panowie, panie, materiał nie ma „biologicznej pamięci”, to nie jest kategoria która ma sens poza metaforą. eukaliptus w tencelu jest celulozą - tą samą celulozą co w papierze toaletowym. nie ma tu żadnej informacji energetycznej do zachowania ani utracenia.
hmm, a może to nie chodzi o strukturę samą w sobie tylko o to skąd pochodzi - ze żywego organizmu, z procesu wzrostu, czy z reaktora chemicznego. len rośnie, zbiera energię słońca i ziemi przez cały czas wzrostu. tencel jest produkowany przez kilka godzin w fabryce. może ta historia ma znaczenie nawet jeśli na koniec oba są celulozą.
ale wróćmy do mojego pytania bo Narcyz odpowiedział ale nie do końca - jeśli pole to bańka i warstwy są w środku tej bańki, to co z materiałami które są na zewnątrz ciała ale w środku bańki? na przykład torba na ramieniu albo telefon w kieszeni. czy to też wpływa? bo przez cały dzień noszę torbę i zastanawiam się teraz.
telefon emituje promieniowanie elektromagnetyczne to jest fakt fizyczny. czy to wpływa na „pole energetyczne” w sensie bio - no tu właśnie zaczyna się problem bo to są dwie różne kategorie. promieniowanie EM da się zmierzyć, pole bioenergotyczne narazie nie. nie wiem jak je ze sobą połączyć bez skoku wiary.
z telefonem mam akurat inne odczucia niż z ubraniem, jakby bardziej ostre, nie takie tłumiące. ale może to dlatego że cały czas sprawdzam czy jest coś nowego i jestem przez to bardziej nakręcona 🙂 trudno oddzielić efekt fizyczny od psychicznego
no właśnie, Jalowcowa sama mówi że trudno oddzielić - i to jest dokładnie sedno problemu w całej tej dyskusji. nie wiemy ile z tych wrażeń pochodzi z realnego wpływu materiału a ile z oczekiwań, nastroju, zmęczenia, pory roku, dnia. to nie znaczy że wrażenia są nieprawdziwe - ale znaczy że nie możemy na ich podstawie wyciągać wniosków o materiale.
Sugilitka ma rację że to trudne do oddzielenia, ale jak inaczej badać coś co jest subiektywne z definicji? bo pole energetyczne to nie jest coś obiektywnego w sensie naukowym, więc może subiektywne odczucia to jedyne „dane” jakie możemy mieć. trochę błędne koło.
mnie tu interesuje inne pytanie - skoro naturalne materiały są podobno lepsze dla pola, to dlaczego zawodowi sportowcy i wojsko noszą poliester i syntetyki i jakoś funkcjonują świetnie? jeśli poliester naprawdę drenuje energię to chyba byśmy to widzieli u żołnierzy w mundurach syntetycznych 🙂
może to kwestia wrażliwości? większość ludzi w ogóle nie czuje różnicy, tak jak nie wszyscy czują aurę albo nie wszyscy są wrażliwi na energię miejsca. dla kogoś z dużą wrażliwością energetyczną poliester może być problemem a dla kogoś z normalną czułością będzie po prostu ubraniem.
przepraszam ze wchodzę bo czytam temat od początku i mam pytanie z innej strony - czy ktoś próbował sprawdzić to w kontrolowanych warunkach? znaczy np. najpierw cały dzień w lnie bez wiedzy co to jest, potem cały dzień w poliestrze bez wiedzy, i porównać odczucia? bo tak to by był przynajmniej jakiś test bez oczekiwań.
to by był elegancki eksperyment, ale jak przeprowadzić coś takiego bez wiedzy uczestnika co nosi? ubrania różnią się dotykiem, przewiewnością, wagą. bawełna i poliester inaczej się czują na skórze i to samo w sobie wpływa na samopoczucie niezależnie od energii.
już po kilku postach tego wątku poszedłem sprawdzić w szafie z czego mam ubrania i jest wstyd, prawie same mieszanki i jeden syntetyczny polar. więc albo moje pole jest w kiepskim stanie od lat i nie zauważyłem, albo… nie wiem, może po prostu nie jestem wrażliwy. jak wogóle stwierdzić czy jest sie wrażliwym na materiały czy nie?
ok wracam do tematu bo tu się dużo nowego pojawiło, i troche zgubiłem watek - Jalowcowa napisała że z telefonem odczucia są ostrzejsze niż z ubraniem. to znaczy że poliester drenuje ale telefon np. pobudza? czyli nie każdy „obcy” materiał przy ciele działa tak samo na pole? bo do tej pory rozmawialiśmy jakby to był jeden efekt a może ich jest kilka
no i teraz widzę ciekawy problem w tej rozmowie - zaczęło się od ubrań i materiałów ,a skończyło na telefonach i promieniowaniu EM. to są kompletnie różne kategorie fizycznie. jeśli telefon „działa” na pole bo emituje fale elektromagnetyczne, to to jest zupełnie inny mechanizm niż „pamięć biologiczna” lnu albo struktura celulozy. nie można tych efektów wrzucać do jednego worka. więc co właściwie badamy w tym wątku?
