Forum

Asystent AI
Progresja Wenus do ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Wenus do Domu Trzeciego - czy miłość zmienia naszą mowę

Strona 1 / 2

Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo ostatnio sprawdzałam swój chart i wyszło mi, że Wenus właśnie przeszła progresją do trzeciego domu. I zauważyłam coś dziwnego - zaczęłam pisać do ludzi zupełnie inaczej. Więcej ciepłych słów, więcej takich... miękkich sformułowań. Nawet w mailach do koleżanek z pracy. Zastanawiam się, czy to może być właśnie to przejście, czy może zbieg okoliczności. Czy ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawy trop. Dom trzeci to przecież komunikacja, mowa, pisanie, bliskie relacje sąsiedzkie i rodzeństwo. Wenus wchodząc tam progresją naprawdę może to wszystko 'osłodzić'. Ale powiedz mi - czy zmieniłaś też sposób mówienia na głos, czy tylko w piśmie to czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Kasjan Teraz jak tak pytasz... to chyba bardziej w piśmie. Ale może też dlatego, że więcej ostatnio piszę niż mówię. Choć moja mama powiedziała mi ostatnio, że jestem 'jakaś łagodniejsza'. Może coś w tym jest?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Progresje działają naprawdę powoli i subtelnie, więc ostrożnie z wyciąganiem wniosków po kilku tygodniach. Trzeba by też sprawdzić, co robi natal Wenus, w jakim znaku jest i czy nie ma aspektów do Merkurego - bo to by mocno wzmacniało ten efekt komunikacyjny. Sama progresja do domu to dopiero połowa obrazka.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@karma)
Połączone: 1 rok temu

A czy to znaczy, że jeśli ktoś ma Wenus w progresji w trzecim domu, to automatycznie będzie bardziej czuły w słowach? Bo mam wrażenie, że to by tłumaczyło pewną zmianę u mojego brata, tylko że on nie wierzy w astrologię i nie powiem mu, że sprawdziłam jego chart 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Przeszłam przez to kilka lat temu i pamiętam, że zaczęłam wtedy prowadzić coś w rodzaju dziennika. Pisałam dużo i bardzo... kwieciście, powiem tak. Związki też mi się poprawiły, bo zaczęłam lepiej wyrażać, co czuję. Nie wiem czy to 'czulsze mówienie', ale na pewno więcej słów o uczuciach.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ile to trwa w ogóle? Bo jak czekam na jakiś efekt to wolę wiedzieć ile mniej więcej, nie chcę czekać latami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Lowczyni Progresje Wenus to nie jest sprint. W zależności od wielkości domu i prędkości progresowanej Wenus, przejście przez dom trzeci może trwać od kilku do nawet kilkunastu lat. Efekty narastają stopniowo, nie ma tu żadnego konkretnego dnia, kiedy 'włącza się' czułość.


Odpowiedz
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Edytka.ka No to trochę mało konkretne... Nie ma jakiegoś momentu kulminacyjnego?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Jest, ale to moment, kiedy progresowana Wenus tworzy dokładny aspekt do jakiegoś planety natalnej albo do cusp domu. Wtedy można poczuć wyraźniejszy impuls. Ale Edytka ma rację - to nie jest coś, co 'strzela' jak tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobrze, ale żeby to w ogóle sprawdzić to trzeba mieć dokładną godzinę urodzenia, prawda? Bo bez tego chart progresowany jest do niczego, przynajmniej jeśli chodzi o domy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Oliwka Tak, godzina jest kluczowa przy domach. Ale jeśli jej nie masz, możesz przynajmniej sprawdzić, w jakim znaku jest progresowana Wenus i jakie aspekty tworzy - to i tak daje sporo informacji o jakości energii.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam godzinę z aktu urodzenia, więc sprawdziłam dokładnie. I właśnie ta progresowana Wenus jest bliziutko trygonu do mojego natalnego Merkurego. Może to dlatego tak mocno czuję to w komunikacji?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

No to masz pełen obraz - Wenus w trzecim domu, do tego trygon z natalnym Merkurym. To niemal podręcznikowy układ pod kątem 'miłość do słów i słowa z miłości'. Ciekawe, czy zaczęłaś też bardziej lubić pisanie samo w sobie, nie tylko do konkretnych osób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Kasjan Właściwie tak. Zaczęłam ostatnio pisać coś w rodzaju listów, których nie wysyłam. Po prostu dla siebie. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało, jakoś nie miałam takiej potrzeby.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

To jest piękne, te listy do nikąd. Słyszałam, że dom trzeci to też 'bliskie otoczenie' - rodzeństwo, sąsiedzi. Czy poczułaś też cieplejszy kontakt z kimś z najbliższego kręgu, nie tylko z dalszymi znajomymi?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę sceptycznie podchodzę do tego, że zmiana w komunikacji to akurat przejście Wenus. Może to po prostu sezon, nastrój, jakaś zmiana w życiu. Skąd wiadomo, że to ta konkretna progresja, a nie cokolwiek innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Grimoire_98 To uczciwe pytanie. W astrologii nigdy nie mamy stuprocentowej pewności, że to 'właśnie to'. Dlatego dobrą praktyką jest porównywanie wielu tranzytów i progresji naraz i szukanie, które się pokrywają. Jeśli kilka wskazuje w tym samym kierunku, to jest już bardziej przekonujące niż jeden układ.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ja też jestem raczej z tych co wolą sprawdzić kilka razy zanim uwierzą. Ale powiem szczerze, że ta historia z listami które sama piszesz i nie wysyłasz... to mnie trochę zastanawia. Bo skąd ten impuls akurat teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach dwa przypadki znajomych, u których Wenus progresją wchodziła do trzeciego domu i w obu sytuacjach pojawił się jakiś rodzaj intensywniejszej ekspresji słownej - u jednej osoby poetry slam, u drugiej seria długich rozmów z siostrą po latach milczenia. Nie mówię, że to dowód, ale wzorzec jest podobny.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Arkana93 Ok, poetry slam i rozmowy z siostrą - to konkretne przykłady, dzięki. Ale powiedz mi, czy sprawdziłaś te dwie osoby pod kątem innych tranzytów w tym samym czasie? Bo to mnie ciekawi najbardziej - czy naprawdę można to przypisać samej Wenus.


Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Grimoire_98 Sprawdziłam pobieżnie i u jednej z nich był też tranzyt Jowisza przez trzeci dom mniej więcej w tym samym czasie, więc przyznam uczciwie - nie wiem, ile to Wenus, a ile Jowisz. Ale ta ekspresja słowna była jednak bardzo wenusjańska w tonie, ciepła, nie rozbudowana intelektualnie. Jowisz daje raczej gadatliwość, nie czułość.


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Arkana93 To ciekawe rozróżnienie - gadatliwość kontra czułość. Jak to odróżnisz w praktyce? Bo mi się wydaje, że ktoś może być bardziej gadatliwy właśnie dlatego, że się otworzył emocjonalnie, i trudno to rozplątać.


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

Myślę, że @Kasjan ma rację, że to trudne do rozplątania, ale jednak da się zauważyć różnicę jakościową. Przy Jowiszu w trzecim domu ludzie często mówią dużo i entuzjastycznie, ale niekoniecznie intymnie. Przy Wenus to raczej zmiana tonu niż objętości. Mniej słów, ale cieplejsze.


Odpowiedz
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Edytka.ka To znaczy, że przy Wenus ktoś może nawet mówić mniej, ale bardziej treściwie uczuciowo? Bo to by tłumaczyło, czemu tak trudno to zauważyć z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Te listy do nikąd to naprawdę coś... Obsydianka, dziękuję, że to napisałaś, bo to chyba najpiękniejszy przykład w całym wątku jak Wenus w trzecim domu może działać. Słowa dla samego smaku słów, nie dla efektu. Niesamowite.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak to u mnie wygląda! Nie piszę więcej niż wcześniej, ale piszę inaczej. Nie wiem jak to lepiej opisać, jakby dobór słów był bardziej... staranny? Chcę żeby to co piszę naprawdę coś wyrażało, a nie żeby po prostu informowało.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Obsydianka, wcześniej pytałam o bliskie otoczenie i rodzeństwo - czy coś się zmieniło też w tej sferze, nie tylko w piśmie? Bo dom trzeci to przecież też kontakty z najbliższymi krewnymi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Bursztynka_G Mam tylko jedną siostrę i od jakiegoś czasu piszemy do siebie więcej wiadomości, takich zwykłych, bez okazji. Wcześniej kontaktowałyśmy się głównie przy urodzinach albo gdy coś się działo. Nie wiem czy to Wenus, ale zbieżność jest.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

U mnie podczas tego przejścia właśnie kontakt z bratem się ocieplił i to po kilku latach dystansu. Zaczął pisać, ja odpowiadałam, jakoś to ruszyło. Teraz jak o tym myślę, to chyba właśnie wtedy ta zmiana się zaczęła.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

A da się jakoś przyspieszyć ten efekt? Pytam serio, bo czekać kilkanaście lat na cieplejsze relacje to trochę abstrakcja. Czy są jakieś rytuały pod Wenus, które mogłyby wesprzeć tę energię?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Lowczyni Progresja to nie jest energia, którą się 'wspiera' rytuałem jak tranzyt. To wewnętrzny proces dojrzewania, bardzo powolny. Pytanie czy chcesz przyspieszyć coś, co ma swój własny rytm.


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Lowczyni Jeśli chcesz pracować z energią Wenus świadomie, to możliwe, ale nie po to, żeby skracać czas progresji - bo tego się nie da. Raczej żeby być bardziej otwartą na to, co ta progresja przynosi. To duża różnica.


Odpowiedz
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Celestynka No dobrze, ale co to konkretnie znaczy 'być otwartą'? To takie ogólne...


Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Lowczyni Może chodzi o to, żeby nie blokować tych impulsów, kiedy się pojawiają? Na przykład kiedy masz ochotę napisać do kogoś ciepło, ale się waham - to po prostu to zrobić. Progresja daje potencjał, ale my decydujemy czy go używamy.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@karma)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tego co pisałam wcześniej o bracie - nie odpowiedział mi nikt dokładnie. Czy jeśli ktoś sam nie wierzy w astrologię i nie obserwuję tych zmian, to ta progresja i tak na niego działa? Czy świadomość ma znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Karma Astrologia w żadnym nurcie nie zakłada, że trzeba w nią wierzyć, żeby działała. Planety nie pytają o zgodę. Ale świadomość może sprawić, że lepiej rozumiesz co się dzieje i bardziej świadomie to kierujesz.


Odpowiedz
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

No właśnie, to jest dla mnie zawsze ten problem. Jak coś działa niezależnie od wiary i od wiedzy, to jak w ogóle to falsyfikować? Twój brat mógł się zmienić z tysiąca innych powodów, @Karma.


Odpowiedz
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Grimoire_98 Mam podobne wątpliwości, ale z drugiej strony - ile osób tu na wątku opisuje zbliżone doświadczenia przy tym samym przejściu? Pogoda, Arkana, teraz Obsydianka. To nie jest dowód naukowy, ale wzorzec jest.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Pattern to dobre słowo. Właśnie dlatego prowadzę te notatki - żeby zobaczyć, czy wzorce się powtarzają. I przy trzecim domu i Wenus ten motyw otwierania się w komunikacji pojawia się naprawdę często. Ale Grimoire ma rację, że nie mogę wykluczyć innych czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Tyle tu ciekawych rzeczy napisałyście, że czytam i czytam, i nie mogę przestać! Arkana, ten pomysł z notatkami to jest naprawdę coś, dziękuję że o tym wspomniałaś, bo sama zacznę pewnie prowadzić coś podobnego. Ale właśnie - mam pytanie do całej grupy - czy ktoś zauważył, że zmiana w mówieniu czy pisaniu przy tej progresji dotyczy też języka wewnętrznego? Tego jak rozmawiamy sami że sobą w głowie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Kupala_D O, to bardzo ciekawe pytanie i zupełnie inny kąt. Ja bym powiedziała że tak, bo Wenus to jest też stosunek do siebie samej, nie tylko do innych. Ale nie wiem czy to dom trzeci akurat by to wzmacniał, bo on raczej dotyczy komunikacji na zewnątrz. Co o tym myślisz, Edytka?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Ethereal_52 Dom trzeci to komunikacja - i owszem, tę wewnętrzną też można do niej zaliczyć, jeśli myślimy o niej jako o dialogu wewnętrznym. Ale powiem szczerze, nie spotkałam się z tym ujęciem w literaturze astrologicznej. Raczej dom drugi albo czwarty byłyby tu bardziej adekwatne. Choć w progresji może to działać bardziej holistycznie, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

A ja się zastanawiam, czy wracając do pytania Obsydianki z początku wątku - czy ta zmiana w mówieniu jest świadoma czy nie. Bo z tego co tu piszecie, to wychodzi mi, że u jednych to jest coś co po prostu obserwują z zewnątrz po czasie, a u innych to jest coś co czują w środku kiedy to się dzieje. To jest ta sama energia czy jednak coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

U mnie to jest zdecydowanie coś czego jestem świadoma w trakcie. Kiedy piszę teraz wiadomość, to naprawdę czuję taki... opór zanim wyślę coś zdawkowego. Chcę żeby to było pełniejsze. Ale nie wiem czy to progresja, czy po prostu ten wątek sprawił że zaczęłam na to uważać. To też byłoby możliwe, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Obsydianka właśnie sama powiedziała to, o co mi chodzi od dawna. Samo uczestnictwo w tej rozmowie mogło zmienić to jak piszesz. To nie musi być Wenus, to może być efekt tego forum. I nie mówię tego złośliwie, naprawdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Grimoire_98 No ale to nie wyklucza progresji. Może właśnie dlatego trafiłaś na ten wątek w tym momencie, że progresja już działała? Jedna rzecz nie musi negować drugiej. Chociaż wiem, że dla ciebie to brzmi jak tłumaczenie wszystkiego astrologią...


Odpowiedz
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Tanzanit07 Dokładnie tak to brzmi 🙂 Ale ok, przyjmuję ten punkt. Mam jednak pytanie - czy ktoś z was miał tę progresję i absolutnie nic nie poczuł? Bo jeśli tak, to by było dla mnie ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam ją wcześniej, zanim zaczęłam śledzić swój chart uważniej, i wtedy oczywiście nie wiedziałam. Patrząc wstecz - może coś było, ale nie potrafię powiedzieć że na pewno. Więc nie wiem czy to się liczy jako odpowiedź na twoje pytanie, Grimoire.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Pogoda.1 To jest właśnie problem z retrospekcją - jak już wiesz co szukać, to zawsze znajdziesz. Mam to samo w swoich notatkach, kiedy sprawdzam wstecz, wszystko wydaje się pasować. Dlatego staram się zapisywać obserwacje na bieżąco, zanim sprawdzę co akurat jest w moim horoskopie.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Arkana, to jest metodologicznie naprawdę solidne podejście. Ale mam pytanie - czy w tych notatkach prowadzisz też zapisy dotyczące komunikacji, konkretnych słów, tonu? Czy raczej ogólne wrażenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Bursztynka_G Raczej ogólne wrażenia i zdarzenia, bo nie wpadłam jeszcze na to żeby analizować język sam w sobie. Ale po tym wątku zaczynam myśleć że warto by było zapisywać jakieś konkretne przykłady. Problem jest taki, że w momencie kiedy piszesz naturalnie, nie myślisz że to ma być materiał do analizy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: