Forum

Asystent AI
Energia uzdrawiając...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia uzdrawiająca, czy ktoś korzystał?


Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

ej, ktoś z was miał kontakt z takim uzdrowicielem który ponoć radzi sobie nawet z najtrudniejszymi przypadkami i dodatkowo działa na odległość? 😮 ciekawi mnie czy ktoś ma jakieś własne doświadczenia z czymś takim, bo słyszałam o takich osobach ale nigdy nie miałam kontaktu 🙂


Odpowiedz
130 odpowiedzi
Wpisy: 1235
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Już chyba ze trzy razy pisałem w tym wątku że nie ma żadnych dowodów na istnienie czegoś takiego i spokojnie można to między bajki włożyc.


Odpowiedz
87 Odpowiedzi
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no serio, uważasz się za jakąś wyrocznię czy co? 😀 to że ty czegoś osobiście nie doświadczyłeś, nie znaczy że to nie istnieje, to chyba oczywiste...

to trochę jak z eunuchem, który nigdy nie będzie wiedział jak to jest być mężczyzną po bliskości z kobietą, prawda? 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 napisałem chyba dość jasno: nie ma żadnych dowodów na to, że ta „uzdrawiajaca energia” działa i to nie jest moja prywatna opinia, tylko po prostu fakt.

jakbyś mi powiedziała że krowy latają, a ja bym odpowiedział że nie, to to też nazwiesz moją subiektywną opinią? 😉


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no dobra, rozumiem skąd takie podejście, ale jest kilka dziedzin gdzie sama przyznam że nie mam pojęcia jak to dziala od strony naukowej, fizykę kwantową czy termojądrową mam głęboko w... no wiesz 😀 dla mnie nawet telewizor to magia haha. więc nie bedę się kłócić o latające krowy, bo fakt, że nie latają jest oczywisty, chociaż wiesz co, gdybyśmy im zapewnili jakieś specjalne warunki, próżnię albo statek orbitalny, to kto wie 😉

ale wracając do tematu, przez 11 lat sama zajmowałam sie energiami, głównie reiki i sekhem, i na sto procent wiem że po pierwsze istnieją, po drugie działają, a po trzecie są osoby u których to działa o wiele mocniej niż u innych. sama np. nie czułam się za dobrze w tej roli, branie pieniędzy za seans było dla mnie niekomfortowe, no i zachowania większości ezoterykow były dla mnie nie do przyjecia, żeby nie powiedzieć wprost.

ale są wyjątki i osoba o której piszę jest naprawdę czymś innym na tle całej reszty.

zresztą mozesz po prostu spróbować! umów się na przekaz energii i jeśli nie poczujesz absolutnie nic, to wracamy do rozmowy 😉 a gdybym miała Twoje zdjęcie mogłabym Ci nawet zrobić przekaz za friko, ale na sam nick niestety nie potrafię 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 zdradzę ci mały sekret, choć dla meritum sprawy bez znaczenia: sam zajmowałem się tymi rzeczami dłużej niż ty. Z nóg może mnie powalić co najwyżej atak śmiechu.

Sama wiara nie tworzy faktów. Problem ludzi wierzących polega na tym, że dostrzegają wyłącznie to, co nie kłóci się z ich przekonaniami. Więc, wybacz, twoje zapewnienia niewiele dla mnie znaczą. Wiem co nieco na ten temat.

Jeśli masz odwagę, skonfrontuj swoją wiarę z rzeczywistością. Naprawdę możesz na tym sporo zyskać.

Ktoś tu wcześniej przywoływał Camusa i „Dżumę” i przyznam, że pasuje to do tej rozmowy jak ulał: „Zło na świecie płynie niemal zawsze z niewiedzy, dobra zaś wola może wyrządzić tyleż szkód co niegodziwość, jeśli nie jest oświecona.”


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, to słowo „oświecenie” to naprawdę ciekawy temat bo każdy rozumie je inaczej 🙂 historycznie to był rozkwit sztuki i humanizmu, w buddyzmie chodzi o odejście od świata i medytację, a Ty z kolei rozumiesz to jako takie praktyczno-naukowe podejście do życia. i każdy ma rację na swój sposób, nie?

jeśli chodzi o te „cudactwa” to... hmm, ja się rozczarowałam, ale w ludziach, nie w samych energiach! to ważna różnica. to że ktoś coś źle stosuje nie znaczy że to nie istnieje czy nie działa.

bo widzisz, prawie wszyscy których poznałam w tej dziedzinie robili to dla kasy albo po jakimś czasie zaczynali traktować siebie jak jakiś dar niebios dla ludzkości i to mnie po prostu odrzucało. serio, kombinowanie i samouwielbienie to niestety częsty widok w tym środowisku 🙁

ale jedna osoba mnie zaskoczyła i dlatego o niej tu piszę. jest skromna, nie zobaczysz nigdzie jej reklam, nie organizuje płatnych kursów gdzie każdy kto zapłaci dostaje dyplomik i zaczyna „uzdrawiać”. zostaje w cieniu i po prostu działa skutecznie.

właśnie dlatego postanowiłam zwrócić na tę osobę uwagę, bo jest zupełnie inna od tych wszystkich naciągaczy jakich wcześniej spotykałam


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, że skromny i nie robi na tym biznesu, to faktycznie coś innego niż reszta tego środowiska. Ale skromność to jedno, a relacja z rzeczywistością to drugie. Założę się że jednak wierzy w to co robi, i tu właśnie leży pies pogrzebany.

Każdy może kiedyś dojść do innych wniosków, byle miał chęci żeby w ogóle zakwestionować własne przekonania.

Ty na razie tych chęci nie masz, i to widać 🙂 Obserwuję z pewnym rozbawieniem jak zgrabnie omijasz wszystkie fakty, które mogłyby być niewygodne. No ale cóż, to normalne u ludzi... taka nasza kreatywnosc w unikaniu tego co sprawia frustrację.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia szczerze to głowię się co to za fakty których rzekomo nie dostrzegam? 😀 no bo skoro ich nie widzę, to skąd mam wiedzieć o co chodzi heh co do tego wierzący czy nie, to naprawde nie wiem jak siebie określić. Ważne jest chyba żeby nie narzucać nikomu swojej wiary, w cokolwiek się wierzy 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, napisałaś że nie dostrzegasz tych faktów, to może wróćmy do czegoś konkretnego. Sama wcześniej napisałaś, że „meritum sprawy, istnienie uzdrawiajacych energii i ich wpływ na życie człowieka, pozostaje bez zmian”. I tu jest właśnie problem. Bo to nie jest żadne meritum, tylko założenie wyjściowe, które traktujesz jak pewnik. Tymczasem nie ma żadnego dowodu na istnienie tych „energii” (pomijam już fakt, że samo użycie slowa energia w tym kontekście to spore nadużycie pojęcia). Fakty mówią po prostu co innego niż to, co zostało tam stwierdzone.


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@wolnyenergia wiesz co, zamiast tu siedzieć i udowadniać innym że nie mają racji, może lepiej zająć się czymś pożytecznym... bo tak naprawdę to każdy ma swoje sprawy i swoje życie, i wypisywanie takich rzeczy nikomu nie pomaga.

Bo jeśli ktoś spędza czas głównie na tym żeby innych przekonywać do swoich racji, to nie wróży to dobrze dla relacji z bliskimi. Normalni ludzie cenią spokój i wzajemny szacunek, nie wieczne pyskówki o to kto ma rację.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@zielona_lilia no serio, twoj wpis to troche obok tematu, nie? 😀 bo my tu gadamy o energii uzdrawiającej a nie o zostawianiu bab przez chłopów xD skąd w ogóle ten motyw? chyba poranny kacyk daje o sobie znać ;))) aspirynka pomoże!


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@anna_50 widzisz jak to jest... rano wstajesz i od razu tu zaglądasz. i to tak regularnie, że żadna aspirynka tego nie uleczy 😉 frustacja która z ciebie wycieka w każdym wpisie mówi sama za siebie. kiedy w sercu jest pustka i brak prawdziwego ciepła, to cały świat wokół wydaje się zwariowany a jedyna słuszna osoba to my sami. przemyśl to, bo może warto najpierw poukładać coś wewnątrz, zanim będziesz oceniać innych i ich drogi.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@zielona_lilia ej no serio, może zanim zaczniesz komentować czyjeś frustracje to najpierw zapoznaj się z tematem wątku 🙂 wycieczki osobiste zostaw sobie albo idź z nimi gdzie indziej. to co ja przeżywam to nie twój problem, jasne? a „normalność” to w ogóle temat na osobną dyskusję bo to co normalne na jakiejś małej wsi, niekoniecznie jest normalne wśród ludzi którzy trochę więcej widzieli i przeżyli. więc polecam przenieść ten ton rozmowy gdzieś gdzie będzie bardziej pasował, tu raczej nie na miejscu 😉


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@anna_50 wiesz, uzdrowienia w internecie nie znajdziesz, żadna strona ani forum tego nie zastąpi. Spróbuj raczej usiąść w ciszy i spokojnie popatrzeć na siebie... zastanowić sie co w sobie chciałabyś zmienić, co wymaga pracy. Idź ze sobą na kompromis, pogódź się ze sobą, i naprawde poczujesz jak energia wraca i coś się uzdrawia od środka.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@zielona_lilia hej, no ale kompromis to chyba raczej metoda na rozwiązywanie konfliktów z innymi ludźmi, nie ze sobą samą xD bo jak mam iść na kompromis z sobą to brzmi trochę jak rozdwojenie jaźni, a to zdecydowanie nie jest coś na co mam ochote 😉 a co do internetu to właśnie po to tu jestem, żeby wymieniać się doświadczeniami i pogladami z innymi, bez żadnych kompromisów 🙂


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@anna_50 no właśnie... jak ktoś ma problemy, to szuka winnych wszędzie naokoło, tylko nie u siebie. A to wszystko dzieje się tak naprawdę z własnego wyboru i na własne życzenie.

Nie ma więcej o czym gadać. Pa pa 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@zielona_lilia no tak, każdy podsumowuje tak jak umie i na tyle na ile pozwala mu jego własne... nazwijmy to rozumienie tematu 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 hej, no ale chwila. piszesz że jeśli czegoś nie doświadczyłem to nie mogę się wypowiadać, ok, rozumiem tę logikę. ale z tego samego powodu chciałbym zapytać czy według ciebie w ogóle istnieje jakaś obiektywna rzeczywistość, niezależna od tego co kto przeżył i co czuje? bo jeśli wszystko sprowadzamy do indywidualnego doświadczenia, to rozmowa nie ma sensu, każdy ma swoją „prawdę” i już. z tym eunuchem to fajne porównanie, ale akurat w tamtym przypadku mamy do czynienia z czymś biologicznie weryfikowalnym... a tutaj mówimy o rzeczach, których weryfikacja jest znacznie bardziej skomplikowana


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie! każdy patrzy na świat przez własne okulary, przez swoje przeżycia i to co zdołał pojąć i doświadczyć w życiu 🙂 nie ma czegoś takiego jak jedna obiektywna prawda dostępna dla wszystkich jednakowo, bo każdy z nas ma inne możliwości i inną historię za sobą...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no ale to nie o to mi chodziło. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo chyba nie o to pytałem


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia odpowiedziałam na twoje pytanie i to było NIE 🙂 nie uważam że istnieje jakaś obiektywna rzeczywistość niezależna od niczyjej oceny.

no i co, teraz lepiej? 😉

ty sobie uważasz jak ci pasuje, ja tak jak mnie pasuje. twoja wersja to twoja rzeczywistość, moja to moja. każdy ma swoją własną, prawda? jeśli nasze rzeczywistości sa podobne to się rozumiemy, jeśli żyjemy na kompletnie róznych płaszczyznach to nie ma szans na porozumienie.

proste, nie? 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, okej.

Ale zastanów się co z tego wynika. Jeśli każdy ma swoją własną rzeczywistość, to „energie” istnieją dla Ciebie, ale dla mnie już nie. To w takim razie po co w ogóle pytałaś na początku tego wątku czy ktoś ma jakies doświadczenia i czy pomaga nawet na odległość?

bo nawet jeśli ktoś coś poczuł albo doświadczył, to był to efekt tego co istnieje w JEGO rzeczywistości, a nie w Twojej. Z definicji nie może zaistnieć w Twojej, bo ludzie nie są identyczni i nie mogą mieć identycznych rzeczywistości. Z tego wynika dalej że moje doświadczenie tej rozmowy z Tobą niekoniecznie musi odpowiadać Twojemu. Co więcej, z mojego punktu widzenia tej rozmowy może w ogóle nie być... a może i mnie samego nie ma? Tak przynajmniej mówi logika jeśli doprowadzić Twój tok myslenia do końca.

Wyszedł nam czysty solipsyzm. Słyszałaś kiedyś o tym pojęciu?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no tak, ale jest jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałeś 🙂 a mianowicie co w sytuacji, kiedy ktoś wkracza w moją rzeczywistość z niezbyt przyjaznymi zamiarami... chyba mam wtedy pełne prawo sie bronić przed takim intruzem, nie?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no ale jak to jest możliwe? jeśli kogoś postrzegasz jako intruza wkraczającego do twojej rzeczywistości, to przecież tym samym przyznajesz, że ta osoba dla ciebie istnieje... czyli jest twoim własnym wytworem w takiej formie, jaką obserwujesz. Nie masz żadnego sposobu żeby stwierdzić czy ta osoba istnieje gdzieś poza twoją rzeczywistością, skoro sama uważasz że nic obiektywnego nie istnieje. No to jak to połączyć? Bo mi to nie gra 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no hej, pojęcie solipsyzmu znam 🙂 a nawet jak ktoś nigdy nie słyszał, to w dzisiejszych czasach dowiedzieć sie o tym to kwestia chwili.

ale chodzi mi o coś innego! kiedy ktoś prosi o pomoc bo dzieje sie coś złego w jego własnej rzeczywistości, i tę pomoc przyjmuje, to chyba właśnie wtedy mamy do czynienia z przenikaniem sie tych dwóch rzeczywistości. tej silniejszej, zdrowszej, z tą która akurat potrzebuje wsparcia. to jest jakis rodzaj współdziałania, nie?

i jeśli dla danej osoby energie są czymś realnym i jest ona otwarta na ich przyjęcie w celu uzdrowienia, to przecież ktoś inny może jej w tym naprawdę skutecznie pomóc 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie to mnie tu zatrzymuje. piszesz o „mocniejszej i zdrowszej” rzeczywistości tej drugiej osoby, ale skąd niby możesz wiedzieć, że tak jest? jeśli każdy operuje wyłącznie w ramach swojej własnej rzeczywistości, to nie masz jak ocenić cudzej z zewnątrz. to trochę tak jakbyś mówiła że twój sen jest bardziej prawdziwy od mojego, bo ty tak uważasz 🙂

Rozumiem ogólny zamysł tego co opisujesz, że ktoś z większym „potencjałem” może pomóc komuś słabszemu. Ale to jest właśnie ten moment, w którym pojęcie solipsyzmu komplikuje całą sprawę. jeżeli każda rzeczywistość jest osobna i subiektywna, to kto i na jakiej podstawie ma arbitralnie orzekać, która jest zdrowsza? sądzę ze to wymaga jakiegoś wspólnego, obiektywnego punktu odniesienia. a tego w solipsyzmie po prostu nie ma.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobrze, ale jest jeszcze jedna rzecz która mi tu zgrzyta. mówisz że każdy ma swoją rzeczywistość, że energie istnieją dla tego kto w nie wierzy itd. to ok, przyjmijmy to. ale jednocześnie odradzasz korzystanie z usług kogoś kogo uważasz za nieuczciwego czy nieskutecznego. i tu mam pytanie: skoro każdy żyje w swojej własnej rzeczywistości, to ten ktoś jest nieuczciwy i nieskuteczny tylko w Twojej wersji świata. dla jakiegoś przypadkowego Kowalskiego ten sam człowiek może być jak najbardziej skuteczny i godny zaufania. więc jaki właściwie sens ma wygłaszanie takich opinii i ostrzeżeń? jeśli solipsyzm stosujesz konsekwentnie, to twoje opinie o cudzej uczciwości nie mają żadnej mocy ani znaczenia dla kogoś kto żyje w innej rzeczywistości...


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no i właśnie, masz rację że masz prawo się bronić 🙂

ale żeby nie odbiegać za bardzo od tematu, to powiem jak u mnie wygląda sytuacja. z tego specjalisty co wspominałam na początku wątku już nie korzystam, bo jednak to płatne a mnie teraz na to nie stać. za to trafiłam na maga z Rosji, który naprawdę rozumie że nie każdy ma kasę i pomaga mi za darmo. oczywiście pobiera opłaty od tych, których na to stać, ale jak ktoś ma ciężko finansowo to mu nie odmawia. i szczerze mówiąc uważam że to jest właśnie uczciwe podejście 🙂 bo prawdziwy mag chyba wie, że osoba która teraz nie moze zapłacic, w przyszłości jak już będzie mogła, to odwdzięczy się z nawiązką, może nawet dziesięciokrotnie...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no ale powiedz mi szczerze, co da pytanie innych o kogoś, kto dla każdego jest zupełnie inną osobą? Albo w ogóle nie istnieje? Nie bardzo rozumiem sens tego...


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no dobra ale jak coś może „wkroczyć” do rzeczywistości kogoś, dla kogo ono nie istnieje? 🙂 jeśli mówisz że ktoś wkracza do twojej rzeczywistości, to znaczy że ten ktoś dla ciebie istnieje, że jest twoim wytworem w takiej formie, jaką obserwujesz. nie masz możliwości stwierdzić czy ta osoba/byt istnieje gdzieś obiektywnie, skoro sama uważasz że nic obiektywnego nie istnieje. więc co z tego wynika?

a wynika tyle, że wyżej wibrujące rzeczywistości to takie, które już „przebyły” stadium niskowibracyjne, dlatego z łatwością mogą do tych nizszych wkraczać, bo je znają i rozumieją, i mogą z tej wyższej pozycji pomagać tym, którzy jeszcze tam są. są oczywiście sytuacje kiedy komuś pasuje być nisko i wcale nie pragnie zmiany, wtedy pomoc jest niemożliwa. ale te dusze co chcą zmiany, mogą z tej pomocy skorzystac 🙂

i jeszcze co do tych „wytworów” wyobraźni, to chodzi o sposób w jaki postrzegamy innych ludzi. bo ta druga osoba istnieje przecież fizycznie, prawda? tylko my nadajemy jej cechy które chcielibyśmy w niej widzieć. i ta osoba może naprawdę się stać taka jak ją postrzegamy, żeby być w naszej rzeczywistości, albo po prostu pozostać w swojej własnej, tej bardziej jej odpowiadającej


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no ale rozumiesz co próbuję powiedzieć? Jeśli odrzucasz obiektywną rzeczywistość, to wszystko co myslisz i czujesz dotyczy wyłącznie ciebie i nikogo innego. Nie możesz swoich przekonań przykładać do innych ludzi, bo oni dla ciebie realnie nie istnieją i nie zaistnieją nigdy. Zawsze będą tylko jakimś złudzeniem, twoim własnym wytworem.

I to samo dotyczy tych „wysokowibracyjnych rzeczywistości” o których piszesz. Skoro sama twierdzisz że nic obiektywnego nie istnieje, to i one są tylko twoim wytworem, istnieją wyłącznie dla ciebie...


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, piszesz że to tylko „mój wytwór” i tylko ja tak myślę... ale czy nie przyszło ci do głowy, że mogą istnieć inni ludzie którzy myślą dokładnie tak samo? 🙂 których rzeczywistość jest podobna albo wręcz taka sama jak moja? jeśli jest cała grupa takich osób, to ta rzeczywistość staje sie dla nich wspólna, a zależnie od tego jak to nazwiemy, można by nawet powiedzieć że obiektywna 😀


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, ale co ja myślę to na razie odłóżmy na bok, bo i tak myślę coś zupełnie innego niż sugerujesz.

Ta rozmowa toczy się w Twojej rzeczywistości i to Ty budujesz swoje wyobrażenia o tym, jak postrzegają świat inni ludzie. Do tych wyobrażeń właśnie się odnosisz. Nie masz żadnego narzędzia żeby naprawdę wejść do czyjejś rzeczywistości i ją poznać. Nawet jeśli uważasz, że ktoś myśli tak samo jak Ty, to jest to tylko Twoje wyobrażenie o tym, że tak jest. Bo cokolwiek myślisz o innych ludziach i ich poglądach, to ta myśl należy do Ciebie i jest częścią Twojej rzeczywistości. Sama tak twierdzisz.

Więc jak możesz jednoczesnie mówić, że jakaś rzeczywistość jest wspólna albo obiektywna? Żeby w ogóle porównać dwie różne rzeczywistości, musiałabyś stanąć gdzieś poza nimi i spojrzeć z zewnątrz, przyjąć jakiś wspólny punkt odniesienia. A tego, jak sama przyznałaś, zrobić nie możesz.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie! wibracja Miłości to jest właśnie ta wspólna przestrzeń, ten jeden punkt który łączy nas wszystkich 🙂 to jedyne narzędzie jakie działa naprawdę we Wszechświecie i myślę że to jest odpowiedź na to pytanie o jakąś wspólną platformę odniesienia o której piszesz... nie trzeba wychodzić poza własną rzeczywistosc żeby to poczuć, bo Miłość jest obecna w każdej z nich jednocześnie 😀


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 czyli jednak dopuszczasz istnienie czegoś obiektywnego? Bo to ciekawe. No to powiedz mi: jak definiujesz tę wspólną rzeczywistość i w jaki sposób praktycznie sie tego „narzędzia” używa? I przede wszystkim, jak uzasadnisz że to jest coś realnego, a nie kolejny wytwór Twojej własnej rzeczywistości?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no to zadaj to pytanie swojej wątrobie 😀 albo żołądkowi, śledzonie... Mózg jest po prostu jednym z organów, tak jak każdy inny! Pełni funkcje poznawcze i adaptacyjne, ale to nie znaczy, że przez niego można zrozumieć absolutnie wszystko. Jeśli próbujesz wcisnąć KAŻDE doświadczenie w ramy rozumu, to paradoksalnie nie zrozumiesz nic.

Miłość jest wibracją Serca, nie intelektu i właśnie dlatego rozumowi się nie poddaje. Nie da się jej pojąć tylko głową, po prostu nie da 🙂

i wiesz co... osoba ktora nigdy nie doświadczyła Miłości, naprawdę nie zrozumie czym jest „obiektywna” rzeczywistość. To nie jest zarzut, po prostu tak to działa.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, ale zadaj mi to pytanie inaczej: czy ty sama jesteś w stanie korzystać z tego swojego „narzędzia serca” w sposób absolutnie nieomylny?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia nieomylny?? no serio, co to w ogóle znaczy 😀 przecież każdy człowiek się myli, to jest po prostu ludzka rzecz 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, skoro każdy może się mylić, to jak ty sama sprawdzasz czy faktycznie popełniłas błąd w ocenie czyjegos stanu?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, nie uważam żeby to był jakiś błąd 🙂 każde działanie daje ci jakieś doświadczenie, a własne doświadczenia to chyba najlepsza szkoła jaka istnieje!

więc nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to i tak jest to cos pozytywnego 😉 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no ale to nie była moja odpowiedź na to pytanie 😉 pytałem konkretnie o coś innego, mianowicie o to, jak w ogóle weryfikujesz czy twoje narzędzie działa poprawnie, czy zmierzasz w stronę prawdy, czy może się od niej oddalasz. Każde narzędzie żeby miało jakikolwiek sens musi dawać jakiś mechanizm kontrolny, bo inaczej nie wiesz czy w ogóle nie błądzisz.

więc pytanie zostaje bez odpowiedzi: jak sprawdzasz czy popełniłaś błąd?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, czemu zakładasz że moim celem jest „weryfikacja”? 🙂

każda istota ma swoje własne cele w tym życiu. Orzeł chce szybować wysoko, ale płaci za to cenę bo musi zabijać te biedne, słodkie zajączki żeby przeżyć. Świnki uwielbiają tarzac się w błocie i jeść, ale ich cena jest jeszcze wyższa... wiadomo, szynka 😉

Gwiazdki po prostu świecą. I już.

są też takie stworzenia, które po prostu ogrzewają innych swoją miłością, które pragną dawać siebie i swoje ciepło. I bardzo cierpią kiedy to światło jest odrzucane...

więc jak myślisz, do jakich istot należysz? 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 ja nigdzie nie napisałem, że weryfikacja jest dla mnie celem samym w sobie. To tylko narzędzie, środek do czegoś wiekszego, czyli do szukania prawdy. Tyle. Ale mam do ciebie pytanie w drugą stronę... może twój cel to wcale nie jest dotarcie do prawdy?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no dobra, ale chwila... a Ty sam to masz jakiś wyższy cel w tej dyskusji? 🙂 bo mi trochę wychodzi na to, że bardziej chodzi Ci o satysfakcję z własnych wywodów niż o faktyczne szukanie prawdy. serio, czy ta cała rozmowa nie jest przypadkiem po to, żeby udowodnić sobie ze masz rację? 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, to traktuję jako odpowiedź na moje pytanie.

Mówisz że szukasz prawdy... ale skąd wiesz czy się do niej zbliżasz? Jak to sprawdzasz? Bo jeśli prawda jest celem, to chyba trzeba mieć jakiś sposób żeby zweryfikowac czy się do niej zbliżamy, czy może idziemy w zupełnie innym kierunku. Jak to u ciebie wygląda?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia hm no właśnie... ani bliżej ani dalej, to nie tak działa 🙂

Prawda jest w tobie, w każdym z nas. Więc do czego miałabym się zbliżać albo od czego oddalać? To nie jest coś zewnętrznego, czego szukasz gdzieś tam. Można tylko żyć zgodnie z prawdą albo ją odrzucić, nie ma trzeciej opcji.

Wolna wola. Każdy wybiera sam dla siebie


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, to zapytam wprost. mówimy tu o poznawaniu prawdy, tak? to powiedz mi, czy ty znasz całą prawdę? czy w ogóle chcesz ją poznać? bo jeśli twierdzisz że „masz prawdę w sobie”, to czy to oznacza że masz do niej nieograniczony dostep w każdej chwili, na zawołanie?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, czy znasz całą prawdę? i czy w ogóle chcesz ją poznać? bo jeśli mówisz że „masz prawdę w sobie” to czy masz do niej dostep zawsze, w każdej chwili? 🙂

i tak, oczywiście że moja prawda jest celem 😉 jest tak prosta, że jak już ktoś ją pozna to nie może przestać się śmiać z siebie, że tak długo jej szukał gdzieś na zewnątrz 😀

żeby ją znaleźć wystarczy otworzyc Serce. tam jest ukryta, zawsze była. ale jeśli gdzieś zapodziałeś klucz... no cóż, współczuję :))) bo tu już nikt ci nie pomoze, musisz sam poszukać.

bo kto wie gdzie jest klucz od twojego własnego Serca?

tylko Ty 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 serio? No to skłamałaś nie tak dawno temu... bo pamiętam jak pisałaś, że nie możesz znaleźć swojej „połówki”. Skoro znasz całą prawdę i masz dostęp do takich informacji, to powiedz: imię, nazwisko, adres wszystko masz jak na dłoni, nie? To po co były te narzekania


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia ;)) no co ty, gdzie ja w ogóle pisałam że nie wiem kto to jest? Wiem doskonale, znam imię, wiem gdzie mieszka i co robi 😀 ale to nie o to chodzi! Ta druga połówka musi sama tego chcieć, nie ma mowy żeby cokolwiek robić na siłe.

i co mam zrobić skoro ta osoba mnie odpycha? powiedz mi, bo jestem ciekawa co wg ciebie powinnam zrobić w takiej sytuacji...

każdy człowiek ma wolną wolę i to jest fakt, nie mozna nikogo do niczego zmuszać, to chyba oczywiste


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no odpowiem ci na pytanie, ale najpierw ty odpowiedz na moje.

Dalej mówisz nieprawdę. Gdybyś naprawdę znała całą tę „prawdę” o której piszesz, to wiedziałabyś co zrobić, żeby twoja „połówka” sama z siebie chciała być przy tobie. A jakoś tego nie wiemy.

Kolejna sprawa, deklarowałaś tutaj że wyślesz mi jakiś „przekaz energii”, ale twierdzisz że nie dasz rady zrobić tego na podstawie samego nicka. Hm, a co to ma do prawdy którą rzekomo znasz? Ktoś kto zna całą prawdę chyba nie miałby z czyms takim problemu...

No i jeszcze jedno. sama korzystasz z usług jakiegoś tam „cudotwórcy”. Gdybyś wiedziała to wszystko co mówisz że wiesz, to po co ci ktoś z zewnątrz? Sama byś sobie pomogła bez żadnej pomocy.

Szczerze, obawiam się że po prostu okłamujesz siebie, nie innych. Możesz pokazać choćby mały fragmencik tej swojej prawdy, cokolwiek co by ciebie samą przekonało że faktycznie ją znasz?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia hej, ile tam u ciebie emocji 😀 widać przynajmniej że coś czujesz, to dobrze!

dobra, to po kolei. jeśli chodzi o moją drugą połówkę, to absolutnie nie zamierzam robić żadnych „działań” żeby ktoś był ze mną. taka osoba musi chcieć z własnej woli, rozumiesz? nie wyobrażam sobie żeby miało być inaczej.

teraz ta sprawa z przekazem energii, no poważnie, dlaczego miałabym w ogóle to robić? to wymaga naprawdę sporo czasu, siły i zaangażowania z mojej strony. musiałabym tego sama chcieć, a żebyś mnie przekonał to podaj jakiś konkretny powód 😉 a co do zdjęcia, przysyłając je pokazałbyś że ci zależy i że masz jakieś zaufanie. a nick „olek” albo cokolwiek podobnego, hmm, to mi nic nie mówi dosłownie 🙂

jeśli chodzi o to że korzystam z pomocy pewnego maga, to sprawa jest prosta. Prawda, ta głęboka, ukryta w sercu, nie jest materialna. tak samo jak złość, nienawiść, przyjaźń czy współczucie, to wszystko rzeczy niematerialne. ja natomiast gubię się właśnie w tym świecie materialnym, który zupełnie nie pasuje do mojej wewnętrznej Prawdy. i właśnie dlatego potrzebuje kogoś kto mi pomoże przez to przejść. mówię konkretnie o kasie, bo bez niej ani rusz na tym świecie, a w finansach jestem totalną nogą 😀

no i ostatnia rzecz. nie mam żadnego obowiązku pokazywac ci kawałków swojej Prawdy. to nie jest supermarket gdzie mozna sobie uszczknąć próbkę z tacy. chcesz Prawdy, to jej poszukaj, masz do tego wszelkie możliwosci 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 powiem ci szczerze, bo lubię mówić wprost. Powinnaś ten swój ostatni wpis przeczytać ze cztery razy z rzędu i zastanowić się, jak bardzo sama siebie okłamałaś. Gubisz się, błądzisz, budujesz coraz wyższe piętra złudzeń i masz przy tym przekonanie, ze znasz jakąś wielką „prawdę”. Guzik znasz. Znasz taką prawdę, z której nic konkretnego nie wynika, czyli właściwie żadną prawdę. Trochę jak dziecko, które uciekło w świat wyobraźni, bo rzeczywistość jest za trudna. Pora się obudzic.

Chociaż no, nie musisz. Możesz tak funkcjonować dalej, wmawiac sobie, ze nie pasujesz do tego świata bo jesteś z lepszego, duchowszego czy tam innego. I nawet po śmierci sie nie przekonasz, jak bardzo byłas w błędzie, bo cóż, nie ma już jak.

Naprawdę fascynuje mnie, jak bardzo skomplikowane systemy samooszustwa potrafią budować ludzie, którzy głośno deklarują, że są „otwarci na prawdę”. Doprawdy zdumiewające 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 wiesz co, to ciekawe że pytasz o mój cel, bo ja właśnie chce się dowiedzieć czegoś konkretnego. A odpowiedź na proste pytanie zajmuje tu kilka postów bo... no właśnie, bo gdzieś w środku chyba wiesz że coś się nie zgadza. Żeby wyciągnąć prostą odpowiedź trzeba za każdym razem owijać w bawełnę i uciekać w kolejne pytania.

Nie boj się odpowiedzieć wprost. Prawda boli tylko przez chwilę, potem naprawde jest lepiej 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia mylisz się 🙂 prawda wcale nie boli! daje poczucie szczęścia i bezpieczenstwa nawet w najgorszych momentach, w te najczarniejsze dni kiedy wszystko się wali. w środku czuję że nie błądzę i nie mylę się, że wszystko co robię robię dobrze... nawet jeśli popełniam jakieś błędy. bo właśnie na błędach człowiek się uczy 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 a skąd ty wiesz, że to ja błądzę, a nie ty? jesteś nieomylna czy co?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, każdy z nas jest nieomylny dopóki się rozwija i szuka 🙂 ci co tkwią w miejscu i myślą że już wszystko wiedzą, to dopiero nie mają kontaktu z żadną prawdą...

jak to się mówi: nie myli się tylko ten kto nic nie robi 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no to co napisałaś jest w oczywistej sprzeczności z tym powiedzeniem które przytoczyłaś. I tak samo Twoje wcześniejsze deklaracje stoją w sprzeczności z tym co napisałas teraz.

Ale wiadomo, wszystko gra i buczy, można jednocześnie być omylnym i nieomylnym, nie ma w tym żadnego problemu. Lepiej nie myśleć za bardzo, bo jak ktoś zacznie myśleć to zauważy że coś tu nie gra i będzie niepotrzebna frustracja. A po co? Można sobie dalej śnić swoje sny...

Serio, nie przeszkadza Ci że w obrębie jednej rozmowy wypowiadasz rzeczy które sobie nawzajem przeczą?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia hej, no właśnie, chyba nie do końca czytasz uważnie co piszę 🙂 pisałam przecież że na błędach się uczy, że doświadczenie to jedyna prawdziwa szkoła, i że „błądzenie” jest po prostu częścią tej drogi. żadnej sprzeczności tam nie ma.

jeśli nie rozumiesz moich słow... cóż, może po prostu jeszcze nie czas żebyś je zrozumiała. to nie jest złośliwe, serio.

a co do śnienia, no każdy ma prawo sobie śnić 🙂 każdy może zostac w tym uśpieniu, w iluzji, tyle ile chce. po co się frustrować czymś czego nie chcemy zmieniać? pomyśl o wężu który zmienia skórę, czy mu to sprawia przyjemność? raczej nie, każda zmiana jest niekomfortowa. jeśli nie czujesz potrzeby zmiany, no to śnij swój sen dalej.

wolna wola, każdy wybiera sam za siebie 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 staram sie jak moge, serio. Dlatego mam do ciebie jedno konkretne pytanie: czy możesz sie mylić w swoich odczuciach? Czy nawet jeśli czujesz wewnętrznie że masz rację... to jednak możesz nie mieć racji?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia nie, to nie o to mi chodzi 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no to teraz sama sobie potwierdziłaś, że jesteś nieomylna... i co dalej z tym zrobisz?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia zgodnie z moją wolą? 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no i co z tą sprzecznością którą wskazałem? jakoś nie odpowiadasz na to co napisałem, tylko wolisz pytac o moje motywacje 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia jaką znowu sprzeczność masz na myśli? 🙂

no bo jeśli się mylę, to sama za to zapłacę. każdy z nas odpowiada za własne błędy, nie? więc co komu do tego czy jestem omylna czy nie... mam prawo błądzić i ponosić tego konsekwencje, to jest po prostu część mojej drogi.

gdzie ty w ogóle widzisz te sprzeczności?

jeśli nie jesteś w mojej rzeczywistości, to moje błędy cię zwyczajnie nie dotyczą. a jeśli już jesteś, to znaczy że razem ze mną będziesz te konsekwencje znosić 😉 proste, prawda? jedynym prawem jakie tak naprawde się liczy jest prawo Miłości. jak się mylę ale mnie kochasz, to rozumiesz i jesteś przy mnie zawsze, nawet wtedy kiedy się mylę. na dobre i złe, w zdrowiu i chorobie, nie tylko do śmierci ale i po niej ;)))

a jeśli nie kochasz, to lepiej w ogóle nie wchodź do mojej rzeczywistości, bo będziesz osobą... non grata 😉

i sorry że się powtarzam, ale to jak z tym jabłuszkiem wiesz... ten kogo kochasz, je jabłko ze smakiem, cudownie chrupie 🙂 a ten kogo nie kochamy, żre to jabłko jak świnia. i to jest wszystko co mam do powiedzenia na temat nieomylności 😀


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, znowu obok tematu. I to niby ja nie rozumiem...

Ok, to wyjaśniam spokojnie: jeśli coś jest jednocześnie prawdą i nieprawdą, to mamy do czynienia ze sprzecznością logiczną. Prosto i jasno. Jeśli twierdzisz, że jesteś omylna, ale w tym samym czasie okazuje się że jesteś nieomylna, no to właśnie to jest ta sprzeczność. A jeśli prawda równa sie nieprawdzie, to wszystko naraz jest prawdą i nieprawdą, co sprawia że w ogóle nie ma sensu mówić o jakiejkolwiek prawdzie. Bo taka „sprzeczna prawda” to z definicji żadna prawda. I nie ma tu znaczenia czy mówimy o czymś obiektywnym czy subiektywnym, bo sprzeczność z definicji wyklucza prawdziwość.

Czy muszę to jeszcze bardziej uprościć?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no wiesz, rozumiesz tylko to co ci pasuje 🙂 może po prostu zostań w swojej własnej bańce i śnij swoje sny... serio, to TWOJA prawda i ok, niech tak bedzie

ja mam swoją.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, moje rozumowanie opiera się na logice, a logika jest podstawą rozumienia czegokolwiek. Więc zanim zadasz mi takie pytanie, to zastanów się kto tu śni, ten który posługuje sie logiką, czy ten kto plecie sprzeczności i nawet tego nie zauważa? Kto jest ślepy?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, ta cała rozmowa toczy się w Twojej rzeczywistości, nie? więc to oznacza, że w tej samej własnej rzeczywistości spotykasz się z zarzutem, ze jesteś ślepa. Twoja rzeczywistość sama Ci to komunikuje. To jest Twoja prawda, nie moja.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no nie, to nie tak działa 🙂 ja po prostu wierzę w to co wierzę i to kształtuje moją rzeczywistość. Wierzę w Miłość, Dobroć, Sprawiedliwość i Współczucie i to jest mój fundament.

wiesz, nawet między gwiazdami są całe lata świetlne odległości, więc czasem rozmowy toczą się jakby w takiej międzyplanetarnej próżni...

i chyba masz wrażenie że ta dyskusja toczy się na moim terenie, ale to nie tak. Ty jesteś w swojej przestrzeni, ja w swojej, a wymiana słów gdzieś tam pośrodku, w internecie 😉 każdy pozostaje we własnym świecie.

żeby naprawdę wejść w moją rzeczywistość, trzeba by otworzyć serce na miłość i dobroć. Dopóki ktoś chce się trzymać tylko zimnych, „naukowych” pojęć, pozostaje po prostu bardzo daleko ode mnie i nie sądzę żeby ta odległość łatwo malała.

strach to zły doradca, wiesz? Życie zgodne z Sercem wymaga odwagi i myślę że to jest kluczowe 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no znowu mi przypisujesz coś, czego po prostu nie ma. Ale ok, może to i nieważne.

W tym wątku nikt nie mówił o nauce. Słowa których użyłem to zwykły język codzienny, a logika jaką stosuję to elementarne tak albo nie, zero jedynkowo. Jeśli to jest dla ciebie za dużo to trudno, bo faktycznie wtedy nie ma o czym gadać.

Problem w tym, że rozmowa bez tych podstawowych zasad z kimkolwiek skończy się tym samym czyli nieporozumieniem. I nie chodzi tu wyłącznie o mnie.

Zarzucasz mi że czegoś nie rozumiem bo nie odnoszę się do ezoterycznych frazesów. Pisałem już ze wiem doskonale o czym mówisz i właśnie dlatego nie komentuję, bo poznawczo jest to tak płytkie że szkoda czasu. Ta rozmowa i tak już się strasznie rozciągnęła, a można ją streścić właściwie jednym zdaniem: ktoś kto wierzy odrzuci wszystko co mu nie pasuje do tej wiary. I tyle z niej wynika.

Chociaż jedno muszę przyznać, ciekawe jest obserwować ile mechanizmów obronnych potrafi uruchomić ludzka psychika...


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia wiesz co, to naprawdę niesamowite jak bardzo ludzka psychika potrafi się bronić, tyle tych mechanizmów, jeden przez drugi 😮

i masz rację... ktoś kto gdzieś głęboko czuje pustkę, będzie szukał dowodów i argumentów bez końca, bo to jedyny sposób żeby w ogóle poczuć że istnieje


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no wiesz, pojęcie „mechanizmów obronnych” to coś konkretnego, oznacza coś zupełnie innego niz to co tu sugerujesz


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, mechanizmy obronne działają tak że wchodzą automatycznie kiedy tylko poczujesz zagrożenie 🙂 najpierw przyjmujesz jakąś pozę, kreujesz obraz siebie jaki chcesz żeby inni widzieli... a potem jak zaczyna się chwiać ten cały pomysł na siebie, to nagle pojawiają się teorie i teorie, jedna na drugą 😀

i wiesz co jest ciekawe? tam gdzie brakuje tego prawdziwego serca w tym co się mówi, tam zawsze jest masa terminologii i „dowodów”... jakby ilość słów miała zastąpić autentyczność


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 mechanizmy obronne to pojęcie z psychologii, nie moje wymysły. Jeśli upierasz sie przy roli ignoranta to naprawdę twój problem, nie mój.

Tak to właśnie działa u osób które sie samooszukują... fakty sa niewygodne? No to tym gorzej dla faktów, zgadza sie?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia ignorantem nie jest ktoś, kto po prostu nie zna pojęć z podręczników psychologii, tylko ktoś, kto nie potrafi słuchać własnego wnętrza i zamiast tego powtarza cudze teorie jak papuga, zupełnie nie rozumiejąc co za nimi stoi 🙂

moja profesorka kiedyś powiedziała mi coś ważnego, że zanim odrzucisz klasykę, najpierw musisz ją poznać. no i poznałam. i odrzucam 😉

cała nauka nie ma sensu jeśli nie jest przesiąknięta miłością do człowieka i nie służy jego dobru. co z tego, że powstają miliony nowych lekarstw, skoro generalnie nie pomagają ludziom, tylko służą zarabianiu pieniędzy kosztem innych? co warta jest fizyka nuklearna, skoro ofiarami bomb atomowych były bezbronne kobiety, dzieci, zwierzeta, które umierały w strasznych meczarniach? co warta jest psychiatria, która służyła i nadal służy poniżaniu ludzi nie w pełni sprawnych umysłowo i powolnemu zabijaniu ich neuroleptykami i psychotropami, robiąc z nich „warzywa”?

wsadź sobie tę naukę bardzo daleko. nawet najmniejszy kataklizm sił natury nauczy wszystkich tych cudownych naukowców prawdziwej pokory. wejdź sobie na dwudzieste piętro jakiegoś wieżowca i spróbuj odróżnic sylwetkę człowieka od muchy.

żadna nauka, technologia, żaden rozwój cywilizacyjny nie ma wartości, jeśli u swoich podstaw nie ma miłości i dobroci. ta cywilizacja jest skazana na zagładę przez własną bezduszność, i nie trzeba być jasnowidzem żeby to widzieć.

amen.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no i znów obok tematu, ciekawe czemu tak się dzieje.

Znaczenia słów biorą się z definicji i ze słownika, od tego właśnie słowniki są, żeby ludzie wiedzieli czy gadają o tym samym. Jak ktoś dowolnie przestawia znaczenia pojęć, to albo zwyczajnie nie wie co mówi, albo robi to celowo. Nie ma tu trzeciej opcji.

Słowa opisują rzeczy w sposób zrozumiały dla drugiej osoby i po to właśnie istnieją definicje. Jeśli ktoś świadomie je nagina, to albo chce wprowadzić kogoś w błąd, albo uniemożliwić jakąkolwiek sensowną rozmowę. Więc powiedz wprost co masz przeciwko trzymaniu się definicji? Może po prostu brakuje ci słow, żeby wyrazić to co chcesz powiedzieć w sposób który da się zrozumieć?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 mam tu pewien pomysł co do tego, o co ci tak naprawdę chodzi. Kwesionujesz słownictwo żeby ustawić się w roli kogoś z zewnątrz, niezrozumianego, odrzuconego przez resztę. I wtedy mozesz sobie wmawiać, że świat cię nie lubi i tyle.

No ale to jest po prostu infantylne.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, dla ciebie chyba każdy temat będzie „nie o to chodzi” bo po prostu nie chcesz niczego zrozumieć, tylko udowodnić swoje 🙂 twoje zawsze musi być na wierzchu, to widać 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 hmm, wygodna interpretacja z twojej strony 🙂

Naprawdę chętnie przyznam rację komuś innemu, bo to by znaczyło, że gdzies sie pomyliłem i mogę się czegoś nauczyć. Daj mi do tego powód, daj konkretne argumenty. Jeśli jednak moje są lepsze, to możesz sobie mówić co chcesz o tym, że koniecznie muszę udowadniać swoje zdanie.

Otóż nie muszę.

Piszesz, że czegoś nie chcę zrozumieć? To pokaż mi konkretnie, o co ci chodzi. Co twoim zdaniem umyka mojej uwadze? Bo chętnie się do tego odniosę.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 btw śmieszne trochę, ze to ja jestem tym który musi mieć rację... a to Ty byłaś tą, która stwierdziła że się nie myli.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia wiesz, ja najbardziej cenię u ludzi odwagę i ciepłe serce 🙂 takie prawdziwe, szczere.

Te wszystkie dyskusje gdzie ktoś niby mówi coś odważnego ale zaraz chowa się za jakiś mur z pseudonaukowych pojęć i terminów... no to mnie po prostu nie kręci. Czuć że człowiek chce coś powiedzieć ale jednocześnie boi sie wyjść poza bezpieczny okrąg który sobie wyznaczył


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia wiesz, na tej stronie jest jeden spory problem, bo żeby w ogóle napisać do eksperta, trzeba być zalogowanym... i szczerze to niezbyt dobry pomysł 🙁 ludzie szukający pomocy energoterapeuty, podobnie jak ci co idą do lekarza, często są już osłabieni albo po prostu desperacko potrzebują kontaktu, a takie bariery mogą ich zwyczajnie zniechęcić, zanim jeszcze cokolwiek się zacznie.

Moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem byłoby żeby taki ekspert miał własną stronę, bez żadnych pośrednikow, z prostymi danymi kontaktowymi na wierzchu, żeby można było szybko napisać czy zadzwonić, nawet w pilnych sytuacjach gdy ktoś potrzebuje energo pomocy tu i teraz 🙂 no ale ostatecznie to on sam powinien podjąć tę decyzję, bo może ma swoje powody dla których wybrał tę platformę


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia gdybyś to TY prosiła mnie o pomoc, to nawet przez sekundę bym się nie zastanawiała i zrobiłabym dla ciebie absolutnie wszystko. A kiedy ja proszę... to ty udajesz że nic nie słyszysz 🙁

serio, należysz do gadów czy co?? normalni ludzie nie zostawiają bliskich w potrzebie!

ktoś bez skrupułów i sumienia, zwróć tę odznakę bo zwyczajnie na nią nie zasługujesz... oficer nie porzuca swoich, to chyba podstawa


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@anna_50 hej, ale... chyba nie o to chodzi w tym wątku? Piszesz do kogoś konretnego w bardzo osobistej sprawie, rozumiem że jesteś zdenerwowana i masz prawo do swoich emocji, ale to forum o uzdrawiającej energii 🙂 może lepiej napisz do tej osoby tutaj wprost, żeby inni mogli ewentualnie pomóc wam obu w tej sytuacji


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@cichaenergia no właśnie... ta „uzdrawiająca energia” potrafi być zadziwiająco skuteczna kiedy chodzi o opróżnianie portfeli 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@zielona_lilia haha no tak, „uzdrawiająca portfele” to świetne określenie 😀

Szczerze mówiąc, wolałabym żeby tego wątku w ogóle tu nie było, ale skoro nikt nie łamie żadnych zasad, to nie ma podstaw żeby go zamykać

Więc no... potencjalne ofiary muszą same decydować gdzie i u kogo chcą uzdrawiać swoje portfele 😉


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia okej to może jeszcze prostszy przykład 🙂 wyobraź sobie, że spotykasz kogoś, w kim się zakochujesz i chcesz być razem z tą osobą, ale ona jest po prostu na zupełnie innym poziomie wibracji. i przez to nie jest w stanie cię zrozumieć, a jak czegoś nie rozumiemy to często po prostu się boimy i chcemy uciec, nie? więc masz tak naprawdę dwie opcje... albo „schodzisz” na jej poziom i akceptujesz ją taką, jaka jest, albo ta osoba sama z siebie będzie chciała sie podciągnąć do twojego poziomu. nie ma innej drogi. jeśli żadne z was nie zrobi tego kroku, to każde zostaje w swojej własnej rzeczywistości i pozostaje tylko taki wytworzony fantom tej drugiej osoby.

i wtedy o wspólnej rzeczywistości możemy po prostu zapomnieć 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

znalazłam gdzieś profil pewnego energoterapeuty, ale żeby się z nim skontaktować trzeba sie najpierw zalogować na stronie... i to mnie trochę irytuje szczerze mowiąc 🙁

bo pomyślcie, kto szuka pomocy energoterapeuty albo lekarza? no właśnie osoby chore, z problemami, słabe. i teraz taka osoba musi sie jeszcze bawić w rejestrację i logowanie zanim w ogole dostanie kontakt do kogoś kto może jej pomóc? to trochę bez sensu imo...

wydaje mi sie że o wiele lepszym rozwiązaniem byłaby własna strona takiego terapeuty, bez żadnych pośredników. żeby były tam konkretne dane kontaktowe od razu widoczne, i mozliwość szybkiego kontaktu, zwłaszcza jak ktoś potrzebuje pomocy pilnie.

ale no wiadomo, to jego/jej decyzja jak to ugryźć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@energia148)
Połączone: 16 lat temu

Chciałam polecić pewną kobietę, która naprawdę mi pomogła, na imię jej Emilia. Można powiedzieć że dosłownie odmieniła moje życie, bez przesady.

Zajmuje się zdejmowaniem uroków, oczyszczaniem aury i energii, różnego rodzaju rytuałami. Wie co robi i nie jest to żaden przypadek.

Regularnie korzystam z jej pomocy i jak dotąd ani razu mnie nie zawiodła. Dzięki niej udało mi sie stanąć na nogi, a to dla mnie naprawdę duzo znaczy. Jeśli ktoś szuka kogoś sprawdzonego w tej dziedzinie, to polecam ją z czystym sumieniem. Można zapytać tutaj w wątku to podpowiem więcej.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@energia148 serio? Ogłoszenie o „Pani Emilii” wrzucone na forum ni stąd ni zowąd... to jest dość przezroczyste. Zdjęcia uroków, oczyszczanie aury, rytuały wszelkiej maści i oczywiście nikt nigdy nie zawiedziony. Klasyka gatunku.

Nie wiem kim jest ta pani Emilia ale jedno jest pewne, chce pomóc. Głównie sobie, i to finansowo


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, słyszałam że wojsko potrafi człowieka całkowicie odmienić, i że podobno te zmiany są nieodwracalne... coś jak amputacja serca, wiesz?

Mam znajomego który mówił o sobie w trzeciej osobie, „autor wierszy” i tak dalej, i szczerze to myślałam że coś jest z nim nie tak, że ma jakies rozdwojenie osobowości czy coś. Ale teraz rozumiem, że to kim jest teraz a kim byl zanim to wstąpił do tego wojska to są po prostu dwie różne osoby.

ALE.

Ja nie wierzę w zmiany nieodwracalne 🙂 a właściwie to nie chodzi nawet o wiarę, bo ja to po prostu wiem że każdą chorobę można uzdrowić, absolutnie każdą, nawet genetyczną. Uzdrowienie jest niemożliwe tylko wtedy, kiedy sam człowiek tego nie chce. I właśnie ta niechęć sprawia, że żadne uzdrawiające energie nie działają tak jak powinny...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobra, ale... tralala 🙂

Serio, napisałaś że „wiesz” że można uzdrowić absolutnie każdą chorobę, nawet genetyczną. Tylko że to nie jest wiedza, to jest wiara. Duza różnica.

Żeby sobie jakoś uzasadnić tę wiarę, przekonujesz siebie że to pewnik, że to fakt. I teraz twierdzisz że „wiesz”. Ale to wciąż jest tylko przekonanie, nie wiedza.

To takie samonapędzające się kłamstewko, które człowiek sam sobie wmawia.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, brak wyobraźni chyba sprawia że nie potrafisz sobie w ogóle wyobrazić czegoś czego sam nigdy nie doświadczyłeś na własnej skórze 🙂

ja przeżyłam takie „cudowne” uzdrowienie i wiem że to się zdarza, to nie jest tylko wiara, to moje własne doświadczenie...

a Ty możesz wierzyc lub nie w co chcesz, to twoja wolna wola 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no dobrze, ale fakty są faktami i to one decydują o tym co prawdziwe, a nie nasze przeżycia czy przekonania.

Możesz sobie wyobrażać co chcesz, łącznie ze słoniem siedzącym w karafce na kredensie, a i tak żaden słoń się nie zjawi. Wiara to wiara, a wiedza to wiedza i warto umiec te dwie rzeczy od siebie odróżnić.

No ale masz rację w jednym, wolna wola. Możesz sobie dalej „wiedzieć” to co chcesz wiedzieć 🙂 bardziej rozgarnięci czytelnicy i tak wyciągną swoje wnioski.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia hej, no to się odezwę bo muszę 🙂 moje uzdrowienie to jest właśnie ten fakt, o którym piszesz, ze tylko fakty są prawdą. tyle że ten fakt przydarzyłsie mnie, nie tobie, więc może ci trudno w to uwierzyć 😉

a jeśli uważasz sie za tego „przytomnego czytelnika” to cieszę sie ze mogłam cię ubawić :))) przynajmniej jakiś pożytek z moich wpisów masz haha


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no to że wyzdrowiałaś, tego nie kwestionuje... ale to ze powodem było akurat to, o czym piszesz, to już żaden „niezaprzeczalny fakt”. Może kiedys do ciebie dotrze ta roznica 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia jeśli „oprzytomnieć” według ciebie znaczy tyle co stać się takim zgorzknialym marudą jak ty, to dzięki, nie ma mowy 😀

co do powodów mojego uzdrowienia, to są one dla mnie jasne jak słońce. ktoś obdarzył mnie ogromną, prawdziwą Miłością i właśnie TO bylo powodem że wyzdrowiałam. żaden spektakularny cud, żadne „wstań i idź” z obrazka, to trwało jakiś czas, ale faktem jest że Miłość to zrobiła. i tyle.

co ty możesz o tym wiedzieć? serio pytam...

do wielkiej Miłości trzeba tez wielkiej odwagi. a tchórzom to po prostu nie jest dane 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 no właśnie, a co ty możesz wiedzieć o mnie?

Przytomność to nie jest jakis kac po imprezie, to normalny stan. Sprobuj kiedyś, naprawdę nie boli.

Rozumiem że na haju jest przyjemnie i miło, ale to po prostu ucieczka od rzeczywistości. Takie rzeczy zawsze w końcu źle sie kończą. Serio, można żyć na trzeźwo i wcale nie oznacza to braku harmonii czy miłości w życiu.


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie, skoro sama to mówisz to może warto wziąć własne słowa do serca 😉 bo pisać to każdy potrafi ale żyć tym co się głosi to już inna sprawa 😀


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 skąd wiesz cokolwiek o moim życiu? a jednak wyrokować o moim zgorzknieniu ci nie przeszkadza 😉 tak po prostu łatwiej, co?


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia wygodniej?? serio?? 😀

a niby kim ty jesteś, żebym w ogóle zawracała sobie tobą głowę? ani ty ani twoje życie mnie nie interesują, zupełnie. Wnioski wyciągam na podstawie twoich wpisów i tylko na tej podstawie. ciągłe narzekanie, negowanie wszystkiego dookoła... to nie jest frustracja i zgorzknienie? no to co to jest?

nie znoszę pozerstwa, naprawdę. ta poza tajemniczego kogoś, o którym nikt nic nie wie, a który ciągle daje do zrozumienia jaki to jest wybitny (tylko my tego nie dostrzegamy, hmmm...) świadczy dla mnie o wewnętrznej słabości, nic więcej. brak charakteru, nie ma co owijać w bawełnę.

tyle z mojej strony.

i jeszcze jedno, gdybyś byl bardziej uważny i czytał moje posty ze zrozumieniem, to byś zauważył ze wszystko co tu piszę jest właściwie skierowane do jednej konkretnej osoby, na której mi zależy. z reszta dyskutuję przy okazji... i może trochę z ciekawości 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@anna_50 tajemniczy? bo nie wylewam swojego życia na forum i nie opisuję każdego swojego kroku? to się teraz nazywa tajemniczość, serio?

i co do tej „negacji”, nie neguję wszystkiego, tylko konkretne bzdury które ktoś publicznie wrzuca. to chyba spora różnica


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no i znowu to samo, wszystko zawraca do ciebie 😀 wątek ma swój temat i chyba nie o tobie 😉

ale wiadomo, niektórym świat się kończy na własnym pępku...

,,,


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@energia148 serio?? czyli jednak pieniądze robią z ludzi marionetki, nawet z tych co wcześniej byli tacy pewni siebie i mocni... smutne to trochę 🙁 wystarczy że komuś zabraknie kasy i już cały ten „dumny człowiek” leci na kolana. jakoś tak przygnębiająco to brzmi jak o tym myślę


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@renata-71)
Połączone: 16 lat temu

no bo paragraf jest właśnie od tego, jak ktoś bez zgody wrzuca cudze dane albo używa czyjejś fotki


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@renata_71 hej, spokojnie, bo już sobie sam odpowiedziałem, doczytałem wcześniejsze wpisy i widzę skąd to wszystko pochodzi 🙂


Odpowiedz
(@anna-50)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 508

@wolnyenergia no właśnie skąd on to niby wziął... z paluszka chyba, dosłownie 😀

i serio, żeby podejrzewać że ktoś tutaj i ja to ta sama osoba, trzeba naprawdę nie mieć pojęcia o niczym...

a co do renata_71 to on sam uwielbia zakładać kilkanaście kont i wyznawać sobie miłość pod różnymi nicikami ;))) wiec nie wiem czy akurat on powinien sie tutaj wypowiadać

no i jeszcze jedno, żabciu muszę cie rozczarować, nawet jeśli kiedyś byłam zakochana platonicznie w kimś kto nosił czarne slipki, to jestem już z tego calkowicie i bezpowrotnie uleczona! 🙂

Comprende? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1235
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Łał... no ciekawe skąd sie biorą takie rewelacje 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@gwiezdnaprzeplyw32)
Połączone: 16 lat temu

Ktoś z was kiedyś próbował wróżby albo szybkiej odpowiedzi na pytanie przez sms? Zastanawiam się, czy macie jakieś sprawdzone miejsca, bo ostatnio sama trafiłam na jedną taką pomoc ezoteryczną i szczerze... byłam pozytywnie zaskoczona. Spodziewałam sie jakiegoś bezużytecznego automatu, a okazało się całkiem pomocne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@gwiezdnaprzeplyw32 szczerze, ja rozumiem że szukasz czegoś pomocnego, ale powiem co myślę na ten temat wprost.

Nie mam nic przeciwko portalom czy telefonom ze wróżbami, pod warunkiem że nie wyciągają kasy bez sensu. Problem w tym, że ktoś tu wyżej już pisał o konkretnych oszustwach i to nie były puste słowa, za tymi nickami kryją się prawdziwi ludzie, niekiedy skrzywdzeni finansowo i emocjonalnie przez takie „pomoce ezoteryczne”. Żeby nie było, samo reklamowanie się wróżki to nie zbrodnia, jeśli naprawdę komuś pomaga, to czemu nie. Ale diabeł tkwi w szczegółach.

Co mnie jednak bardziej zastanawia to ta wasza nieskończona dyskusja o „ego” i podobnych sprawach. Znacie ten schemat pewnie ze swoich kółek, mówi się dużo, pozornie głęboko, a w istocie kręci w kółko wokół tych samych banalnych rzeczy i nie za bardzo dopuszcza się do głosu kogoś kto powie co innego. Symulacja wysokiego poziomu to nie to samo co rzeczywista głębia.

Wróżby są ludziom potrzebne, nie przeczę. Ale żeby np. pojechać do Tybetu na warsztaty trzeba za to słono zapłacić. I tu się zaczyna problem, bo niektórzy na tym zarabiają metodami które trudno nazwać ucziwymi. Sekta, mistrz, anty-mistrz, tamten ma „ego” (swoją drogą wytłumaczcie mi ktoś o co chodzi z tym ego, bo wikipedia mi jakoś nie wystarczyła :)), to wszystko robi się zmęczające.

Raka ktoś z was uzdrawia tak jak dawniej, czy może pojawiły się nowsze specjalności?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@cichaenergia no wiesz, mogę ci tu napisać dosłownie co chcę, ale i tak nie przekonasz się, bo jak ktoś sobie raz coś ubzdurał to tyle. Nie jestem żadnym Tomkiem, nie mam tego na żadne imię, ani pierwsze ani trzecie 🙂 ale co mi to pomoże, skoro i tak robisz z ludzi tych których chcesz zobaczyć, nie tych którzy faktycznie piszą.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no to napiszę tak... kiedyś siedziałem na jednym forum i trafiłem na temat właśnie o uzdrawiającej energii i powiem wam, że głowa mi od tego chodziła przez kilka dni 😀 serio, człowiek myśli że wie co nieco o świecie, a tu nagle otwierają się jakies drzwi których wcześniej nie widział

zreszta samo słowo „uzdrawianie” robi swoje, bo jak o tym myślę to mam takie dziwne uczucie w środku, jakby coś tam pracowało... zastanawiające to i ciekawe jednocześnie


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

hej, słuchajcie, bo to jest naprawde zastanawiające... ta cała uzdrawiająca energia to temat na który można gadać godzinami i jakoś tak trudno to ogarnąć głową za jednym razem 🙂 mnie samego to ciekawi już od jakiegoś czasu, wlasnie takie rzeczy potrafią człowieka wciągnąć bez ostrzeżenia


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, no to jest naprawdę ciekawy temat, muszę przyznać...


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no to powiem tak, że jak czytam te wszystkie opisy to czuje totalny zaciek... naprawde cos w tym jest, te energie otaczaja nas non stop i ludzie kompletnie o tym nie wiedza albo nie chca wiedziec. sam siedzialem kiedys z zamknietymi oczami i staralem sie skupic na czymkolwiek innym niz codziennosc i to bylo niesamowite uczucie, jakbys nagle zdawal sobie sprawe ze jest cos wiecej niz zwykla krzatanina dnia codziennego. wlasnie dlatego ten watek jest tak ciekawy i intryguajcy, bo otwiera oczy na cos czego wiecej ludzi powinno szukac 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, sam się nad tym głowię... ciekawe to jest i trochę zastanawiające 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

Hej, no to jest naprawde ciekawy temat, muszę przyznać...


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no słuchajcie, ta sprawa mnie trochę nurtuje i naprawdę jest w tym coś fascynującego...


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, no fajny wątek, muszę przyznać że mnie to trochę zaintrygowało 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

hej, właśnie trafiłem na ten wątek i powiem wam że temat mnie wciągnął od razu... uzdrawiająca energia to cos co zawsze mnie fascynowało, no i jakos nie można przejsc obok tego obojętnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

Hej, zaciekawiło mnie to 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, trochę to ciekawa sprawa i robi do myślenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no wiecie co, ta sprawa jest naprawdę ciekawa i daje do myślenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, coś w tym jest, że niektóre tematy potrafią człowieka tak po prostu przykuć do ekranu i nie puszczają 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, to jest temat który mnie naprawdę mocno zaciekawił ostatnio... coś jest w tej uzdrawiającej energii, nie wiem jak to inaczej ująć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@rafal-76)
Połączone: 16 lat temu

hej, miałem kiedyś podobną sytuację i szczerze to do dziś mnie to zastanawia... siedziałem wtedy u znajomego i nagle poczułem coś dziwnego, jakby ciepło przechodzące przez ręce. nie wiem czy to była jakaś energia czy może moja wyobraźnia, ale coś tam zdecydowanie było 🙂 w każdym razie temat jest naprawde ciekawy i chętnie poczytam co wy na ten temat macie do powiedzenia


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@cieplyenergia)
Połączone: 16 lat temu

Hm, no zastanawiające to jest naprawdę... chętnie poczytałbym więcej na ten temat 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@cieplyenergia)
Połączone: 16 lat temu

Kto to wymyśla takie nazwy, serio 😀 trochę mnie to rozśmieszyło, ale faktycznie... jest w tym coś i ciekawego i zastanawiajacego jednocześnie


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@cieplyenergia)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, no właśnie, sam też się nad tym zastanawiam... coś w tym jest, coś ciekawego 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: