Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje na ten temat. Z góry dziękuję 🙂
@pawel-39 ostrzegam przed tym człowiekiem. Kiedyś był dobry, ale zszedł na złą drogę, zagubił się i moim zdaniem uzależnia ludzi od siebie.
Jak zaczniesz do niego chodzić, to nigdy nie przestaniesz uwalniać się od jakichś tam dusz, demonów i innych rzeczy. Raczej z daleka od tego gościa.
To trudne do zrozumienia. Byłam kilka razy, bo wbrew pierwszej ocenie było nad czym popracować. Powiem, że pomału zmieniało się kilka rzeczy w moim życiu.
Podchodziłam racjonalnie, uważałam, co się będzie działo, ale nic nie było robione, co nie mieściłoby się w moich kanonach zachowań i wiary. Krótko mówiąc, nie było niczego, co wzbudziłoby moją niepewność, a uważam, że zawsze warto spróbować. Mnie ten Pan pomógł. Pozdrawiam.
Trudno tu o jakikolwiek ranking, skoro każdy pisze co innego.
Myślę, że najlepszą naszą ochroną jest wierzyć w to, co sami czujemy. A my zbyt często dajemy sobie wmawiać, że coś nas może zablokować, że coś irracjonalnego ma na nas wpływ. Jeżeli w to nie wierzymy, to jest najlepsza ochrona, nie dajesz temu furtki.
Podejrzewam, że wcześniej miałaś problemy ze swoimi lękami, a on uruchomił tylko twoją wyobraźnię. Pamiętaj, że wszystko, czym się otaczasz, jest w twojej głowie. Pracuj nad własną wewnętrzną siłą, dasz radę. Pozdrawiam.
Ps. Jest mnóstwo takich ludzi, większość działa, bo chce pomóc. Dla jednych są skuteczni, dla innych nie, nie ma złotego środka.
Napisz tu w wątku, jeśli chcesz porozmawiać. A co do modlitwy, to trzy, cztery razy dziennie, w każdej chwili zwątpienia. Jest to bardzo ortodoksyjne, bo odrzucasz wszystko inne, ale uważam, że skuteczne.
Problemem nie było tylko czucie, ale czucie także. Na dzień dzisiejszy problemem jest bardziej ono. Co ten człowiek pootwierał, że nagle zaczęłam czuć wszystko?
I mam tu pytanie: jak to wyciszyć? Jak cofnąć te zmiany? Czy komuś się to udało i jak? Bo mnie to bardzo męczy i nie umiem sobie z tym poradzić.
Wiem, że ktoś powie, żebym poszła do specjalisty, i chyba faktycznie tak zrobię, bo tak dalej być nie może.
Dobrze myślisz, żeby z tym pójść do kogoś, kto się na tym zna. Takich stanów nie warto przeczekiwać w pojedynkę.
Ja korzystałam z pomocy tego Pana i jestem bardzo zadowolona.
Metody, którymi pracuje, usuwają pierwotne przyczyny dolegliwości i są bardzo przyjazne. Nie ma tu żadnej magii i cyrków, tylko zwykłe wybaczanie, miłość i praca z Aniołami, modlitwa.
Jak czytam to forum, to widzę, że nie wszyscy akceptują tego Pana, ale to dlatego, że do takich metod i wiary w pewne rzeczy trzeba dojrzeć. Gdyby mi ktoś opowiadał pewne rzeczy jeszcze cztery lata temu, to popukałabym się w czoło.
Proponuję udać się do egzorcysty w swojej diecezji i opowiedzieć o tych przygodach.
Proszę zrozumieć, że według Kościoła takie praktyki są nazwane grzechem właśnie po to, żeby ludzie nie mieli podobnych problemów. Ale jeśli objawy są uciążliwe, to obok rozmowy z księdzem naprawdę warto pokazać się lekarzowi, bo jedno drugiego nie wyklucza.
Osobiście nie poznałam tego człowieka, ale zaszkodził mojemu związkowi, nie znając mnie, naopowiadał bzdur na mój temat. Zapłatę dostał, ale widzę, że nic go nie nauczyło. Wybaczam mu.
Witam,
korzystałem z usług pana Waldemara. Sposób prowadzenia rozmowy od razu mnie do niego zniechęcił. Traktowałem wizyty jako ciekawostkę i muszę przyznać, że śmieszyły mnie odpowiedzi na moje pytania.
Moim zdaniem to zwykłe wyciąganie pieniędzy, ale niestety są tacy, którzy w desperacji będą wierzyć, że może im pomóc, i będą pompować w to kasę. Przed wizytą byłem w stanie napisać na kartce, co będzie mówił.
Na początku śmieszyła mnie ta sytuacja, ale po jakimś czasie zrozumiałem, jak ryzykowne jest to dla ludzi o słabej sile woli, jak bardzo mogą zostać wykorzystani finansowo. Radzę z daleka.
Witam,
z całego serca polecam pana Waldemara! Jest wyjątkowym człowiekiem, wspaniałym uzdrowicielem i bioenergoterapeutą. Wiele razy pomógł mi wyjść z ciężkich sytuacji życiowych, kiedy myślałam, że już się nie podniosę ani fizycznie, ani psychicznie.
Moje życie osobiste i zawodowe było jedną udręką, żyłam w destrukcyjnym związku, a nie potrafiłam się od niego uwolnić i cały czas wierzyłam, że wszystko jest w porządku. Podczas konsultacji okazało się, że tym, co nas wiąże, nie jest miłość.
Postanowiłam wziąć udział w warsztatach i było to niesamowite przeżycie, po którym udało mi się od tego uwolnić.
Ten pan... tragedia. Zgłosiły się do mnie osoby po jego uzdrawianiu. Niestety uzależnia od siebie i ciągnie dalej kasę. A naiwni ludzie do niego idą i płacą. Tragedia
Chciałabym podzielić się moim doświadczeniem związanym z tym ośrodkiem.
Niestety, członkowie rodziny mojego partnera podali moje imię bez mojej zgody, a w wyniku tego otrzymali informacje na mój temat, które mogły mi zaszkodzić. To doświadczenie było dla mnie bardzo stresujące i poczułam się zagrożona oraz niekomfortowo we własnym życiu osobistym.
Uważam, że każdy powinien ostrożnie ocenić, czy korzystanie z takich usług jest dla niego odpowiednie, i zawsze zachować krytyczne myślenie.
To przygnębiające widzieć, jak wiele osób pisze tutaj o swoich złych doświadczeniach, a jednocześnie nikt nie chce zostawić opinii tam, gdzie ludzie faktycznie ich szukają.
W Finlandii mamy pojęcie zwane sisu. Oznacza ono stanięcie z wyprostowanymi plecami, gdy wieje silny wiatr, i branie pełnej odpowiedzialności za swoje słowa.
Nie namawiam nikogo do niczego, ale jeśli naprawdę chcecie, żeby coś się zmieniło, to warto pisać o swoich doświadczeniach spokojnie i konkretnie, a nie tylko szeptem.
