Mam na myśli sytuację kiedy podczas sesji (albo nawet zwykłej medytacji) czuć że energia jakby krąży w kółko i nie może się uwolnić, zatacza takie pętle i człowiek zamiast się odświeżyć to po wszystkim jest bardziej zmęczony i jakby zagęszczony w środku. U mnie to głównie okolice splotu słonecznego i gardła, i trwa czasem kilka dni. Czy ktoś w ogóle wie co to jest i jak to się diagnozuje? Czy da się to wogóle rozwiązać czy poprostu trzeba czekać?


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, to co u siebie widzisz brzmi znajomo. Sama miałam coś podobnego i przez długi czas nie wiedziałam jak to nazwać. Ale zanim wszyscy rzucą się z diagnozami, jedno pytanie: czy to u ciebie wychodzi tylko przy medytacji czy też w życiu codziennym czujesz takie zagęszczenie? Bo to dość istotna różnica w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Rodochrozyt05 w codziennym życiu to raczej takie poczucie że jestem jakby spowolniona, nic mnie nie cieszy ale nie wiem czy to już przepętlenie czy po prostu zmęczenie. Najbardziej to odczuwam właśnie przy medytacji albo jak próbuję czyścić czakry sama, wtedy to jest naprawdę fizyczne, taki ucisk który się kręci


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Przepętlenie to stare określenie, używane przez starszych terapeutów energetycznych na blokadę wirową. Energia zamiast przepływać spiralnie w górę przez kanały, zaczyna zataczać zamknięte pętle i sama siebie zasila nie dając nic ciału. Trochę jak wir w wodzie który wciąga zamiast przepuścić. Sploty słoneczne i gardło to zresztą klasyczne punkty gdzie to utykuje, bo to miejsca gdzie ciało i wola spotykają się z ekspresją. Ktoś ci coś ostatnio mówił na co nie mogłaś albo nie chciałaś odpowiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Amulecja ma rację co do mechanizmu, ale chcę dodać jedną rzecz bo widzę że to ważne. Przepętlenie samo w sobie nie jest chorobą ani jakimś dramatem, to po prostu sygnał że gdzieś jest blokada i ciało energetyczne próbuje obejść ją po okrężnej drodze zamiast przepchnąć przez. Problem jest kiedy taka pętla trwa za długo, bo wtedy pole się stabilizuje w tym zakłóconym stanie i coraz trudniej je z tego wyciągnąć. Jak długo u ciebie to trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@heliosa81)
Połączone: 2 lata temu

Wiem, że wchodzę z boku, jeszcze nie rozumiem wielu rzeczy, ale to co opisujecie to coś co można poczuć fizycznie? bo ja czasem mam takie uczucie jakby wir w klatce piersiowej i myslalam że to nerwice albo coś, nie wiedziałam że może chodzić o energię


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Heliosa81 Nie kupuję tego. i tu jest ten problem, bo to może być jedno i drugie albo jedno powoduje drugie. Uczciwie mówiąc nie zawsze da się rozdzielić co jest somatyczne a co energetyczne. Sama jestem raczej sceptyczna wobec ludzi którzy od razu wszystko wrzucają do energii bez wykluczenia innych przyczyn. Wir w klatce piersiowej to może być poprostu lęk, napięcie mięśniowe, nawet refluks. Serio.


Odpowiedz
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Heliosa81 Rodochrozyt ma rację że warto sprawdzić też fizyczną stronę. Ale jednocześnie nie ma sprzeczności między tym że coś jest i w ciele i w polu. Ciało i pole to nie dwa oddzielne byty, one się przenikają. Fizyczny objaw może być echem zakłócenia w polu albo odwrotnie. Pytanie tylko skąd zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale jak to się w ogóle leczy? bo ja szukałam info na ten temat i nie mogłam znaleźć nic konkretnego, tylko ogólniki. czy jest jakiś konkretny sposób żeby to rozwiązać, jakieś ćwiczenie albo technika? czy trzeba iść do kogoś? bo to brzmi jakby samo nie przechodziło


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Wera_K zanim powiem cokolwiek o metodach, zależy mi na jednej kwestii. Czy próbowałaś sama cokolwiek robić z tym albo pytasz czysto teoretycznie? Bo metody są różne i nie chcę dawać technik na oślep, bo niewłaściwie zastosowane mogą zamiast rozwiązać pętlę, ją pogłębić. To nie jest straszenie, po prostu wolę wiedzieć z czego wychodzimy.


Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Lumina68 u mnie to trwa już chyba jakieś trzy tygodnie, może trochę więcej. Próbowałam robić wizualizacje przepływu, wyobrażać sobie jak ta energia płynie przez mnie w dół, do ziemi, ale to nie pomaga, wręcz przeciwnie, po takich ćwiczeniach czuję się gorzej. Jakby pompowała mocniej zamiast się rozluźnić


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

ja bym chciała się zapytać bo nie do końca rozumiem, co to znaczy że energia się zapętla. Bo ja to rozumiem tak że ona jakoś nie może wyjść i krąży w środku ale skąd to się w ogóle bierze? czy to jest coś co można dostać od kogoś z zewnątrz czy raczej coś wewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Heksanka, żeby odpowiedzieć uczciwie to trzeba powiedzieć że w literaturze bioenergoterapeutycznej są dwa główne modele wyjaśniające to zjawisko. Pierwszy mówi o blokadach wewnętrznych, czyli nagromadzonych emocjach, traumach, wzorcach myślowych które zaburzają naturalny przepływ. Drugi mówi o zewnętrznych zakłóceniach, czyli o tym że ktoś lub coś z zewnątrz zakłóciło pole. W praktyce najczęściej jest to kombinacja, pole które jest już osłabione łatwiej łapie zakłócenia z zewnątrz. Ale serio, nie ma żadnych solidnych badań potwierdzających istnienie tych pól, więc cały ten model jest spekulatywny. Piszę to żebyście miały pełny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trzy tygodnie to już nie jest coś przejściowego i to że wizualizacja przepływu pogarsza sprawę jest bardzo konkretną wskazówką. Przy zatkanym kanale siłowe przepychanie energii to jak próba przepchnięcia wody przez zatkany wąż pompą, możesz rozerwać zamiast odblokować. Dawne tradycje oczyszczające zaczynały od zewnątrz do środka, nie od środka. Czy próbowałaś czegoś co działa z powierzchnią pola a nie z wnętrzem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Dziewanna nie, szczerze mówiąc nie bardzo wiem co to znaczy praca z powierzchnią pola. Słyszałam o aurze ale nie wiem jak to się ma do tego co opisujesz


Odpowiedz
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Dziewanna ma na myśli pracę z zewnętrzną warstwą pola energetycznego, czyli tym co część tradycji nazywa aureolą etheryczną, warstwa kilkanaście centymetrów od ciała. Zamiast wysyłać energię w głąb, pracuje się z tą warstwą delikatnie, jakby czesze się powietrze wokół ciała od góry do dołu, bez dociskania do skóry. To pozwala czasem rozluźnić pętlę bez jej aktywowania. Nie wiem czy to zadziała u ciebie, każde pole jest inne, ale nie zaszkodzi spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwiczek72)
Połączone: 2 lata temu

ciekawy temat, nie znałem tego określenia przepetlenie, u mnie przy runach czasem czuję jakieś zablokowanie ale nie wiem czy to to samo


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Aha słyszę w tej rozmowie dużo założeń które przyjmowane są jako pewnik i trochę mnie to niepokoi. Marlenka słusznie napisała że to są modele spekulatywne. Salomejka, rozumiem że te objawy są dla ciebie realne i nie kwestionuję tego co czujesz. Ale pytanie czy trzy tygodnie zmęczenia, spowolnienia i ucisku nie powinny być też skonsultowane z kimś po stronie zdrowia fizycznego? Nie zamiast bioenergoterapii, obok niej.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

a czy to przepetlenie to może być powiązane z kontaktem z konkretną osobą? bo czytam ten wątek i zastanawiam się, bo znam kogoś kto po spotkaniach z pewnym człowiekiem zawsze czuje się dokładnie tak jak opisuje Salomejka. i za każdym razem to przechodzi po kilku dniach samo, ale teraz trwa już długo. czy to możliwe że ktoś nieświadomie takie przepętlenie robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Oliwierka_K tak, to jest możliwe i wcale nie musi być złośliwe. Niektóre osoby mają bardzo silne pole które dominuje i niejako narzuca swój wzorzec sąsiedniemu polu. Jeśli jedna z tych osób ma jakiś wzorzec blokady, może on się odbić na polu osoby wrażliwszej. To nie jest magia ani atak, to bardziej jak zarażanie wzorcem wibracyjnym. Ale żeby stwierdzić czy tak jest w tym konkretnym przypadku trzeba by wiedzieć więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Salomejka, praca z powierzchnią pola to właśnie taka technika gdzie nie wchodzisz w głąb ciała energetycznego, tylko działasz na tej pierwszej warstwie, tej najbliższej fizyczności. Wyobraź sobie że masz na sobie coś w rodzaju płaszcza z energii, mniej więcej na odległość wyciągniętej dłoni. Zamiast wysyłać cokolwiek do środka, pracujesz z tym płaszczem - delikatnie go wygładzasz, porządkujesz, odprowadzasz to co stoi. Przy przepętleniu to ma sens, bo zatykasz źródło zamiast walczyć ze strumieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@heliosa81)
Połączone: 2 lata temu

ale jak się to wygładza? fizycznie ruchami rąk czy w wyobraźni tylko? bo ja nie bardzo rozumiem jak to miałoby wyglądać w praktyce, przepraszam za głupie pytanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Heliosa81 pytanie wcale nie jest głupie, to jedna z tych rzeczy co wydają się oczywiste dopóki nie zaczniesz robić. W praktyce to są ruchy dłońmi w powietrzu, kilkanaście centymetrów od ciała, powolne, jakbyś czesała niewidzialne włosy. Niektórzy czują przy tym ciepło albo mrowienie w dłoniach, inni nic nie czują na początku i to też jest ok. Nie musisz czuć żeby działało, chociaż wiem że to brzmi jak wymówka.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

dobra, mam jedno konkretne pytanie do Dziewanny i Amulecji. Skąd wiadomo, że to działa na przepętlenie a nie na cokolwiek innego? pytam serio, bez złośliwości. bo słyszę że to logiczne, że tak to działa, ale to nadal jest model. czy jest jakieś porównanie, ktoś zbadał, cokolwiek? bo inaczej to jest po prostu jedna interpretacja i mogłaby być każda inna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Rodochrozyt05 masz absolutną rację i to jest ważne pytanie. Uczciwa odpowiedź jest taka, że nie ma badań w sensie naukowym które potwierdzałyby skuteczność tych konkretnych technik na to co nazywamy przepętleniem. Są badania dotyczące terapii dotykiem np. Therapeutic Touch, ale ich wyniki są niejednoznaczne i środowisko naukowe jest podzielone. To co mamy to tradycja, doświadczenia kliniczne terapeutów i relacje osób korzystających. To nie jest nic, ale też nie jest dowód w sensie empirycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

no ale to samo można powiedzieć o połowie rzeczy w medycynie alternatywnej i ludzie i tak to stosują i czują poprawę, więc może nie chodzi o badania tylko o efekt? ja nie rozumiem czemu ciągle trzeba wszystko udowadniać żeby coś miało sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Wera_K bo efekt placebo jest realny i silny, i nie jest powodem do wstydu. Problem jest kiedy ktoś rezygnuje z leczenia, nie mówię że Salomejka rezygnuje, tylko że warto mieć to z tyłu głowy. Trzy tygodnie dziwnego samopoczucia to nie jest coś co powinno być leczone wyłącznie wygładzaniem aury.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

nie rezygnuję z niczego, po prostu lekarze nie znaleźli nic konkretnego poza stresem. więc szukam też innych odpowiedzi. nie wiem czy to przepętlenie napewno ale ta rozmowa pomaga mi jakoś to poukładać w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

i to jest chyba najuczciwsza rzecz jaką można powiedzieć. Salomejka, to że rozmowa pomaga coś poukładać to już coś. Nie musi być jasne co to jest, żeby zacząć coś z tym robić delikatnie. Możesz mi powiedzieć jedno - czy te wizualizacje które robiłaś, to były twoje własne czy z jakiegoś źródła, nagrania, książki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Lumina68 znalazłam na jednym blogu, był tam opis jak wyobrażać sobie energię jako strumień wody płynący z góry przez ciało i do ziemi. Robiłam to chyba z dziesięć minut dziennie przez kilka dni i po każdym razie czułam się bardziej zmęczona niż przed.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

no właśnie, strumień wody to jest bardzo intensywna wizualizacja jeśli chodzi o przepływ. przy zatkaniu to może być jak próba wlania za dużo wody do rury co już ledwo pluska. proponowałabym żebyś zupełnie odstawiła wizualizacje na jakiś czas i zamiast tego po prostu siedziała i obserwowała. bez kierowania, bez intencji przepływu. tylko siedzisz i patrzysz co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

to jest ciekawe bo ja robię coś podobnego przy medytacji i mi to pomaga, ale zawsze myślałam że trzeba coś robić, kierować, intencjonować. a tu mówisz żeby po prostu siedzieć i obserwować? to nie jest zbyt pasywne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Heksanka62 pasywność jest niedoceniana. czasem pole samo się reorganizuje jak przestaniesz mu przeszkadzać. nie wszystko wymaga aktywnej interwencji, szczególnie na początku kiedy nie wiesz dokładnie z czym masz do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tu z boku,bo czytam od jakiegoś czasu. chcę dodać jedną rzecz o której nikt jeszcze nie powiedział. u mnie klientki które opisywały podobne objawy, ta pętla w klatce, ciężkość, spowolnienie, bardzo często miały to powiązane z konkretnym wzorcem numerologicznym, rok osobisty 4 albo przejście przez cykl 7. to nie tłumaczy mechanizmu energetycznego ale pokazuje że takie stany mają swoją cykliczność i nie zawsze trzeba szukać zewnętrznej przyczyny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Alkor90 a jak się oblicza ten rok osobisty? bo chętnie bym sprawdziła czy to się zgadza u mnie bo ostatnio też mam to dziwne uczucie stagnacji


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwinia-pl)
Połączone: 1 rok temu

o rany, wchodzę w środek i głowa mi pęka od wszystkich terminów, ale jednocześnie nie mogę przestać czytać. mam takie pytanie może naive, ale co z tym zrobić jak nie masz nikogo w pobliżu kto robi bioenergoterapię i nie możesz nikam pojechać? czy da się to jakoś samemu ogarnąć czy bez terapeuty to w ogóle nie ma sensu próbować?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Ojej można pracować samemu, szczególnie na początku i przy łagodniejszych przypadkach. ale przy czymś co trwa kilka tygodni i nie reaguje na własne próby, to ja bym jednak poszukała kogoś do zobaczenia na żywo. nie dlatego że samodzielna praca jest zła, tylko że ciężko jest zobaczyć własne pole z zewnątrz. to trochę jak próba obejrzenia własnych pleców bez lustra.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

hej, czytam to pierwszy raz i mam pytanie może głupie. czy to przepętlenie może przydarzyć się komuś kto w ogóle nie zajmuje się energią i nie robi żadnych medytacji? bo mój starszy brat ostatnio dziwnie wygląda, jest jakiś spowolniony, nic go nie interesuje i zastanawiam się czy to może być coś takiego, czy tylko stres


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Hydromanta szczerze, to co opisujesz u brata, czyli spowolnienie, brak zainteresowań i apatia, to są objawy które przede wszystkim powinien ocenić lekarz. Naprawdę. Nie mówię że nie ma wymiaru energetycznego, ale takie objawy mogą mieć różne przyczyny i część z nich wymaga konkretnej pomocy. Nie zdiagnozuj brata przez internet z przepętlenia zanim nie wykluczone zostaną inne przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

wracam do tego co pisałam wcześniej o kontakcie z konkretną osobą, bo nikt do końca nie odpowiedział na pytanie co z tym zrobić. Lumina pisała że pole może narzucać wzorzec, ale jak się przed tym chronić??? jest jakaś technika, czy unikanie tej osoby to jedyne wyjście?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Oliwierka_K jest kilka podejść. jedno to wzmacnianie własnego pola żeby było mniej podatne na „nadruk” z zewnątrz, drugie to świadome zamykanie się po kontakcie z tą osobą. trzecia opcja, i to zależy od relacji, to rozmowa z tą osobą o tym co się dzieje. ale najpierw chciałabym wiedzieć - ta osoba jest kimś bliskim czy raczej kontakt jest przypadkowy?


Odpowiedz
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Lumina68 ta trzecia opcja, czyli rozmowa z osobą, brzmi jak coś z innej bajki szczerze mówiąc. Bo jak niby podchodzisz do kogoś i mówisz, hej, twoje pole mi się nadrukował na moje? Rozumiem teorię, ale w praktyce to chyba raczej nie przejdzie bez dziwnych spojrzeń. Chyba że masz na myśli rozmowę o czymś innym, o relacji, o dynamice? Bo to już rozumiem.


Odpowiedz
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Oliwierka_K no właśnie, nie mówię żeby siadać i mówić wprost o polach. chodzi o to co ta relacja robi z twoją energią, co się w niej dzieje. Czasem wystarczy rozmowa o tym że coś nie gra, że czujesz się dziwnie po spotkaniach. Pole to tylko jeden język opisu, nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale wróćmy do Salomejki bo trochę odpłynęliśmy. ona robiła te wizualizacje ze strumieniem i po każdej było gorzej, Dziewanna sugerowała żeby przestać i po prostu obserwować. i co, Salomejka, próbowałaś już tego? bo jestem ciekawa czy cokolwiek się zmieniło


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

tak, przestałam już z tym strumieniem całkowicie. siedzę rano z pięć minut, bez intencji, bez kierowania czegokolwiek, tak jak Dziewanna mówiła. szczerze nie wiem jeszcze czy coś się zmienia, bo to dopiero kilka dni. ale przynajmniej nie wychodzę z tego bardziej zmęczona niż wcześniej, co już jest jakiś postęp chyba


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: