Cześć, mam pewien problem i chciałabym poznać wasze zdanie. Chodzi o to, że podobam się pewnemu mężczyźnie, który jest ode mnie młodszy. Wiem, że nie powinnam tak na to patrzeć, ale coś mnie do niego po prostu ciągnie i nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Chemia między nami jest naprawdę niesamowita, czuję to bardzo mocno.
Dlatego chciałabym prosić o pomoc przy interpretacji kosmogramów, bo może tam jest jakaś odpowiedź. Zamieszczam poniżej obydwa radiksy, mój i jego. Czy widzicie jakieś aspekty ktore mogłyby wyjaśniać to przyciąganie? Ciekawi mnie czy da się tam wyczytać coś na temat tej między nami chemii.
Po pierwsze, co to w ogóle za miejscowość o tych parametrach, bo jakoś nie mogłam jej znaleźć... No ale przyjmijmy, że wszystko się zgadza.
Patrząc na tę synastrię, widzę chemię tylko po Twojej stronie. On jest typowym Bykiem, stellium w tym znaku, wyważony Ascendent wspierany Plutonem. Taki układ to człowiek, który ceni stabilność, nie przepada za eksperymentowaniem i zdecydowanie woli spokój od komplikacji.
Zauroczył Cię, bo jest zwyczajnie uroczy i zmysłowy. Jego Uran zaaspektował Twoją Wenus i stąd ten „obłęd” z Twojej strony. No i Twoje Słońce na jego DSC sprawia, że postrzegasz go jako kogoś potencjalnego... no właśnie kogo?
Długotrwałego związku z tego raczej nie będzie, tak sądzę. Aspekty są dobre na romans, owszem, może być namiętnie i gorąco, ale krótko. Saturn tu niczego nie wiąże, więc perspektyw nie ma. Twoje walory mogą mu się podobać na zasadzie przyciągania przeciwieństw, ale z czasem może to być dla niego po prostu męczące.
Posprawdzaj sobie znaczenie konkretnych aspektow w synastrii:
Wenus/jej ASC koniunkcja, Słońce/jej ASC koniunkcja (dość słaby), Mars/Słońce koniunkcja, Uran opozycja/jej Wenus, ASC/Mars koniunkcja, ASC/Słońce opozycja, ASC/Księżyc trygon.
Literatura astrologiczna pisze, że planety osobiste na czyimś Ascendencie to silne przyciąganie, a nawet możliwy mariaż. Ale w dzisiejszej praktyce ten mariaż raczej się nie potwierdza. Poszukaj informacji na temat dobrych związków ze słabymi synastriami i na odwrót, bo to bardzo pouczające.
Aspekty same w sobie są przyjemne dla synastrii, ale jeśli chodzi o trwałość, to niestety nie widze tu podstaw. Żeby chociaż opozycja Saturnów jakoś się wpisywała w układ, na przykład jeden Saturn na Wenus a drugi w aspekcie do Słońca lub Księżyca. Ale czegoś takiego tu nie ma.
On ma Plutona na Ascendencie, więc aspekty tego Ascendenta z planetami osobistymi drugiej osoby działają jak wzmacniacz. Jego Pluton na Twoim Marsie to energetyczne przyciąganie, namiętność, super seks i... walka o władzę. Poza tym pewnie czujesz się niespokojna, bo swoim Marsem wszedł dodatkowo do Twojego 12 domu, gdzie masz Słońce.
hmm, nie widzę żadnego obrazka, link nie działa. wrzuć może jeszcze raz, bo ciężko cokolwiek powiedzieć bez tego wykresu.
