Forum

Asystent AI
Energia w muzyce kl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w muzyce klasycznej - wplyw na harmonię

Strona 2 / 2

Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

cierpliwość jets tu kluczem którego wielu niema. czakra gardla, jeśli jest zaблokowana, nie otwiera sie jak okno. dzwiek jest jak woda w skale, działa powoli i regularnie. niektórzy czuja pierwsze zmiany po tygodniu codziennej pracy, inni potrzebują miesięcy. to nie jest sprint


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

ojejku,hej, a ja mam takie pytanie do Runologa i Bukowej bo oboje byliscie sceptyczni - czy wy wogole pracujecie z muzyka przy medytacji albo bioenergoterapii? bo troche mam wrazenie ze krytykujecie cos czego sami nie testowaliscie, i nie mowie tego zlosliwie, po prostu chce wiedziec 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Tanzanit07 tak, pracuję z muzyką od lat, głównie ambient i nagrania przyrody, czasem klasyka. i właśnie dlatego pytam o metodologię - bo wiem że działa na mnie, trudno mi ocenić czy działa „energetycznie” czy po prostu relaksuje układ nerwowy co z kolei ułatwia skupienie. to ważna różnica dla kogoś kto chce rozumieć co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

to co powiedzial Runolog to dobrze ujete. mozna doceniac efekt i jednoczesnie pytac skad pochodzi. mnie niepokoi kiedy ktos mowi „muzyka otwiera czakre” tak pewnie jakby to byl fakt,a nie hipoteza. na tym forum piszemy o doswiadczeniach i to ok ale troche bym wolala zeby to wybrzmialo czesciej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Bukowa bukowa, zgadzam się z częścią tego ale nie do końca. hipoteza albo fakt to rozróżnienie kture ma sens w kontekście naukowym. w pracy z polem energetycznym operujemy w innym paradygmacie i jeśli ktoś konsekwentnie obserwuje że przy określonej muzyce następuje zmiana w ciele klienta, to dla praktyka to jest wiedza praktyczna, nawet jeśli nauka jej nie potwierdziła. nie mówię że macie mlczec z pytaniami, mówię ze „tylko hipoteza” brzmi jakby odrzucało doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

kurcze ta dyskusja kreci sie w kolko od jakichs 20 postow. Eweliniuniaa, „wiedza praktyczna” to jeszcze nie jets to samo co „energetyczne dzialanie muzyki” bo wiedza praktyczna to morze byc np. ze „kiedy wlaczam Bacha uspokajam sie i pracuje mi sie lepiej” i to jest obserwacja. ale jak z tego wychodzi ze „Bach harmonizuje pole” to jest juz skok ktorego nie widze uzasadnionego.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@franciszka74)
Połączone: 3 lata temu

ok a czy ktoś mógłby mi powiedzieć prościej - bo gubie sie w tej dyskusji - muzyki klasycznej do medytacji używać czy nie? bo z jednej strony wszystko brzmi przekonujaco a z drugiej sceptycy też maja punkty i nie wiem juz co myśleć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Franciszka74 Franciszka74, odpowiem tak: używać bo nie zaszkodzi, a może pomóc. to że nie ma naukowego dowodu na działanie energetyczne nie znaczy ze szkodzi albo że nic sie nie dzieje. jeśli przy Bachu ci się lepiej pracuje - to jest twój wynik. czy to „czysto psychologiczne” czy „energetyczne” jest pytaniem filozoficznym, nie praktycznym na poziomie początkującym.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

a wracam do mojego pytania o kamienie bo nikt na nie porządnie nie odpowiedział! czy naprawdę nikt nie łączył muzyki z kryształami podczas sesji? wydaje mi sie ze np. ametyst do Bacha to naturalne połączenie, oba są takie... spokojne? i zimne trochę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Cyrkonka O, wlasnie to kombinuje od jakiegos czasu. mam ametyst i rozaniec i testowalam oba przy roznej muzyce. przy Bachu faktycznie ametyst sie jakos lepiej trzyma w rece, nie wiem jak to opisac, jakby bardziej „pasowal”. przy Chopinie wole rozaniec, jets cieplejszy. ale to moze byc totalnie subiektywne i w ogole nie wiem czy to ma jakis sens 🙂


Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Cyrkonka Cyrkonka, Ulka96, połączenie kamień + muzyka jest sensowne ale Wszebora słusznie wcześniej zwróciła uwagę na jedno: nie nakładajcie zbyt wielu rzeczy naraz szczególnie na początku. jeśli nie wiesz czy działa muzyka albo kamień osobno, to nie wiesz co działa w kombinacji. Telesfor.ka - pozycja kamienia ma znaczenie, najczęściej na odpowiedniej czakrze albo w dłoni po tej stronie ciała która jest odbiorcza, zazwyczaj lewa.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@telesfor-ka)
Połączone: 3 lata temu

ok mam pytanie bo czytam o tych kamieniach i muzyce - jak wy trzymacie te kamienie podczas sluchania? w rece,na ciele, obok? bo niewiem czy to ma znaczenie i jakos nigdy nie pytalem.


Odpowiedz
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

dobra a ja chce wrocic do watku ktury mnie najbardziej ciagnie,bo zgubilo sie to przy Rachmaninowie. ktos wspomnial wczesniej o Flecie Zaczarowanym Mozarta i czakrze gardla. sam probowalem Mozarta przy pracy ze splotem slonecznym i nie powiem zeby cos szczegolnego,raczej mialem wrazenie ze energia jets za „wysoka”, za subtelna dla tego centrum. wy tez macie takie odczucie ze rozne czakry to rozni kompozytorzy?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

to bardzo ciekawe spostrzeżenie i sam dochodzisz do czegoś o czym się mówi w starszych materiałach o chromoterapii dźwiękiem. Bach - strukturalny, mocniej kotwiczący, dobry dla niższych czakr. Mozart - wysoki, lotny, bardziej dla gardła i wyżej. Rachmaninow - emocjonalny, środek klatki, serce i splot słoneczny. to nie jest moja teoria, to obserwacje które powtarzają sie u wielu praktyków. czy to „prawda” to już inna kwestia, ale wzorzec jest


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@telesfor-ka)
Połączone: 3 lata temu

to co Eweliniuniaa napisala o Bachu i nizszych czakrach jets interesujace bo faktycznie jak probowalem meditowac przy Bachu to jakos czulem sie bardziej... uziemiony?? niewiem czy to odpowiednie slowo. a przy Mozarcie troche jakby glowe mialem lejsza. przypadek czy to naprawde tak dziala?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Telesfor.ka „uziemiony” to akurat bardzo dobre słowo i wcale nie przypadek. Bach pracował z symetrią i powtórzeniem, to buduje strukturę - a struktura to dolne centrum, korzenie. Mozart jest bardziej... powietrzny, skaczący między rejestrami. twój opis pasuje dokładnie do tego co obserwuję u osób z którymi pracuję. ważne pytanie: gdzie czułeś to uziemienie - w nogach, brzuchu, klatce?


Odpowiedz
(@telesfor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Eweliniuniaa szczerze?? w brzuchu chba. i troche w plecach dolnych. nogi nie az tak. to znaczy ze splot sloneczny a nie podstawa?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

wchodzę w tę rozmowę bo mnie to interesuje - sama zaglądam tu regularnie i czytamMozarta przy rozkładaniu tarota i mam wrażenie że interpretacje sa wtedy jakos bardziej „otwarte”, mniej schematyczne. nie wiem czy to czakry czy po prostu inaczej myślę przy tej muzyce, ale efekt jest wyraźny.


Odpowiedz
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

Zorza_C to ciekawe ze wymieniasz tarot,bo ja nigdy nie myslalem zeby laczyc muzyke z wrozbami,a jednak ma sens - jesli muzyka rzeczywiscie wplywa na „ton” pracy to czemu nie przy kartach? a wracajac do Mozarta - Eweliniuniaa, to co pisalas o wyzszych czakrach, masz na mysli gardlo i wyzej, czy tesz ajna? bo mam wrazenie ze Mozart dziala na mnie w okolicach klatki a to jeszcze serce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Anastazy.x anastazy.x, serce jets czwartą czakrą i Mozart może jak najbardziej tam trafiać - szczególnie późny Mozart, koncerty fortepianowe. te wcześniejsze symfonie to bardziej gardło i wyżej. to nie jest tak ze jeden kompozytor = jedna czakra, to zależy od konkretnego utworu, okresu twórczości, tempa. moja obserwacja o „lotności” Mozarta jest ogólna, nie regułą


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze przerwe ale to „serce = czwarta czakra = Mozart” brzmi jak budowanie coraz bardziej skomplikowanego systemu na bazie subiektywnych odczuc. Eweliniuniaa sam piszesz ze to nie jets regula,wienc po co wogole przypisywac konkretne czakry konkretnym kompozytorom?? co to wnosi poza poetycka etykietka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Bukowa Ale to nie chodzi o etykietki, chodzi o praktyczne wskazówki dla osób kture zaczynają pracę z polem i nie wiedzą od czego zacząć. jeśli ktoś ma problem z komunikacją to mówię jej - spróbuj Mozarta, jeśli z uziemieniem - Bach. to się sprawdza w praktyce, nieważne jak to nazwiemy.


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Naparstnica „sprawdza sie w praktyce” to wciaz za malo zeby twierdzic ze wiesz dlaczego sie sprawdza. morze dziala bo ktos wierzy ze zadziala, moze bo te muzyki maja rozne tempo i barwe, a nie dlatego ze trafiaja w konkretna czakre. nie mowie ze twoje wskazowki sa zle, mowie zeby ich nie przedstawiac jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Bukowa ma rację w jednym punkcie - precyzja słów ma znaczenie. ale z drugiej strony kiedy coś konsekwentnie działa na dziesiątki osób, to tłumaczenie tego wyłącznie placebo staje się naciągane. 🙂 placebo też jest prawdziwe, owszem, ale nie wszystko da się nim wytłumaczyć. Naparstnica, czy masz jednak jakiś sposób żeby odróżnić które działanie muzyki jest „energetyczne” a które czysto psychologiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

a mam pytanie zupełnie praktyczne bo mi się ciągle gubi w tej teorii - jeśli chce pracowac konkretnie nad czakrą serca, to co konkretnie puszczać? późny Mozart, to rozumiem, ale co to znaczy „późny”, czy to jak jakieś konkretne numery opus albo lata? nie mam pojęcia o muzyce klasycznej od tej strony


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: