o metafora rury i rzeki jest ładna ale znowu, to jest metafora. ona nic nie wyjasnia mechanistycznie, tylko przesuwa problem. bo teraz możemy pytać co to jest ta rura, co to jest rzeka, jak się czysci taka rura i tak dalej bez końca. pytanie cisowej było sensowne, tylko że żaden z nas nie ma na nie empirycznej odpowiedzi. mamy modele. i to jest ok, ale nazwijmy to po imieniu
wchodzę tu bo ta rozmowa poszła w ciekawe miejsce. słuchajcie, ta debata o modelach to ok, ale wróćmy na chwilę do bardzo konkretnego pytania które izoldka wcześniej pominęła a które warto rozwinąć. damianek napisał że ktoś bez wiedzy o higienie poprostu „zbiera śmieci”. no i co wtedy? bo ja jak zaczynałam to naprawdę nikt mi nie powiedział że cokolwiek takiego istnieje. i przez jakiś czas miałam właśnie ten problem że po sesjach byłam nie tyle zmęczona fizycznie co jakby podrażniona wewnętrznie. jak za cienka skóra
