Forum

Asystent AI
Błędy początkującyc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Błędy początkujących w pracy z energią - co unikać

Strona 1 / 2

Wpisy: 576
Rozpoczynający temat
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Obserwuję różne pytania na forum i widzę że wiele osób wchodzi w pracę z energią bez żadnego przygotowania i póżniej się dziwią, że coś nie gra. Pomyślałam, że warto zebrać w jednym miejscu takie praktyczne rzeczy, których lepiej unikać na początku. Zacznę od tego co uważam za największy błąd: praca z energią innych osób zanim w ogóle poznasz swoją własną. Serio, to jak próbować naprawiać cudzy samochód nie umiejąc jeszcze zmienić koła. Napiszcie co wy uważacie za najczęstsze błędy, bo pewnie każda z nas widziała coś innego.


Odpowiedz
75 odpowiedzi
Wpisy: 104
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

No i to jets właśnie to. Sama na początku myślałam, że mogę od razu skanować czakry u innych i się srogo pomyliłam. Trzeba najpierw ugruntować siebie, bo inaczej bierzesz na siebie cudze śmieci energetyczne i potem się czujesz jak po tygodniu bez snu. Ja miałam przez to okropne bóle głowy przez kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@stellaria)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy mozesz powiedzieć coś więcej o tym ugruntowaniu? no niewiem, bo czytałam różne rzeczy i kazde zrodlo mówi inaczej - raz ze to wizualizacja korzeni drzewa, innym razem że chodzenie boso po trawie, a jeszcze gdzieś widzialam że to praca z czakrą podstawy. Co konkretnie robiłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Stellaria Wszystko to może działać, ale ja po prostu zaczęłam od regularnej medytacji z uwagą na oddech i na ciało fizyczne. Żadnych wymyślnych wizualizacji, po prostu siedzenie i czucie nóg na podłodze. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam dodawać resztę. Chodzenie boso też polecam, ale samo w sobie to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Dobry temat. Dodam ze swojej strony: błędem jest też ignorowanie sygnałów z własnego ciała podczas sesji. Część osób tak bardzo skupia się na technice, na tym żeby robić wszystko „poprawnie”, że przestaje czuć co sie faktycznie dzieje. Energia to nie procedura do odhaczenia krok po kroku. Jesli czujesz nagle zmeczenie, dyskomfort, kręci ci sie w glowie - to sa informacje, nie przeszkody.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

o matko, to jest właśnie mój problem chyba. Mam takie silne mrowinie w dłoniach przy próbach pracy i niewiem czy to dobrze czy niedobrze. Czy ktos mi moze powiedziec czy to znaczy ze cos sie dzieje, czy to po prosty nerwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Tosieczka89 mrowienie w dłoniach to jeden z najczęstszych pierwszych sygnałów przepływu energii. Ale zanim będziesz cokolwiek z tym robić, upewnij się że nie masz żadnych fizycznych problemów z krążeniem czy z nerwami bo to morze też być tego objaw. Nie zakładaj od razu że to energia. Jak długo i kiedy to czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

glownie przy medytacji i jak probuje polozyz rece na wlasnym brzuchu tak jak pisali w jakims artykule. fizycznie jestem zdrowa, niedawno miałam badania. ale dzieki za to ze wspomniałas o sprawdzeniu, bo faktycznie lepiej wykluczyc


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja mam inne pytanie bo ten temat blendow mnie bardzo interesuje. Czy to prawda ze nie powinno sie robic tej pracy jak jest sie chorym albo bardzo zmeczonym? Slyasalem to kilka razy ale nie rozumiem dlaczego, przeciez jakbym byl chory to moze by mi pomoglo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Leszek93 bo kiedy jesteś wyczerpany, twoj własny system energetyczny jest oslabiony. Zamiast przekazywać energię, mozesz ja pobierac od osoby z ktora pracujesz, albo po prostu nic konkretnego nie zrobisz a siebie dobijasz bardziej. To nie jest zakaz religijny, to kwestia zwykłej logiki. Jak jesteś pusty, to nie mozesz nic nalać do innego naczynia.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

ja też tak słyszałam o tej chorobie i zmęczeniu, ale mam pytanie trochę z boku - co jeśli ktoś w ogóle nie czuje żadnej energii? Bo ja próbowałam kilka razy, czytałam jak się przygotować, siedziałam spokojnie, skupiałam się i... kompletna cisza. Nic. Czy to znaczy że po prostu nie mam do tego predyspozycji czy może robię coś źle?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Renia, to bardzo częste na początku i sama przez to przechodziłam. 🙂 Poczucie energii to nie jest coś co pojawia sie od pierwszej próby u każdego. U niektórych idzie szybko, u innych trzeba naprawdę długo ćwiczyć wrażliwość. Pytanie - czy starałaś się cokolwiek poczuć, czy po prostu siedziałaś i czekałaś? Bo to jest właśnie jeden z tych błędów - czekanie zamiast aktywnego skupiania uwagi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Iwetka_68 no to jest to chyba bardziej czekałam... a na czym konkretnie mam skupiać uwagę? Na dłoniach? Na oddechu? Przepraszam że tak pytam o podstawy.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Renia54 nie przepraszaj, o to chodzi żeby pytać. Zacznij od dłoni, zbliż je do siebie bez dotykania i skup się na przestrzeni między nimi. Temperatura, ciśnienie, jakiekolwiek wrażenie. Nie oceniaj czy to energia czy nie, po prostu obserwuj. Z czasem wrażliwość rośnie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wroce do glownego tematu bo troche odeszlismy. Kolejny blad ktory widze bardzo czesto: brak zamkniecia po sesji. Ludzie robia cokolwiek,koncza i wstaja i ida na kanape. Zadnego uziemienia, zadnego zamkniecia pola. I potem sie dziwia ze przez kilka dni czuja sie dziwnie, maja sny nie swoje albo lapia nastroje innych jak gabka. to nie jets mistycyzm, to higiena energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

eh, o! Tego wlasnie szukałam! Wandzia, a jak właściwie powinno wyglądać takie zamknięcie? Bo ja ostatnio próbowałam czegos co wyczytałam, ze trzeba sobie wyobrazic że zamykasz coś jak drzwi, ale nie mam pewności czy to wlasciwy obrazek 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Apolonia99 No dobra,obrazek mozesz se dobrac jaki chcesz, wazne zeby mial dla ciebie sens. jedni wizualizuja zlote swiatlo, inni doslownie wyobrazaja sobie ze zamykaja cos jak kurtyne. Wazniejsze jets intencja i to co robisz fizycznie - umyj rece zimna woda po sesji, to proste i dziala. Plus kilka swiadomych oddechow z powrotem do codziennosci.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

szczerze mówiąc jestem sceptyczna co do tego zamykania i otwierania, ale ta wskazowka z myciem rak mnie zaskoczyła. Jest w tym jakas logika, coś jak rytual przejścia między stanami, coś czysto psychologicznego. A moze właśnie o to chodzi i to wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Grazynka Grazynka, to akurat nie jest tylko psychologia, przynajmniej z perspektywy praktyki. Woda od dawna traktowana jest jako nośnik i oczyszczacz. Ale nie będę wchodzić w spór czy to „prawdziwa” energia czy efekt placebo bo to dyskusja bez końca. Dla tematu ważniejsze jest to że działa - i to jest fakt potwierdzony przez praktykujących od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale ja mam pytanie bo wydaje mi sie ze te wszystkie zasady to troche przesada. moja koleżanka zaczęła z dnia na dzień i mówi ze ma efekty. może te błędy to nie są aż takie straszne i można je robić i jakoś to będzie?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Otylka, no to jest właśnie myślenie życzeniowe. Twoja koleżanka „mówi że ma efekty” - ale co to znaczy? Co konkretnie czuje, co się zmieniło, jak to mierzy? Bo jeśli po tygodniu czuje się lepiej, to mogło być wszystko: placebo, zmiana nastawienia, po prostu dobry tydzień. Błędy nie są „straszne” w tym sensie że nikt nie umrze, ale kumulują się i potem ludzie się dziwią czemu po miesiącu są bardziej wyczerpani niż na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

no ale skoro efekty są to efekty są chba? nie rozumiem po co komplikować jeśli działa 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Otylka86 Bo „dziala” przez tydzien to nie to samo co stabilna praktyka przez rok. Zrob mi przysluge i zapytaj ta kolezanke jak sie czuje po miesiacu. Widzialam duzo osob kture zaczynaly z hukiem i bez zadnych zasad, i potem albo tracily zainteresowanie bo przestawalo „dzialac”, albo ladowaly z prawdziwym energetycznym balaganem ktorego potem trzeba bylo dlugo naprawiac.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie Wandzia dala mi do myślenia bo ja też zaczęłam dość spontanicznie i miałam wrażenie ze idzie super... a potem nagle przez jakiś czas czułam się dziwnie rozkojarzona i nie wiedzialam z czego. teraz mi to łączy puzzle trochę. ale mam pytanie - czy jak juz zrobilas te błędy, to jak potem to „naprawić”? czy wystarczy wrócić do podstaw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Apolonia99 Tak, najczęściej wystarczy wrócić do podstaw i zacząć traktować to poważniej. Uziemienie, regularność, zamknięcie po każdej sesji. Ciało i system energetyczny mają dużą zdolność do samoregulacji jeśli się im nie przeszkadza. Ale to wymaga czasu, nie dzieje się z dnia na dzień


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojej a mam pytanie do Wandzisi albo Majki - czy istnieje jakis ogolny blad ktory robi praktycznie kazdy poczatkujacy? 🙁 bo jak czytam ten watek to jest tego tyle, ze niewiem od czego zaczac uwazac 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Leszek93 z mojego doswiadczenia - zbyt szybko, zbyt dużo. Ludzie zaczynaja i od razu chcą robic sesje dla innych, zanim w ogole poczują co dzieje się z ich wlasna energia. To jakby uczyc się pływać i od razu ratowac kogoś na głębokiej wodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z Czesławem w stu procentach. Sama tak robiłam - pierwsza sesja na sobie, druga już próbowałam coś robić koleżance. Teraz jak patrzę wstecz to trochę mi wstyd bo kompletnie nie wiedziałam co robię. ona nic złego nie poczuła, ale to raczej przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

to ciekawe co Czesław mówi, bo ja myślałam że praca na sobie i na innych to zupelnie osobna sprawa. Tzn. że jak ktoś chce pomagać innym, to może poprostu od tego zacząć, bez etapu „na sobie”. Albo nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Grazynka no i tu jest pies pogrzebany nie, i to jest częsty błąd w myśleniu o tym. Praca na sobie to nie jest tylko trening techniczny, to jest też rozpoznawanie własnych wzorców, własnych bloków, własnych reakcji na energię. Jak tego nie znasz, to kiedy pracujesz z drugim człowiekiem, nie wiesz co jest twoje a co jego. I to jest naprawdę poważny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@stellaria)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra to ja się wtrace bo akurat o tym czytalam ostatnio, jets nawet taki termin „splątanie energetyczne” czy jakoś tak, kiedy bioterapeuta nieświadomie miesza własne stany emocjonalne ze stanem klienta. i ponoć to jest wlasnie wynik braku tej samoświadomości o której pisze Iwetka. Nie mam doswiadczenia praktycznego żeby to potwierdzic ale logicznie brzmi sensownie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Stellaria Stellaria, „logicznie brzmi” to slabe kryterium w kontekscie czegos czego nie mozna zmierzyc. Nie mowie ze to nieprawda, mowie ze warto odrozniac „to ma sens jako metafora” od „wiem ze tak dziala”. Zreszta to osobna dyskusja. Ale ten blad o ktorym mowicie, zaczynanie od innych bez pracy na se, to rzeczywiscie cos co widze czesto i skutki bywaja po prostu takie ze ktos sie wypali albo zraza do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Czarek mowi o wypaleniu i to mnie uderza bo to chba jeden z najbardziej niedocenianych bledow. Nie brak techniki, nie brak wiedzy, tylko brak dbania o wlasne zasoby. Znam osoby ktore przez kilka lat intensywnie pracowaly i potem musialy na dlugo calkowicie odejsc bo po prostu nie mialy nic do dawania. Pytanie tylko jak to rozpoznac zanim dojdzie za daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 576
Rozpoczynający temat
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Prophecy zadała dobre pytanie. Sygnały wypalenia energetycznego to najczęściej: chronicznie obniżony nastrój bez wyraźnej przyczyny, niechęć do sesji mimo że wcześniej sie lubiło, poczucie pustki po kontakcie z ludźmi, problemy ze snem. Problem w tym że to morze być też milion innych rzeczy i dlatego tak trudno to rozpoznać na czas.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

to trochę przeraża szczerze mówiąc... jak śledzę ten wąteko tym wypaleniu to zaczynam się zastanawiać czy w ogóle warto zaczynać, skoro można sobie zrobić krzywdę. ale z drugiej strony wszystko można sobie zrobić krzywdę jeśli bez głowy, prawda? no nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Renia54 racja,kazda praktyka mozna se zrobic krzywde bez rozsadku. ale wlasnie po to jets ten temat - zeby nie robic rzeczy bez glowy. Wypalenie to nie jest efekt uboczny samej praktyki, to efekt konkretnych bledow: brak przerw, brak uziemienia, brak granic. dajace sie unikac.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

właśnie mam pytanie trochę z innej beczki - czy jest jakiś blad ktory jest specyficznie czestszy u osob ktore sa bardo wrazliwe emocjonalnie? bo mam wrazenie ze sama jestem taka i moze to wplywac na jak pracuje z energia? niewiem jak to powiedziec lepiej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Tosieczka89 kurcze, tak i to jest ważna obserwacja. 😀 Osoby bardzo wrażliwe często za bardzo się otwierają, nie stawiają granic energetycznych, i chłoną wszystko co wokół. To może być mocna strona w sensie percepcji, ale bez świadomości staje się pułapką. Masz tendencję do przejmowania cudzych stanów emocjonalnych na co dzień?


Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Iwetka_68 o rany tak, kompletnie, zaawsze byłam tak mowi moja mama tez ze jakos zbyt mocno sie przejmuje wszystkimi. to znaczy ze mam problem? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

Tosieczka to nie problem tylko cos nad czym trzeba popracowac, przynajmiej tak mi sie wydaje. sama jestem podobna i tez mnie to niepokoi. ale moze to tez jest cos co mozna kontrolowac i po prostu trzeba sie nauczyc? chba? dziekuje ze to napisalas bo myslalam ze jestem jedyna


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

dziekuje Iwetce za odpowiedz,naprawde. i tak sie zastanawiam czy to co opisujesz,ta nadmierna otwartosc, to cos co sie wogole da kontrolowac? bo jak dla mnie to wlasciwie brzmi jak cecha charakteru, nie blad praktyki. to znaczy, ze ktos taki jak ja powinien w ogole odpuscic bioenergie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Magnolka62 o nie, nie o to mi chodziło. to że jesteś wrażliwa to nie powód żeby nie pracować z energią, wręcz przeciwnie, często takie osoby mają świetną percepcję. ale właśnie DLATEGO potrzebujesz solidniejszych podstaw niż ktoś kto jest z natury bardziej odcięty. Granice energetyczne to nie jest kwestia charakteru, można się tego nauczyć, nawet jeśli wcześniej nikt ci tego nie pokazał.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

hej, wchodzę trochę z innej strony bo mi się nasuwa pytanie do wszystkich - czy ktoś próbował kiedyś pracować z energią gdy był chory, miał gorączkę albo po prostu był bardzo fizycznie wyczerpany? bo ja zrobiłam ten błąd i przez kilka dni czułam się jakby ktoś wyciągnął ze mnie resztki. ciekawe czy to tylko moje doświadczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Zephyra86 o, to ciekawe, ja akurat nie wiem czy to był błąd czy efekt choroby samej w sobie. jak odróżnić że coś się dzieje z energii a nie po prostu dlatego że byłes chory?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: