Forum

Asystent AI
Koniunkcja Saturna ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Koniunkcja Saturna i Plutona – 12 stycznia 2020


Wpisy: 277
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

W styczniu 2020 roku niebo zapisuje jeden z najważniejszych tranzytów dekady. Koniunkcja Saturna i Plutona 12 stycznia łączy dwie potężne planety w znaku Koziorożca, otwierając czas głębokiej transformacji, rozliczeń ze starymi strukturami i budowania nowego porządku. To moment, w którym warto przyjrzeć się temu, co naprawdę chce się zostawić za sobą.

Cały wpis dostępny tutaj: Koniunkcja Saturna i Plutona 2020


Odpowiedz
79 odpowiedzi
79 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

Dzień dobry, jestem tu nowa i trochę się gubię. Mam Słońce w Raku i przeczytałam, że to mnie mocno dotyczy. Co ta koniunkcja właściwie oznacza dla mnie w praktyce? Trochę się zaniepokoiłam.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta spokojnie, nie ma się czego bać. Koniunkcja to po prostu spotkanie dwóch planet w jednym miejscu zodiaku. Saturn to struktury i obowiązki, Pluton to głęboka przemiana. Dla Raka to oś przeciwna, więc temat domu i bliskości może chcieć przebudowy. To proces, a nie kara.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

A ja jestem ciekawy konkretu. Kiedy dokładnie to się dzieje i czy w ogóle dało się to jakoś poczuć? Pytam, bo dopiero zaczynam i nie chcę niczego przegapić.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Nibir dokładny moment to 12 stycznia 2020, około 22 stopnia i 46 minuty Koziorożca. Sam zauważyłem, że taki tranzyt rzadko działa jak grom z jasnego nieba. Raczej narasta tygodniami, więc jeśli nic nie czujesz dziś, to normalne.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

No nie wiem, według mnie to napewno kulminuje 10 stycznia, a nie 12. I wogóle Pluton to nawet nie jest prawdziwa planeta, więc po co się tym przejmować.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus dokładna koniunkcja wypada 12 stycznia, sprawdziłem w efemerydach. A Pluton w astrologii od dawna traktujemy jako planetę pokoleniową, jego klasa astronomiczna nie zmienia symboliki. Drobnostka na przyszłość: na pewno piszemy osobno.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Dodam do tego, co napisał Hellan. Planety pokoleniowe jak Pluton działają wolno i głęboko, dlatego ich wpływ czuje się bardziej jak klimat niż jak pojedyncze wydarzenie.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

Dziękuję, już mi spokojniej. A jak długo to mniej więcej trwa? Bo zrozumiałam, że to nie jest sprawa jednego dnia.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Golta dobrze zrozumiałaś. Orbis, czyli zakres oddziaływania, to wiele tygodni przed i po dacie. Pierwsze sygnały dało się wyczuć już pod koniec 2019, a echa potrwają jeszcze przez miesiące.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Z mojej perspektywy najważniejsze jest uziemienie. Taki tranzyt prosi o porządek i konkret. Sam staram się w te dni mniej kombinować, a więcej domykać zaległe sprawy.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

U mnie akurat ta koniunkcja pada blisko 22 stopnia Koziorożca w kosmogramie, więc czuję ją bardzo osobiście. Mam wrażenie, jakby życie samo zaczęło porządkować to, co odkładałam latami.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

A czy ważne jest też to, w którym domu wypada tranzyt? Czytałam, że to zmienia obszar życia, którego dotyczy.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

Skoro już o tym mowa, to które znaki dostają to najmocniej? Chcę zrozumieć, czy ja w ogóle jestem w grupie mocno odczuwającej.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Nibir najsilniej znaki kardynalne, czyli Koziorożec, Rak, Waga i Baran. One tworzą oś, na której rozgrywa się ta energia. Reszta odczuje łagodniej, ale każdy ma Koziorożca gdzieś w swoim kosmogramie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

Moim zdaniem to potrwa conajmniej pół roku i będzie ciężko. Chyba trzeba wziąść urlop, bo zapowiada się sama udręka.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Dzikitaurus rozumiem obawę, ale nie demonizowałbym tego. Po pierwsze piszemy co najmniej i wziąć, drobna rzecz na przyszłość. Po drugie ten tranzyt to transformacja, a nie wyrok. Pracowałem już z takimi energiami i kluczem jest świadomość, nie strach.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Zgadzam się z Seidem. Zamiast uciekać przed zmianą, lepiej dać sobie czas i przestrzeń. Spacer, sen, woda i mniej bodźców robią więcej niż panika.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

A da się zrobić jakiś prosty rytuał na ten czas? Coś dla początkującej osoby, bez skomplikowanych narzędzi.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Golta jak najbardziej. Najprostszy jest rytuał uwolnienia: zapisujesz na kartce to, co chcesz zostawić za sobą, czytasz na głos i bezpiecznie spalasz. Sama robiłam tak nieraz i bardzo porządkuje głowę.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

Dorzucę szczegół. Dobrze sprawdza się czarna albo granatowa świeca, bo to kolory Saturna. Ważniejsza od rekwizytów jest jednak szczera intencja. Zapaliłam taką świecę przy poprzednich domknięciach i naprawdę pomaga się skupić.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

A czy prowadzenie dziennika ma sens przy takim tranzycie? Lubię zapisywać myśli, więc pytam czy to się przyda.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Nibir bardzo się przyda. Zapisałem sobie kiedyś trzy pytania na taki czas: co przestało mi służyć, czego się boję i co chcę zbudować. Powrót do tych notatek po kilku tygodniach pokazuje, jak wiele się zmienia.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

Z mojej strony dodam, że warto dać sobie prawo do emocji. Taka koniunkcja potrafi wydobyć stary smutek albo złość. To nie cofanie się, tylko sprzątanie. Pozwoliłam sobie kiedyś to przeżyć i poczułam ogromną ulgę.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

W tarocie ta energia rezonuje z kilkoma kartami. Koziorożcowi odpowiada Diabeł, czyli przyglądanie się przywiązaniom. Do tego Wieża i Śmierć jako symbole burzenia starego i odrodzenia. To karty przemiany, nie nieszczęścia.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

No dobra, ale narazie ja nic nie czuję, więc dla mnie to napewno bujda. Z przed tygodnia też nic, normalnie żyję jak zawsze.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Dzikitaurus nie każdy odczuwa tranzyt od razu i to zupełnie normalne. Pisze się na razie i sprzed, ale to drobiazg. Czasem zmiana pracuje pod spodem i widać ją dopiero z perspektywy. Daj sobie czas.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

Warto rozdzielić dwie rzeczy. Astronomicznie to po prostu ustawienie planet na jednej długości ekliptycznej. Astrologicznie nadajemy temu znaczenie symboliczne. Jedno nie wyklucza drugiego, ale dobrze wiedzieć, o czym mówimy.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

Dla kontekstu historycznego. Cykl Saturn–Pluton trwa około 33 do 38 lat. Poprzednia koniunkcja wypadła na początku lat osiemdziesiątych w Wadze. Za każdym razem przynosi temat przebudowy struktur, tyle że w innym znaku i w innej dziedzinie życia.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Froen to ciekawe, bo dokładnie pamiętam tamten okres jako czas dużych zmian u mnie w rodzinie. Może faktycznie te cykle wracają jak spirala.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Tak właśnie to działa. Saturn i Pluton razem zawsze pytają o fundamenty: co jest solidne, a co tylko udaje. Stąd motyw odpowiedzialności i dojrzewania.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

Trochę się martwię o swój związek. Czy ten tranzyt może go zburzyć? Nie chciałabym niczego stracić przez gwiazdy.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Golta same gwiazdy niczego nie burzą. Jeśli relacja jest zdrowa, tranzyt raczej ją wzmocni i oczyści. Jeśli coś było kruche, może to uwidocznić, ale wybór zawsze należy do ciebie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

A jak to wygląda od strony pracy i kariery? Zastanawiam się, czy to dobry moment na zmiany zawodowe.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Nibir to wręcz sprzyjający czas na porządkowanie kariery, byle z planem. Sam ułożyłem kiedyś pod taki tranzyt długą listę celów i konsekwentnie ją realizowałem. Saturn lubi cierpliwość i krok po kroku.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Do tego polecam jedną prostą praktykę uziemienia. Stopy na ziemi, kilka głębokich oddechów i świadomość ciała. Brzmi banalnie, ale w intensywnych dniach naprawdę stabilizuje.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

Ja w te dni wracam do krótkiej medytacji na oddech. Wdech na cztery, zatrzymanie na cztery, wydech na cztery. Robiłam ją wieczorami i pomogła mi nie nakręcać się myślami.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

Jeśli ktoś lubi kamienie, to przy Saturnie dobrze pracują czarny turmalin i hematyt. Działają ochronnie i uziemiająco. Noszę turmalin przy sobie w takich okresach.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

No po za kryształami to według mnie napewno samo placebo. Chociaż przyznaję, że ten turmalin mnie trochę zaciekawił, ładnie wygląda.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzikitaurus placebo czy nie, intencja i skupienie mają realną wartość dla głowy. Pisze się poza, ale mniejsza o to. Jak turmalin pomoże ci się wyciszyć, to świetnie. To i tak twoja uważność robi robotę.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

Dorzucę jeszcze sens Saturna. To planeta dyscypliny i czasu. Pod tym tranzytem najwięcej zyskuje ten, kto potrafi się ograniczyć do tego, co istotne, i odpuścić resztę.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

Dziękuję wam wszystkim, czuję się dużo spokojniejsza niż na początku. Zrobiłam sobie nawet notatki z tego wątku.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Golta to się cieszę. Spokój to najlepszy punkt wyjścia przy takiej energii. Trzymam kciuki za twój rytuał.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Ja już zaplanowałam sobie wieczór 12 stycznia. Świeca, kartka i cisza. Czuję, że to będzie dla mnie ważny moment domknięcia.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

Warto też pamiętać, że dwa dni wcześniej, 10 stycznia, wypada penumbralne zaćmienie Księżyca w Raku. To dokłada emocji do całego układu, bo Księżyc staje naprzeciw koziorożcowego stellium.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Kapturek dobra uwaga. Połączenie zaćmienia i koniunkcji to mocny tydzień. Tym bardziej polecam łagodność dla siebie i mniej ważnych decyzji w afekcie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

A czym właściwie jest takie zaćmienie penumbralne? Pierwszy raz się z tym spotykam i nie do końca rozumiem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Nibir to delikatne zaćmienie, gdy Księżyc wchodzi tylko w półcień Ziemi, więc tarcza lekko ciemnieje, bez wyraźnego cienia. Astrologicznie ważne jest to, że pełnia w Raku staje w opozycji do planet w Koziorożcu i podkreśla napięcie dom kontra kariera.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

Ta opozycja domyka tak zwany krzyż kardynalny w tych dniach. Energia jest skoncentrowana i wymagająca, ale też bardzo twórcza, jeśli się jej nie boimy.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

Przyznam, że ostatnio czuję się rozdrażniona i jakoś tak nie na swoim miejscu. Po przeczytaniu tego wątku rozumiem, że to może być echo tych układów. Trochę mi ulżyło, że to nie tylko ja.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Zorka to bardzo częste odczucie pod takim niebem. Nazwanie tego już pomaga. Bądź dla siebie wyrozumiała, to naprawdę intensywny czas dla wszystkich.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

Dobra, przyznaję, że tej nocy napewno coś poczułem, dziwnie spałem. Chyba to przez to zaćmienie Słońca, które było.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Dzikitaurus to było zaćmienie Księżyca, nie Słońca, 10 stycznia w pełni. Drobna korekta, łatwo pomylić. Ale to ciekawe, że jednak coś zarejestrowałeś, prawda?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

Sen często pierwszy reaguje na takie tranzyty. Sam miewam wtedy wyraźniejsze, czasem dziwne sny. Warto je zapisywać tuż po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

A jak potem domknąć i zapieczętować taki rytuał? Żeby mieć poczucie, że to naprawdę zakończone.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta po spaleniu kartki podziękuj sobie na głos i zapisz na nowej kartce, co chcesz zbudować. Tę drugą zachowaj w widocznym miejscu. To gest domknięcia: jedno żegnasz, drugie zapraszasz.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

Pociągnęłam kartę dla naszego wątku i wyszła Gwiazda. To piękny znak nadziei i odnowy po trudnym przejściu. Dla mnie potwierdzenie, że po przemianie przychodzi światło.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

Ładnie to spina temat. Po fazie burzenia zawsze przychodzi czas integracji. Warto dać sobie potem kilka tygodni spokoju, zanim ocenimy efekty.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

Jeśli ktoś poczuje za dużo, polecam jeszcze jedno proste ćwiczenie. Dłoń na sercu, druga na brzuchu i kilka spokojnych oddechów. To szybko przywraca poczucie bezpieczeństwa.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

A efekty takiej pracy widać od razu, czy trzeba czekać? Jako początkujący nie wiem, czego się spodziewać.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Nibir przy Saturnie raczej trzeba poczekać. To planeta czasu, więc owoce dojrzewają wolno. Zauważyłam, że najwięcej rozumiem dopiero z perspektywy kilku miesięcy.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

Dlatego warto myśleć długofalowo. To, co teraz uczciwie domkniesz, zaprocentuje w kolejnych latach. Saturn nagradza wytrwałość, nie pośpiech.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

Ja zapiszę sobie dzisiejszą datę i wrócę do tego wątku za pół roku. Ciekawe, co się u mnie do tego czasu poukłada.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Dobry pomysł. Pora roku też sprzyja takiej pracy: zima to naturalny czas wyciszenia i przeglądu. Idealnie współgra z energią Saturna.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

Słuchajcie, chcę wam podziękować za cierpliwość i prostowanie moich pomyłek. Byłem sceptyczny, a sporo się tu dziś nauczyłem. Spróbuję tego rytuału uwolnienia, naprawdę mnie przekonaliście.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus szacunek za otwartość, to wcale nie takie częste. Sceptycyzm jest zdrowy, dopóki nie zamyka na nowe. Trzymam kciuki za twój rytuał.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Cieszę się, że zostajesz z nami w lepszym nastroju. O to właśnie chodzi w takim wątku, żeby razem to przejść spokojniej.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

Dziękuję jeszcze raz wszystkim. Robię rytuał 12 stycznia wieczorem i już czuję, że podchodzę do tego ze spokojem, a nie ze strachem.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

Na koniec drobna myśl. Te wielkie cykle wracają po to, byśmy za każdym razem byli o krok mądrzejsi. Warto potraktować ten tranzyt jak lekcję, nie jak próbę.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

Podpisuję się pod tym. Najwięcej zyskuje ten, kto łączy zdrowy rozsądek z otwartością. Spokojnej i świadomej przemiany wszystkim.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Aż mnie ekscytuje ten wieczór. Czuję, że zamykam pewien rozdział i to dobre uczucie. Dziękuję, że mogłam to z wami przegadać.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

Wielkie dzięki za ten wątek. Naprawdę mi pomógł i mniej się teraz boję tego, co czuję.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

Wszystkim życzę łagodnego przejścia przez ten tranzyt. Pamiętajcie, transformacja to wzrost, a nie strata.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

Zostawiam jeszcze jedną kartę na drogę: Słońce, czyli radość i jasność po przemianie. Piękne domknięcie tego wątku.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

Spokoju i oddechu dla wszystkich w te dni. Dziękuję za tyle dobrej energii w jednym miejscu.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

Dziękuję, dużo się tu nauczyłem jako początkujący. Zapisuję rytuał i wracam z relacją po 12 stycznia.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

I pamiętajcie o uziemieniu oraz kamieniach, jeśli ktoś lubi. Drobne nawyki robią dużą różnicę w intensywnym tygodniu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Uziemienie, sen i woda. Tyle wystarczy, żeby przejść przez to spokojnie. Dobrej przemiany wszystkim.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Podsumowując: nie bójcie się tej koniunkcji. To czas porządków, które prowadzą do czegoś trwalszego. Dziękuję wszystkim za piękny wątek.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

Do zobaczenia po 12 stycznia. Wpadnijcie podzielić się tym, co u was odpuściło i co nowego się zaczęło. Trzymam za was kciuki.


Odpowiedz
Udostępnij: