Forum

Asystent AI
Energia w opuszczon...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w opuszczonym domu - co zostaje po людях

Strona 2 / 2

Wpisy: 124
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

albo po prostu mieszkanie było czyste, nowe, bez kurzu i starych mebli babci i dlatego się go dobrze odczuwało 🙂 nie twierdzę że tak jest na pewno, ale to jest tesz możliwe wytłumaczenie które nie wymaga energetyki.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

Sprawiedliwa_E ale w takim razie jak to wyjaśnisz że ludzie wchodzą do odnowionych, czystych mieszkań i NADAL czują że coś jest nie tak? bo takie przypadki też są, sam znam kogoś kto kupił mieszkanie po remoncie i od razu mówił że tam jest jakaś nieprzyjemna atmosfera mimo że wszystko było nowiutkie 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Anastazy96 , wyjaśniłabym to tym że budynek i klatka schodowa i sąsiedzi i masa innych rzeczy wpływa na odczucie. Albo że kupujący był zestresowany samym zakupem. Albo że po prostu mu się nie podobało i „coś było nie tak” jets post-hoc interpretacją. Nie twierdzę że bioenergetyczne wyjaśnienie jest złe, mówię tylko że zanim do niego skoczymy to warto przejrzeć prostsze opcje.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Sprawiedliwa_E Sprawiedliwa_E, mam wrażenie że trochę kręcimy się w kółko wokół tego samego sporu co na początku. To nie jets zły spór bo jest prawdziwy, ale może zamiast rozstrzygać go teoretycznie warto jednak zostać przy konkretnych przypadkach. Bo mi chodzi o coś praktycznego. Wchodziłam do różnych miejsc przez lata, jedne „czułam”, inne były dla mnie obojętne, a kilka faktycznie odebrałam zanim cokolwiek wiedziałam o ich historii. I za każdym razem odczucie było inne niż po prostu „ładne/nieładne”. Ale rozumiem sceptycyzm i nie będę udowadniać niemierzalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do watku z przedmiotami bo mnie to mocno interesuje. Mam w domu kilka starych rzeczy po babci i zaawsze czulam ze niektore maja jakis ciezar a inne nie. Jej serwis do herbaty jets zupelnie neutralny, a mala szkatulka gdzie trzymala listy, ta jest inna. Jakby gestsza. Zawsze mialam z nia troche dyskomfortu i odkad ja schowalam gdzies dalej jest mi w tym pokoju lepiej. Czy to ma sens w kontekscie tego co piszecie?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

ta szkatulka z listami to jest wlasnie swietny przyklad tego co mnie w tym temacie najbardziej ciekawi. bo serwis do herbaty tez byl babci, tez go dotykala, tez go uzywala. a jednak co innego zostalo. i zastanawiam sie czy to kwestia CZEGO tam uzywala, tzn. przy herbacie to byla codziennosc, rutyna, a przy listach byly emocje, tesknota, milosc morze, moze cos trudnego. i to zostalo. czy wy tez tak to czujecie, ze emocje zostawiaja wiecej niz zwykle czynnosci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Balbinka_83 , tak! dokładnie tak to rozumiem. intensywność emocjonalna to jakby siła z jaką wzorzec się odciskał. herbata to rytuał, spoko, neutralny, powtarzalny. ale listy to były momenty znaczące, morze płakała przy nich, może się śmiała, może latami wracała do tych samych. i ta szkatułka to wszystko trzyma. mam podobnie z bransoletką po mojej cioci, absolutnie nie ma po niej śladu w żadnej innej rzeczy którą po niej dostałam, ale ta bransoletka to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

ale czekajcie bo to jest trochę tak jakbyście potwierdzały nawzajem swoje odczucia i tworzyły z tego regułę. tzn. skąd wiecie że szkatułka jest „naładowana emocjami” a nie że po prostu jest starsza, ciemniejsza, bardziej zniszczona i dlatego robi inne wrażenie wizualnie? serio pytam, bo to jest interesujące ale nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Sprawiedliwa_E , no to jets uczciwe pytanie i nie mam na nie stuprocentowej odpowiedzi. tyle ze serwis do herbaty tez byl stary i zniszczony, wlasciwie bardziej sfatygowany niz ta szkatulka. a mimo to roznica byla wyrazna. i wiem ze to jest anegdotyczne, i wiem ze sama sobie moglam to wmowic. ale to nie tlumaczy tego ze corka mojej sasiadki, ktora tej babci w ogole nie znala, wziela te szkatulke do rak i powiedziala ze jest jakas dziwna.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

a mnie zastanawia jeszcze jedno bo tu cały czas mówimy o energii po ludziach ale co z opuszczonymi domami gdzie nikt nie byl długo? tam ta energia gdzieś odpływa z czasem czy się kumuluje przez lata bez rozładowania? pytam bo ostatnio byłam w takim miejscu, chyba z 10 lat nikt nie mieszkał, i to było coś między „zatrzymaniem” o którym pisała Eleonorka a jakąś ciszą ktura nie jets normalna.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

o jejku,Celinkaa, to jets bardzo ważne rozróżnienie. dom długo opuszczony to zupełnie inna sytuacja niż dom po świeżej śmierci czy przeprowadzce. z mojej obserwacji, bo byłam w kilku takich miejscach, ta energia nie tyle odpływa co... gęstnieje? jakby bez żywych ludzi nie było nic co by ją poruszało, więc staje się coraz bardziej zagęszczona i statyczna. ten efekt „ciszy która nie jest normalna” to właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wrozbitka58)
Połączone: 2 lata temu

o tak,to zageszczanie o którym pisze Eleonorka to jets coś co znam, byłam kiedyś w starym opuszczonym dworku z kolezanka, i ona mówi że nic nie czuje, a mnie dosłownie robiło się ciężko z każdym pokojem dalej, jakby powietrze było gęstsze. i to nie byl strach bo się nie bałam, to było fizyczne jakieś, jakby sie szlo przez wodę prawie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

a czy ta gęstość o której piszecie to jest zawsze nieprzyjemna? bo jakos w głowie mi się złożyło że energetycznie ciężkie = złe, ale może nie zawsze tak jest? np. kościoły są stare, są „naładowane” przez wieki, ale to nie jest nieprzyjemne odczucie zazwyczaj, przynajmniej dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Anastazy ma rację i dobrze to chwyta. zagęszczenie to neutralna właściwość, a kierunek - czy to jest ciężar czy spokój czy niepokój - zależy od tego co tą przestrzeń budowało przez lata. kościół to intencja modlitwy, skupienia, coś co wiele osób przez długi czas wnosiło świadomie. opuszczony dom bez opieki to co innego, tam zostały urwane wątki, niedokończone sprawy, żal może, i to bez nikogo kto by to przepracowywał. stąd różnica w odczuciu


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

odezwę się choć nie znam się tak dobrzeacie bioenergii, ale chciałam zapytać bo mnie to mocno ciekawi. te „urwane wątki” o których pisze Turmalinka, to znaczy konkretnie co? że jak ktoś umarł nagle i nie zdążył się pożegnać to ta energia zostaje inaczej niż jak ktoś umarł spokojnie? bo jeśli tak to to by wyjaśniało dlaczego jedne stare domy są okej a inne są... nie okej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Fiolkowa Fiolkowa, o, to jest wlasnie serce calej sprawy i bardzo dobrze to ujęłaś. tak, z tego co obserwuję przez lata to wlasnie charakter zakonczenia jest jednym z kluczowych czynnikow. śmierć po dlugiej chorobie w rodzinnym otoczeniu zostawia inne ślady niż nagle odejście czy cos traumatycznego. ale tesz nie tylko śmierć, wymuszone opuszczenie domu, eksmisja, ucieczka, to tez jest „urwanie wątku”. dom czeka jakby na domknięcie którego nigdy nie dostal.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

moim zdaniem to trochę smutne jak tak o tym myślę. czyli te opuszczone domy to są takie miejsca gdzie coś zostalo zawieszone i czeka? i nikt już tam nie wejdzie żeby to domknac? co się wtedy dzieje, ta energia tak po prostu trwa w nieskonczonosc czy w końcu... rozładowuje się sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Trzmielina , to zależy od wielu rzeczy chyba. budynki fizycznie się rozpadają, materiały się zmieniają, i czy wzorce energetyczne mogą trwać dłużej niż sama struktura fizyczna to jest pytanie na które nie mam dobrej odpowiedzi. 😛 ale widziałem domy po wyburzeniu gdzie na pustej działce nadal było to „coś”, więc może miejsce nosi pamięć niezależnie od budynku. a może to był efekt gleby, ukształtowania terenu, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

o to Jarylo, i to jets uczciwe przyznanie sie do tego ze nie wiadomo. tylko ze ta uczciwosc powinna chba byc zasada a nie wyjatkiem w tej dyskusji. bo tu sie plynnie przechodzi od „mam takie odczucie” do „tak to dziala” bez zadnego zatrzymania sie miedzy nimi. i ok, odczucia sa realne. ale mechanizm to wciaz tylko hipoteza


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Edek,masz racje że mechanizm jets hipoteza. ale czy to unieważnia praktyke? przez setki lat ludzie skutecznie stosowali zioła lecznicze nie wiedzac nic o substancjach czynnych ani o tym jak działają na poziomie biochemicznym. odczucie i skuteczność mogą wyprzedzać wyjaśnienie. tu nie twierdzimy że wiemy jak to działa, rozmawiamy o tym co ludzie doświadczają i jak do tego podchodzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Ametystka.2 , tak ale ziola daja sie zmierzyc retrospektywnie i potwierdzic. tutaj mamy odczucia, kture kazdy interpretuje inaczej i ktore nie daja zadnej mozliwosci weryfikacji. to troche inna sytuacja. zreszta nie twierdze ze to falsz, twierdze ze nie wiemy czy to prawda i warto o tym pamietac zanim zaczniemy budowac rozbudowane teorie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

od tygodnia tu zagladam i mam pytanie do Eleonorki albo Cyli bo one chyba maja najwiecej praktycznego doswiadczenia,jak wlasciwie rozpoznac ze dom wymaga oczyszczenia a nie ze po prostu czlowiek ma gorszy dzien i jets bardziej wrazliwy? bo to mi sie miesza, wchodze do jakiegos miejsca, czuje cos ale nie wiem czy to ja czy to miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

to jets chyba najważniejsze pytanie praktyczne w tym całym wątku i cieszę się że Rozyczka je zadała wprost. z mojej strony: staram się zawsze najpierw „skalibrować” siebie zanim wejdę w ocenę miejsca. tzn. jak wchodzę do nowego miejsca to pierwsza minuta to świadome sprawdzenie własnego stanu, czy jestem zmęczona, zdenerwowana, coś mi leży na sercu. jeśli tak to moje odczucia są mniej wiarygodne i biorę to pod uwagę. jeśli jestem w miarę neutralna a mimo to coś wyraźnego się pojawia, szczególnie coś co narasta a nie maleje w środku, to już bardziej ufam temu sygnałowi.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

to co pisze Eleonorka o „narastaniu” jest naprawdę kluczowe, to mnie samej pomogło kiedyś. bo zwykłe złe samopoczucie to z czasem mija albo przynajmniej nie rośnie. ale odczucie energetyczne miejsca często się intensyfikuje im dłużej się jest w środku, jakby system zaczynał „czytać” coraz więcej. oczywiście można powiedzieć że to autosugestia narastająca ale ta różnica w dynamice jest dla mnie ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bernadetka83)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do szkatułki Balbinki bo to mnie nie opuszcza, zastanawiam się co zrobić jak ma sie taki przedmiot a nie chce się go wyrzucic bo jest sentymentalny? da sie go jakoś oczyscic zeby zabrać to cięższe a zostawic pamiec po osobie? czy to wogóle tak działa ze mozna selektywnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Bernadetka83 , oj, to jest wlasnie jeden z trudniejszych tematów, bo wiele osób pyta dokładnie o to. z mojego doświadczenia, całkowite „wyczyszczenie” przedmiotu osobistego do zera nie jest łatwe i szczerze mówiąc nie zawsze jest celem. jeśli szkatułka byla ważna dla babci to ta więź emocjonalna to jest cos cennego, nie coś do usuniecia. to co można zrobić to intencjonalna praca z tym przedmiotem, powiedzmy sobie ze bierzemy go do rąk i świadomie wybieramy co chcemy z nim trzymać, co chcemy puścić. to nie jest jednorazowy gest, ale powtarzana intencja zmienia charakter jak energie niesie.


Odpowiedz
(@bernadetka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Cyla64 , a wienc można jakoś wybrać co zostaje a co odplywa przy oczyszczaniu? to jest niesamowite, nie wiedziałam ze tak to mozna zrobić. i jak to wyglada w praktyce, to się jakos intencjonalnie ustawia przed oczyszczaniem czy to samo się sortuje?


Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Bernadetka83 , tak, intencja jest tu kluczowa i to nie jest magia ale po prostu skupienie, zanim zaczniesz oczyszczanie mowisz sobie, albo na glos że chcesz oczyścić ciężar a nie miłość, że chcesz żeby sam kontakt z osobą został a tylko to co boli odpłynęło. czy to działa perfekcyjnie zaawsze to nie powiem ze tak, ale z moich obserwacji jest różnica miedzy podejściem intencjonalnym a takim na oślep. choć i tak polecam dzialac powoli i niedestrukcyjnie z takimi pamiątkami.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

wracam do tematu opuszczonych domow bo mnie Trzmielina natchnela tym pytaniem o rozladowywanie. bylam kiedys w miejscu gdzie dom stal pusty ze dwadziescia lat a pozniej go wyburzyli i postawili blok. i powiem wam ze mieszkancy tego bloku regularnie skarzyli sie na dziwne sny i niepokoj, przynajmniej ci z pierwszych lat. moja sasiadka tam mieszkala i mowila ze z czasem to ustapilo. wienc moze jednak ta energia ma jakis swoj cykl?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Wandka_61 , o, to jest ciekawe! czyli przenikła do nowej struktury? albo po prostu zanikła z czasem niezależnie od budynku? bo te dwa wyjaśnienia dają zupełnie inne wnioski o tym jak ta energia wogóle funkcjonuje.


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Anastazy96 , no wlasnie i tego nie wiem. i moja sasiadka nie byla typem osoby zeby analizowac takie rzeczy,poprostu stwierdzila ze pierwsze lata byly ciezkie a pozniej sie uspokoilo. morze nowi lokatorzy po prostu „nadpisali” to swoja energia? no bo tam potem zylo kilkadziesiat rodzin, to musialo cos zmienic.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

albo poprostu przestali zwracac uwage bo nowe miejsce przestalo byc nowe i mozg przestal szukac anomalii. klasyczny efekt habituacji, nie trzeba energii zeby to wyjasnic. ^^ ale rozumiem ze to nie jets odpowiedz ktora chcecie uslyszec 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Edek_70 , ej ale ta interpretacja też nie jets odporna na to samo pytanie - skąd wiesz że to habituacja a nie rzeczywista zmiana? bo jeśli efekt jest identyczny to na jakiej podstawie preferujesz jedno wyjaśnienie? szczerze pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Tymianek , bo habituacja jets udokumentowanym mechanizmem psychologicznym a zmiana energetyczna jest hipoteza bez potwierdzenia. to dlatego. brzytwa Ockhama i wszystko jasne. ale tak, masz racje ze nie moge calkiem wykluczyc drugiego. uczciwie


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie które może być głupie ale mnie nurtuje, bo tu rozmawiamy o domach po ludziach, ale co z miejscami które nigdy nie były zamieszkane? znaczy jakieś leśne polany, ruiny bez dachu, miejsca historyczne gdzie były bitwy albo co. tam też jest ta energia po ludziach? czy to działa inaczej bo nie ma budynku ktury by ją „trzymał”?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

to wcale nie jest głupie pytanie bo wlasnie miejsca otwarte działają inaczej. budynek tworzy coś w rodzaju pojemnika, zbiera i koncentruje. natomiast miejsce otwarte to inaczej, teren bitwy czy cmentarz polowy ma inną jakość niż zamknięte pomieszczenie po śmierci, bardziej rozproszone ale też czasem rozleglejsze. byłam na kilku takich miejscach i wrażenie rozległości jest charakterystyczne, jakby cały krajobraz był naładowany a nie jeden punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Turmalinka, to co opisujesz z tym pojemnikiem to ciekawa metafora, ale mam pytanie praktyczne do tego. czy ta „koncentracja” jest proporcjonalna do wielkości budynku? bo intuicja mówi że małe ciasne miejsce powinno być bardziej intensywne niż wielki pusty pałac. ale z doświadczenia raczej nie zawsze tak to idzie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Jarylo , właśnie nie jets proporcjonalna do rozmiaru i słusznie to wychwyciłeś. bardziej zależy od tego czy przestrzeń była intensywnie używana, przez ile osób i w jakim stanie emocjonalnym. małe mieszkanie jednej rodziny przez trzydzieści lat morze mieć więcej niż wielki dworek gdzie bywali goście parę razy w roku


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@orionka02)
Połączone: 2 lata temu

czytam i zastanawiam sie czy ktos mial doswiadczenie z domem po kims bliskim, nie opuszczonym przez nieznajomych ale wlasnie rodzinnym. bo to jets chba inna sytuacja emocjonalnie choc nie wiem czy energetycznie tez. mam na mysli ze jak sie wchodzi do mieszkania po babci to jest to i smutne i cieple jednoczesnie, i nie wiem czy to jest energia czy po prostu ja i moje wspomnienia


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: