zastanawiam sie nad wizyta u astrologa i natknełam sie na nazwiska Waldemar Galoss i Piotr Piotrowski, podobno obaj są dość znani w tej branży... czy ktoś z was miał z którymś do czynienia i może polecić? a może znacie jeszcze kogoś innego wartego uwagi? 🙂
Byłam u tego Galossa jakieś 3 lata temu i powiem szczerze, zero trafień. Kompletnie nic się nie sprawdziło, ani jedna rzecz. Rzucał konkretnymi datami, mówił że coś na pewno nastąpi niezależnie od tego co będę robił... no i co? Klapa totalna. Człowiek nie ma pojecia o czym mówi.
Ktoś kto szuka w gwiazdach gotowej odpowiedzi na wszystko, jakiegoś takiego filmowego skrótu własnej przyszłości, to po prostu się myli. Astrologia to nie jest wróżba z kuli. Żeby ją naprawdę rozumieć, trzeba latami obserwować siebie, otoczenie, sprawdzać czy prognozy się sprawdziły, czy nie... i to nie rok ani dwa, tylko spokojnie z dwadzieścia lat takiej pracy.
No i mam wrażenie że nie każdy wcale potrzebuje kosmogramu, nawet jeśli mu się wydaje że to właśnie tego mu brakuje i że rozwiąże mu to wszystkie problemy. Niekoniecznie tak jest.
Ale tak naprawde to mnie najbardziej zastanawia jedno: czemu ludzie nie spróbują najpierw sami zmierzyć się ze swoimi kłopotami? Serio, czemu od razu szukają zewnętrznych wyrocznii zamiast posiedzieć chwilę ze sobą i pomyslec 🙂
Ile to w ogóle trwa? Zastanawiam się nad tym, bo różne osoby piszą różne rzeczy i ciężko coś konkretnego wywnioskować...
Hm, to naprawdę dziwne.
