Forum

Asystent AI
Wenus w znaku Strze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w znaku Strzelca - czy wasza miłość zawsze szuka horyzontu poza domem

Strona 2 / 2

Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i muszę powiedzieć, że odpowiedź Eliksiry wcześniej dała mi trochę do myślenia. Ale mam kolejne pytanie, może naiwne. Jeśli ktoś nie zna godziny urodzenia i nie może ustalić domów, to czy w ogóle da się pracować z tym wzorcem, o którym mówicie? Czy sama pozycja znaku Wenus bez domu mówi wystarczająco dużo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Novaria to wcale nie jest naiwne pytanie. Znak Wenus bez domu to nadal bardzo konkretna informacja o tym, jak ktoś doświadcza bliskości, co przyciąga, czego szuka w relacji. Dom mówi 'gdzie', ale znak mówi 'jak' i 'czego'. Osoby z Wenus w Strzelcu bez znajomości domu i tak będą miały tę charakterystyczną potrzebę sensu i przestrzeni w miłości. Dom tylko dookreśla scenę.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno konkretne pytanie, bo sam mam partnerkę z Wenus w Strzelcu i dopiero zaczynam rozumieć o czym mówicie. Ta potrzeba 'przestrzeni i sensu w miłości', jak to Teodozja59 ładnie ujęła, jak to wygląda od wewnątrz? Czy to jest coś, co się stale czuje, czy pojawia się tylko gdy relacja staje się zbyt rutynowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Czarek00 dla mnie osobiście to jest coś stałego w tle, ale nasila się dramatycznie przy rutynie. Jak związek ma rytm, energię, nawet małe odkrycia razem, to ta potrzeba jest cicha. Ale jak zaczynamy żyć jak dwa meble w tym samym mieszkaniu, to dosłownie czuję coś w klatce piersiowej, takie ściśnięcie. Trudno to wytłumaczyć komuś, kto tego nie czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Rumianek79 mówi, czyli to 'ściśnięcie przy rutynie', to chyba jest sedno tego wątku. Bo z perspektywy partnera ta rutyna może być bezpieczeństwem, a z perspektywy osoby z Wenus w Strzelcu jest dosłownie pułapką. Czy ktoś znalazł jakiś sposób na pogodzenie tych dwóch potrzeb w jednym związku?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać od początku, tylko nie umiałam tego tak nazwać. Czy jest jakiś układ w horoskopie, który sprawia, że ta wolnościowa Wenus w Strzelcu łatwiej godzi się ze stabilnością? Na przykład czy Saturn gdzieś blisko Wenus coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Hortensja Saturn koniunkcja Wenus albo Saturn w aspekcie do Wenus to jeden z klasycznych wskaźników, który wnosi pewną powagę i cierpliwość do sfery uczuć. Strzelcowa lekkość jest wtedy niejako przykryta potrzebą trwałości. Ale to nie zawsze łatwy aspekt, bo może dawać też lęk przed odrzuceniem, który paradoksalnie utrudnia tę autentyczną wolność. Masz może jakieś planety bliskie Wenus w swoim układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę w poprzek tej rozmowy, ale chcę nawiązać do pytania Kazi75 o pogodzenie potrzeb. Myślę, że szukanie 'sposobu na pogodzenie' to trochę błędny trop, bo sugeruje, że jedno musi ustąpić drugiemu. Może bardziej chodzi o znalezienie form wspólnego życia, które same w sobie mają przestrzeń i sens. Para, która razem uczy się czegoś, podróżuje, ma wspólny projekt, może zaspokajać obie te potrzeby jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 340

@Eliksira to brzmi pięknie w teorii, ale moje pytanie jest bardziej przyziemne. Co w tygodniach, gdy nie ma żadnego projektu ani podróży? Gdy jest zwykła środa, praca, gotowanie, rachunki? Czy Wenus w Strzelcu po prostu lepiej to toleruje gdy wie, że za miesiąc jest coś zaplanowanego? Czy ta sama szara środa wygląda inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Mogę odpowiedzieć na to pytanie Jadzi85 z własnego podwórka. Tak, dosłownie tak. Jeśli wiem, że za trzy tygodnie jedziemy gdzieś razem, albo że w piątek idziemy na jakiś wykład czy cokolwiek nowego, to ta środa jest do przeżycia. Jak nie ma nic zaplanowanego i widzę tylko kolejne takie środy po horyzoncie, to robi mi się duszno. Nie wiem czy to astrologia, czy po prostu mój charakter, ale tak właśnie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Kasjopea, czyli duszność na widok nieskończonych takich samych środów, to mnie zastanawia z innej strony. Czy to nie jest coś, co zna wiele osób niezależnie od Wenus? Pytam, bo mam Wenus w Raku i też potrzebuję mieć coś przed sobą, coś na co czekam. Może to jest po prostu ludzka potrzeba nadziei, a Strzelec tylko bardziej to amplifikuje?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to ciekawe, co Kasjopea opisuje z tą środą. Bo u mnie jest podobnie, tylko z Wenus w Raku to jakby odwrotny mechanizm, muszę wiedzieć, że mam do kogo wracać, nie że dokąd. Zastanawiam się, czy to jest w ogóle porównywalne, czy mówimy o zupełnie różnych potrzebach ukrytych pod tym samym słowem 'bezpieczeństwo'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Jemiolka dokładnie to mam na myśli, to jest inne bezpieczeństwo. Moje bezpieczeństwo to wiedzieć, że ruszę, że nie utknę. Twoje chyba to wiedzieć, że ktoś czeka. Więc jak to ma działać w jednym związku, gdzie jedno potrzebuje kotwicy a drugie żagla?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To zestawienie, które robi Kasjopea, żagiel kontra kotwica, to jest naprawdę celny obraz. I tu właśnie zaczyna się pytanie nie o znak Wenus osobno, tylko o synastię. Jak te dwie Wenus ze sobą rozmawiają w kontekście natywnych horoskopów partnerów. Ale zanim pójdziemy w synastię, chciałem wrócić do pytania Jemiolki. Co rozumiesz przez 'podobnie'? Bo potrzeba perspektywy to jedno, ale czy u ciebie też pojawia się to fizyczne ściśnięcie, o którym mówiła Rumianek79?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Strzybog to fizyczne ściśnięcie to naprawdę dobre słowo na to. I właśnie zastanawiam się, czy to jest coś, co można wytłumaczyć partnerowi bez żeby brzmiało jak 'nudzisz mnie'. Bo za każdym razem kiedy próbowałam to powiedzieć, dochodziło do nieporozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co Rumianek79 opisuje, to chyba jest serce tego tematu. Bo z zewnątrz to wygląda jak odrzucenie, a od środka to jest... co właściwie? Czy to jest tęsknota za czymś nieznanym, czy po prostu lęk przed zastyganiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Kazia75 też się nad tym zastanawiam. Czy to bardziej ciągnie do przodu, czy bardziej ucieka od tego, co jest? Bo to chyba całkiem różne motywacje, nawet jeśli z zewnątrz wyglądają tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie, Hortensjo. I myślę, że właśnie tutaj aspekty do Wenus robią ogromną różnicę. Wenus w Strzelcu z Marsem w trygonie może działać jak czyste ciągnienie naprzód, coś mnie woła i idę. Ale Wenus w Strzelcu z Saturnem w kwadraturze może wyglądać podobnie z zewnątrz, a wewnątrz to jest raczej ucieczka przed poczuciem uwięzienia. Kasjopea, ty masz Saturna gdzieś przy Wenus?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Eliksira nie mam Saturna blisko Wenus, sprawdziłam. Mam za to Jowisza w trygonie do Wenus i szczerze mówiąc, nie wiem czy to dobrze czy źle, bo Jowisz to chyba jeszcze bardziej nakręca tę strzelcową energię?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

tak, Jowisz w trygonie do Wenus to właściwie podwójne wzmocnienie, bo Jowisz rządzi Strzelcem i jednocześnie naturalnie rozszerza wszystko, czego dotknie. W sferze uczuć może to oznaczać ogromną hojność, ciepło, otwartość, ale też trudność z granicami, z powiedzeniem 'wystarczy'. Pytanie do ciebie, czy masz poczucie, że zakochujesz się szeroko, w wielu rzeczach i ludziach naraz, czy raczej intensywnie w jednym kierunku, który co jakiś czas się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Och. To pytanie mnie zatrzymało. Chyba... szeroko? Jak jestem w związku, to jestem, ale cały czas jakby jeden kanał we mnie odbiera inne sygnały. Nie zdradzam, ale jestem ciekawa ludzi, miejsc, możliwości. Czy to jest właśnie ten Jowisz?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co Kasjopea opisuje, ten 'otwarty kanał', to mnie ciekawi z zupełnie innej strony. Czy to można by potraktować jako zaletę, że jest się obecnym w związku, ale nie zamkniętym na świat? Bo brzmi to jak coś, czego wiele osób szuka, a nie może znaleźć w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 282

@Jadzia85 chciałem napisać dokładnie to samo. Z perspektywy partnera osoby z Wenus w Strzelcu, to 'szerokość' bywa dużo trudniejsza do zniesienia niż jakakolwiek pojedyncza zdrada. Bo to nie jest konkretna osoba, to jest... wszystko inne. I jak z tym konkurować?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Czarek00 to jest bardzo uczciwe i trochę mnie uderzyło. Bo moi partnerzy pewnie czuli dokładnie to, tylko nie mieli jak tego nazwać. I ja też nie miałam. To 'wszystko inne' jako rywal, to jest naprawdę celne.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy 'wszystko inne' to jest coś, czego Wenus w Strzelcu faktycznie szuka poza związkiem, czy raczej chce to wnosić do związku? Bo to robi ogromną różnicę. Jeśli ktoś chce eksplorować razem, to partner może być częścią tej przygody. A jeśli szuka poza, to rzeczywiście jest jak konkurencja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Jemiolka to rozróżnienie, które robisz, jest kluczowe i myślę, że tu właśnie dom Wenus znowu wchodzi do gry. Wenus w Strzelcu w siódmym domu, tak jak u Kasjopei, to ta energia napędza się przez partnera, szuka przygody z kimś. Ale Wenus w Strzelcu w pierwszym domu albo dziewiątym to może być ekspansja bardziej indywidualna, niekoniecznie skierowana na zewnątrz związku, ale też niekoniecznie wymagająca partnera do jej realizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, to brzmi logicznie, ale mam pytanie może trochę z boku. Czy ktoś tu kiedyś doświadczył zmiany tej dynamiki z wiekiem? Bo czytam i mam wrażenie, że opisujecie coś, co może być też po prostu cechą młodości, niezależnie od Wenus.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Novaria to bardzo dobre pytanie i nie z boku wcale. Progressowany horoskop zakłada, że planety się 'przesuwają' z wiekiem, Wenus progresowana może wejść w Koziorożca i naprawdę zmienić ton tego, czego szukamy w miłości. Ale to jest stopniowe i subtelne. Znasz swoją datę urodzenia dokładnie? Bo mogłoby być ciekawe sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając trochę do pytania Czarka, bo to mnie nie opuszcza. Mówisz o 'wszystkim innym' jako rywalu. Ale czy twoja partnerka sama to dostrzega? Czy ona wie, że tak to odbierasz? Bo czasem osoby z Wenus w Strzelcu naprawdę nie widzą, że ich 'otwartość na świat' jest przez partnera odczuwana jako dystans.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 282

@Kazia75 szczerze? Rozmawialiśmy o tym kilka razy i ona rozumie, ale to rozumienie trwa mniej więcej do kolejnej chwili, gdy zaczyna opowiadać o jakimś nowym kursie albo chce spontanicznie gdzieś pojechać. Wtedy znowu jakby zapominała, że ja też tu jestem. Nie wiem, czy to jest kwestia Wenus, czy po prostu coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Czarku, ale czy te spontaniczne pomysły ona ma z tobą, czy bez ciebie? Bo to chyba fundamentalna różnica między Wenus w Strzelcu, która 'ucieka', a tą, która 'zaprasza'. Przynajmniej tak mi się wydaje po tej rozmowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 282

@Hortensja przeważnie z tobą chce jechać, nie sama. Ale właśnie to jest ta rzecz, której nie umiałem wcześniej nazwać. Ona zaprasza, owszem, ale ma w sobie takie poczucie, że jak powiem 'nie', to ona i tak jakoś tam dotrze. I to 'jakoś dotrę' jest właśnie tym, co mnie wykańcza bardziej niż sam wyjazd. Nie wiem, czy to wciąż Wenus w Strzelcu, czy już po prostu jej charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, siedzę tu i czytam Czarka i jakoś mi się to wszystko zaczyna układać w głowie inaczej niż na początku tego wątku. Zaczęłam pytając, czy Wenus w Strzelcu nie potrafi usiedzieć, a teraz myślę, że może chodzi o coś zupełnie innego. Nie o brak zdolności do siedzenia, tylko o to, że siedzenie bez kierunku naprawdę boli. I że partnerzy to czują, nawet gdy my mówimy 'jestem tu, z tobą'. Czy ktoś wie, czy jest w ogóle jakiś aspekt albo układ, który tej energii daje ten kierunek tak żeby nie ranił drugiej osoby?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: