Obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie podstawowe pytanie - jak w ogóle stwierdzić czy sextile Księżyca do Marsa u kogoś jest aktywny na co dzień, czy może jest 'uśpiony'? Bo czytam te opisy i część pasuje, część nie. Skąd wiedzieć?
To bardzo przydatna odpowiedź, dziękuję Znachorka. Ale mam follow-up - co to znaczy 'tranzytujące planety do nich docierają'? Czyli mam patrzeć na jakiś kalendarz tranzytów i sprawdzać kiedy planety przechodzą przez te same stopnie co mój Księżyc albo Mars?
Ja za to chcę wrócić do tego co pisała Madzialena o Strzelcu, bo trochę to we mnie siedzi. Mówiła że Strzelec dużo inicjuje. Czy to znaczy że mój problem z kończeniem projektów to nie jest lenistwo tylko dosłownie coś wpisanego w mapę? Bo tak to brzmi i brzmi to trochę jak wymówka, szczerze.
Klimcia_S ma rację że to ważne pytanie, ale myślę że tu jest pewne nieporozumienie. Nikt nie mówi, że mapa determinuje. Mówi, że opisuje naturalny kierunek. Sextile Księżyca do Marsa daje łatwy przepływ między emocją a działaniem - ale 'łatwy' nie znaczy 'automatyczny'. Wciąż możesz ten przepływ zablokować albo wzmocnić. Czy Grymuar, próbowałeś kiedyś działać wtedy kiedy naprawdę coś czujesz, zamiast kiedy uważasz że powinieneś?
Znachorka, o tym wcześniej nie myślałem. Chyba faktycznie zaczynam rzeczy bardziej z poczucia że trzeba, a nie że chcę. To ciekawe. Ale jak rozpoznać w praktyce że emocja jest wystarczająco 'gotowa' żeby działać? Bo to brzmi dość mgliście.
Grymuar, u mnie jest podobnie tylko na odwrót - czuję dużo, ale kwadrat Saturna blokuje działanie zanim w ogóle zacznę. Więc jak słyszę że ten sextile ma dawać łatwy przepływ, to trochę mi nie pasuje do własnego doświadczenia. Może właśnie przez tego Saturna.
To co opisuje Karinka jest ciekawe w kontekście całego wątku, bo pokazuje że ten sextile nie działa w izolacji. Ale mam pytanie do Znachorki - czy jest jakaś ogólna zasada dotycząca tego, które aspekty mają większą 'wagę' kiedy konkurują? Saturn versus sextile Księżyc-Mars, kto tu rządzi?
Słucham tej rozmowy o Karince i zaczynam myśleć o własnym sextile w zupełnie inny sposób. Jak mówię że jest 'pusto' w mojej mapie, to chyba mam na myśli właśnie to że nie ma takich dodatkowych napięć. Czy to znaczy że mój sextile działa po prostu bardziej bezpośrednio, bez tej całej walki wewnętrznej?
