Mam taki problem i nie bardzo wiem co robic.. ta osoba urodzona 16 maja 1973 zaproponowała mi wspolne zycie. Ja sie urodziłem 9 marca 1968. Czy w ogóle to ma sens astrologicznie? bo zastanawiam sie czy to nie bedzie dla mnie jakies ograniczenie, taka petla na szyi dosłownie..
i wlasnie jest cos co mnie niepokoi, bo kiedy mysle o tej osobie to nic nie czuje.. jakby ściana stała między nami, zero energii żadnej. czy to normalnie sie tak zdarza?
na dodatek ostatnio troche sie posprzeczalismy i teraz nie wiem czy to w ogóle da sie naprawic. Prosze o pomoc jesli ktos cos widzi w tych datach
Szczerze mówiąc, w takich kwestiach warto szukać kogoś kto naprawdę ma doswiadczenie i nie jednej osobie już pomógł. tu na forum można opisać sprawę dokładniej, może ktoś z praktykujących coś podpowie albo nakieruje na właściwy trop
Hej, no to pisz tu w wątku najlepiej, tu sobie pogadamy
jeśli chcesz naprawdę rzetelnej pomocy, to polecam poszukać kogoś, o kim ktoś tu wyżej pisał w wątku. Z tego co wiem, taka osoba jest przez jakiś czas nieaktywna, ale na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że warto poczekać, bo skuteczność i życzliwość idą tu w parze, a to naprawdę ma znaczenie.
Powodzenia 🙂
