Zastanawiam sie nad czyms co mnie ostatnio bardo nurtuje. Cwicze bioenergie juz od jakiegos czasu i zdarza mi sie podczas pracy z czakrami takie dziwne przeczucia - jakby impulsy,ze cos za chwile sie stanie. I sie staje. Nie zaawsze ale na tyle czesto ze zaczynam myslec ze to nie przypadek. Czy to mozliwe ze energia poprostu „widzi” to co przed nami? albo ze przez czucie energetyczne mozna jakos wyczuc przyszlosc? Szukam osob ktore mialy podobnie bo nie wiem czy to kwestia rozwinietej intuicji, czegos wiecej, czy po prostu zludzenie retrospekcji
No to jets temat rzeka. Sama sie nad tym glowilam przez dlugi czas. Znaczy - w astrologii tez chodzi o pewien rodzaj wyczuwania tego co nadchodzi, tylko ze przez inny kanal. Ale jesli mowisz o czuciu energetycznym jako takim, to tu sie robi ciekawie. Pytanie czy to naprawde „przyszlosc” czy raczej rodzaj percepcji wzorcow ktore juz sa w polu, a my je chwytamy zanim zdazymy przetworzyc rozumem.
Hm ale zaczekajcie. to znaczy ze energia „zna” przyszlosc? To by oznaczalo ze przyszlosc juz istnieje jako gotowy fakt. Nie jestem pewien czy w to wierze, ale jak moznaby to wogole sprawdzic? Serio pytam, nie drwię
Okej,ale trzeba byc tu ostroznym. To co opisujesz - impulsy, ze cos sie stanie i sie staje - to klasyczny blad potwierdzenia. Pamietasz te przypadki kiedy sie sprawdzilo, zapominasz te kiedy nie. Nie mowie ze cos takiego jak przeczucia energetyczne nie istnieje, ale dowodzenie ze energia „widzi przyszlosc” na podstawie kilku trafien to troche za malo
Czesia ma troche racji ale mysle ze to nie jest az tak proste. W pracy z tarotem tez miewam momenty gdy karta wydaje sie odpowiadac na pytanie ktorego jeszcze nie zadalam, jakby pole energetyczne wyprzedzalo moja swiadoma intencje. Nie powiedziałabym ze to zludzenie, ale tez nie powiem ze to pewnosc. To jest cos posredniego, cos trudnego do opisania slowami.
A mozna zapytac jak to wogole czuc? Bo czytam i mysle ze nigdy nic takiego nie mialam. 😀 Znaczy, czasem mam przeczucie ze cos nie tak, ale nie wiaze tego z energia. Czy to cos czego sie mozna nauczyc czy trzeba miec jakies predyspozycje?
To ze ktos notuje nie wyklucza bledu potwierdzenia - mozna selektywnie notowac,mozna interpretowac po fakcie. Ale zostawmy sceptycyzm na chwile bo to co opisujesz jako „impuls przed zdarzeniem” jets znane w literaturze jako presentiment i zostalo kilka razy zbadane eksperymentalnie - z roznym skutkiem. Pytanie brzmi: czy to co czujesz ma forme obrazu, emocji, jakiegos „wiedzenia”, czy raczej czystego odczucia fizycznego w ciele?
Ja mialam ostatnio cos dziwnego - obudzilam sie z bardzo wyraznym poczuciem ze mam zadzwonic do siostry i nie wiedzialam dlaczego. Zadzwonilam i okazalo sie ze ona akurat miala zly moment. czy to jest to o czym mowicie? bo niewiem czy to energia czy po prostu cos przez sen poczulam.
Hiacynt, siostre znasz od urodzenia, mozesz podswiadomie wychwytywac subtelne sygynaly nawet przez telefon sprzed kilku dni albo z pamieci. To nie musi byc energia - moze byc bardzo sprawna podswiadomosc. nie odbierajcie tego jako atak, po prostu zanim powiemy „energia” sprawdzmy czy nie ma prostszego wyjasnienia.
Dobry watek. mam pytanie do Slawobora - czy te impulsy pojawiaja sie podczas aktywnej sesji z chakrami czy tez poza nia,w zwyklym zyciu? bo zastanawia mnie czy to jets cos co rozwija sie przez praktike i zostaje, czy raczej jest aktywne tylko „w trakcie”.
Samo slowo „przyszlosc” w tym kontekscie to juz jets zapalnik do nieporozumien. Bardziej precyzyjne byloby mowic o wyczuwaniu prawdopodobienstw albo o rozszerzonej percepcji stanu obecnego - bo czesto to co interpretujemy jako widzenie przyszlosci to odczytywanie tego co juz jest, ale jest niedostepne dla swiadomego umyslu. To roznica ma znaczenie, bo zmienia jak sie do tego podchodzimy i jak sie tego uczymy.
Dobra,ale to rodzi kolejne pytanie - skoro to sa prawdopodobienstwa a nie pewnosc, to jak odroznic ze to naprawde cokolwiek wyczuwasz a nie ze poprostu sie domyslasz na podstawie znajomosci sytuacji?? bo jesli znam kogos dobrze i „czuje” ze cos mu grozi, to moze wiem to po prostu z obserwacji, nie z zadnego pola energetycznego
No i tu sie zgadzam z Juliuszem. Porownywalam w swoich notatkach przeczucia dotyczace ludzi bliskich versus obcych i te drugie sa o wiele slabsze albo w ogole ich nie ma. Co sugeruje ze to raczej znajomosc osoby niz czyste czucie energetyczne. Choc nie wykluczam ze oba te rzeczy moga wspolgrac
Gonia to naprawde dobra metoda z notowaniem,nie pomyslalem zeby tak podzielic. Ale mam jeden przypadek z osoba kompletnie mi nieznana i tam tez byl ten impuls - i sie potwierdzil. Jeden przypadek to za malo zeby cos udowodnic, wiem ale dlatego szukam innych doswiadczen zeby zobaczyc czy sa jakies wspolne wzorce
No dobra bo chce to doprecyzowac. Slawobor piszesz ze „okno percepcji sie rozszerza” - ale czy to nie moze byc po prostu ze po sesji jestes bardziej uwazny i dlatego wychwytasz wiecej sygnalu ze srodowiska? mam na mysli: moze nie chodzi o czucie energetyczne per se, tylko o stan skupienia ktory póżniej zostaje na jakis czas?
sama sie nad tym zastanawiam i szczerze niewiem jak to rozroznic. moze rzeczywiscie to tylko uwaga. Ale mam wrazenie ze to jets cos wiecej bo te impulsy nie sa jak „ups... zauwazam ze X sie dzieje” tylko bardziej jak „zaraz sie cos stanie” i dopiero pozniej sie dzieje. Jakby kolejnosc jest odwrocona wzgledem normalnej percepcji. Ale masz racje ze to trudno zweryfikowac od srodka.
Czesia ale zauwaz ze Slawobor sam to kwestionuje i sam probuje to sprawdzac. Chyba nie jets fair traktowac go jakby twierdzil cos na sto procent. Moim zdaniem to jest uczciwa postawa - „cos czuje, niewiem co to jest, probuje zrozumiec”.
to jest dosc trudne do opisania ale postaram sie. Kiedy pracuje z tarotem i mam ten rodzaj... przedczucia? to nie jest jak mysl. Mysl ma slowaa, ma kierunek. A to jest bardziej jak zmiana temperatury w pokoju - cooos sie przesuwa zanim jeszcze wiem co. Podswiadomosc wedlug mnie tez tak dziala wiec moze nie ma tu twardej granicy, ale odczucie jest inne niz zwykly tok myslenia.
siedzę nad tym wątkiemopisu Rezedy i troche zazdroszcze ze cos w ogole czujecie 🙂 ja naprawde nie wiem czy jestem na to wyczulona. 😉 Czy mozna w ogole sprawdzic czy sie ma te predyspozycje zanim zacznie sie cwiczenia? Bo nie chcialabym cwiczec miesiacami i nic z tego nie wyjsc.
Mandragoria, krotka odpowiedz: niema zadnego testuu ktory by to obiektywnie zmierzyl. Dluzsza: masz predyspozycje jesli regularnie cwiczysz i z czasem zauwazsz poprawe trafnosci. Inaczej mowiac - nie da sie tego sprawdzic z zewnatrz ani zanim sie zacznie. To troche frustrujace ale taka jest rzeczywistosc
wracam do watku o notatkowaniu bo Slawobor wspomnial o tym przypadku z osoba nieznajoma. Slawobor - jak to wygladalo dokladnie? Mam na mysli: co poczules, w jakim kontekscie i jak szybko sie potwierdzilo? Bo dla mnie to jest kluczowe - czas miedzy impulsem a zdarzeniem. Krotki czas moze oznaczac inne mechanizmy niz dlugi.
hmm. Kilka minut to krotko. Mogles podswiadomie zauwazyc ze ta osoba sie potyka albo nierowno chodzi. Ale i tak ciekawe ze to zapisales na biezaco a nie po fakcie. To zmienia nieco ocene.
dokladnie to samo myslalam czytajac ten przyklad. Kilka minut to moze byc percepcja ciala drugiej osoby,nie percepcja przyszlosci. Natomiast to co Slawobor opisuje jako „ciezkie uczucie” jets interesujace - bo to sugeruje odczucie somatyczne, nie werbalne. Takie odczyty ciala innej osoby sa udokumentowane w kontekscie empatii, nie tylko bioenergetyki
Ulistkowa,ale czy empatia somatyczna i bioenergetyka musza sie wykluczac? Mozliwe ze to jets ten sam mechanizm opisywany roznymi jezykami. pracujac z runami czesto uzywam jezyka energetycznego do opisu czegos co moze byc po prostu bardo glebokim odczytem sygnalu spolecznych. To nie sprawia ze jest to mniej realne.
to jets wlasnie ten moment gdzie sie gubie. Jesli to jest to samo co empatia somatyczna,czyli cos co nauka juz po czesci bada - to po co dorzucac do tego slowo „energia”? Szczerze pytam bo moze bycie precyzyjnym w jezyku pomaga nie wprowadzac sie w blad co do mechanizmu?
a wracajac do pytania z tytulu watku bo troche odplyn elysmy - czy ktos probuje to cwiczec swiadomie?? Jak to wygladda praktycznie, tzn. czy sa jakies cwiczenia specyficznie pod katem wyczuwania tego co sie ma zdarzyc, nie tego co jets?
ojej, hiacynt, sa. i to nie jets taka egzotyka jak sie wydaje. Jedno z prostszych cwiczen to zanim otworzysz skrzynke mailowa albo wejdziesz do pomieszczenia - zatrzymaj sie na chwile i sprawdz co czujesz. Nie zgaduj, tylko notuj. Po kilku tygodniach zaczynasz widziec wzorzec: czy twoje odczucia maja jakikolwiek zwiazek z tym co zastaniesz. To daje ci baze do pracy z czymkolwiek bardziej subtelnym.
