Cześć, potrzebuję pomocy bo sytuacja zaczyna mnie już naprawdę niepokoić. Wiem że wampiry energetyczne istnieją, ale co zrobić żeby ochronić siebie i bliskich przed takim atakiem?
Podejrzewam ze pani w przedszkolu mojej 5letniej córeczki coś jej robi. Dziecko wytrzymuje w przedszkolu maksymalnie tydzień i potem zaczyna chorować, bez wyjątku. Pani z pozoru jest sympatyczna, nawet za bardzo jak na mój gust... potrafi coś dorzucić z uśmiechem a potem po niej ślad. Takie zachowanie mnie niepokoi.
Sytuacja ciagnie sie już od 6 miesięcy i nie wiem co robić. Proszę o jakąś podpowiedź.
Hej, nie będę tu wszystkiego rozpisywał bo jednak jest to dość delikatna kwestia i wolę nie wyrzucać takich informacji na wierzch gdzie każdy może to przeczytać. Jeśli chcesz żebym pomógł, opisz swoją sprawę w wątku dokładniej, to zobaczymy co się da zrobić i odpowiem konkretnie tutaj.
Szczerze mówiac, to może po prostu jest pani dla niej niedobra? znam dzieci ktore "cudownie wyzdrowialy" w momencie gdy zmieniono im przedszkole...
unikanie takich ludzi to jedyna skuteczna metoda, nie ma tu zadnej magicznej ochrony ani sposobu zeby sie zabezpieczyc. jesli wiesz ze ktos jest taki to po prostu trzymaj sie od niego z daleka i tyle
