Słyszałem o Włostowskim, że podobno ma wyjątkowe zdolności jako bioenergoteraputa, no i do tego jeszcze jasnowidzenie. Czy ktoś z was miał z nim do czynienia i może cos powiedzieć na ten temat?
Nie rozumiem dlaczego ktoś nazwał pana Jerzego wróżbitą. Byłam u niego trzy razy i przyznam szczerze, że na początku też nie bardzo wierzyłam że ten człowiek może coś wiedzieć. Myliłam sie i teraz mam dla niego ogromny szacunek. Powiedział mi o pewnej sprawie zdrowotnej, ktorą lekarze po kilku miesiącach i wielu badaniach dopiero sami odkryli. Byli zdziwieni skąd to wiedziałam. Polecam i nie kpcie z tego.
no nie wiem, nie wiem... fakt że Jurek ma pewne umiejętności i w swojej dziedzinie jest dobry, tego nie odbiorę. ale ten komentarz z kroplówką i esperalem to chyba miał być żart? bo inaczej nie za bardzo rozumiem co to ma do jego kompetencji 🙂
hmm, może warto podać nieco więcej szczegółów na temat tego Pana? byłam kiedyś u pewnego Jerzego Włostowskiego, ale on zajmuje się bioenergoterapi... więc nie jestem pewna czy mówimy o tej samej osobie. Zdarza się, że takie nazwiska się mylą, szczególnie gdy jest kilku ludzi o tym samym imieniu. Gdyby ktoś wiedział w jakiej dzielnicy Warszawy ten Pan przyjmuje, byłoby mi dużo łatwiej to rozróżnić 🙂
Wspaniały człowiek, kiedy lekarze rozkładali ręce to on potrafil wyleczyć z choroby.
Moja rodzina skorzystała z jego pomocy i naprawdę to pomogło, więc proszę, żeby nie pisać tutaj nieprawdziwych rzeczy o tym człowieku.
Znam tego człowieka już od jakichś paru lat i... no, to co on potrafi to naprawdę cos niesamowitego. Moim zdaniem warto się do niego wybrać, naprawdę. Jest bardzo, ale to bardzo wierzący człowiek, nie żaden tam szarlatan.
Ja sama trafiłam do pana Włostowskiego jakieś 2 lata temu, z potwornym bólem kręgosłupa, głowy i rąk. Byłam po operacji kręgosłupa i do tego jeszcze zatrucie lekami przeciwbólowymi, naprawdę ciężki czas. Teraz mogę powiedzieć że dostałam nowe życie... chociaż leczenie jeszcze trwa i do końca drogi daleko.
Pan Jerzy pomaga tym, którym Bóg chce pomóc - ludziom cierpiącym, biednym, żyjącym wedlug dekalogu 🙂
Byłem u tego Włostowskiego, żadnego efektu. Pojechałem potem do specjalisty od terapii pourazowej, manualnej i laserowej we Wrocławiu i po jednym zabiegu sprawa sie rozwiązała. Tak wiec szczerze mowiac nie wiem czy ten Pan Jerzy rzeczywiście komuś pomaga, czy po prostu ktoś mu tu dobrą reklamę robi.
Tak, znam Pana Jurka i korzystałam z jego pomocy! Mogę powiedzieć, że to był dla mnie prawdziwy przełom... bywało tak, że wstawałam rano z łóżka z płaczem z bólu, a teraz chodzę normalnie i nic mnie nie boli. Ustawił mi kregosłup i po prostu żyję na nowo 🙂 Dziękuję Bogu, że postawiłam Pana Jurka na swojej drodze, bo to naprawdę wielki człowiek. Ma niesamowity dar leczenia ludzi, a do tego potrafi czytać choroby ze zwykłych fotografii, co mnie osobiście wprawiło w zdumienie. Lekarze potrafią się mylić a Pan Jurek nie.
Serdecznie polecam każdemu, kto szuka pomocy!
nigdy sam u niego nie byłem, ale moja rodzina bardzo go ceni i ta jego „moc” którą podobno posiada... gdy powiedzieli mi o wahadełku którego używa, natychmiast poczułem siarkę. kiedy mama chciała dać znajomej jadącej do tego pana zdjęcie naszej rodziny, żeby podobno sprawdził wahadełkiem czy wszyscy zdrowi, powiedziałem jej wprost że to głupota i żeby tego nie robiła, bo to zwykły kłamca. gdyby jego moc naprawdę pochodziła od Boga, żadne wahadełko by mu nie było potrzebne. mama się na mnie tak rozłościła... zaczęła krzyczeć, a w jej oczach widziałem czystą złość i nienawiść. moim zdaniem to nie jest normalne zachowanie, a już na pewno jego zdolnosci nie mają nic wspólnego z Bogiem.
chce was omamić, żebyście mu zawdzięczali więcej niż samemu Jezusowi. bo zapytaj kogoś kto twierdzi że go ten pan uzdrowił „komu to zawdzięczasz?” i usłyszysz „panu Jerzemu”... nie Bogu, nie Jezusowi, tylko jemu.
NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ FAŁSZYWYM LUDZIOM. tylko Jezus może nas naprawdę uzdrowić, duszę i ciało. oddajcie Mu całe życie, bez reszty, a poznacie prawdziwego Lekarza
ktokolwiek miał z nim kontakt wie, że coś tu nie gra... energia tego człowieka jest bardzo ciężka, nieprzejrzysta, jakby celowo zaciemniona. ja osobiście nie wierzę w dobre intencje po tym co słyszałam od różnych osób które przez niego przeszły
hej, mozecie napisac tu coś wiecej o tym? właśnie rozważam wizytę u niego i trochę się boję po tym co przeczytałam o tej sekcie... byłoby super jakby ktoś sie podzielił swoimi doswiadczeniami w wątku 🙂
Ci ludzie po prostu tworzą sekty, zdobywają klientów i przy okazji ich majątek. A jeśli ktoś się opiera albo nie chce dać się wciągnąć, zaczynają zastraszać i szantażować. Nie ma tu żadnej filozofii ani wielkich tajemnic
Pisałam już kiedyś o tej wizycie, ale to było z jakieś 20 lat temu, więc dawno. U mnie akurat zadziałało, co do innych nie jestem w stanie powiedzieć. Miałam też później jakiś kontakt z tym panem przez internet, ale tylko dlatego że to ja się do niego odzywałam w jakiejś sprawie, on sam nigdy mnie nie zaczepiał.
Wkleję tutaj to co pisałam wcześniej w innym miejscu, bo to chyba lepiej wyjaśni o co chodzi:
„Byłam kiedyś u Pana Jerzego z Rodzicami. Oni pojechali do niego w celach zdrowotnych, a mnie zabrali niejako przy okazji, żebym mogła pozwiedzać Wrocław. Co mogę powiedzieć, fajnie nastawia kręgosłupy, człowiek potem chodzi jak nowo narodzony. Jeśli chodzi o mnie, weszłam razem z rodzicami, i gdy zajmował się nimi spojrzał na mnie i powiedział, że będę mieszkała w Poznaniu, że będę miała fajnego męża, bruneta, trochę takiego jak Smoleń, Poznaniaka i że to będzie stary kawaler. Powiedziałam, że nie chcę żadnego Poznaniaka i tym bardziej starego kawalera. Na to on że to będzie przyszywany Poznaniak i nie aż taki stary kawaler, i coś wspomniał o górach. To była rozmowa jeszcze przed moją maturą. Na studia wybrałam Poznań, zupełnie przypadkowo. Męża poznałam na drugim roku, ma 170 wzrostu, piwne oczy i czarne włosy, jest wesoły jak Smoleń, urodzony w górach i Poznaniak z adopcji. Gdy go poznałam miał niecałe 22 lata, a gdy braliśmy ślub kończył 28, więc dawniej by bykowe płacił i liczono by go za starego kawalera. Po studiach wróciłam do rodzinnego miasta, ale po ślubie mieszkałam ponad 10 lat w Poznaniu. To tyle co się sprawdziło :)”
To mój własny cytat z innego wpisu, bo pomyliłam wątki. Ale żeby nie było, aż tak dobrze tego pana nie znam. To co powiedział, powiedział przy okazji i bez żadnych pieniędzy. Czy teraz jest tak samo, nie mam pojecia.
no właśnie... trudno mi mówić coś złego o panu Jerzym, bo z mojego doświadczenia to naprawdę wyjątkowy człowiek i autorytet dla mnóstwa osób. Nie spotkałam nikogo, komu by zrobił jakąkolwiek krzywdę, wręcz przeciwnie, poświęca sie dla innych bez reszty.
Msze odprawia emerytowany ksiądz, który ma czas i chętnie przyjeżdża, więc to też nie jest tak ze coś jest nie tak od tej strony.
Mogę powiedzieć jedno... pan Jerzy pomogł mi w sytuacji kiedy lekarze już rozkładali ręce i nie wiedzieli co ze mną robić. Jestem za to naprawdę wdzięczna Panu Bogu, że postawiłam na swojej drodze pana Jurka 🙂
Byłam u pana Włostowskiego jeszcze w latach 90tych i szczerze powiem... modlę się teraz żeby to co mówił się nie sprawdziło. Mówił o wojnie swiatowej, przy czym zaznaczał że jeszcze nie w tamtym czasie, ale że przyjdzie i kompletnie zmieni mapę polityczną. I że wywoła ją UKRAINA. Naprawdę wierzę że ten człowiek ma jakis dar. Wspominał też żebyśmy nie wyjeżdzali z Polski.
Jeździłam do pana Włostowskiego jeszcze w latach 90tych i do tej pory pamiętam co mi mówił... szczerze to modlę się żeby się to nie sprawdziło. Mówił że idzie III wojna światowa (zaznaczał że wtedy jeszcze nie, ale przyjdzie), że bardzo zmieni mapę polityczną europy i że to UKRAINA ją wywoła. Serio, włos mi się na głowie jeżył jak to słyszałam. Wierzę że ten człowiek ma jakiś prawdziwy dar, nie ma mowy żeby to była przypadkowa gadanina. Mówił tez żebyśmy nie wyjeżdżali z Polski 🙂
Byłem u pana Jurka i mogę powiedzieć jedno, wyleczył mnie. Tak po prostu. Od kwietnia 2003 roku chodziłem z różnymi dolegliwościami zdrowotnymi i w ciągu kilku minut pozbyłem się tego wszystkiego, co mi doskwierało przez tyle lat.
Bóg zapłać panu Jerzemu i niech spoczywa w pokoju ksiądz proboszcz Władysław Latos ze Skorzowa. Dzisiaj byłem sie modlić nad jego grobem w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Skorzowie, jako wyraz wdzięczności.
Pozdrawiam wszystkich 🙂
