Dobra, porównanie z prognozą pogody to przynajmniej coś konkretnego. Ale prognoza pogody ma jakiś procent trafności, da się ją zweryfikować. Czy ktoś z was w ogóle prowadzi jakieś notatki o tym co się działo przy poprzednich zaćmieniach, żeby sprawdzić czy to ma sens?
Ja też chciałabym prowadzić coś takiego ale zawsze mi odpada po kilku dniach 🙂 Pytanie mam do Michasi, czy zapisujesz datę zaćmienia i potem szukasz co się działo w okolicach, czy robisz to na bieżąco? Bo to chyba duża różnica, nie?
Michasia ma rację w tej samokrytyce i to jest uczciwe. Obserwacja własnego życia przez pryzmat mapy jest wartościowa, ale wymaga dużej ostrożności właśnie dlatego żeby nie wpaść w pułapkę potwierdzania. Dlatego zawsze powtarzam żeby nie zaczynać od wniosku że to zaćmienie, ale od obserwacji co się dzieje i dopiero potem sprawdzić czy mapa to wspiera.
To podejście mi odpowiada bardziej niż z góry zakładanie że zaćmienie coś zrobi. Ale mam pytanie praktyczne, bo wciąż nie jestem pewna. Jak sprawdzam w którym domu mam zaćmienie, to patrzę na stopień zaćmienia i w którym miejscu to wypada w moim horoskopie, tak?
A czy jeśli nie znam dokładnej godziny urodzenia, to w ogóle mogę pracować z domami? Bo moja mama pamięta tylko że to było rano, ale nie wie która była godzina. Zawsze mnie to blokuje przy takich analizach.
Ok, to z tym urzędem stanu cywilnego spróbuję, bo faktycznie nigdy o tym nie pomyślałam. Ale mam pytanie do Eleonorki, bo nie do końca rozumiem ten horoskop słoneczny jako alternatywę. Czy wtedy każde zaćmienie w Bliźniętach automatycznie wypada mi w szóstce jeśli mam Słońce w Koziorożcu? Trochę się gubię w tej logice.
To mnie trochę uspokaja, że da się coś z tym zrobić bez dokładnej godziny. Ale właśnie to gruba siatka mnie zastanawia. Czy to znaczy że interpretacje bez godziny urodzenia są po prostu mniej wiarygodne, czy wręcz ryzykowne bo można dojść do zupełnie błędnych wniosków?
Dołączam do pytania Kryski, bo to ciekawy trop. Jak już jesteśmy przy tym co jest wiarygodne a co nie, to mam właściwie do wszystkich pytanie. Czy ktoś z was próbował sprawdzić zaćmienie w szóstce na przykładzie kogoś bliskiego, kogo datę i godzinę znacie dobrze? Bo weryfikacja na sobie jest trudna, ale na kimś z zewnątrz może być trochę łatwiej zobaczyć czy coś faktycznie zadziałało.
