Saturn nie jest planetą, którą wita się z entuzjazmem. A jednak to właśnie on buduje w horoskopie kręgosłup: pokazuje, gdzie trzeba włożyć wysiłek, gdzie życie mówi „jeszcze nie teraz” i gdzie po latach pojawia się dojrzała, trwała forma.
Cały wpis dostępny tutaj: Saturn w horoskopie - planeta granic, dyscypliny i dojrzewania
no wreszcie ktoś napisał o Saturnie bez straszenia. mam go w 10 domu i faktycznie wszystko idzie wolno, ale nic mi się jeszcze nie rozsypało
Dodam jedną rzecz, bo w tekście jest tylko zasygnalizowana. Saturn w domu pokazuje dziedzinę, ale to aspekt mówi, jak bardzo będzie boleć. Sam Saturn w dziesiątym bez trudnych aspektów to po prostu solidna kariera.
moja mama ma powrot saturna w tym roku i sie rozwodzi. dziwny zbieg okolicznosci albo i nie
Saturn to napewno planeta ognia i wogóle najgorsza w horoskopie, u mnie zawsze wychodzi na to samo. conajmniej trzy razy sprawdzalem
u mnie Saturn w Rybach w 12 domu. ciężko to opisać, ale to jest takie ciągłe poczucie, że coś się powinno, tylko nie wiadomo komu
przepraszam za głupie pytanie, ale skąd mam wiedzieć w którym domu mam Saturna? mam tylko datę i miejsce urodzenia
Zwróciłabym uwagę na jedno zdanie z artykułu, o tym, że Saturn odsłania to, co zbudowane pobieżnie. To jest sedno. Reszta to komentarz.
wróciłam do wątku po weekendzie. u mnie powrót Saturna wypadł dokładnie w roku, w którym urodziłam córkę. nic się nie rozsypało, tylko wszystko nagle zrobiło się poważne
a ja mam Saturna w koniunkcji z Wenus i przez lata myślałam, że po prostu jestem oschła. dopiero po przeczytaniu takich rzeczy zaczęłam to inaczej rozumieć
czytam to wszystko i mam mętlik. u mnie Saturn w 7 domu, więc niby związki, tylko że ja jestem sama od pięciu lat i nie wiem czy to już jest ta lekcja czy dopiero będzie
podpinam się pod wątek, u mnie Saturn w Byku w 2 domu. pieniądze i wszystko wolno, ale przynajmniej stabilnie. wrócę tu, jak coś się ruszy
