Forum

Asystent AI
Energia w muzyce kl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w muzyce klasycznej - wplyw na harmonię

Strona 1 / 2

Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio duzo medytuje przy muzyce klasycznej i zaczelam sie zastanawiac czy to przypadek ze przy pewnych kompozycjach czuje jakis wyrazny przeplyw energii a przy innych kompletnie nic. sluchalem Bacha i mialem takie wrazenie ze cos sie otwiera w okolicach splotu slonecznego,na prawde fizycznie, nie wymyslam. A przy romantyках (Chopin, Liszt) to juz zupelnie inny klimat, bardziej emocjonalny, jakby aura zaczynala „drgac”. czy ktos pracuje z muzyka klasyczna przy bioenergoterapii albo oczyszczaniu? Ciekawi mnie czy to jest jakos usystematyzowane czy kazdy podchodzi po swojemu


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Temat muzyki w pracy z energią to naprawdę obszerna sprawa. Jedno co powiem od razu - to nie jest tak że „każda muzyka klasyczna” działa tak samo. Bach to zupełnie inny rejestr niż Chopin i nie chodzi tylko o nastrój. Bach ma w sobie pewną geometryczność, te struktury matematyczne faktycznie mogą działać porządkująco na pole energetyczne. Ale zanim cokolwiek więcej powiem - przy czym dokładnie słuchałeś i co konkretnie robiłeś? Bo to że coś czujesz przy muzyce to jedno, a celowe użycie dźwięku w pracy energetycznej to coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

o wlasnie,sama mam podobnie! przy Bachu czuje jakies skupienie i spokoj ale nigdy nie pomyslalam ze to moze byc cos wiecej niz zwykle relaks. to znaczy ze muzyka naprawde wplywa na czakry czy to tylko efekt psychologiczny? zeby bylo smieszniej, bo jak pracuje z czakra serca to zawsze wlaczam jakies spokojne rzeczy nie jestem przekonana czy to ma sens energetycznie czy po prostu mi sie lepiej skupia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Ulka96 Ciekawe pytanie i szczerze mówiąc rozgraniczenie między „efektem psychologicznym” a „działaniem energetycznym” to coś co spędza sen z powiek niejednemu praktykowi. Moje zdanie: jedno nie wyklucza drugiego. Jeśli muzyka pomaga ci się skupić i pogłębia stan medytacyjny, to stwarza warunki do pracy z energią. Sama muzyka pewnie nie „czyści czakr” za ciebie, ale morze być świetnym wsparciem


Odpowiedz
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Sylweria94 przy Bachu to byla konkretnie suita wiolonczelowa nr 1 i sluchalem jej w pozycji lezacej, probowalem skanowac swoje pole energetyczne. to uczucie przy splocie slonecznym bylo na prawde wyrazne, nie pierwsze ani drugie przesluchanie tylko mniej wiecej po 20 minutach. przy splecie slonecznym to jets czakra Manipura tak?? bo zastanawia mnie czy to Bach konkretnie czy ta czestotliwosc wiolonczeli


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale to troche za bardo filozoficznie haha. pytanie jest proste - co włączyć żeby działało szybciej i lepiej. Bach czy coś innego? bo mam problem z czakrą gardła od jakiegoś czasu i szukam czegoś co mogłoby pomóc.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Lelum czakra gardła to Vishuddha i jej częstotliwość to 741 Hz. Powinieneś szukać muzyki nastrojonej dokładnie na tę częstotliwość,najlepiej z kwarców tybetańskich albo z mis. :/ Mozart podobno pisał w rejestrach kture naturalnie stymulują tę czakrę ale to trzeba sprawdzić przy konkretnych dziełach. Nie każdy Mozart zadziała tak samo


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Naparstnica skąd ta pewność co do Mozarta i czakry gardła? to brzmi jak coś co ktoś kiedyś napisał na blogu i poszło w świat. Mozart nie komponował z myślą o czakrach, to anachronizm. mam wrażenie że w tej dziedzinie bardo łatwo o mieszanie faktów z interpretacjami.


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Runolog70 no dobrze, może za pewnie to powiedziałam ale efekt Mozarta jets naukowo badany i wiemy że jego muzyka wpływa na mózg inaczej niż inne. to nie jest bzdura wymyślona na blogu. a czakry i częstotliwości to osobny temat ale związek między dźwiękiem a energią ciała jest udokumentowany chociażby w muzykoterapii


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

muzykoterapia to nie to samo co praca z czakrami i „efekt Mozarta” jets znacznie bardziej skromny niż się go popularnie przedstawia. ale dobra, nie będę tu robił wyłomu w samym fundamencie tematu. pytanie zostaje - jakie macie konkretne doświadczenia z muzyką klasyczną przy sesjach, niekoniecznie teorię


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

ja mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia. przy sesjach tarota przeglądam Wasze wpisyróżnych rzeczy ale jak raz włączyłam Debussyego to rozłożenie kart poszło jakoś inaczej, bardziej płynnie, intuicja wyraźniejsza. nie wiem czy to muzyka czy przypadek ale powtórzyłam to kilka razy i za każdym razem podobnie. nie twierdzę że to dowód czegokolwiek ale dla mnie to coś znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wiolonczela ma to do siebie że jej zakres brzmieniowy jest najbliższy ludzkiemu głosowi i ciału. Nie przypadkiem w wielu tradycjach to właśnie instrumenty o niskich rejestrach używane są przy pracy z niższymi czakrami. Bach to akurat kompozytor u którego struktura i emocja są ze sobą splecione w niepowtarzalny sposób i myślę że właśnie to daje taki efekt, ta suita wiolonczelowa to klasyk jeśli chodzi o głębię skupienia. Ale chciałabym zapytać - czy czułeś to samo przy każdym przesłuchaniu czy tylko raz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Wszebora50 kilka razy, nie zaawsze tak samo intensywnie ale tak, powtarzalo sie. raz bylem zmeczony i prawie nic nie poczulem, wiec chba stan wyjsciowy ma znaczenie. to ciekawe co mowisz o niskich rejestrach i czakrach, czyli im nizszy dzwiek tym nizsza czakra?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

tak naprawdę to uproszczenie ale jako ogólna zasada działa. Bas/wiolonczela/kontrabas - czakry podstawowe, trochę wyżej - środkowe, skrzypce, flet, głosy wysokie - górne. Ale to nie jest zero-jedynkowe, bo w Bachu wszystkie głosy rozmawiają ze sobą i całość działa na całość ciała. nie daj się złapać w pułapkę że jeden instrument = jedna czakra i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzyca80)
Połączone: 3 lata temu

o matko, bardzo dziękuję za tę rozmowę, nie wiedziałam że muzyka klasyczna może tak działać! ja tylko czytam Wasze wpisyrzeczy do medytacji z YouTube, takie spokojne ambientowe, ale teraz się zastanawiam czy nie warto spróbować czegoś konkretnego. mogłabym zapytać - od czego by tu zacząć jeśli ktoś chce zacząć świadomie używać muzyki przy medytacji? jakiś konkretny utwór na początek?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Słuchaj,muzyka to nie przepis na ciasto ze wezmiesz konkretny utwór i efekt gwarantowany. Zanim ktokolwiek będzie ci polecał „co wlaczyc”, warto żebyś usiadła cicho bez zadnej muzyki i sprawdziła jak twoje cialo energetyczne reaguje na ciszę. Dzwiek to impuls, ale jeśli nie wiesz jak wygladasz bez niego, trudno ocenić co zmienia. to jets moje doswiadczenie z lat praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

hmm a ja miałam takie dziwne doswiadczenie że słuchałam Rachmaninowa i dosłownie zaczałam płakac bez powodu. to sie zdażrza przy pracy z energią? czy to znaczy ze coś sie uruchomilo? bałam sie że zrobiłam coś złego ale z drugiej strony potem czułam ulge


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Inkantacja płakanie przy muzyce bez uchwytnego powodu to klasyczny znak że coś w polu emocjonalnym się poruszyło, niekoniecznie coś złego. wręcz przeciwnie, to często bywa oczyszczające. pytanie jest inne - czy po tym płakaniu i uldze miałaś potem jakieś dalsze objawy, coś się zmieniło w samopoczuciu na kolejne dni? to ważne żeby ocenić czy to było rzeczywiście oczyszczenie czy morze coś odblokowanego wymaga dalszej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

no dobra ale troche ostroznie z interpretowaniem kazdego wzruszenia muzycznym oczyszczaniem aury. rachmaninow to poprostu bardo emocjonalna muzyka i wzruszenie nia jets jak najbardziej normalne bez zadnego kontekstu energetycznego. nie mowie ze Inkantacja nic nie poczula, mowie ze jedno nie dowodzi drugiego automatycznie


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

a jak odroznic to zwykle wzruszenie od tego energetycznego? bo faktycznie niewiem jak to rozpoznac i przy kazdej medytacji sie zastanawiam czy cos sie faktycznie dzieje czy tylko mi sie wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie, i to jest to czego nie rozumiem - jak to odroznic. bo przy tej medytacji z Bachem mialam takie dziwne mrowienie w klatce piersiowej nie mam pojecia czy to serce, czakra serca czy po prostu siedzialam w zlej pozycji haha. serio pytam jak to weryfikowac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Ulka96 to nie jest pytanie na które da się odpowiedzieć jednym zdaniem, ale spróbuję. mrowienie fizyczne i wrażenie energetyczne to różne rzeczy, choć mogą się nakładać. kluczowe jest co dzieje się PO - czy po sesji jesteś spokojniejsza, lżejsza, masz więcej klarowności myślenia? to lepszy wskaźnik niż samo uczucie w trakcie. fizyczne doznania to nie dowód pracy energetycznej, ale też nie ich zaprzeczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

czytam ta rozmowe od poczatku i mam pytanie morze troche z boku - czy to nie jest tak, ze kazdy slyszy w muzyce co chce uslyszec?? bo jak ktos wchodzi na medytacje z Bachem z nastawieniem ze cos poczuje to pewnie poczuje. nie mowie ze to czysto psychologiczne, po prostu zastanawiam sie czy ktokolwiek probowal sluchac muzyki klasycznej BEZ zadnego nastawienia i sprawdzac efekty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Tanzanit07 No wlasnie o to mi chodzi od początku tej dyskusji. efekt oczekiwania jest bardo silny i w pracy z energią bardzo trudno go oddzielić od „prawdziwego” działania. nie mówię że nic się nie dzieje, mówię że metodologia sprawdzania tego jest kluczowa. i nikt tu jakoś nie chce o tym rozmawiać


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Runolog70 runolog70, no ale jakiej metodologii oczekujesz na forum? to nie jest laboratorium. ludzie opisują swoje doświadczenia i tyle. czy mrowienie u Ulki jest „prawdziwe energetycznie” czy nie - ona czuje co czuje i to jest punkt wyjścia do dalszej pracy, nie do weryfikacji naukowej.


Odpowiedz
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie, do tego chcialem wrocic bo mi umknelo w tej dyskusji o Rachmaninowie. mam takie wrazenie ze efekt placebo to taki worek do ktorego mozna wrzucic wszystko co trudno zmierzyc. ale jesli sluchanie Bacha regularnie pomaga mi utrzymac skupienie przy skanowaniu pola i mam z tym powtarzalne wyniki to czy na prawde jest wazne jak to nazwac?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

to nie jets zly argument ale „powtarzalne wyniki u jednej osoby” to jeszcze nie jest to samo co „muzyka dziala energetycznie”. mozesz miec powtarzalny efekt dlatego ze twoj umysl nauczyl sie wchodzic w stan skupienia na dzwiek wiolonczeli, tak jak pies Pawlowa. to wciaz wartosciowe ale warto to rozrozniac.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej a wracając do mojego pytania o czakrę gardła - bo nikt mi nie odpowiedział konkretnie. naparstnica wspomniała o 741 Hz ale nie wiem gdzie tego szukać. jest jakiś konkretny utwór Mozarta albo innego kompozytora który mogę po prostu włączyć i sprawdzić? wolę praktykę niż teorię


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Lelum to nie jets tak że włączasz jeden utwór i po jednej sesji czakra gardła zaczyna działać. ale jeśli chcesz zacząć to poszukaj nagrań mis śpiewających dostrojonych na 741 Hz, jest tego sporo na youtube. z muzyki klasycznej próbuj Mozarta, Fletu Zaczarowanego, tam jest dużo wysokich rejestrów. efekt będzie po kilku sesjach, nie po jednej.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Naparstnica o kurcze, dobra, dzieki. a jak długo te sesje? bo słyszałem że minimum 20 minut ale czy tak jest naprawdę to nie wiem to prawda


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

wracając do Inkantacji i jej pytania o płakanie przy Rachmaninowie - chciałam dopowiedzieć coś ważnego. przy pracy z polem emocjonalnym muzyka może otwierać warstwy które są zamknięte na co dzień. to nie jest „coś złego się uruchomiło”, wręcz przeciwnie. kluczowe jest żeby po takim doświadczeniu nie zostawać sama z tym emocjonalnie, tylko świadomie zamknąć sesję, np. przez uziemienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Eweliniuniaa Dziękuję, to trochę mnie uspokaja. ale jak to sie „zamknac” po takiej sesji? bo ja po tym płakaniu po prostu włączyłam telewizor i poszłam spać, czy to w porządku? nie robiłam żadnego uziemienia bo nie wiedziałam że powinnam.


Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Inkantacja Inkantacja, nie panikuj, nic złego się nie stało. ale nastepnym razem po takiej sesji zanim włączysz telewizor - stań boso na podlodze albo usiadz z wyprostowanymi plecami i wez kilka glebokich oddechów z mysla o zakorzenieniu. to wystarczy. muzyka Rachmaninowa ma w se coś co bardo skutecznie otwiera warstwy emocjonalne, on sam przechodzil przez depresje i to słyszać w jego muzyce.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

o uziemieniu to chętnie poczytam bo sama nie zaawsze wiem jak to robić po medytacji z muzyką. ale mam inne pytanie do wszystkich - czy ktoś próbował łączyć muzykę klasyczną z jakimś konkretnym zapachem albo kamieniem? bo wydaje mi się że to musiałoby dać mocniejszy efekt niż sama muzyka, no nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Cyrkonka Nie zgadzam się i wcale mnie nie przekonałeś. cyrkonka, łączenie muzyki z kamieniami to możliwe, ale uważałabym z zakładaniem że „mocniejszy efekt” to automatycznie lepszy. zbyt wiele bodźców jednocześnie może rozpraszać zamiast wspierać pracę. dla początkujących jedna rzecz naraz. kamień do czakry i muzyka to już dwa kanały, trzeba mieć pewność że każdy z nich w ogóle działa na ciebie zanim zaczniesz łączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

czytam i mam takie pytanie trochę od strony snów - czy słuchalisce kiedys muzyki klasycznej PRZED snem i mieliscie potem wyraźniejsze sny? bo ja ostatnio zasnęłam przy Chopinie i miałam sny takie jakby bardziej plastyczne niz zwykle... wszystko wyraźniejsze. nie wiem czy to zwiazek czy przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 26

@Amethysta_C o to ciekawe, sama nie próbowałam przed snem. Chopin to bardzo „eteryczny” kompozytor jeśli tak można powiedzieć, dużo przestrzeni w tej muzyce. mogłoby mieć sens że wpływa na jakość snów. a co to były za sny? coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

a mnie zastanawia czy temperatura pokoju albo pora dnia ma znaczenie przy słuchaniu muzyki do pracy energetycznej bo czytałam że rano pola są bardziej „otwarte” ale wieczorem łatwiej o skupienie. ktoś to sprawdzał?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@franciszka74)
Połączone: 3 lata temu

weszłam do tego wątku bo szukałam czegoś o muzyce do medytacji i teraz mam mętlik w głowie. Bach, Mozart, Rachmaninow, mis śpiewające, czakry, efekt placebo... można by zapytać od czego w ogóle zacząć? bo to brzmi jakby każdy miał inną odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Franciszka74 Franciszka74, rozumiem ten metlik, sam mialem tak samo jak zaczynalem. ale wlasnie o to chodzi w tej rozmowie - nie ma jednej odpowiedzi. zacznilbym od czegos prostego: wybierz jeden utwor ktury lubisz, poloz sie, zamknij oczy i poprostu sprawdz jak sie czujesz przed i po. zadnej teorii na start, tylko obserwacja wlasnego ciala.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

a mnie ciekawi jeszcze jedno bo chyba nikt o tym nie mówił - czy typ nagrania ma znaczenie? bo zaglądam tu regularnie i czytamChopina na youtube w losowym nagraniu tylko nie wiem czy to ma wpływ, czy lepiej jakiś konkretny pianista albo orkiestra. może brzmi głupio ale nie wiem czy ktoś to sprawdzał


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

nie brzmi głupio, sama się nad tym zastanawiałam. moim zdaniem tak, różni wykonawcy niosą inne „coś” - nie wiem jak to nazwać. grałam chwilę na pianinie i czuć w tym co innego u Rubinsteina a co innego u jakiegoś studenta z youtube. ale to może być czysto akustyczne, nie mam pojęcia czy energetycznie też.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Zorza_C Otóż to, tu znowu wracamy do tego samego problemu który miałem wcześniej. czy to energetyczne czy po prostu lepsze nagranie = lepszy dźwięk = lepsze odczucia. jakość techniczna nagrania ma ogromne znaczenie dla stanu relaksacji i to jets udowodnione bez żadnej energetyki.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Runolog70 ma rację w tym sensie, że jakość brzmienia jest bazą. ale z doświadczenia - przy pracy z polem klienta faktycznie obserwuję różnicę między nagraniami, nawet przy tej samej jakości technicznej. coś jest w intencji wykonawcy. czy to „energia” w rozumieniu ezoterycznym czy po prostu subtelne różnice w interpretacji które wpływają na układ nerwowy słuchacza - to jest kwestia otwarta i nie sadzę zeby ktokolwiek tu miał pewność


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok ale wracam do tego co mnie interesuje bo mi sie nie udało - próbowałem tych 741 Hz z youtube ostatnio, siedziałem ze 15 minut i nic nie poczułem. ani w gardle ani nigdzie. może nie dość długo? albo robię coś źle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Lelum 15 minut to za mało na pierwsze raz, pisałam o minimum 20 ale tak naprawdę pierwsze efekty przychodzą po kilku sesjach regularnych, nie po jednej. i drugie - czy ty wogóle skupiałeś uwagę na gardle podczas słuchania czy po prostu siedziałeś? bo intencja jest ważna.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Naparstnica No myślałem o tym gardle, ale może nie dość intensywnie. a jak długo te sesje robić regularnie, tydzień, miesiąc?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: