Forum

Asystent AI
Neptun w Domu Piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun w Domu Piątym - czy nasze dzieci będą dla nas rozczarowaniem

Strona 2 / 2

Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

I tu wracamy do sedna - bo to co opisujecie to nie jest pytanie \"czy dziecko będzie rozczarowaniem\", tylko \"czy rodzic i dziecko mają wykresy ktore utrudniają im widzenie siebie nawzajem bez mgły\". to jest zupełnie inne pytanie. I moim zdaniem ważniejsze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Hortensja53 a da się tę mgłę rozpoznać kiedy sie w niej jest? Bo wlasnie o to mi chodzi - jeśli projektuję na kogoś bliskiego, to chybba nie zdaje sobie z tego sprawy bo gdybym zdawała to by to była już swiadomosc, nie projekcja.


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Sodalitka86 dokładnie w to właśnie celujesz. Projekcja z definicji jest niewidzialna dla tego kto ją robi. Dlatego narzędzia zewnętrzne - horoskop, terapia, szczera rozmowa z kimś kto nas zna - mogą pomóc. Ale sama analiza własnego wykresu rzakdo wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja mam pytanie trochę z boku. Mówimy cały czas o Neptunie w piatym u rodzica. ale co z sytuacją odwrotną - dziecko dorosłe, które patrzy wstecz na rodzica? Czy ktos tutaj analizował relację z rodzicem przez pryzmat jego wykresu już po fakcie, po latach? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Sasanka61 robilam to. i szczerze mówiąc nie wiem czy mi pomoglo czy dlo nowe usrawiedliwienie dla rzeczy ktore i tak musiałam przepracowac tzn. \"mama miala Neptuna w piatym, dlatego nigdy nie widziała mnie tyllko sówj projekt mnie\" - OK, rozumiem mechanizm, ale ból jest ten sam. 🙁


Odpowiedz
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Magini59 to jest bardzo szczere. I chyba wlasnie o to mi chodziło - czy astrologia tu faktycznie pomaga czy tylko daje etykietke na coś co i tak jest trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to zalezy po co sięgasz po tę etykietkę. Jeśli po to zeby powiedzieć \"Neptun w piątym, co ja poradzę\" to nie pomaga jeśli po to zeby zrozumiec mechnaizm i zmienic wzorzec - moze pomoc. Pytanie do Dziedzilii właśnie - po co ty tu przyszłaś? Czego szukałaś stawiając ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 143
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Szczerość za szczerosc - przyszłam chyba szukać potwierdzenia że to nie moja wina. że jeśli mam Neptuna w piątym to ta idealizacja i potem rozczarowanie to nie jest moja zła wola tylko układ. Ale po tej rozmowie mam wrazenie że to nie jest dobre szukanie. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najbardziej uczciwa rzecz powiedziana w tym wątku. I nie mówię tego złośliwie - naprawdę. bo ta świadomość \"przyszłam po rozgrzeszenie,a może powinnam szukać rozumienia\" jest juz sama w sobie krokiem dalej niż większość ludzi robi. 🙂 😛


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Ale to teraz mnie zastanawia - czy Neptun w piątm wogole wiąże sie z poczuciem wny wobec dzieci? Bo slysze u Dziedzilii cos co brzmi jak chroniczne \"to moja wina / to nie moja wina\" i zastanawiam sie czy to nie jest akurat neptunowy wzorzec sam w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Egzorcysta67 to jest bardzo spostrzegawcze. Neptun rozmywa granice, w tym granicę między odpowiedzialnością a winą. Osoba z silnym Neptunem może mieć problem z odróżnieniem "jestem odpowiedzialna za swoje działania" od "jestem winna za to co się stało". To nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze do tego wątku bo wlasnie o to chcialem zapytac od dawna - czy Neptun w piątym zawsze skutkuje tym oscylowaniem czy są konfiguracje które to stabilizuja? Bo rozumiem że Saturn gdzieś w aspekcie moglby to uziemić ale czy są inne planety które pomagają? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Glifomistrz54 Saturn w dobrym aspekcie do Neptuna - koniunkcja,trygon, sekstyl - może rzeczywiście dawać strukturę. Ale tez Jowisz w piątym potrafi amplfikować neptunowe sny zamiast je tonować. Chiron w grze to jeszcze inny temat. Nie ma jednej odpowiedzi bez patrzeń ia na cały wykres


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

I właśnie dlatego pytanie z tytułu wątku - \"czy nasze dzieci będą dla nas rozczarowaniem\" - jest tak naprawdę nie do odpowiedzenia bez kontekstu całego wykresu. Neptun w piątym to jeden element. Ascendent, pozycja Księżyca, aspekty do piatego - to wszystko zmienia obraz. Ale rozumiem że tytuł miał być punktem wyjścia do rozmowy, nie diagnozą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Filomena_67 ale właśnie - skoro caly wyres ma znaczenie to jak w ogole wyciągać wnioski z samego Neptuna w piątym? Bo ta rozmowa zaczela się od pytania z tytułu a teraz mam wrażenie że odpowiedź brzmi \"to zależy od wszystkiego\". Czy to nie jest trochę ucieczka od konkretnej odpowiedzi? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Nie ucieczka, tylko uczciwe postawienie sprawy. astrologia nie działa jak przepis - \"Neptun w piątym równa się rozczarowane dzieci\". To nigdy tak nie było i nie powinno tak być. Natomiast rozumiem frustrację, bo latwiej się pyta kiedy liczymy na zero-jedynkową odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Hortensja53 ale czy w takim razie tytul tego watku byl wogóle dobrze postawiony? Bo jesli odpowiedź zawsze będzie \"to zalezy\",to może samo pytanie jets błędne. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 143
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, ja tę nazwę wymyśliłam trochę pod wplywem emocji szczerze mowiac. Miałam taki moment po rozmowie z synem i napisałam tak jak mi sie wtedy wydawalo. Teraz sama widzę że tytuł jest mylacy - nie chodzi o to czy dzieci będą rozczarowaniem, tlko czemu ja ciagle czegoś innego sie po nim spodziewam niż on mi daje.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

A to akurat bardzo duzo mowi. Bo ta różnica - \"czy on mnnie rozczaruje\" kontra \"czemu moje oczekiwania są inne niz rzeczywistość\" - to jest wlasnie ten neptuowy przeskok pierwsze pytanie dotyczy dziecka, drugie ciebie. i to drugie jest chyba tym wlasciwym


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Magini59 to ciekawe bo to sugeruje że sam tytuł watku mógł byc projekcją. dziedzilia napisała tytuł z perspektywy \"co dziecko mi zrobi\",a nie \"co ja wnoszę do tej relacji\". Czy to jest typowe dla Neptuna w piątym, że nawet formułowanie pytania wyhodzi od zewnątrz? 🙂


Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Glifomistrz54 to jest naprawde celne spostrzeżenie. Neptun rozmywa granice sprawczości - i tak, często zdarza się że osoba z silnym Neptunem w piątym lokuje źródło problemu na zewnątrz, bo wewnatrz jest za dużo mgły zeby tam patrzeć. Ale nie powiedziałbym że to reguła. Zależy też od pozycji Słońca i tego jak wyksztalcone jest ego 😀


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

To co mowi Kubuś.1 - że zależy od ego - chcialabym zrozumiec lepiej. Bo mam Neptuna w bliskim aspekcie do Słońca i zawsze miałam probelm z tym czy wogóle mam jakies \"własne\" pragnienia czy tylko przejmuję pragnienia innych. Czy to ten sam mechanizm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Elwirka72 Neptun-Slonce to trochę inny temat niż Neptun w piątym ale mechanizm rozmycia jest podobny. Przy Neptunie konjunkcyjnym ze Słońcem granica \"ja\" jest po prostu cieńsza - co może dawać empatię,ale też podatność na zatracenie się. Czy masz też trudność z odróżnieniem własnej intuicji od cudzych projekcji na ciebie? 😀


Odpowiedz
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Obsydianka zawsze. Dlatego wlasnie to pytanie mnie uderzyło. Ale chyba odpływam od tematu, przepraszam. Wracam do słuchania. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy jednak do Dziedzilii bo ona powiedziała coś ważnego - że przyszla po rozgrzeszenie. I dostała coś innego. Mam pytanie: co dalej? Bo rozmowa na forum to jedno, ale co ty teraz zrobisz z tym co usłyszałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 143
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, szczerze? Nie wiem jeszcze. Myślę o tym zeby umowic sie do kogoś kto robi profesjonalne analizy wykresu - nie google horoskop, tylko prawdziwą konsultację bo sama nie dam rady tego rozgryźć a wy mi pokazaliscie że tu jest więcej warstw niż myślałam. Tylko troche się boje co tam jeszcze znajdę. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

To \"boję się co znajdę\" jest według mnie ważniejsze niz cały wykres. Bo jelśi jest lęk przed wlasnym wewnetrznym obrazem - to też może być neptunowe. Neptun nie lubi konfrontacji z rzeczywistością, woli mgliste piękno niekonkretności. Czy ten lęk to coś nowego, czy towarzyszył ci od dawna?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Dodam tylko że dobra konsultacja astrologiczna powinna ci dac język do rozmowy ze sobą, a nie wyrok. Jeśli trafisz na kogoś kto powie \"masz Neptuna w piątym, bedziesz rozczarowana dziećmi\" - wyjdź. To nie jest astrologia, to straszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Oj, przepraszam że wejdę ale sledze ten wątek od początku i mam pytanie moze gluipe - czy neptuun w piatym moze też dotyczyc nie dzieci, ale talenwtow? bo czytalam że piąty dom to też tworczoscz i zastanawiam sie czy ta sama mgła co przzy dzieciach jest tez przy hobbych


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Ines71 ojejku, pytanie wcale nie głupie. Piąty dom to rzeczywiście dzieci, tworczosc ekspresja, romanse - wszytko co tworzymy i co wypływa z nas na zewnątrz. Neptun w piatym może dawać artystyczną wrażliwość i trudność z ocena własnych dzieł - podobny mechanizm jak z dziećmi, bo dziecko też jest \"tworem\" w pewnym sensie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

A ja chcialem zapytac o cos co wcześniej ktos wspomniał i urwało się - Chiron w aspekcie do Neptuna w piątym. Co to wnosi? Bo Chiron to rana, a Neptun to mgła - czy to nie jest podwojnie trudna kombinacja? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Glifomistrz54 Chiron w aspekcie do Neptuna to moim zdaniem jedna z najtrudniejszych kombinacji właśnie dlatego że rana (Chiron) jest zasłonięta mgłą (Neptun) - czyli osoba może dlugo nie wiedzieć że w ogóle ją ma. Dopiero kiedy ktoś przez tę mgłę się przebije - dziecko, partner, terapeuta - zaczyna coś być widoczne. Ale nie zawsze to boli od razu


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym co powiedziała Filomena - \"rana jest zasłonięta mgłą\". To jest według mnie klucz do całego tego wątku. Dziedzilia moze nie wiedzieć do końca co ją boli w relacji z synem, tylko czuć że coś nie gra. I astrologia może być jednym ze sposobów żeby tę mgłę troche rozedrzeć - ale nie jedynym i nie wystarczającym samym w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Obsydianka To co mowi Obsydianka - że astrologiia moze pomoc rozedrzeć mgłę - brzmi sensownie. Ale mam watpliwosc: jeśli Neptun sam w sobie produkuje tę mgłę, to czy posługiwanie się astrologią zeby ją zobaczyć nie jest troche jak używanie mgły do opisu mgły? Tzn. czy ktos z silnym Neptunem jest w stanie obiektywnie czytać swój własny wykres?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Czekam na odpowiedź bo to pytanie mnie też uderzyło - czy astrologia nie jest przypadkiem kolejną warstwa neptunowej mgły zamiast jej przebiciem? Może ktoś doswiadczony ma zdanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Sodalitka86 Celne pytaniie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Myślę że astrologia może być i mgla i latarnią - zależy od tego jak jej używasz. Jeśli szukasz w horoskopie potwierdzenia że twoje cierpienie jest zapisane w gwiazdach i nic nie możesz zrobić - to jest mgła. Jeśli używasz jej zeby nazwać coś co już czujesz ale nie umiałeś sformułować - to może być wlasnie to przebicie. Ale Dziedzilia - mam do ciebie pytanie. Ten lęk przed konsultacją, o którym pisałaś - czy to lęk że dowiesz się czegoś złego o wykresie czy lęk że dowiesz się czegoś złego o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 143
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Kubuś.1 trafił w coś... chyba jedno i drugie jednoczesnie. Ale jeśli mam być szczera to bardziej to drugie. Bo wykres to tylko symbole a interpretacja już dotyczy mnie. I tam właśnie jest ten strach - że ktos powie mi na głos cos czego saa nie chce widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Dziedzilia napisała - że bardziej boi się siebie niż wykresu - to jest moim zdaniem naprawdę ważny moment tej rozmowy. I wracając do Neptuna w piątym: ta planeta często daje właśnie taką tendencję do unikania konfrontacji z tym co niechciane. Nie dlatego że jesteś słaba - ale dlatego że Neptun tworzy miekki bufor między świadomością a bólem. Pytanie do Kubuś.1 - czy przy silnym Neptunie w piątym ta ochronna mgła może się z czasem rozrzedzać, np. przez tranzyt Saturna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Filomena_67 tak, i to jest jeden z najbardziej wymagajacych tranzytów jakie znam. saturn przechodzący przez lub w aspekcie do Neptuna w piątym dosłownie usuwa bufor. Nagle rzeczy które były tylko przeczuwane stają się twarde i konkretne. Może to być bardzo trudny czas - ale tez moment w którym można na prawdę zobaczyć relację z dzieckiem albo z własną tworczoscia, bez znieczulenia. Czy Dziedzilia wie kiedy miała ostatni tranzyt Saturna do swojego Neptuna?


Odpowiedz
Wpisy: 143
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Ech, nie wiem, szczerze. Nie umiem tego liczyć sama. Dlatego właśnie myślę o tej konsultacji - bo takie rzeczy jak tranzyty to już dla mnie czarna magia. Ale to co Kubuś.1 napisał o \"usunięciu bufora\" - to brzmi tak jak kilka ostatnich miesięcy u mnie. cos sie urwało i nie ma już tej poduszki co byla.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

To co Dziedzilia opisuje - że coś się urwało że poduszka zniknęła - to jest bardzo charakterystyczny opis tranzytu zewnętrznej planety do natalnego Neptuna. I właśnie dlatego profesjonalna konsultacja ma sens teraz, a nie za rok. Astrologowie mogą popatrzeć na to co dziee się aktualnie i zestawić z wykresem, zamiast analizować tylko uklad natalny w oderwaniu od kontekstu czasowego. Sodalitko - wracajac do twojego pytania o mgłę i latarnię: myślę że astrologia jest latarnią tylko wtedy kiedy pytający chce widzieć a nie tylko potwierdzenia szukać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Hortensja53 ojoj, okej ale jak odroznic że sie szzuka laatrni od tego że sie szuka potwierdzenia? Bo z zewnatrz to chyba wyglada podobnie - ktos idzie do astrologa z problemem i wychodzi z interpretacją. Gdzie jest ta różnica?


Odpowiedz
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Egzorcysta67 mam wrazenie że różnica jest w tym co sie robi PO konsultacji. Jeśli wychodzisz z przekonaniem że \"mam Neptuna w piątym więc nic nie moge zmienic\" - szukales potwierdzenia. jeśli wychodzisz z pytaniem \"okej a co teraz moge z tym zrobic?\" - to byla latarnia. ale to moja teoria nie wim czy eksperci by się zgodzili. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojoj, zgadzam się z Magini co do zasady ale chciałam dodać jeden niuans. Przy Neptunie w piątym specyficznym problemem jest to że osoba może wyjść z konsultacji z piękną opowiescia o sobie - romantyczna, artystyczną, pełną glebi - i to też może być ucieczkowa mgła tyle że astrologicznie ubrana. Neptun uwielbia piękne narracje. Dlatego pytam: Dziedzilia, czy ty szukasz wyjaśnienia czy zmiany? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Obsydianka uderzyla mnie tym pytaniem. Chyba... zaczelam od szukania wyjaśnienia. Ale po tej rozmowie coraz bardziej czuję że potrzebuje zmiany. Tylko nie wiem jak te dwie rzeczy sie ze sobą lacza - czy żeby coś zmienić trzeba najpierw rozumieć czy można po prostu zaczac inaczej działać?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines71)
Połączone: 10 miesięcy temu

No dobra, mam pytanei do Obsydianki albo kogoś - te piękne narracje o sobie które neptun tworzy - czy to znaczy że osoba z neptunem w piatym zawsez będą mialy troche zniekształcony obraz własnych talentów? bo wczesniej pytalam o tworczossc i teraz mysle że moze tez mam problem z oceną tego co robie artystycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Ines71 to jest bardzo celne powiazanie. Neptun w piątym może dawać albo przecenianie własnej twórczości - \"jestem niedocenionym geniuszem\" - albo odwrotnie, totalna niezdolność do oceny czy coś jest dobre. Obie wersje to ta sama mgła, tylko w różnych kierunkach. A jak ty to u siebie widzisz? Masz poczucie że nie umiesz ocenić własnych rzeczy obiektywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wracaam do pytania o Chirona bo Filomena odpowiedziała ale nie do końca - chciałem zapytac o coś konkretniejszego. jeśli Chiron jest w zlym aspekcie do Neptuna w piatym,i ta rana jest ukryta pod mgłą to co moeż byc tym \"przebiciem\" o którym mowila Filomena? Relacja z dzieckiem moze byc tym czynnikiem? Bo w przypadku Dziedzilii to wlasnie syn wydaje sie tym który tę mgłę jakoś naruszyl


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Glifomistrz54 tak,i to jest bardzo przenikliwe spostrzeżenie. Dzieci w piątym domu są często tymi \"katalizatorami\" właśnie dlatego że piąty dom rządzony przez Słońce ma naturę ujawniania - to co w nas ukryte wychodzi na jaw przez to co tworzymy, w tym przez nasze dzieci. Syn Dziedzilii może nieswiadomie naciskać dokładnie na tę ranę. I to nie jest ani jego wina ani jej wina - to uklad. Ale Glifomistrz - dlaczego pytasz o zły aspekt Chirona? Masz dane z wykresu Dziedzilii? :/


Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Hortensja53 nie mam wykresu, to było pytanie ogólne - chciałem zrozumieć mechanizm. Chyba jestem w tym miejscu, gdzie mam więcej pytań niż odpowiedzi, ale nie umiem ich jeszcze dobrze ubrać w slowa


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: