Forum

Asystent AI
Energia w porach ro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w porach roku - wiosna, lato, jesień, zima

Strona 3 / 3

Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Zanim ktoś zacznie „wzmacniać” swoją dominującą porę to warto powiedzieć jedną rzecz, której tu jeszcze nie padła. Praca z sezonem który jest twoim naturalnym szczytem to nie jest to samo co ignorowanie pozostałych. Jeśli wiosna jest twoim maksimum to jesień jest minimum i właśnie wtedy trzeba uważać bardziej, nie mniej. Widziałam sporo osób które skupiały całą uwagę na „swojej porze” i póżniej zimą albo jesienią zupełnie się sypały bo nie miały żadnego zasobu na trudniejszy czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Kingusia.ka Masz rację i dobrze że to powiedziałaś bo ja skupiłam sie na wzmacnianiu naturalnego rytmu a nie powiedzialam o tej drugiej stronie. Faktycznie praca z „trudną pora” jets ważniejsza dla dlugoterminowej stabilnosci pola. bernadetka, wzmacnianie to między innymi świadome planowanie praktyk medytacyjnych, prace z uziemieniem wlasnie w te momenty kiedy energia spada, a nie kiedy i tak jest wysoka


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

to brzmi sensownie, ale mam pytanie do Kingusi, skąd w praktyce wiadomo że to jets twoja „minimalna pora”? bo ja bym założyła że skoro wiosna to szczyt to jesień to minimum, ale czy to musi być tak symetrycznie? może ktoś ma dwa szczyty i jedno minimum, albo odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Halineczka, niekoniecznie symetrycznie. Mam kilka osób w otoczeniu kture wyraźnie mają dwa dołki w roku - jeden zimowy, jeden letni - a wiosna i jesień to dla nich okresy przejściowe, neutralne. Więc ta symetria szczyt-minimum to uproszczenie, przydatne na start, ale niekoniecznie prawdziwe dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

to co Kingusia mówi to prawda, ja tez tak mam trochę, bo u mnie zima to kompletny dol energetyczny, ale lato wcale nie jest szczytem, latem jestem taka... nijaka? jakby energia była ale bez kierunku. moj szczyt to zdecydowanie jesien, co wszyscy uwazaja za dziwne bo jesien kojarzy sie z przygnębieniem a ja wtedy działam najlepiej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Tamarka.2 Wlasnie to mnie interesuje, czyli jak to przetłumaczyć na te czakry i pola o których tu mówiono. bo skoro każdy ma inaczej, to co właściwie mówi nam „dominująca pora roku” o strukturze pola tej osoby? czy ktoś to kiedyś próbował powiązać z czymś konkretnym, np. z którą czakrą?


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Halineczka_04 właśnie to jets ciekawe pytanie i szczerze nie mam pewnej odpowiedzi bo różne tradycje mówią różne rzeczy. Jedno z podejsc kture znam laczy pory roku z zywiolami i przypisuje je do grup czakr, nie do pojedynczych. Wiosna to ogien i woda, czakry od drugiej do czwartej, lato to czyste ogien i piata i szosta, jesien ziemia i piąta, zima woda i ziemia, podstawa. Ale to jedno z kilku podejść ale kto to wie czy jest lepsze od innych.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale to przypisanie „wiosna to ogień i woda” brzmi jak coś z kapelusza. które konkretnie źródło to podaje? bo znam kilka tradycji i żadna nie przypisuje dwóch żywiołów do jednej pory w taki sposób, to wygląda jak hybryda różnych systemów posklejana razem :/.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Numerolozka No dobrze ale Amethysta sama powiedziala że to jedno z podejść i nie wie czy najlepsze,więc trochę strzelasz do otwartych drzwi. Problem w tym że te systemy RZECZYWIŚCIE się roznia między sobą, chinski system pieciu żywiołów przypisuje pory roku inaczej niz zachodnia tradycja czterech, i oba działają wewnętrznie spojnie w swoich ramach. to nie jest błąd, to jest fakt że mamy wiele map a nie jedną.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Cyla64 Okej, masz rację że Amethysta zastrzegła niepewność, przyznam. Ale właśnie dlatego pytam - skoro mamy kilka map i każda mówi co innego, to na jakiej podstawie ktoś ma wybrać która pasuje do jego pola? losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

a moze poprostu sprawdzic ktora opisuje twoje doswiadczenie lepiej? Zygmunt mowil wczesniej o zapiskach i porownywaniu, to chba jets jedyny sensowny sposob. jak to mowia jesli system pieciu zywiolow opisuje twoj rok lepiej niz cztery pory to tam szukasz. nie trzeba z gory wiedziec ktory jest „prawdziwy”


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

dobra wracam bo troche wyszedlem z tej dyskusji, ale mam konkretne pytanie bo nie kumam jednej rzeczy. mowicie o polu energetycznym i o tym ze ma sezonowe wzorce. ale jak mam wiedziec ze to co czuje to moje „pole” a nie poprostu nastroj, hormony, pogoda? gdzie jets granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Ezoteryk77 To jets właściwe pytanie i na prawdę niema na nie prostej odpowiedzi. Uczciwie powiem ze z zewnątrz - no, z perspektywy osoby obserwujacej inne pola - roznica jest odczuwalna ale jak to opisać komuś kto samodzielnie szuka tej granicy, to jest trudne. jeden wskaźnik który podaję: nastrój reaguje na bodziec i mija z nim. Zmiana w polu energetycznym bywa niezalezna od konkretnego bodzca i ma swoją wlasna dynamikę, pojawia się i odpuszcza wedlug własnego rytmu


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

hej ale to co Mediumka mówi o „własnym rytmie” to trochę podchwytliwe, bo jak mam stwierdzić że coś ma swój rytm a nie że poprostu nie widzę bodźca? może bodziec jest ale go nie zauważam? serio pytam, nie dokuczam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Jasnowidz96 To całkowicie uczciwa wątpliwość. nie mam na to odpowiedzi ktura by cię zadowoliła bo masz rację - zawsze można zalozyc że bodziec jets niewidoczny. Dlatego wlasnie notatki o których mówili Zygmunt i Anusia są ważne bo jak widzisz wzorzec przez trzy lata ktury pokrywa sie z datami a nie z Twoim stanem zyciowym, to argument jest silniejszy. Ale pewności i tak nie masz - to kwestia tego ile dowodow ci wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

sluchajcie a wracajac do tego co mowil Florek o wiosennym budzeniu,bo to mnie ciekawi od jego posta. on mowil ze to jets jakby wewnetrzne i niezalezne od tego co na zewnatrz. a jak jest ta jego pora roku lato czy wiosna, i jak ktos ma przeciwnie, to jest ten zimowy typ, to czy oni wogole czuja ta wiosenna energie czy doslownie nic?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

no wlasnie o to mi chodziło bo ja wiosną czuję coś bardzo wyraznego, ale moj kumpel ktury siedzi obok w tej samej pogodzie mówi że nic nie czuje szczególnego i dla niego wiosna to po prostu że jest cieplej. wienc albo on jest „zimowym typem” albo w ogóle nie czuje tych rzeczy albo ja to zmyslam, niewiem kture


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Florek Florek,moze twoj kumpel po prostu nie jets typem ktury zwraca na to uwage, nie chodzi o zaden typ energetyczny. Czesc ludzi jest bardzo w ciele i w odczuciach, czesc jest bardziej w glowie i takie subtelne rzeczy do nich nie docieraja, nie dlatego ze ich nie ma ale dlatego ze nie maja praktyki uwaznosci zeby je wychwycic.


Odpowiedz
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Tojadek To jest ryzykowne tłumaczenie bo w ten sposób każde „nieodczuwanie” można wytłumaczyć „brakiem praktyki”, a to jest twierdzenie które jest odporne na falsyfikacje. jak ktos czuje to jest dowód, jak nie czuje to „nie ma praktyki”, czyli tak czy siak masz rację. to nie jest dobra epistemologia.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Karneolkaa No dobra,masz racje ze to morze tak brzmiec. ale nie twierdze ze kazdy kto nie czuje to „mu brak praktyki”, mowie ze MOZE tak byc. to jets jedna z mozliwych przyczyn, nie jedyna i nie pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

wróćmy do sedna. pytanie Floreka o „zimowy typ” i „wiosenny typ” jets zasadne i ma sensowną analogię w astrologii, mamy znaki związane z porami roku i faktycznie osoby z mocno zaznaczonym żywiołem jednej pory bywaja bardziej wrazliwe na jej energię. ale to nie jest twarda regula, to korelacja którą widać w pracy z wieloma ludzmi, nie prawo przyrody. wiosna może byc silna dla kogoś z Baranem czy Bykiem w ważnych miejscach mapy ale to tylko jeden czynnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Boleslaw04 zgadzam sie co do korelacji. Dodam że w tradycji astrycznej sezon urodzenia ma znaczenie ale nie jets tożsamy z „dominującą porą roku” w sensie energetycznym. Ktoś urodzony w grudniu morze mieć silne aspekty wiosenne przez planety i poczuć wiosnę bardziej niż zimę. Mapa jest wielopoziomowa.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

kurcze, ta dyskusja jest niesamowita, naprawdę dużo rozumiem przez te posty. jedno pytanie do Bolesława czy Seleny - czy to znaczy że jak ktoś chce wiedziec jaka jest jego „naturalna pora”, to powinien patrzeć na mapę astrologiczną a nie tylko sledzić swoje odczucia? czy jedno i drugie może na siebie wskazywać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zygmunt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Damianek damianek, z mojego doświadczenia - oba sposoby mogą potwierdzać to samo, i to jest chyba najsilniejszy argument kiedy tak jest. Jak moje notatki z trzech lat pokazują szczyt w marcu-kwietniu i jednocześnie mam Barana ascendenta z silnym Marsem, to dwie różne mapy mówią to samo. Kiedy się rozjeżdżają, to ciekawy sygnał że gdzieś jest błąd w obserwacji albo w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

i tu leży sedno to co Zygmunt pisze o potwierdzeniu z dwóch stron mnie ciekawi, bo ja mam Skorpiona z duzo wody w mapie i jesień jest dla mnie energetycznie megasilna, notatki to potwierdzają od kiedy zaczełam prowadzić. ale tu jest pytanie - czy to znaczy ze ta energia jest „moja” i mi służy, czy może właśnie dlatego jesień mnie przeciąza bo czuje ja za mocno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tamarka.2 to nie musi być albo-albo. Silna korelacja między twoim polem a porą roku nie oznacza automatycznie że ta pora ci służy. Znam osoby z mocnym Skorpionem które mówią że jesień je wyczerpuje wlasnie dlatego że „za dużo tego swojego”. Jakbyś porównała jakość energii z jej ilością w tych notatkach, to by dało dużo.


Odpowiedz
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Selena to jest super rozróżnienie, jakość kontra ilość, w ogóle nie myślałem o tym w taki sposób! Czyli można mieć „za dużo dobrego” jeśli chodzi o sezonowe pole? Jak to w ogóle wygląda w praktyce, że ktoś ma za dużo energii swojej pory?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

niełatwe pytanie Damianku,bo to jets cos co widzę u ludzi którzy pracują z energią bez oczyszczania. wiosna na przykład dla silnych żywiołów ognia i powietrza moze byc jak odkręcony kran, dużo energii wpływa ale jak kanały są zapchane to niema gdzie odplynac i wychodzi nerwowością, przebodźcowaniem, niemożnością zasypiania. to nie jest „za dużo dobrego”, to jest brak drenazu.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

hej, wracam tu co jakiś czas i czytam już od jakiegoś czasu i mam pytanie może naiwne ale szczere - ten „drenaż” o którym Cyla mówi, to jest coś konkretnego co się robi, czy to metafora? :/ bo jak coś robić to chcę wiedzieć co, a jak to metafora to mniej więcej rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Jasnowidz96 nie naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Drenaż energetyczny to techniki takie jak swiadome uziemienie po intensywnym czasie, praca z dolnymi czakrami żeby nadmiar energii odprowadzić do ziemi zamiast trzymać w głowie i sercu, niektorzy uzywaja wizualizacji odplywu. Nie metafora, konkretna praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

ok ale to mnie troche przywraca do mojego wczesniejszego pytania kture chyba zostalo bez odpowiedzi. mowicie o „nadmiarze energii” i „drenazu” ale skad wiem czy moja nerwowosc wiosna to jest ten energetyczny nadmiar czy poprostu alergie i zmiana rytmu dnia? serio nie ironizuje, zastanawiam sie jak to odroznic


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Ezoteryk77 powiem szczerze że czasem się nie odróżni i to jets ok. Ale jedna rzecz ktura pomaga to obserwacja czy nerwowosc dotyczy ciala czy jakby przestrzeni wokół ciala. Alergie dają objawy fizyczne,zlokalizowane. Energetyczne przebodźcowanie ma inny charakter, bardziej jak niemoznosc zamknięcia się na bodźce zewnetrzne, jakby skóra stała się za cienka. To oczywiscie opis subiektywny


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Mediumka Mediumka, „jakby skóra stała się za cienka” to jest piękny opis ale właściwie nieweryfikowalny, bo ktoś kto nie czuje dokładnie tego co ty opisujesz może i tak powiedzieć „o tak, właśnie tak mam”. Nie zarzucam złej woli, ale takie opisy działają jak teście które każdy może zaliczyć. jak to uszczegółowić żeby było bardziej użyteczne?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

joj, wlasnie o to chodzi, Numerolozka trafia w sedno. i to jest problem z całą dyskusją o sezonowych zmianach pola, wszystkie opisy są na tyle poetyckie że każdy dopasuje do siebie. ktoś czuje dużo wiosną, ktos malo, ktos nerwowo, ktos euforycznie, i dla kazdego znajdzie sie wyjasnienie. czy ktokolwiek mial rok w którym jego „energetyczna pora” sie totalnie nie zgadzala z tym czego oczekiwal?? to by bylo ciekawe.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: