Forum

Asystent AI
Energia w akademiac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w akademiach i szkołach - wspieranie nauki

Strona 2 / 2

Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

kurcze, a co z bibliotekami szkolnymi i uniwersyteckimi? Bo to są miejsca gdzie setki albo tysiące osob skupiały sie na nauce przez lata, to chba powinno budować jakiś pozytywny zasób energetyczny? Pytam bo mam wrazenie że w dobrej bibliotece jednak łatwiej mi się koncentruje niż w domu czy w zwyklej klasie i zastanawiam sie czy to tylko kwestia ciszy czy cos więcej


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Teodorze,tez to czuje! stare biblioteki zwlaszcza maja w sobie cos szczegolnego. pamietam jak bylam w bibliotece jagiellonskiej na wycieczce szkolnej, to nawet jako dzieciak poczulam ze to jest miejsce z jakims ciezarem w pozytywnym sensie, jakby setki lat skupienia i pracy zostawily tam cos namacalnego. ale moze to tez architektura i zapach ksiazek, niewiem, moze to wszystko razem?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

hmm, biblioteka jako miejsce skupionej energii to ciekawy punkt. w różnych tradycjach były miejsca do nauki i medytacji uznawane za święte właśnie dlatego że pokolenia tam praktykowały. niewiem czy to samo dotyczy szkolnej biblioteki ale logika jest podobna chba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Ninomysl Ninomysl, tu jets różnica - miejsca sakralne budowala intencja i rytuał, nie samo przebywanie. Biblioteka jest efektem ubocznym, nikt jej nie „programował”. Ale rozumiem analogie. Moze zbiorowy wysilek umyslowy tesz zostawia jakiś slad, tylko czy jest to ślad uzyteczny dla nastepnych czy tylko echo przeszłości? To nie jest to samo co aktywnie zbudowane miejsce mocy


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wierzbina dotknęła czegoś waznego. intencja jest kluczem, nie czas. Rok intensywnej, swiadomej pracy z przestrzenia może dać więcej niż sto lat przypadkowego przebywania. biblioteki kture ktoś świadomie „otwieral”, ceremonialnie inagurowale, naznaczał, maja inną jakość niż te które po prostu istnieją. Warto pytać o historie miejsca nie tylko chronologiczna ale rytualną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Symeon symeon... czyli mówisz że biblioteka jagiellońska mogłaby mieć inną jakość energii niż np. nowa biblioteka w centrum handlowym, właśnie dlatego że tamta była jakoś intencjonalnie otwierana??? Bo to brzmi ciekawie ale niewiem jak to zweryfikować


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Weryfikacja jest możliwa przez odczyt - wejść,zatrzymać sie, zamknąć oczy. Ale żeby to miało sens, trzeba wpierw wyciszyć własne projekcje. Wiekszosc ludzi wchodzi do starej biblioteki z gotowym oczekiwaniem ze „poczują historię” - i to oczekiwanie wlasnie czują. Pytanie jest inne: czy ktoś probowal wejść bez wiedzy o miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Symeon no ale jak wejsc „bez wiedzy” do biblioteki jagiellonskiej, skoro kazdy wie jak wyglada, haha. To niemozliwe. Mnie bardziej ciekawi co z tymi nowymi miejscami bo przeciez sa nowe akademiki, nowe szkoly, i tam tesz ludzie sie ucza. Czy te miejsca wogole maja szanse zbudowac jakies pole czy potrzeba dekad??


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To jets głębsze pytanie niż się wydaje. Miejsce nie buduje pola samo z siebie przez czas. Czas jest tylko czynnikiem sprzyjającym jeśli jakość intencji jest właściwa. Znam sale w stuletnim budynku gdzie energia jest ciężka jak beton i znam pokoje w bloku z lat osiemdziesiątych gdzie jest absolutna klarowność. Czas to nie przepis.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej przepraszam ze sie wtracam bo jestem tu nowa w temacie... ale co to znaczy ze energia jest „ciezka jak beton”? Jak to mozna poczuc? Bo ja chba nie czuje takich rzeczy w ogole i zastanawiam sie czy to jest cos co mozna rozwinac czy trzeba sie z tym urodzic.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 55

@Grazynka58 oj nie trzeba się z tym urodzić... na prawdę! Ja też długo myślałam że to nie dla mnie, że inni mają jakiś talent a ja nie. Zaczęłam od prostego ćwiczenia, wchodzę do nowego miejsca i przez chwilę nie robię nic, tylko oddycham i obserwuję co się zmienia w ciele. Napięcie w ramionach, ciężkość w klatce, albo odwrotnie, lekkość. To nie jest żadna magia, to jest uważność. Z czasem to się wyostrza.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Oliwkaa no dobra ale to co opisuje Oliwkaa to jest po prostu trening interocepcji, czyli świadomości własnego ciała. To ma swoje miejsce w psychologii, nie trzeba od razu mówić o energii. I nie mówię tego złośliwie bo efekt może być ten sam, tylko że wyjaśnienie jest inne.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Leokadia76 Zgadzam sie do pewnego stopnia ale w tym wątku nie rozstrzygamy mechanizmu tylko szukamy praktycznych odpowiedzi dla ludzi którzy ucza się w konkretnych miejscach. grazynka pyta jak poczuć a nie jak to nazwac w psychologii. Nie wszystko musi przejsc przez ten filtr.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Wierzbina Okej, punkt dla ciebie. Ale jak ktoś zaczyna ćwiczyć „odczytywanie energii” i nie ma podstaw, to może dostac dużo szumu. Własny nastroj, zmęczenie, temperatura pomieszczenia - to wszystko wplywa na to co „czujesz”. I potem wychodzi że sala jest zla a tak naprawde po prostu bylas głodna.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, haha Leokadio to jest dobre, głodna kontra zla sala 😀 ale wiesz, ja też mialam takie momenty gdzie myslalam ze coś jest nie tak a potem się okazalo ze po prostu nie spałam. Ale to chyba nie znaczy ze kazde odczucie jest bledem? Raz byłam w jednej klasie na prywatnej lekcji i czulam sie dziwnie przez całą godzinę, nie sennie tylko tak, jakby ktos siedział za mna. I nie byłam zmęczona, spalam normalnie. Skąd w takich sytuacjach wiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@ninomysl)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe co Almandynka opisuje bo właśnie ta kwestia odróżnienia „własnego stanu” od „stanu miejsca” jest chba najtrudniejsza. nie wiem jak to robią doswiadczeni, czy jest jakas metoda żeby to rozdzielic, czy to po prostu kwestia praktyki i po czasie się wie?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Jest kilka sposobow. 🙂 jeden to tak zwany test porownawczy,wchodzisz do miejsca, odczytujesz swoj stan, wychodzisz na zewnatrz albo do innego pomieszczenia, znowu odczytujesz. Jesli roznica jets wyrazna i powtarzalna to zaczyna miec sens. Drugi sposob to swiadek, ktos drugi kto nie wie co sprawdzasz i tesz opisuje swoje odczucia. Zbieznosc bez sugestii to juz jest cos. Zaden z tych sposobow nie jest doskonaly ale razem daja obraz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Nemezis55 O jejku, ale ta metoda świadka działa pod warunkiem że naprawdę nic nie sugerujesz. A to jest trudniejsze niż się wydaje. Samo pytanie „jak się czujesz w tej sali” już jest sugestią. Ludzie chcą dać właściwą odpowiedź albo odpowiadają pod wpływem twojej reakcji. To nie jest tak łatwo neutralnie przeprowadzić


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Dobieslaw Oczywiscie ze trudne. nie powiedzialam ze latwe. Powiedzialam ze daje obraz. Perfekcja nie jets tutaj mozliwa bo pracujemy z czyms subtelnym ale to nie znaczy ze mamy wogole rezygnowac z prob sensownego badania.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@tanzanit)
Połączone: 3 lata temu

wracajac na chwile do akademikow bo mam konkretne pytanie,czy jets jakis sposob na takie codzienne podtrzymywanie energii w pokoju? że się tak wyrażę,znaczy nie tylko jednorazowe oczyszczenie ale cos co by sie utrzymywalo dlugo bo nie chce co tydzien szalwią okadzac pokoju wspolnego z koleżanka 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Tanzanit Ale ja nigdzie nie twierdziłam czegoś takiego. intencja rano. Serio,prosto brzmi i prosto wygląda ale jets skuteczne jeśli jest świadome. Wstając, zanim zaczniesz cokolwiek robić, stań przy oknie albo przy biurku i w myślach albo cicho na głos wyraź jaki ma być ten dzień, co ma się w tym pokoju dziać, jaka ma być jakość skupienia. To jest programowanie przestrzeni przez siebie. Nie wymaga szałwii, kryształów ani niczego zewnętrznego


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

a co z roślinami w tym kontekscie? Bo wczesniej Oliwkaa wspomniała że rośliny zmieniaja pole i to mi zostalo w głowie. Mam na biurku bluszcz i zastanawiam sie czy to ma znaczenie przy nauce. czytalam że bluszcz oczyszcza powietrze ale czy tesz energetycznie coś robi? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 55

@Drozdzia.pl bluszcz to tak, jest w wielu tradycjach kojarzony z ochroną. Ale do nauki ja bym pomyślała o czymś co bardziej aktywizuje niż osłania. Rośliny które rosną w górę, bambusik szczęścia albo skrzydłokwiat na przykład, mają inną jakość niż te które „owijają”. To jest moja obserwacja, nie reguła, ale warto sprawdzić co ty czujesz przy różnych roślinach.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@inkantka50)
Połączone: 2 lata temu

ej ale wracam do wątku o szkolach bo mnie to bardziej interesuje niż akademiki, czy ktoś próbował cokolwiek aktywnie robić z energia w szkole bez wiedzy reszty? Np. dyskretnie postawić kryształ gdzieś albo robic jakas intencję przed wejściem do sali? Bo nauczyciel raczej nie mógłby otwarcie okadzać klasy szalwia, no 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Inkantka50 tak robiłam, i to kilka razy. Przed wejściem na egzamin stałam chwile przed drzwiami i robiłam visualizacje że sala jest wypełniona spokojnym zlotym swiatlem i ze mam połączenie z ta energią. szczerze mówiąc, nie wiem czy to pomagało obiektywnie ale bylam zdecydowanie spokojniejsza niz zwykle. Mialam tesz mały kwarc przy sobie, dyskretnie w kieszeni.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

a moge spytac dlaczego zlote swiatlo a nie biale? bo wszedzie czytalem ze biale to oczyszczajace i ochronne, zlote nie kojarzyle mi sie z nauka tylko z bogactwem wgl


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Wincenty Zlote to nie o bogactwo chodzi, przynajmiej nie tak to rozumiem. Zlote światło kojarzy sie bardziej z cieplem, skupieniem, taką aktywna uwagą. Białe jets super do oczyszczania ale bywa za „puste”, za neutralne jeśli potrzebujesz żeby głowa pracowała. Przynajmniej ja tak to czuje. Różni ludzie różnie to robią, nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

a ja się zastanawiam czy kolor światła w wizualizacji w ogóle ma znaczenie czy to jest poprostu kwestia indywidualnych skojarzeń?? Bo jeśli ktoś np. ma złe wspomnienia z czymś zlotym to chyba nie zadziała tak samo jak u kogoś dla kogo złoto = coś dobrego? Czy to jest universalne czy jednak subiektywne


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie trafia w sedno i jest ważniejsze niż sie wydaje na pierwszy rzut oka. Kolor w wizualizacji ma dwie warstwy,jedna to ta osobista, czyli co dla ciebie znaczy, co wywołuje, jakie skojarzenia buduje. I tutaj masz rację, jest to zaawsze subiektywne. Druga warstwa to pewna tradycja symboliczna, która istnieje niezależnie od tego co my o tym myślimy. Złote światło w wielu nurtach odpowiada energii słonecznej, aktywnej, tworzącej, skupiającej. białe jest bardziej yin, oczyszczające, rozpraszające. Jeśli ktoś ma osobiste skojarzenie które stoi w poprzek tej tradycji to morze pracować ze swoim kolorem. Intencja jest ważniejsza niż kolor sam w sobie


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: