Forum

Asystent AI
Czakra pierwotna - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra pierwotna - energie seksualne mężczyzny i kobiety

Strona 1 / 2

Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Chcialem otworzyć temat o czakrze podstawy bo widzę że sporo osob myli ją z czymś w rodzaju prostego ośrodka seksualnego i tyle. A to jest znacznie bardziej złożona sprawa, szczególnie jeśli porównamy jak ta energia działa u mężczyzny a jak u kobiety. Muladhara to nie tylko libido, to cały fundament - instynkt przezycia, zakorzenienie, relacja z ciałem i ziemią. Tyle że sposob w jaki ta energia sie przejawia jest u obu płci inny i chciałem się dowiedzieć czy inni tesz to obserwują. U mężczyzny ta energia ma tendencję do bycia bardziej rozladowujaca - idzie w górę albo na zewnatrz, szuka ujścia. U kobiety jest bardziej kumulujaca, przyjmująca. Przynajmniej tak to widzę na podstawie swojej pracy. czy ktoś pracował z tym swiadomie i ma jakies spostrzezenia?


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawy temat i dobrze że ktoś go otworzył, bo rzeczywiście sporo nieporozumień krąży wokół muladhary. Ale mam od razu pytanie - co masz na myśli mówiąc „rozładowująca” kontra „kumulująca”? Bo rozumiem intuicję, ale to może być mylące. Mężczyźni też mogą kumulować tę energię, np. w praktykach tantrycznych właśnie o to chodzi żeby nie rozładowywać. Więc czy to jest cecha biologiczna, czy raczej kulturowa albo nawykowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Sylweria94 Trafne pytanie. Myślę że to jets i biologiczne i nawykowe jednoczesnie,trudno to rozdzielić. Ale obserwujac ludzi z ktorymi pracuję - mężczyźni ktorzy nie mają żadnej praktyki energetycznej mają tendencję do automatycznego rozładowywania tej energii przez dzialanie, seks, sport, rywalizacje. Kobiety częściej ja kumulują, ale bywa że nie wiedzą co z nią zrobić i to powoduje napiecia w ciele, emocjonalne kołowrotki. to oczywiście generalizacja ale mam wrażenie ze jest za tym coś realnego


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

o wlasnie bo ja się zastanawiam nad tym od jakiegoś czasu. Mam 23 lata i szczerze to nigdy nie myślałem o tej energii w ten sposób. Zawsze kojarzyłem pierwszą czakre z takim grubym czerwonym kołem gdzieś na dole kręgosłupa i tyle. a tu się okazuje że to cały system. jak wogóle poznac czy ma się ja zablokowaną? Bo czytałem że jak jest zablokowana to człowiek czuje sie nieuzasadniony... niewiem czy dobrze tłumaczę... jakby był w powietrzu, nie stoi pewnie na ziemi. I to brzmi jakby mnie opisywało haha.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Muladhara to jets dosłownie „korzeń podparcia” z sanskrytu,więc to uczucie bycia „w powietrzu” jest klasycznym objawem jej niedostatecznej aktywności. Ale uwaga - zablokowanie a nadaktywność to dwie różne rzeczy i oba stany są problematyczne. Przy blokadzie mamy lęk, brak bezpieczeństwa, problemy finansowe, dosłownie słabe nogi. Przy nadaktywności jest agresja, obsesja na punkcie materialnego, nadmierny popęd który człowiek nie umie kontrolować. A co do energii seksualnej - to jest coś co się rozlewa z muladhary w górę do swadhisthany i te dwie czakry są bardo mocno powiązane, właściwie nie można ich rozpatrywać w oderwaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Kiedy pracuje z aura, szczegolnie w rejonie dolnych czakr, to rzeczywiscie czuje roznice miedzy polem energetycznym mezczyzny a kobiety. U mezczyzn ta energia w muladharze jest czesto bardziej skondensowana, taka gesta i ciemna w kolorze, jakby ciezka. U kobiet bywa bardziej rozlegla przestrzennie, jakby zajmowala wiecej miejsca w dolnej czesci ciala. Ale nie jestem pewna czy to jest specyfika plci czy po prostu przypadek z ludzmi z ktorymi pracowalam.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale musze się tu zatrzymac. „Ciemna i gęsta” u mężczyzn, „rozległa” u kobiet - to brzmi jak typowa projekcja tego co kulturowo przypisujemy płciom. Skąd wiadomo ze widzisz energie a nie wlasne wyobrażenie o tym jak ta energia powinna wygladac? Nie mówię ze doswiadczenia bioenergoterapeutów sa bez wartości ale takie uogólnienia na podstawie własnych odczuc przy pracy z (pewnie niezbyt duza) grupą osob - to jest bardo wąska podstawa do wniosków o „energii kobiecej i męskiej”.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Edytka50 nie twierdze ze to jest prawo fizyki. Pisze o swoich odczuciach przy pracy. I wlasnie dlatego dodalam na koncu ze nie wiem czy to specyfika plci czy moi konkretni klienci. Ale skoro tu dyskutujemy o doswiadczeniach to chyba doswiadczenia sa na miejscu, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

No ale Edytka ma trochę racji, warto to rozróżniać. Sama pracuję z czakrami od ponad 15 lat i staram się być ostrożna z takimi generalizacjami. Natomiast w tradycjach tantrycznych i w jodze kundalini faktycznie istnieje koncepcja shakti i shiva - żeńskiej i męskiej zasady energetycznej, które istnieją w każdym człowieku niezależnie od płci biologicznej. Więc pytanie Wierzchosława jest interesujące, tylko może lepiej zadać je inaczej: jak energie żeńskie i męskie w muladharze działają, a nie jak kobieta i mężczyzna.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

przeczytalam wszystko po kolei i troche sie gubie, bo dopiero zaczynam sie interesowac czakrami. Czyli ta pierwsza czakra to nie jets tylko cos zwiazanego z seksem??? Bo jak googluje to wszedzie jest ze to „chakra seksualna”. A tu piszecie o zakorzenienie, przezyciu, ciezkosci, to zupelnie inne rzeczy. Czy ja dobrze rozumiem ze jest jakas roznica miedzy czakra pierwsza a druga jesli chodzi o ten seksualny aspekt? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Niedola.ka tak, to częsty błąd w popularnych opracowaniach. Czakra seksualna to przede wszystkim SWADHISTHANA czyli druga czakra, zlokalizowana około 5 centymetrów poniżej pępka. Muladhara, ta pierwsza, jets przy kości ogonowej i dotyczy bardziej przetrwania, instynktu, zakorzenienia. Natomiast energia seksualna ma korzenie w muladharze i przepływa do swadhisthany - stąd to pomieszanie. Muladhara to jest ten surowy potencjał, prymarna siła życiowa, a swadhisthana to już jego przepływ i kreatywność w tym seksualnym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

okej to teraz mi sie wiecej uklada w głowie. Czyli jeśli ktoś ma np. bardzo silny popęd seksualny ale przy tym jets jakoś niestabilny, nie potrafi się zatrzymac w miejscu, zmienia pracę co chwile, nie ma oszczednosci, ciągle gdzieś go nosi - to może być wlasnie kwestia muladhary? no nie wiem, że energia jest ale nie jest zakorzeniona więc idzie cała do góry bez podstawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Edmund80 Dokladnie tak to wyglada w praktyce. Znam takie przypadki. Kiedy muladhara jest niedostatecznie aktywna albo niezrównoważona, energia seksualna niema stabilnej podstawy i faktycznie szuka rozladowania wszędzie, chaotycznie. To troche jak rzeka bez brzegow - wylewa w każdą strone zamiast plynac jednym nurtem. I co ciekawe, takie osoby czesto maja wrazenie ze są bardzo „energetyczne” bo dużo sie dzieje, a tak naprawdę ta energia jest nieefektywnie zarządzana.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mam pytanie praktyczne bo lubię konkrety - jak się w ogóle pracuje z muladharą żeby ją ustabilizować? Bo widzę tu dużo teorii, ale jak ktoś ma wlasnie ten problem który opisał Edmund, to co realnie morze zrobić? Jakieś ćwiczenia, medytacje, coś fizycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

no proszę, na muladharę najlepiej działa chodzenie boso po ziemi, szczególnie po trawie albo po piasku, to jest takie naturalne uziemienie. Plus czerwone kamienie - rubin, granat, czerwony jaspis. Kladzie się je na okolicę kosci ogonowej podczas medytacji i po 20 minutach czuć roznice. Sprawdzone. Mozna też robic przysiady albo w ogóle cwiczenia nog bo to aktywuje dolne partie ciala i energię tam przyciaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Gustlik06 chodzenie boso i praca z ciałem - tak, to ma sens i jets spójne z tradycyjnymi technikami. Ale „po 20 minutach czuć różnicę” od kamieni to już bym tak nie stawiała. Kamienie mogą wspierać, ale stabilizacja muladhary to praca długoterminowa, często tygodnie albo miesiące regularnej praktyki. Nie chcę żeby ktoś położył czerwony jaspis i po pół godziny był rozczarowany że nic nie poczuł.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie proszę do tego wątku o kobietach i mężczyznach, bo to mnie najbardziej interesuje. Mam takie odczucie ze jako kobieta inaczej przeżywam tę energię w dolnej czesci ciała, szczególnie podczas pewnych stanów emocjonalnych - lęku, bliskości, silnych emocji. To jest takie bardzo fizyczne, bardzo cielesne. Czy to jest właśnie ta muladhara?? I czy to normalne ze u kobiet ta czakra jest jakby bardziej „ruchliwa”, zmienia sie w zaleznosci od cyklu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Lechoslawa71 To bardo ciekawe spostrzeżenie i rzadko ktoś o tym mowi. Tak,istnieje coś takiego że muladhara u kobiet morze byc bardziej wrażliwa na cykl hormonalny, bo ta energia jest mocno powiązana z biologią. Przed miesiączką wiele kobiet czuje jakieś „zaciśnięcie” w tej okolicy albo przeciwnie - nadmierna aktywność, drazliwosc, intensywne instynkty. To nie jest tylko hormonalne w sensie chemicznym, to ma też wymiar energetyczny. czy masz wrażenie że te zmiany są regularne? Czy raczej losowe?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Sluchajcie,nie chce byc nie wiadomo kim na tym forum, ale mam wrażenie że wchodzimy w mocno spekulatywny obszar. Twierdzenie że czakra „reaguje na cykl hormonalny” brzmi przekonująco, ale to jest takie łączenie biologii z metafizyka bez żadnej podstawy poza intuicja. Tradycje jogi i tantry NIE mówiły nic o cyklu miesiaczkowym w kontekscie muladhary - to jest współczesna interpretacja, często wynikajaca z checi żeby system czakr był „naukowy”. I nie twierdze ze jest bez wartości, ale nazwijmy to po imieniu - to jest spekulacja, nie wiedza.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Edytka, tradycje szaktyzmu jak najbardziej mowily o cyklu kobiety w kontekscie energetycznym. Byly cale rytualy zwiazane z roznymi fazami cyklu. Wiec „tradycje nie mowily nic” to jest troche uproszczenie zaleznie od tego ktora tradycje bierzemy. Natomiast zgadzam sie ze w popularnej ezoteryce jest duzo nawarstwionych interpretacji ktore nie maja zrodel. Ale sama idea ze biologia i energia sa powiazane - to nie jest cos wymyslonego ostatnio.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu dorzucić jedno zdanie do tej dyskusji o cyklu i energii bo mi się coś przypomniało. W jodze kundalini jest coś takiego jak „shakti pad” - etap gdzie energia zaczyna się ruszać ale jeszcze nie ma stabilizacji. I właśnie u kobiet ten etap często zbiega się z konkretną fazą cyklu. To nie jest moje wymysłenie, to jest opisane np. u Yogi Bhajana. Więc Edytka, mam pytanie do ciebie - co konkretnie uznasz za wystarczającą „podstawę” żeby powiązanie cyklu i energii muladhary uznać za zasadne? Bo jeśli wymagasz badań klinicznych to jasne że ich nie ma. Ale tradycja też jest pewnego rodzaju źródłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 26

@Sylweria94 nie, nie wymagam badań klinicznych do rozmowy na forum ezoterycznym. Ale rozrozniam miedzy „tradycja mówi X” a „to jest fakt”. yogi Bhajan to specyficzne zrodlo z bardzo specyficzną historią i nie bralabym go bezkrytycznie. Tradycja moze być punktem wyjścia do refleksji, ale nie dowodem. Tyle chciałam powiedzieć. Reszta dyskusji jest ciekawa, tylko niech będzie jasne CO jest czyjąś interpretacją, a CO pochodzi z jakiegoś konkretnego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

okej okej ale wracajac do mojego pytania z wczesniej,bo Gustlik odpowiedzial o kamieniach i chodzeniu boso, a Sylweria stwierdzila ze to dlugodystansowa praca - to mnie ciekawi co rozumiecie przez „dlugodystansowa”. kilka tygodni? Miesiecy? bo Edmund opisal taki przypadek ze ktos ciagle zmienia prace i jets niestabilny, i chetnie bym wiedziala czy takie rzeczy wogole mozna poczuc ze sie zmienily


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Frezja Trudno powiedzieć konkretnie ile czasu, bo to zalezy od glebokosci blokady i od tego ile ktoś pracuje na co dzien. Z moich obserwacji - pierwsze zmiany w samopoczuciu mogą być po kilku tygodniach regularnej praktyki, ale cos na prawde stabilnego to raczej kilka miesięcy minimum. I tak, da sie poczuc ze się zmienilo. 🙂 Zazwyczaj objawia sie to tym że czlowiek zaczyna lepiej tolerować stagnację, przestaje uciekać od rzeczy wymagajacych cierpliwosci. Nie z dnia na dzień, ale stopniowo


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

oj tam, no to ja mam pytanie do Wierzchoslawa bo on ma doswiadczenie z pracy z innymi - czy jak ktos sam nie wie ze ma problem z muladhara to i tak mu mozna pomoc? Czyli czy bioenergoterapia dziala na kogoś kto nie wierzy albo nie wie co sie dzieje? Bo mam takiego znajomego i zastanawiam sie czy mu to zaproponowac ale on jets totalnym laika jesli chodzi o te rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Edmund, to akurat dobre pytanie! Z mojego doswiadczenia energia dziala niezaleznie od wiary, bo to nie jest kwestia przekonania tylko fizycznych pol. Znam przypadek gdzie kolega poszedl na sesje praktycznie na sile i i tak poczul roznice po tygodniu. Energia nie pyta czy wierzysz 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Gustlik06 To jest bardzo uproszczone podejście i trochę niebezpieczne. „Energia działa niezależnie od wiary” brzmi zachęcająco ale nie ma na to żadnego potwierdzenia poza anegdotami. Poza tym sugestia i efekt placebo są bardzo realne i bardzo silne, więc nawet jeśli coś „zadziałało” to niekoniecznie wiemy dlaczego. Polecanie komuś terapii bez jego pełnej świadomości i zgody to etycznie wątpliwy pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Sylweria w tej kwestii. Przy pracy z czakrami, szczegolnie dolnymi, bardzo wazna jest intencja i swiadoma zgoda osoby z ktora pracujemy. Muladhara to centrum instynktu samozachowawczego, ingerowanie w nie bez swiadomosci czlowieka to troche jak otwieranie czyjegos domu bez pukania. Z energetycznego punktu widzenia to moze wywolac wiecej napiecia niz spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

ojej no to sie nie spodziewalem takiej odpowiedzi. rozumiem logike ale czy to nie jets troche przesadzone? to nie jest tak ze bede mu robic jakis rytuał potajemnie, tylko myslalem zeby go zaprowadzic na sesje do specjalisty. czy to tez wymaga takiej zgody swiadomej ze „tak, pracuj z moja muladhara”?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Edmund80 Zaprowadzenie kogoś na sesję to co innego niz robienie mu czegoś bez wiedzy,więc tutaj niema problemu etycznego o którym pisały Sylweria i Oksanka. Natomiast odpowiadając na Twoje wcześniejsze pytanie - tak, pracuję z ludźmi ktorzy nie mają dużej wiedzy o czakrach i jakoś to dziala. Choć sam nie wiem czy to „energia” czy po prostu uwaga i spokój sesji robia swoje. uczciwie nie wiem.


Odpowiedz
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Wierzchoslaw No dobrze ale ja bym chciala wrocic do tego co Wierzchoslaw pisal o wrazliwosci muladhary u kobiet i cyklu bo to mnie bardzo interesuje. Rozumiem ze to sporne ale moze ktos ma jakies osobiste doswiadczenie? Bo teoretyzowanie jest ok ale ciekawi mnie czy ktos z was faktycznie to obserwuje u siebie. Ja np. czuje sie inaczej w roznch fazach, ale nie wiem czy to jest „energetyczne” czy poprostu hormonalne i nie wiem jak to rozroznic.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

Chcialam zapytac o cos innego bo sie troche gubie w tym watku. caly czas mowicie o „blokowaniu” muladhary ale jak sie w ogole poznaje ze ona jets zablokowana a nie np. po prostu slaba albo niedorozwinieta? Bo to chba nie jest to samo? Czy sa jakies konkretne objawy ktore mowia ze „to blokada” a nie „to po prostu slaby osrodek”?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Niedola.ka to bardzo trafne rozroznienie i rzadko kto o to pyta. że tak brzydko powiem, blokada to zazwyczaj spiecie, jakis stary wzorzec ktory energetycznie „zamraza” dzialanie osrodka. Slaba czy niedorozwinieta muladhara to taka gdzie poprostu nie bylo impulsu do aktywacji, np. dziecko wyrastalo w srodowisku gdzie bezpieczenstwo bylo dane i nigdy nie musial aktywowac instynktu przetrwania. Ale objawy zewnetrzne moga byc podobne - niestabilnosc, brak zakorzenienia. Rozroznia sie to glownie w pracy energetycznej gdzie czujemy czy cos jest „zacisnietym” czy „pustym”.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę w ten wątek bo mnie Kunzyt.ka trochę zdenerwowała - „czujemy czy coś jest zaciśniętym czy pustym” to jest rozróżnienie którego nie da się zweryfikować. Dwóch terapeutów może poczuć dwie różne rzeczy u tej samej osoby. I co wtedy? Kto ma rację? To jest fundamentalny problem z diagnozowaniem stanów energetycznych i dobrze że Niedola zadała to pytanie bo ono odsłania że cały ten system nie ma żadnego mechanizmu falsyfikacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Irga Ale to samo mozna powiedziec o diagnozie psychologicznej - dwoch psychologow tez moze sie roznic w ocenie. To nie znaczy ze psychologia nie istnieje. Zgadzam sie ze nie ma standaryzacji w bioenergoterapii i to jest problem. Ale zamiast odrzucac caly system mozna pracowac nad lepsza praktyka i swiadomoscia terapeutow.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Kunzyt.ka no i proszę, psychologia jednak ma narzędzia intersubiektywne, skale, kwestionariusze, protokoły. Bioenergoterapia nie ma nic takiego i porównanie jest naciągane. Ale dobra, ten wątek jest o czakrze pierwszej, nie o epistemologii. Tyle tylko zaznaczam żeby ktoś czytający to z zewnątrz wiedział że te kategorie są dyskusyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Lechoslawo... u mnie jest bardzo wyraznie. W fazie przed owulacja czuje sie bardziej „w powietrzu”, jakby energia dolnych czakr byla rozporoszona. Po owulacji, zwlaszcza w fazie luteinalnej, jest taka wieksza gestosc, ciezkosc, wiecej uziemienia. Nie wiem jak to wytlumaczyc inaczej niz „energetycznie” bo jest wyrazne i powtarzalne. Choc rozumiem ze to moze byc tylko percepcja stanu hormonalnego przez cialo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Oksanka To ciekawe co Oksanka mowi bo ja tez cos takiego zauwazyłam ale nigdy nie myslalam o tym w kategorii czakr. myslalam ze to po prostu nastroje hormonalne. że się tak wyrażę,a to moze byc to samo tylko inaczej opisane? jak to rozroznic ze „to hormony” od „to energia muladhary”? bo szczerze to nie wiem czy jets sens to rozrozniac


Odpowiedz
Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Frezja zadaje tu moim zdaniem najważniejsze pytanie w całym tym watku. I uczciwa odpowiedź jest taka ze prawdopodobnie nie da się tego rozróżnić z zewnątrz. Ciało energetyczne i cialo fizyczne są ze soba splecione - przynajmniej tak zakłada większość tradycji kture znam. Czyli „to hormony” i „to muladhara” mogą opisywac to samo zjawisko z dwoch różnych języków. Jeden nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

A propos tego co mowicie o roznicy miedzy mezczyzna i kobieta w tej czakrze - czy to znaczy ze medytacja na muladhare powinna byc inaczej prowadzona dla mezczyzn i kobiet? Bo nigdy nie widzialam zeby ktos to rozroznia w jakiejs ksiazce czy kursie, wszedzie te same instrukcje dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

tak jest chciałam o to zapytać, bo ta kwestia medytacji mnie najbardziej interesuje praktycznie. bo ok, przyjmijmy że muladhara działa inaczej u kobiet i mężczyzn, ale skoro wszędzie te same prowadzone medytacje, te same wizualizacje z czerwonym kołem na dole kręgosłupa - to czy to nie jest po prostu jeden szablon dla wszystkich? ktoś to kiedyś rozróżniał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Sasanka61 sasanka61 zadała dobre pytanie i rzadko kto o to pyta wprost. Z tego co znam - większość tradycji zachodniej pracy z czakrami to jest jeden model, bo wywodzi się z pewnych uproszczeń tekstów wedyjskich. Ale jeśli sięgnąć do tantrycznych źródeł to tam juz jest rozroznienie. Kobiece muladhara jest opisywana jako miejsce bardziej „receptywne”, męskie bardziej jako „emitujące”. Przekłada się to na techniki - kobieta bardziej skupia się na oddychaniu w dol i przyjmowaniu ziemi, mężczyzna na zakorzenioneniu przez nacisk i wyparcie. Ale to rzadko trafia do popularnych kursów.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

właśnie! to jets ten problem ze „spopularyzowaną” pracą z czakrami, ze wszystko zostaje uproszczone do minimum. sam mialem kiedys nauczyciela ktory robil dokladnie to rozroznienie i to czulem fizycznie ze te techniki dla mezczyzn sa bardziej „aktywne”. nacisk stop w ziemie, praca z kolanami, to co innego niz siedzenie i oddychanie. nie mowię ze kobiety nie moga robic tego samego ale chyba efekty sa inne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Gustlik06 Joj, „czulem fizycznie” to moze byc zwykla reakcja na inna technikę fizyczną, niekoniecznie cokolwiek energetycznego. nacisk stop w ziemie to propriocepcja, ukrwienie nog, napięcie miesni - calkowicie wytlumaczalne bez zadnej energetyki. co nie znaczy ze technika jets zla, po prostu chcę żeby ludzie zdawali sobie sprawę co może być efektem czego


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Irga no okej ale ja nie twierdze ze to nadprzyrodzone, mowie ze działało. 🙂 czy to propriocepcja czy energia muladhary, efekt był że czulem sie bardziej uziemiony po tym. czemu musimy to koniecznie rozstrzygac?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: