Chce poruszyc temat,o ktorym rzadko sie mowi wprost, a przynajmniej ja rzadko widzialam zeby ktos to porzadnie rozlozyl na czynniki pierwsze. Chodzi o odbicie energii, czyli to co niektorzy nazywaja powrotem energetycznym albo energetycznym echo. Sama pracuje z bioenergia od ponad dwudziestu lat i wciaz spotykam osoby, ktore nie rozumieja co to wlasciwie jest i myla to z zupelnie innymi zjawiskami. Odbicie pojawia sie wtedy, gdy energia ktora wysylamy, trafia na „zablokowanego” odbiorce lub na osobe, ktora nieswiadomie albo swiadomie ja odpycha. Moze tez wrocic jesli sami nie bylismy dostatecznie „czysci” energetycznie podczas przekazu. Efekty odczuwa sie roznie, od naglego zmeczenia, przez bol glowy, po stany emocjonalne ktore nie sa nasze. czy ktos z was mial podobne doswiadczenia? ze tak powiem, albo slyszal o tym inaczej nazwanym?
Slyszalam to określane jako „zwrot energii” albo poprostu „odbicie”. W sumie znam dwa różne przypadki ale nie mam pewności czy to to samo zjawisko. Pierwsze to kiedy celowo komus wysyłasz energię i ona wraca bo odbiorca jej nie przyjmuje. Drugie to kiedy ktoś wysyła energię w zlych intencjach i ona mu wraca z powrotem. Duzo osób miesza te dwa przypadki jakby byly jednym, a wg mnie to zupełnie różna dynamika. Runiarka, masz na myśli to pierwsze czy oba?
o matko, wlasnie to jest moje pytanie od jakiegos czasu. Ostatnio robilam sesję dla koleżanki i po wszystkim czułam się totalnie rozbita, jakby ktoś mnie wycisnął jak cytrynę. Zastanawiałam się czy to właśnie to odbicie czy morze po prostu dalam za dużo z siebie własnej energii zamiast byc kanalem. jak w ogole odroznic jedno od drugiego?
szczerze mówiąc brzmi to dla mnie jak coś co można se bardzo łatwo wmówić. swoją drogą, mam na myśli że jak mi po sesji jest słabo to mogę powiedzieć „oj odbicie energii” a jak mi jest dobrze to pominę temat. skąd wiadomo że to konkretnie ten mechanizm a nie po prostu zmęczenie albo nocebo??
no ale „jakiś dziwny niepokój” i „obcy,nie mój” to dość subiektywne odczucia. każdy morze tak opisać zwykłe przemęczenie emocjonalne. nie mówię że kłamiesz, mówię że to słaby dowód na konkretny mechanizm energetyczny. odbicie brzmi jak gotowe wyjaśnienie pod kture podczepia się różne dolegliwości
Rozumiem sceptycyzm i nawet troche go podzielam jesli chodzi o niektore opisy, ale pozwolcie ze doprecyzuje kilka rzeczy bo czuje ze rozmowa zaczyna isc troche obok. Odbicie energii nie jest diagnozowane na podstawie samopoczucia po, tylko na podstawie przebiegu samej sesji. Doswiadczony terapeuta czuje opor w polu klienta, zmiane temperatury lub „pulsowanie” wracajace pod dlonie. to nie jest interpretacja po fakcie tylko obserwacja w trakcie. Oczywiscie mozna sie mylic, nikt nie mowi ze to pewnik, ale to nie znaczy ze zjawisko nie istnieje.
ojej,a ja sie zastanawiam czy to jets mozliwe ze to odbicie pojawia sie nie tylko przy celowej sesji? Znaczy, czy moze sie zdarzyc np. w kontakcie z osoba ktura ma bardzo silna energie, tak zwyklym, codziennym? Bo ostatnio po spotkaniu z jedna znajoma zaawsze jestem totalnie wykonczona choc niewiem czy to normalne zmeczenie po spotkaniu towarzyskim czy cos wiecej.
przepraszam że się wtrącę ale trochę się zgubiłam. Czyli odbicie to jest coś co może zrobić ci terapeuta przez przypadek, czy to jest coś co inni ci robią nieświadomie, czy to jest coś zupełnie innego? Bo mam wrażenie że w tym wątku pojawia się kilka definicji naraz i nie wiem które jest tą właściwą.
haha Wala dobra uwaga, sam zaczynam tracic watek. Runiarka, daloby sie morze jakos to ulozyc? 😉 Bo rzeczywiscie mamy tu chba trzy rozne rzeczy i ktos nowy w temacie moze sie pogubic
ok to przy okazji mam inne pytanie,morze głupie. czy to odbicie może mieć jakieś długofalowe skutki? bo jedno zmęczenie to rozumiem, ale czy ktoś słyszał żeby przez odbicie coś poważniejszego sie działo z terapeutą?
długofalowe skutki energetyczne to brzmi jak coraz bardziej niefalsyfikowalna koncepcja. co chwilę pojawia się nowe „zjawisko” które wyjaśnia cokolwiek. zmęczenie, ból, emocje - wszystko pasuje pod „odbicie”. nie jestem złośliwy, poprostu zaczynam widzieć ten wzorzec.
ale wrocmy do tego co Wandka pytała o dlugofalowe skutki bo to mnie tez interesuje. Słyszałem że terapeuta ktury czesto dostaje odbicia bez ochrony wlasnej morze z czasem nabierać „cudzych” problemów, jakby je wchlanial. czy to ma jakąs nazwe albo czy ktos to obserwowal?
To o czym piszesz Hubert to jest znane w tradycjach szamańskich jako branie na siebie cudzego cierpienia, i tak, może mieć skutki. Ale nazywanie tego „odbiciem” nie jest do końca precyzyjne. Odbicie to chwilowy zwrot energii, a przejmowanie to proces długotrwały gdzie terapeuta staje sie pojemnikiem na to co usuwa z klienta. Dwie różne ścieżki do podobnych objawów.
oj tam,nie wiedzialam ze to jest az tak skomplikowane. A jak w takim razie terapeuta morze sie przed tym chronic? czy jest jakis sposob zeby to odbicie po prostu nie wracalo albo zeby je odprowadzic? Przepraszam za podstawowe pytanie ale na prawde chce zrozumiec 🙂
To wcale nie jest podstawowe pytanie, to jest kluczowe pytanie. Ochrona przed odbiciem to kilka rzeczy naraz. Po pierwsze intencja i ustawienie sie przed sesja, zeby pracowac jako kanal a nie zrodlo. Po drugie praca z wlasnym polem przed i po, oczyszczenie. Po trzecie uziemienie, bo odbita energia lubi zostac w dloniach i barkach jesli nie masz odplywu. i po czwarte, co jest morze najwazniejsze, rozpoznanie sygnalow kiedy klient jest zamkniety i poprostu nie forsowanie sesji na sile. Jak pole sie broni to jest informacja, nie przeszkoda do przebicia.
ok ale wracając do tego co Runiarka pisała o pracy jako kanał a nie źródło,bo to mnie zaintrygowało. Czy to znaczy że terapeuta w ogóle nie używa własnej energii tylko ją przepuszcza skądś? Bo to by zmieniało cały obraz tego odbicia, nie? Jak to wraca, to wraca skąd właściwie?
no ale „energia płynie przez ciebie z zewnętrznego źródła” brzmi jak metafora bez żadnej konkretnej treści. skąd ta energia? co to jets to źródło? jeśli nie potraficie tego opisać inaczej niż poetycko, to mamy do czynienia z przekonaniem a nie z mechanizmem.
Jacenty mam wrazenie ze ty przychodzisz tu glownie po to zeby powiedziec ze to bzdura. co nie jets zle samo w se,ale moze juz napisz w skrocie „nie wierze w to” i po sprawie bo ciagle „to niefalsyfikowalne” tesz jest troche schematem 😉
Rozumiem potrzebe Jacenty„ego i odpowiem, choc wiem ze odpowiedz go nie do konca zadowoli. To ”zewnetrzne zrodlo to w roznych tradycjach rozne rzeczy, jedni mowia o energii ziemi, inni o energii kosmicznej, w reiki to wlasnie rei, czyli energia wszechswiata. Czy to jest weryfikowalne naukowo? Nie w tej chwili. Ale mechanizm opisany jako kanal kontra zrodlo ma praktyczne znaczenie bo terapeuta ktory pracuje jako kanal jest znacznie mniej wyczerpany i rzadziej doswiadcza odbic z powaznymi skutkami. To da sie zaobserwowac.
o wlasnie, to mam pytanie do Runiarki bo to jets wazne, skad terapeuta wie ze przeszedl w tryb zrodla zamiast kanalu??? jest jakis sygnal w trakcie sesji? bo to brzmi jak cos trudnego do zauwazenia z gory.
to jets dla mnie odkrywcze,to z tą chęcią pomocy. 😀 Nigdy tak na to nie patrzyłam. Czyli zbyt duze zaangażowanie emocjonalne dziala contra?
słuchajcie a mam inne pytanie bo czytam ten wątek od początku i jakoś nikt nie powiedział wprost... czy odbicie boli?? bo jak mówicie o zmęczeniu, niepokoju, dziwnych emocjach to jedno ale czy to morze być dosłownie fizycznie nieprzyjemne?
ej ale jak to pieczenie rąk to czy to nie jest po prostu krążenie krwi? Bo ja czasem mam takie pieczenie i myślę że to przez pozycję a nie przez energię. Nie chcę być złośliwa, naprawdę pytam.
dolaczam bo temat ciekawy. Mam pytanie troche z boku - czy odbicie morze sie pojawic z opoznieniem? Bo raz prowadzilam cos w rodzaju wspierania energetycznego i w trakcie czulam sie dobrze,dopiero kilka godzin po zaczelam miec bardo dziwny nastroj, jakis ciezki. Nie wiedzialam co to jets i jakos sama mi przeszla ale teraz zastanawiam sie czy to moglo byc odbicie z opoznieniem.
no to mnie troche zmartwilas bo myslalam ze jednak cos to bylo 😉 ale rozumiem, ambiguity nie do unikniecia chba
a wracajac do ochrony o której Runiarka pisala wczesniej. mowila o kilku metodach,mianowicie intencja... oczyszczanie pola i przekierowanie przez nogi do ziemi. czy mozna sie nauczyc tego samemu, bez kursu czy nauczyciela? pytam bo nie wszyscy mamy dostep do takich szkolen.
czytam to i mam takie uczucie że to jets trochę jak z komputerem, jakbyscie opisywali ze dane wracają do serwera bo odbiorca nie odebrał pakietu.. chyba muszę to jeszcze przetrawić.
