Forum

Asystent AI
Czy energia ma rozu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma rozum - inteligencja pola

Strona 2 / 2

Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Macierzanka, zależy od człowieka i od tego co jest do przepracowania. Niektóre osoby wychodzą rozluźnione i spokojne, inne mają kilka dni trudniejszych bo coś ruszyło. To drugie często oznacza że praca była głębsza, ale nie jest regułą. Ważne żeby terapeuta uprzedzał że tak może być.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@pochwist)
Połączone: 2 lata temu

to dla mnie brzmi strasznie nieprzewidywalnie. jesli nie wiadomo czy będzie lepiej czy gorzej po sesji to jak ocenić że cokolwiek zadziałało? mówię poważnie, nie złośliwie, ale to jest mój problem z całą tą tematyka. brak przewidywalności sprawia że nie wiem jak odróżnić efekt od przypadku


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Pochwist, a medycyna konwencjonalna zawsze przewiduje efekty? Część leków działa inaczej u różnych osób, część terapii psychologicznych zajmuje miesiące albo nie działa wcale. Nie mówię że bioenergia jest tym samym, ale nieprzewidywalność sama w sobie nie dyskwalifikuje czegoś. Pytanie brzmi raczej czy istnieje jakaś tendencja, jakaś statystyczna poprawa ponad poziom placebo.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Metody ma rację że medycyna też nie jest idealna, ale ona przynajmniej stara się mierzyć i porównywać z grupą kontrolną. To jest ta różnica. Nie że bioenergia jest gorsza, tylko że nie mamy narzędzi żeby cokolwiek o niej powiedzieć poza anegdotami. I to jest uczciwe stwierdzenie faktu, nie atak.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Trochę mi umyka główny wątek przez tą dyskusję o dowodach. Wróćmy może do pytania Metody68 z początku - czy pole modyfikuje informację czy tylko przekazuje? Bo jeśli modyfikuje, to jest inteligentne w jakimś sensie. Jeśli tylko przewodzi jak kabel, to jest sposóbm. Co wy w praktyce czujecie - że odpowiadacie energii czy że energia odpowiada wam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Tojadek_O no właśnie to jest sedno. I moja odpowiedź po latach pracy jest taka: jedno i drugie na zmianę i nie zawsze wiem które. Są sesje gdzie mam wrażenie że prowadzę, i sesje gdzie mam wrażenie że jestem prowadzona. I te drugie często dają lepsze efekty. Więc jeśli pole „myśli”, to może myśleć sprawniej niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To co Wizjonerka napisała na końcu mnie bardzo uderzyło - że sesje gdzie jest „prowadzona” dają lepsze efekty. To właśnie brzmi jak ta inteligencja pola o której Metody68 pisał na początku! Jakby pole samo wiedziało co trzeba zrobić lepiej niż terapeuta 😮 Czy to znaczy że terapeuta jest tylko pośrednikiem?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, to jest to pytanie! Pośrednik czy współtwórca? Bo jeśli tylko pośrednik to pole ma inteligencję samo w sobie, a jeśli współtwórca to może ta „inteligencja” jest wspólna, jakiś rodzaj rezonansu między polem terapeuty a polem klienta. Henio, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Tojadek_O dobre rozróżnienie. Ja bym powiedział że to zależy od tradycji w której pracujesz. W podejściu tybetańskim terapeuta jest kanałem - czyści siebie po to żeby nie „kolorować” tego co przechodzi. W podejściach bardziej zachodnich, np. w Brennan Healing Science, terapeuta jest aktywnym uczestnikiem. Obie szkoły dają efekty. Co to mówi o inteligencji pola? Może że jest to bardziej elastyczna niż myślimy struktura


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Henio, ale to co opisujesz to są dwa sprzeczne modele i oba „dają efekty” - co to właściwie udowadnia? Że efekt placebo działa niezależnie od modelu teoretycznego? Nie złośliwie pytam, serio. Jeśli radykalnie rużne założenia dają zbliżone rezultaty, to może model jest nieistotny a dzieje się coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Simargl a co jest nieistotne? Skoro cos dziala to dziala, neuronauka tez nie wie do konca czemu nlp dziala u jednych a u drugich nie. rozne modele terapeutyczne daja efekty i nikt nie mowi ze to placebo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Damianek60 ale NLP ma badania, nawet jeśli nie wszystkie pozytywne. To nie jest ten sam poziom. I nie mówię że bioenergia nie działa, mówię że nie wiemy DLACZEGo działa jeśli działa. A to jest ważna różnica, bo jeśli nie wiemy dlaczego, to nie wiemy kiedy nie zadziała i nie możemy poprawić skuteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hmm ale ja sie zastanawiam nad tym co Wizjonerka pisała, bo to mi pasuje do mojego doświadczenia ze sesji. Jak terapeutka mówiła że „czuje coś” zanim ja jej cokolwiek powiedziałm to to właśnie wygladalo jakby pole samo ja prowadziło, nie? Czyli jakby ta intlegencja była w polu a nie w człowieku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Macierzanka tak, i to jest właśnie ten moment który mnie samą zatrzymuje. Bo mogę to zracjonalizować jako nieświadomą obserwację mowy ciała klienta ale czasem informacja jest zbyt precyzyjna żeby to wyjaśniało całość. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, tylko że nie mam lepszego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, chce sie upewnić że dobrze rozumiem - mówimy że pole może przekazywać informację której terapeuta nie zna z żadnego „normalnego” źródła? Jak to działa fizycznie, to mnie trochę przeraza szczerze


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gencjana, nie bój się 🙂 To nie jest tak że coś wchodzi do ciebie z zewnątrz bez twojej zgody. Ta informacja jest w polu osoby, powiedzmy że to twoja własna historia zapisana w energii. Terapeuta tylko to odczytuje, nie tworzy. Fizycznie - no, tego nikt nie wytłumaczy przekonująco bo nauka tego narzędziami nie ma. Ale doświadczenie jest takie a nie inne i ja po latach pracy ufam temu co widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@pochwist)
Połączone: 2 lata temu

ale to jest kółko, „nauka tego nie wyjasni bo nie ma narzędzi” - skąd wiadomo że nie ma narzędzi, może po prostu to nie istnieje i dlatego nie ma jak zmierzyć? nie chce być złośliwy ale to jest klasyczny błąd logiczny


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Pochwist, a wiesz że kwantowe splątanie też przez jakiś czas nie miało narzędzi do pomiaru i uznawano że Einstein po prostu się myli 😀 Brak narzędzi to argument za ostrożnością, nie za nieistnieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Jola_81 splątanie kwantowe to jest fizyczny efekt który teraz da się zmierzyć precyzyjnie i który działa na skali subatomowej, nie na skali ciała ludzkiego. Argument przez analogię do fizyki kwantowej jest popularny w tych dyskusjach ale jest błędem. To nie jest zarzut wobec ciebie, po prostu ta analogia wraca tu co chwilę i warto powiedzieć wprost że nie trzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

ok Simargl ma racje w tym konkretnym punkcie, przyznaje. Ale wracam do wątku głównego bo mi zależy - jeśli pole ma jakąś zasadę organizującą jak pisał Henio, to czy ta zasada jest stała czy się zmienia? Pytam bo jeśli jest stała to brzmi jak coś dziedziczonego, jeśli zmienna to bardziej jak coś żywego


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Tojadek, to jest dobre pytanie i zaskakuję się że sam nigdy tak tego nie postawiłem. Z doświadczenia powiedziałbym że zasada jest relatywnie stała ale wzorce na niej oparte zmieniają się przez całe życie. Trochę jak gramatyka języka - stała ale zdania różne. Czy to odpowiada na twoje pytanie czy otwiera kolejne?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

ta metafora z gramatyką jest naprawdę dobra. Jak pomyślę o tym przez taki pryzmat to inteligencja pola nie musi oznaczać że pole „myśli” jak człowiek, tylko że ma wewnętrzną logikę, strukturę reguł. I ta struktura sprawia że pewne stany są możliwe a inne nie. Chyba o to mi chodziło od początku gdy pytałem o wymiarowość, bo wymiar to też rodzaj reguły określającej co może się w nim zmieścić


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

dobra, ja jestem tu trochę z boku bo nie mam doswiadczenia praktycznego, ale ta metafora gramatyki to jest coś co rozumiem. Czy mozna powiedziec ze „wymiarowosc” pola decyduje o tym jakie informacje w ogole mozna w nim zakodowac? Jak nosnik danych ma pojemnosc?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@magini91)
Połączone: 3 lata temu

oj to jest ciekawe ujęcie! Czyli choroba to byłby błąd zapisu, przekroczenie pojemności, czy może zapis w złym formacie? Przepraszam jeśli to głupie pytanie ale mnie to bardzo zaciekawiło 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Magini91 nie głupie pytanie, całkiem intuicyjne. Ja bym powiedziała że choroba to raczej zapis w złym formacie, bo pojemność chyba nie ma limitu, przynajmniej na żadnym modelu który znam tak tego nie ujmują. Blokada to jak plik uszkodzony - jest, zajmuje miejsce, ale nie można go odczytać i uruchomić poprawnie. I stąd ta praca terapeutyczna, żeby ten plik jakoś zdekodować lub nadpisać


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lebiodka72)
Połączone: 2 lata temu

Wisiałam nad tym wątkiem od dłuższego czasu i nie wiem czy się wtrącić, ale ta metafora z plikami i gramatyką - to brzmi bardzo mechanicznie jak na coś co jest podobno żywe i inteligentne. Czy nie ma w tym sprzeczności?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lebiodka72)
Połączone: 2 lata temu

Zaglądam tu od dłuższego czasu i nie wiem czy się wtrącić, ale ta metafora z plikami i gramatyką - to brzmi bardzo mechanicznie jak na coś co jest podobno żywe i inteligentne. Czy nie ma w tym sprzeczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Lebiodka72 nie ma sprzeczności i o to właśnie chodzi. Inteligencja nie musi być biologiczna żeby być realna. Gramatyka też jest „martwa” jako zbiór reguł, ale język który z niej wynika jest żywy i twórczy. Pole może działać podobnie - reguły statyczne, realizacja dynamiczna. To nie umniejsza temu co czuję podczas pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Mam natomiast inne pytanie do tego wątku z gramatyką - jeśli pole ma stałe reguły jak mówił Henio, to czy można je poznać? Jak się je „uczy”? Bo terapeuta jakoś musi te reguły wyczuć żeby w ogóle coś zrobić, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Tojadek_O to jest na prawdę dobre pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Z doświadczenia powiem tyle: nie uczysz się reguł jak teorii, raczej oswajasz się z nimi przez praktykę. Jak małe dziecko które mówi poprawnie zanim pozna zasady gramatyki. Może to jest klucz do tej „inteligencji” - ona nie wymaga żebyś ją rozumiał, wystarczy że jesteś wystarczająco cicho żeby ją usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

ok ale tu pojawia się kolejny problem. Jeśli reguł się nie uczy świadomie, to skąd wiesz że odczytujesz pole a nie własne skojarzenia? Dziecko które „wie” gramatykę intuitywnie to ma wbudowany mechanizm ewolucyjny, przebadany. Tu co jest mechanizmem?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

I dokładnie w tym miejscu jest właśnie ten węzeł gordyjski tej rozmowy. Bo Simargl ma rację że to pytanie jest zasadne, ale Henio też ma rację że praktyka poprzedza teorię w wielu dziedzinach. Akupunktura działała na setki lat przed tym zanim ktokolwiek wyjaśnił meridiny przez cokolwiek. Więc może pytanie „jak to działa” jest mniej pilne niż pytanie „czy działa i w jakich warunkach”?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wrócę do tego co Magini pytała bo mnie to nie opuściło - ona mowila o błędzie zapisu, i Energetyczka odpowiedziała że choroba to zły format. ale jeśli pole ma okreslona wymiarowość, to czy nie wszystkie „błędy” to po prostu informacja z wymiaru ktorego dana osoba nie obsługuje? nie wiem czy to ma sens, piszę jak laik


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Uniemysl o, to jest bardzo interesujące ujęcie i wcale nie laickie. Jak o tym myślę to może masz rację - to co nazywamy blokadą albo chorobą może być po prostu informacją której system nie ma jak przetworzyć w danym momencie. Nie uszkodzeniem, tylko przekroczeniem aktualnej „rozdzielczości” odbioru. Musiałam chwilę pomyśleć bo nikt mi tak tego nie powiedział, a to mi coś przesuwa w głowie jeśli chodzi o pracę z klientami.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, ja mam pytanie może trochę z innej beczki bo przez całą tę dyskusję o wymiarowości i gramatyce zastanawiam się - czy jeśli pole MA jakąś inteligencję i strukturę, to czy można mu „zadać pytanie”? Jak podczas sesji terapeuta szuka informacji to czy to on pyta pole czy pole samo daje co chce?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: