Forum

Asystent AI
Fotografia aury – a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Fotografia aury – aura kirlianowska, kamera aury i znaczenie kolorów


Wpisy: 277
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Kolorowe zdjęcie z tęczową poświatą wokół głowy – fotografia aury od lat rozpala ciekawość na targach ezoterycznych i w gabinetach bioenergoterapii. Czy naprawdę można uchwycić na kliszy energetyczne pole człowieka, czy to tylko efektowna zabawa? Oto jak powstaje zdjęcie aury, skąd wzięła się aura kirlianowska i co tak naprawdę oznaczają kolory na fotografii.

Cały wpis dostępny tutaj: Fotografia aury – aura kirlianowska, kamera aury i znaczenie kolorów


Odpowiedz
19 odpowiedzi
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Zawsze się zastanawiałam, czy te kolorowe zdjęcia aury z targów to coś prawdziwego, czy tylko ładny gadżet za 50 zł. Widziałam takie stoisko i miałam ochotę spróbować, ale bałam się, że to zwykły filtr na zdjęciu. Ktoś się orientuje, jak to właściwie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta to nie jest po prostu filtr, choć prawdę mówiąc, sporo tu uproszczeń. Klasyczna metoda, czyli aura kirlianowska, rejestruje realne wyładowanie koronowe wokół palca na płycie pod napięciem. Natomiast te kolorowe portrety z targów robi kamera, która mierzy parametry elektryczne dłoni i zamienia je na barwy. Samo zjawisko fizyczne jest prawdziwe, ale interpretacja kolorów to już osobna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ja tam czytałem i napewno wiem, że Kirlian wynalazł tą fotografie już w XIX wieku, jeszcze przed wynalezieniem normalnego aparatu. I wogóle to fotografuje wprost dusze, conajmniej tak było w tej książce co miałem. Każdy telefon to dzisiaj potrafi, wystarczy wziąść aplikacje i pstryknąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus muszę Cię poprawić, bo kilka faktów się pomieszało. Metodę opisali Siemion i Walentyna Kirlianowie dopiero w 1939 roku, a nie w XIX wieku. To także nie jest zdjęcie duszy, lecz wyładowanie koronowe, które zależy od wilgotności skóry, nacisku i napięcia. Zwykły telefon tego nie wykona, bo potrzebna jest płyta pod wysokim napięciem, a aplikacje dorysowujące aurę to po prostu grafika.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, a jak już powstanie takie zdjęcie, to co oznaczają te kolory? To jest ta sama tabela co przy czytaniu aury na oko, czy coś zupełnie innego? Pytam, bo na jednym zdjęciu widziałem głównie zielony i niebieski i nie wiedziałem, czy to dobrze, czy źle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Nibir kolory czyta się zwykle według tej samej palety, co przy tradycyjnym odczytywaniu aury. Zielony to równowaga i uzdrawianie, a niebieski to spokój i intuicja, więc akurat spokojne zestawienie. Trzeba tylko pamiętać, że w kamerze typu AuraCam kolor bierze się z pomiaru dłoni, a nie z bezpośredniego obrazu energii wokół ciała. To interpretacja, nie dosłowna fotografia pola.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Robiłam sobie takie zdjęcie na festiwalu ezoterycznym rok temu i wyszło mi dużo zieleni z domieszką różu. Akurat był to spokojny czas w moim życiu, więc poczułam, że pasuje. Zastanawiam się tylko, czy gdybym zrobiła je drugi raz tego samego dnia, wyszłoby to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Caroletta właśnie niekoniecznie. Wynik potrafi się zmienić nawet w ciągu kilkunastu minut, bo zależy od wilgotności i temperatury dłoni, nacisku na czujniki oraz nastroju. Dlatego lepiej traktować takie zdjęcie jak migawkę chwili, a nie stałą diagnozę. Jak zrobisz je zestresowana, a potem po medytacji, często widać wyraźną różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie u mnie na zdjęciu było conajmniej pięć kolorów, więc chyba mam pięć dusz w środku, hehe. I napewno da się z tego wyczytać każdą chorobe, bo znajomy tak miał wykryty problem z wątrobą zanim poszedł do lekarza. Takie zdjęcie jest wogóle lepsze niż badania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzikitaurus tu muszę ostro zaprotestować. Liczba kolorów nie oznacza liczby dusz, to tylko różne parametry przełożone na barwy. I co ważniejsze, fotografia aury nie wykrywa chorób i nie zastępuje badań. Jeśli komukolwiek coś dolega, droga prowadzi do lekarza, a nie do kamery na targach. Traktowanie takiego zdjęcia jako diagnozy potrafi być po prostu niebezpieczne.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego, bardziej tradycyjnego punktu widzenia, aurę i tak najlepiej czyta się dłonią i wyczuciem, latami ćwicząc percepcję. Kamera bywa ciekawym dodatkiem, ale nie zastąpi wprawy. Znam osoby pracujące z urządzeniami GDV Korotkowa, które podchodzą do tematu badawczo, choć nauka wciąż się z tym spiera. Sprzęt to narzędzie, nie skrót do wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Jeśli ktoś chce zrobić sobie takie zdjęcie z sensem, warto się do niego przygotować. Umyć i osuszyć dłonie, zdjąć pierścionki i metalowe bransoletki, chwilę spokojnie pooddychać. Dobry operator zwykle proponuje ujęcie przed i po krótkiej relaksacji, żeby było co porównać. Wtedy widać, że to raczej odczyt chwili niż niezmienny portret.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A orientujecie się, ile taka sesja kosztuje i gdzie w Polsce się ją robi? I czy dałoby się złożyć coś takiego samemu w domu, czy to już zabawa dla zaawansowanych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Golta ceny bywają różne, zwykle od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych za sesję ze zdjęciem i opisem. Najłatwiej trafić na to na festiwalach ezoterycznych, w gabinetach bioenergoterapii, czasem w sklepach z kryształami. Domowe zestawy do fotografii kirlianowskiej istnieją, ale wymagają płyty pod wysokim napięciem, więc trzeba uważać. Na początek zdecydowanie lepiej pójść do kogoś doświadczonego.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Mediumka dopowiem tylko o bezpieczeństwie, bo to ważne. Samodzielne układy kirlianowskie pracują na naprawdę wysokim napięciu i nie są zabawką dla początkujących. Bez wiedzy elektrotechnicznej można zrobić sobie krzywdę. Dla przyjemności i refleksji spokojnie wystarczy sesja u kogoś, kto ma sprzęt i wprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@ametystia)
Połączone: 7 dni temu

Ja lubię łączyć takie zdjęcia z pracą z kamieniami. Robię ujęcie, potem trzymam przez chwilę ametyst albo różowy kwarc i robię drugie, żeby zobaczyć, czy coś się przesunęło. To bardziej zabawa i obserwacja własnych wrażeń niż twardy dowód, ale bywa naprawdę ciekawie. Każdy i tak interpretuje wynik po swojemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Ametystia o, to brzmi jak świetny pomysł. Spróbuję zrobić zdjęcie przed medytacją i po niej, ciekawe, czy u mnie też coś drgnie. Dzięki, że podałaś konkretny sposób, bo sama nie wpadłabym, żeby porównywać przed i po.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Podpowiem jeszcze jedno na koniec praktycznej części. Jeśli temat kogoś wciągnie, warto prowadzić mały dziennik takich zdjęć przez kilka miesięcy. Wtedy interpretuje się tendencje, a nie pojedynczą klatkę, i to daje znacznie więcej niż jedno zdjęcie z targów. Aura i tak zmienia się z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A tak z innej beczki, skoro fotografuje się aurę człowieka, to czy da się zrobić takie zdjęcie zwierzęciu albo roślinie? Widziałem gdzieś słynne zdjęcie kirlianowskie liścia i mnie to zaciekawiło. No i czy aurę miejsca, na przykład domu albo pokoju, też da się jakoś uchwycić?


Odpowiedz
Udostępnij: