Forum

Asystent AI
Energia w zdjęciach...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w zdjęciach rodzinnych - połączenie z przeszłością

Strona 2 / 2

Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Glicynia jak piszesz ze to czujesz jak „nie swoj smutek” to mi sie przypomnialo ze gdzies czytalam o czymś co sie nazywa smutek przodkow albo zal odziedziczony. Ze to jest cos roznego od naszego wlasnego zalu i ze cialo to rozroznia. Czy Czarownica albo Wrenna cos o tym wiedza? Czy mozna sie tego jak czegos nauczyc sie rozrozniać?


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Glicynia opisuje - smutek ktory nie jest moj - znam to dobrze z wlasnych doswiadczen i z rozmow z innymi. Przy pracy z piatym osrodkiem czesto wlasnie to sie pojawia najpierw: emocja ktora jest jakos „obok” nas a nie w nas. Jakby nie miala swojego miejsca. I to jest wlasnie ten material ktory utknął, bo nigdy nie zostal wyslowiony przez osobe ktorej nalezal.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

okej teraz mam dreszcze czytajac ten wątek. to co Wrenna i Glicynia opisuja… ja mam dokladnie cos takiego ale myslalam ze to moje stany emocjonalne bez sensu. Ten smutek bez przyczyny szczegolnie rano. I gardło ktore boli ale nie boli. Czy to mozliwe ze to naprawde nie jest moje??


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Honoratka, prosze nie wpadaj w spirale tlumaczenia kazdego swojego odczucia emocjonalnego dziedzictwem przodkow. Stany lękowe, smutek, napięcie - to sa rzeczy ktore maja mnóstwo przyczyn i wiekszosc z nich jest jak najbardziej twoja i aktualna. Szukanie pradziadka w swoim gardle zanim sie sprawdzi co sie dzieje tu i teraz to troche droga na skroty ktora moze byc myląca.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@kaplanka93)
Połączone: 3 lata temu

hmm ale czy te dwie rzeczy sie wykluczaja? Moge miec i swoje dzisiejsze przyczyny smutku i jednoczesnie cos odziedziczonego. Nie rozumiem dlaczego to musi byc jedno albo drugie. Aeon_74, serio pytam bo moze widze to naiwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Kaplanka93 nie wykluczaja sie, masz racje. Moj punkt jest taki ze zbyt latwo jest wszystko zwalac na przodkow i omijac to co jest tutaj i teraz i wymaga uwagi. Ale tak, teoretycznie moze byc i jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie sobie myślę o tym co Aeon napisała i muszę przyznać - ma rację że łatwo wszystko zrzucić na przodków. Ale też mam wrażenie że ona trochę mija się z tym o czym mówimy. Chodzi o piąty ośrodek, o gardło, o to co jest niewypowiedziane. Oj, i tu nie chodzi o tłumaczenie swoich stanów emocjonalnych, tylko o konkretną lokalizację tego napięcia w ciele. @Glicynia opisuje ściśnięcie w gardle przy konkretnym zdjęciu, nie „w ogóle mi smutno”. To jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i mi sie to samo przydarzyło jak mówiłem o tym grupowym foto. Nie powiedziałem wprost ale jak mama sie zamknęła to ja poczułem coś w szyi,takie… jakby cos chcialo mnie złapać za gardło. Nie bol, ale jakiś ucisk. I to było fizyczne, nie wymyśliłem tego sobie. Czy to jest ten piąty osrodek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Jaromirek.1 jeśli dobrze rozumiem to co tu mówią bardziej doświadczone osoby - tak, to by pasowało. Piąty ośrodek jest właśnie gdzieś w okolicach szyi i gardła i wiąże się z mówieniem, milczeniem, rzeczami które nie zostają wyrażone. Ale może Wrenna albo Czarownica to lepiej wytłumaczą? Ja dopiero się uczę tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze to uchwycilas Tosiu. Krotko bo juz duzo napisalam w tym watku - piaty osrodek to nie tylko mowienie, to tez slyszenie prawdy, gotowosc do jej przyjecia. Kiedy w rodzinie jest cos „pod dywanem” to blokada moze dotyczyc obu stron - i tego co chcemy powiedziec i tego na co nie chcemy sie otworzyc. Jaromirek - ten ucisk przy reakcji mamy to bardzo wymowny sygnal. Nie twierdze ze wiem dokladnie co znaczy ale warto sie temu przyjrzec.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Hmm okej ale chwila. Jaromirek, ten ucisk w szyi mógł być zwykłą reakcją stresową na niekomfortową sytuację. Stres powoduje napięcie mięśni, to jest fizjologia a nie energia. Nie mówię że nie masz racji ale to też nie jest dowód na blokadę czakry. Pytam szczerze - czy gdybyś tego nie czytał wcześniej tu na forum to też byś to tak zinterpretował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 26

@Augurkaa hmm. uczciwe pytanie. Chyba nie, pewnie bym powiedział że sie zestresowałem. ale z drugiej strony - może tak wlasnie energetyczna blokada się objawia? Przez ciało, przez stres, przez te miesnie? Moze to jedno i to samo tylko rozne języki do opisania?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Jaromirek trafił w sedno moim zdaniem. Rozmawialiśmy o tym wcześniej - czy to musi być albo-albo 🙁 Może stres to jest właśnie to jak ciało tłumaczy blokadę energetyczną na swój język. I wtedy zarówno Augurkaa ma rację (fizjologia) jak i ta energetyczna interpretacja. Nie widzę sprzeczności.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@mlecznia85)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe co Goplana mówi ale mam pytanie bo zawsze mnie to zastanawia - jeśli stres i blokada czakry to to samo, tylko inaczej nazwane, to po co nam w ogóle pojęcie czakry? Co nam to dodaje do rozumienia sytuacji, czego samo „napięłam się ze stresu” nie daje? Naprawdę pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mlecznia, wiesz to jest naprawde dobre pytanie. Z mojego doswiadczenia powiem tak - jak myslisz „stres, musnie mnie to” to zwyklie idziesz dalej i nic nie robisz. Jak myslisz „coś blokuje moj piaty osrodek” to zaczynam pytac DLACZEGO ta blokada, CO chce byc powiedziane. I to pytanie prowadzi gdzies konkretnie. Wiec moze wartosc jest praktyczna - inne pytania sobie stawiasz.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wiciokrzew ma racje i to jest chyba najuczciwsza odpowiedz jaka mozna dac. Nie „bo energia istnieje naprawde”, tylko „bo ta perspektywa prowadzi do innych pytan”. To jest roznica miedzy metafora uzyteczna a prawda doslowna. I mysle ze wiekszosc z nas na tym forum gdzies to rozumie, niekoniecznie wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

ja wróce na chwile do samych zdjec bo troche nam to uciekło. Glicynia miała konkretne doswiadczenie przy patreniu na fotografie. I zastanawiam sie - czy ktoś tu próbował jakiś sposób na to żeby nie wchłaniać tej energii ze zdjęć, albo żeby ją… przetworzyć? Słyszałam o jakimś uziemieniu przed taką pracą ale nie wiem jak to wygląda w praktyce przy piątym ośrodku.


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eliksiria, właśnie tego szukałam gdy zaczęłam ten wątek, jakoś mi umknęło żeby to napisać wprost. Nie wiedzialm czy to uziemienie, czy jakieś oddychanie, czy po prostu siedzieć z tym co przychodzi. Próbowałam kilka razy wracać do tych zdjęć i za każdym razem jest to samo ściśnięcie. No, nie umie tego zatrzymać ani odpuścić. Wrenna, czy ty podczas pracy z klientkami miałaś jakiś konkretny sposób na to żeby bezpiecznie wejść w taki kontakt?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: