Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio bardzo nurtuje. Mam takie wrażenie że niektóre perfumy dosłownie noszą w sobie jakąś energię i to nie jest tylko kwestia ładnego zapachu 🙂 Mam ulubione perfumy po babci i kiedy je nakładam to czuję jakby coś ciepłego przepływało przez klatkę piersiową, a do tego śpię zupełnie inaczej niż normalnie - jakiś głębszy sen, spokojniejszy. Czy to możliwe że zapach przenosi energię? Że te perfumy mają w sobie coś z babci? Bardzo przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale naprawdę nie wiem co o tym myśleć
To nie jest glupie pytanie, wrecz przeciwnie. zapach to jedna z najstarszych drog pracy z energia, moze nawet starsza niz wiekszosc metod ktore dzis znamy. Kazda substancja nosi swoje wlasne wibracje i olejki eteryczne, kwiaty, zywice - to wszystko ma swoja czestotliwosc. Perfumy po babci sa nasycone jej energia latami, to nie jest metafora, to doslowne nalozenie sie pol energetycznych. co do snu, ta glebokosc ktora opisujesz to klasyczny znak ze czakra korony i czakra serca dostaja spokoj, poczucie bezpieczenstwa doslownie zwalnia mozg w faze glebokiego snu.
Lonia, no ale jednak trochę ostrożnie z tym „dosłownym nałożeniem pól”. Zapach po babci może wywoływać głęboki sen bo to silny wyzwalacz pamięci - układ limbiczny, skojarzenia emocjonalne, poczucie bezpieczeństwa z dzieciństwa. To wszystko realnie wpływa na sen i to jest sprawdzone. Natomiast czy to oznacza że w szkle siedzi czyjaś energia? Nie jestem przekonana. Czym się różni energia babci w perfumach od po prostu bardzo silnego wspomnienia które uruchamia konkretne hormony?
ojej ale to co piszesz Cytrynka to mi przypomina własną historię!! Mam po mamie pewien krem i za każdym razem jak go używam to mam takie dziwne mrowienie w dłoniach i potem śpię jak kamień, dosłownie jakbym przepadała 😮 czy to możliwe że to jest to samo? że energia osoby która często używała tego przedmiotu zostaje w nim?
Dobra, wchodzę bo temat ciekawy. Onyksowa ma punkt, układ limbiczny to nie jest mała sprawa jeśli chodzi o sen, i stany emocjonalne. Ale mam inne pytanie do wątku - jak odróżnić że to energia obiektu a nie autosugestia? Bo jeśli wiem że to babcine perfumy to już samo to uruchamia skojarzenia. Co gdyby ktoś nie wiedząc że to te perfumy poczuł ten sam efekt? Czy ktoś kiedykolwiek próbował jakiegoś ślepego testu w takim przypadku?
odezwę się, choć trochę z boku, bo dopiero zaczynam się tym interesować i może zadaję naiwne pytanie. Ale czy to działa w obie strony? Znaczy czy perfumy mogą też nieść złą energię, coś nieprzyjemnego? Bo mam perfumy które dostałam w prezencie od osoby z którą mam teraz bardzo zły kontakt i jakoś nie mam ochoty ich używać, instynktownie je odsunęłam. Czy to ma sens czy się po prostu zasugerowałam?
A wiecie co, to mi przypomina jak moja mama zawsze mówiła żeby nie dawać perfum w prezencie bo to przynosi kłótnie. Zawsze myślałam że to stare przesądy ale może jest w tym jakieś ziarno prawdy właśnie przez tą energię? Że perfumy które ktoś ci daje niosą jego energię a jak relacja jest napięta to, i zapach niesie coś niedobrego? Nigdy tak o tym nie myślałam, to ciekawe
ten temat z perfumami jako nosniciel energii to jednak troche naciagane. Wibracjami i polami energetycznymi mozna wytlumaczyc w zasadzie wszystko co sie chce co sprawia ze to w ogole niesprawdzalne. Sen po wachaniu perfum babci to najprosciej: serotonina, oksytocyna, sygnal bezpieczenstwa dla ukladu nerwowego. Nie trzeba wprowadzac dodatkowych bytow energetycznych zeby to wyjasnic.
Zapach od dawna był bramą. W każdej tradycji magicznej - kadzidło, zioła, żywice - to nie dekoracja. Aromat działa na warstwie wibracyjnej zanim trafi do zmysłów. Pytanie Cytrynki o sen jest dla mnie wskazówką że te perfumy mogą działać jak klucz - otwierają stan świadomości sprzyjający głębokiemu odpoczynkowi. To nie jest przypadkowe. Babcia mogła to robić świadomie albo nie, ale jeśli latami nakładała je w konkretnych momentach, możliwe że naładowała je swoją intencją.
hej, przepraszam że pytam bo nie znam się na tym dobrze ale Lunaria napisała że babcia mogła naładować je intencją. Czy to oznacza że można świadomie naładować perfumy jakąś energią? Że można celowo sprawić żeby pomagały na sen albo spokój? Jak by się to robiło, czy to jest coś skomplikowanego?
Tak, można. Intencja to fundament pracy z przedmiotem. Trzymasz flakon w dłoniach, skupiasz myśl na tym czego chcesz, oddychasz spokojnie i pozwalasz tej intencji wpłynąć. Prostsze niż myślisz. Ale najpierw warto oczyścić obiekt jeśli nie wiesz kto i jak go używał wcześniej. Sól morska albo księżycowe światło przez noc.
Sabineczka, to niesamowite. A jeśli perfumy są stare i babci już nie ma, to czy wyczyszczenie ich solą nie usuwa właśnie tej jej energii którą chciałabym zachować? Trochę się boję że oczyszczenie sprawi że stracę ten kontakt, to by było straszne
Cytrynko, rozumiem Twój strach ale myślę że to nie działa tak zero-jedynkowo. Oczyszczenie solą zwykle zdejmuje to co zewnętrzne, przypadkowe. Energia osoby bliskiej która jest tam latami i ma silny ładunek emocjonalny, jest o wiele trwalsza. Poza tym możesz wcześniej poprosić żeby energia babci została - to brzmi dziwnie ale w praktyce energetycznej intencja działa w obie strony. Zanim cokolwiek robisz z tymi perfumami, powiedz co chcesz osiągnąć i co chcesz zachować.
Podglądam tę rozmowę i mam mieszane uczucia. z jednej strony piękna historia z perfumami babci i rozumiem to uczucie. z drugiej, kiedy mówimy o „naładowaniu intencją” i „proszeniu energii żeby została” to wkraczamy w obszar gdzie granica między praktyką energetyczną a czystym myśleniem życzeniowym jest bardzo cienka. Nie mówię że to zle ale warto mieć świadomość że dużo z tego co czujemy przy takich obiektach to może być po prostu głęboka miłość i tęsknota, a nie energia w fizycznym sensie
no dobra, to chyba spróbuję. zabieram perfumy z sypialni na kilka nocy i zobaczymy czy coś się zmieni ze snem. trochę mi głupio że tak bardzo się tego boję, w końcu to tylko test 🙂 ale Cyla, to co napisałaś o tej trwałości energii bliskiej osoby - to mi ulżyło naprawdę
Cytrynko napisz potem jak poszło!! naprawdę jestem ciekawa, bo u mnie z tym kremem po mamie tez coś czuję i zastanawiam się czy to podobna sprawa. Czy jak zabierzesz perfumy i sen będzie gorszy to nie będzie to właśnie dowód że one cos robią??
Perun ma punkt. i mnie to pytanie też nie daje spokoju od początku tego wątku. bo jeśli to jest energia intencji i miłości babci - to czemu nie działa kiedy nie wiemy że to jej perfumy? czy ktoś w ogóle testował taki scenariusz u siebie?
znam kilka osób które właśnie tak testowały. jedna z moich uczennic włożyła do niepodpisanych torebek kilka przedmiotów, część była po bliskich osobach, część nowe. sama ich nie odróżniała wizualnie. I faktycznie przy niektórych miała wyraźniejsze odczucia. nie jest to dowód naukowy ale też nie jest to zero
o i to jest ciekawe, Onyksowa, bo to trochę właśnie ten slepy test o ktory prosil Perun wcześniej. czy ta uczennica potem sprawdziła czy trafila na te po bliskich?
4 z 6 to 66% i przy sześciu próbach to nie jest statystycznie imponujące, szansa przypadkowa to 50%. Mówię ze spokojem, nie złośliwie. żeby to cokolwiek udowodniło trzeba by setki prób
Zbyszek ma rację co do statystyki. ale pamiętajmy że to nie był eksperyment laboratoryjny tylko obserwacja. nie służy do udowodnienia czegokolwiek, raczej do rozbudzenia pytań. i tu bioenergoterapia nie rości sobie pretensji do bycia nauką - działa na innych zasadach
zapach to pamięć zapisana w subtelnym ciele. ciało fizyczne śpi, ale ciało energetyczne czuwa i przetwarza. to właśnie dlatego niektóre zapachy otwierają sen głęboki, a inne go zamykają. babcine perfumy mogły przez lata tworzyć most między jej energią a ciałem Cytrynki, i ten most nadal istnieje
Herga, kiedy piszesz o ciele subtelnym, które czuwa podczas snu - czy to znaczy że w nocy jesteśmy bardziej podatni na działanie energii? Pytam bo mam wrażenie że moje sny zmieniają się zależnie od tego co mam w sypialni i nigdy nie wiązałam tego z energią przedmiotów
a czy to działa z każdym zapachem czy tylko z takim który ma historię? bo mam świecę zapachową którą lubię i po jej zapaleniu zawsze śpię spokojniej, ale to kupiona w sklepie, nie ma żadnej historii. czy to może tez byc energia?
Sabineczka, a jak rozpoznać że obiekt ma złą energię? zapytam bo Stokrotunia wcześniej pytała o perfumy od trudnej osoby i mnie to tez dotyczy. mam w domu kilka rzeczy od kogoś z kim skończyłam i czasem mam wrażenie ze coś jest nie tak ale nie wiem czy to nie jest tylko moja głowa
Dodola, obserwuj siebie przy tych przedmiotach. czy przy nich czujesz przytłoczenie, niewyraźny niepokój, gorzej śpisz gdy są blisko? to nie musi być spektakularne, subtelne sygnały też są sygnałami. ciało wie zanim głowa nadąży z analizą
o właśnie, ja wróciłam do tej myśli o perfumach jako prezentach i tym przesądzie że przynoszą kłótnie. moja ciocia zawsze mówiła że jak dostaniesz perfumy to masz dać złotówkę żeby to był jakby zakup a nie dar. czy to ma sens z energetycznego punktu widzenia? bo teraz zaczynam myśleć że te stare przesądy to nie był przypadek
