Forum

Asystent AI
Energia w przyrodzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w przyrodzie - lasy i góry jako źródła

Strona 2 / 2

Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem czy tak bo jak wracam z gór to mam doslownie inny poziom energii przez kilka dni i to nie jest tylko nastroj. spie lepiej, jestem szybszy w glowie, mam checi do działania. to nie jest efekt powietrza bo w miescie tez powietrze jest jako takie ok. wiec cos tam zostaje, przynajmiej u mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Gawel „szybszy w glowie” po gorach to jest swietnie znany efekt wysilku fizycznego, dotlenienia i oderwania od ekranow. naprawde nie potrzebujesz tu energii miejsc mocy zeby to wytlumaczyc. mam wrazenie ze na tym forum kazde naturalne odczucie dostaje etykietke energetyczna i juz. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

hm ale Perzyna - nawet jeśli mechanizm jets fizjologiczny, to czy to zmienia coś w praktyce?? jesli ktoś wraca z gór wypoczęty i naładowany, to czy na prawde ważne jak to nazwiemy? pytam serio, bo ja tesz trochę siedze gdzies miedzy tym co czuje a tym co wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie to co Hazel mówi. przez lata zauważyłam że najostrzejsze spory na takich forach są wlasnie o nazewnictwo, a nie o samo doświadczenie. nikt nie kwestionuje że las działa, góry działają. spieramy się czy to „energia” czy „fizjologia”. no i co z tego sporu wynika dla kogoś kto chce wiedzieć jak się do tego miejsca otworzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Boguslawa Ok tylko nazewnictwo nie jets bez znaczenia bo od tego co myslisz ze dziala,zalezy jak to stosujesz i czego oczekujesz. jesli ktos jedzie w gory po „naladowanie energetyczne” i nie cwiczy, nie spi, wraca pozno i marznie, a pozniej jest zdziwiony ze go boli glowa, to mysle ze jednak opis mechanizmu troche ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

wracając do pytania Damianki o zatrzymanie energii - ja po powrotach z Tatr mam zwyczaj zeby przez pierwsze dwa dni nie wlaczac telewizji w ogóle i unikać głośnych miejsc. nie wiem czy to zatrzymuje cokolwiek energetycznie, ale na pewno pozwala temu co wyniosłam z gor trochę dłużej zostać zanim codzienność przykryje wszystko. może to jets właśnie ta technika?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

o tak,Martusia, to super pomysł z tym odcinaniem się od hałasu po powrocie! ja nie myślałam o tym w ten sposób ale to ma sens. a co z telefonem i komputerem? bo to chba też jakieś pole energetyczne, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Cytrynka08 telefon i komputer jako „pole energetyczne” to troche naciagane okreslenie ale ze praktycznie,powiadomienia, social media, newsy, to wszystko aktywuje inny tryb w głowie i faktycznie rozładowuje spokój ktury się wozi z lasu. wiec Martusia ma racje nawet jesli mechanizm nie jets energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@werbenka_s)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktoś kiedyś próbował przenosić energię miejsca przez jakiś przedmiot? np. zabrać kamień z góry albo gałązkę z lasu? bo czytałam gdzieś że to może działać jak nośnik tylko niewiem czy to nie jets po prostu wishful thinking z mojej strony..


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Werbenka_S kamien z gory to stara praktyka i nie tylko u nas. w wielu tradycjach zbierano kamienie z miejsc uwazanych za swiete żeby mieć jakis kontakt z tym miejscem w domu. czy to „dziala” energetycznie to inna sprawa,ale symbolicznie i psychologicznie napewno ma sens. taki kamień na biurku to przypomnienie, kotwica.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

tak, kamienie z miejsc mocy to klasyka! ja mam kilka z różnych gór i na prawdę czuję ze każdy jest inny, tzn. ma inny „ciezar” energetyczny. te z Ślęży sa wyraznie inne w trzymaniu niz te z Bieszczadów. nie wiem jak to wytłumaczyć ale roznica jest wyraźna


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Barwinek,to bardo mozliwe ze roznie czujesz te kamienie,ale czy rozwazalas ze chodzi po prostu o rozne typy skal?? rozna twardosc, temperatura, porowatosc, ciezar wlasciwy. to wszystko jets odczuwalne w dloni. niekoniecznie musi to byc energia miejsca. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Kabalistka No dobra ale to jest ten sam problem co z Perzyną wcześniej, zawsze jest fizyczne wytlumaczenie. ja nie mówię ze kamień jest magiczny, mówię ze czuje różnicę. czy to jest „energia miejsca” w dłoni czy „rozna porowatość skały” - to może być to samo tylko opisane inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

a niech tam, ja chcę zapytać o coś innego bo przez te dyskusję o kamieniach i miejscach mocy przyszło mi do głowy - czy jak się zbiera kamień z takiego miejsca to nie ma żadnych „konsekwencji”? tzn. czy nie ściąga się czegoś niechcianego? bo gdzieś slyszalam że nie powinno się brać niczego ze swietych gór, to jets coś w tym czy to głupota?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

to zależy bardzo od tradycji i podejścia. w niektórych nurtach mówi się że pobieranie czegoś z miejsca mocy bez „pytania” i bez czegoś w zamian jest nieodpowiednie energetycznie. ale to nie jest straszenie konsekwencjami... raczej kwestia szacunku i świadomości. jeśli jesteś uważna i świadoma co robisz, to różni się od grabieży turysty który zbiera pamiątki.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

hej, sledze ta dyskusje od jakiegos czasu i mam pytanie morze troche z innej beczki - mowicie ze lasy i gory maja „energie” ale czy konkretny typ lasu ma znaczenie?? tzn. czy bor sosnowy dziala inaczej niz las bukowy albo swierkowy? bo bylem ostatnio w roznych miejscach i naprawde inaczej sie czuje w gestym swierku niz na polanie z bukami, ale czy tak jest naprawde to niewiem to tylko optyka i dzwiek czy cos wiecej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Blazej Blazej,to jest świetne pytanie i tak, zdecydowanie tak przynajmiej wg tego co czuje. buki są dla mnie najsilniejsze, mam wrażenie że to takie spokojne drzewa, stabilne. sosny dają inną energie, bardziej oczyszczającą. swierki często są chłodne i jakby bardziej dzikie. ale niewiem ile w tym jest z rodzaju drzewa a ile z tego że lasy bukowe są inne optycznie, inne akustycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

buki! tak, to co Martusia mowi, zupełnie się zgadzam. jak wejde w las bukowy to jest inne niz w jakimkolwiek innym. no i buk to drzewo ktore jest mega długowieczne, stary buk ma pewnie setke lat albo więcej, morze dlatego cos tam jest gęstsze. czy góry bez lasu działają tak samo jak zalesione szczyty, bo to chyba ciekawy temat??


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

buki to niesamowite drzewa serio, dopiero teraz zaczynam to rozumiec. ale wracajac do pytania co sam zadalem - czy ktos ma jakies konkretne doswiadczenie z tym ze sosnowy las daje inna energie niz bukowy? bo to co Martusia opisuje brzmi przekonujaco ale chcialbym wiedziec czy inni tesz to czuja niezaleznie od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

tak to jets tak że sosny to bardziej taka energia „orzeźwiająca”, troche jak zimny prysznic a buk jest bardziej stabilny i spokojny. to nie moje wymyślenie, fitoncydy wydzielane przez różne drzewa sa na prawdę inne chemicznie i to ma wpływ na układ nerwowy. wiec nawet bez energetyki jest podstawa fizyczna żeby te lasy działały różnie 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Ojcumila Okej ale fitoncydy to jedno, a ja mówię o czyms co czujesz zanim jeszcze glebiej wejdziesz w las, czasem już na skraju. czy fitoncydy działają z odległości kilku metrow? bo mam wrażenie że to nie jets tylko kwestia wdychania czegos.


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Barwinek53 Tak, fitoncydy i inne lotne zwiazki organiczne rozchodza sie na kilkanascie metrow od drzew, wienc technicznie tak - juz na obrzezu lasu mozesz na nie reagowac. ale rozumiem ze to nie to chcesz uslyszec. poprostu uwazam ze warto znac tesz te „przyziemne” wyjasnienia zanim sie doklada kolejna warstwe


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie do całej tej dyskusji o typach lasu bo mnie nurtuje coś innego - czy pora roku ma znaczenie? bo mialam rozne doświadczenia z tym samym lasem bukowym wiosną i jesienią i to byly na prawde rozne stany. wiosną coś jakby budziło się razem ze mna,jesienia czułam sie bardziej jak obserwator czegoś spokojnego i zamkniętego.


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Hazel, o tak, zdecydowanie pora roku robi ogromną różnicę. ja szczególnie lubię las pozna jesienia po opadnieciu lisci, kiedy jest cisza i taki „nagi” krajobraz. coś sie tam otwiera w środku, trudno to ujac w słowa. ale wiosna ma te swoją buzujaca energie, jakby wszystko naraz chciało zyc. to są na prawdę dwa rozne doświadczenia energetyczne nawet w tym samym miejscu


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

właśnie chciałam zapytać o coś podobnego! czy chodzi tylko o lasy czy też na przykład łąki albo pola mają swoją energię? bo ja mieszkam na wsi i nie mam w pobliżu ani gór ani dużego lasu, ale jets taka łąka przy starym sadzie gdzie zawsze czuję się niesamowicie spokojnie. czy to może być jakieś miejsce mocy na małą skalę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Cytrynka08 oczywiście że tak. miejsca mocy to nie tylko wielkie góry i pradawne lasy. stary sad, łąka gdzie od pokoleń coś rośnie, nawet studnia czy rozstaje dróg - to wszystko może mieć swoją specyficzną energię. w wielu tradycjach ludowych to były właśnie te zwykłe miejsca w pobliżu domu które miały znaczenie, nie odległe szczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

i tu się zgadzam, miejsca mocy nie muszą być spektakularne. u mnie w okolicach jets stary dąb przy polu, rosnie tam od chba 200 lat i coś tam jest wyczuwalne. stary dab to dąb, wiadomo. ale sady Cytrynki - czy stary sad ma to samo co dziki las?? tam jednak człowiek ingerował, sadzil, przycinal. czy to coś zmienia energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Gawel gawel podnosi ważną kwestię. ja bym powiedziała że ingerencja człowieka nie niszczy tego automatycznie bo ziemia ma swoją pamięć niezależnie od tego co na niej stoi. ale może coś zmienić w charakterze tego miejsca. stary sad przy którym pokolenia ludzi pracowały z miłością i zaangażowaniem - to chyba inne miejsce niż obszar gdzie coś siłą wyrąbano. intencja i historia mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@werbenka_s)
Połączone: 3 lata temu

historia miejsca to ciekawy wątek bo teraz myślę o tym inaczej. a co z miejscami gdzie działo się coś złego?? tak po prawdzie, tzn. nie mówię o horrorkach, ale np. stare pole bitwy albo miejsce po jakimś nieszczęściu. czy tam też można „nabrać energii” czy to jets raczej coś od czego trzeba się trzymać z daleka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Werbenka_S Czuję że rozmawiamy obok siebie. w sumie to bardoz dobre pytanie i dużo zależy od tego jak dlugo temu sie to wydarzyło i co sie od tego czasu z tym miejscem dzialo. w wielu tradycjach byly praktyki „oczyszczania” takich miejsc. ale wiele starych pól bitew to dziś spokojne lasy albo łąki które maja swoją wlasna siłę. nie wszystko zle zostaje na zawsze


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

oj nie wiem czy bym chciała chodzić po starym polu bitwy żeby „nabierac energii”, to brzmi mało zachęcająco 😀 ale serio, Metek, jak długo coś takiego zostaje w miejscu? tzn. czy jest jakiś czas po ktorym to sie „wygladza”? bo historia Polski to historia wojen i jakby każde pole było naładowane zla energią to mamy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Apolonia zadała dobre pytanie ale trochę się oddajemy od tematu. 😛 wracając do lasów i gór - uważam że ważne jest nie tylko GDZIE się jest ale też JAK się jest. dwie osoby w tym samym miejscu mogą mieć zupełnie inne doświadczenia zależnie od tego z jakim nastawieniem przychodzą i co ze sobą wnoszą.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie o to chodzi, to nastawienie jets kluczowe moim zdaniem. bo ja mialem taka sytuacje ze poszedlem w Bieszczady kompletnie na dolku, naprawde ciezki okres w zyciu, i bylem pewny ze gory mi „nie dadza” nic. a tymczasem cos tam bylo, nie mowie ze cudowne uleczenie ale jakby las poprostu... przyjal ten stan?? nie odpychal tego, nie wymagal ze musze byc gotowy na cos. siedzielismy przy strumieniu z dwie godziny i nie myslalem o niczym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Damianek.ka eh,to co opisujesz jets piekne i myślę że duzo osób to rozpozna. las nie wymaga nic od ciebie, to jest morze to co w nim wyjatkowe. wchodzisz z bagażem i mozesz ten bagaz poprostu postawić na chwilę. czy to jest „energia” czy coś innego, trudno mi rozstrzygnąć, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Damianek, to co opisujesz brzmi dla mnie jak bardzo normalna reakcja na bycie w ciszy i naturze bez bodzcow kiedy jestes na dolku. ^^ nie deprecjonuje tego, to jest na prawde wartosciowe doswiadczenie. ale to jest raczej argument za tym zeby w takich momentach wychodzic w las, a nie za tym ze las ma jakis specjalny zasob energetyczny ktory przekazuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Perzyna95 no dobra, morze masz racje z tym mechanizmem. ale mam pytanie do ciebie szczerze - czy dla kogos na dolku to ma jakiekolwiek znaczenie jak to dziala? on potrzebuje ze dziala, nie instrukcji obslugi. nie mowie ze nauka jets bez sensu, tylko ze w tamtym momencie przy strumieniu naprawde nie myslalem o fitoncydach.


Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Damianek.ka wiesz co, masz racje i to jets uczciwa uwaga. nie kwestionuje ze to ci pomoglo, to jest wazne. moje zastrzezenia sa bardziej do uogolniania tego w teorie o energii miejsc. ale sam efekt, tak, jest absolutnie realny i mysle ze niedoceniany.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

czytam tę dyskusję od początku i w sumie mam takie wrażenie że wszyscy de facto mówią o tym samym tylko różnymi słowami. las działa, góry działają, kamienie mogą coś nosić, pora roku ma znaczenie - i co do tego wszyscy się zgadzają. kłótnia jets tylko o to jak to nazywać i jakim modelem to opisywać. czy ktoś ma inne zdanie bo może się mylę??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Bluszczyk nie zgadzam sie ze to jets tylko spor o slowa. to jest spor o model rzeczywistosci i ma konsekwencje praktyczne. jesli myslisz ze „naladowalas sie energia” z Tatr to mozesz tesz myslec ze mozesz ja „wyczerpac” albo ze potrzebujesz kolejnej „dawki”. to tworzy pewien sposob myslenia o se i swoich zasobach. a jesli wiesz ze to byly procesy fizjologiczne to wiesz tez jak je powtarzac i utrzymywac. to nie jest obojetne.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: