Jowisz w Lwie 2026 to jeden z najważniejszych tranzytów astrologicznych całego roku. Już 30 czerwca 2026 roku, około godziny 7:51 czasu polskiego, planeta szczęścia i rozwoju opuszcza wrażliwego Raka i wkracza do ognistego, pełnego blasku Lwa, w którym pozostanie aż do 26 lipca 2027 roku. To wydarzenie zdarza się tylko raz na dwanaście lat, dlatego warto przygotować się na nie z wyprzedzeniem.
Energia tego tranzytu dotknie każdy znak zodiaku, choć w nieco innym obszarze życia. Z poziomu domu, emocji i rodzinnych korzeni uwaga przenosi się na odwagę, twórczość i autentyczne wyrażanie siebie.
Cały wpis dostępny tutaj: Jowisz w Lwie 2026 — tranzyt raz na 12 lat (start 30.06.2026)
Ojej, czekałam na taki wpis! Szczerze mówiąc gubię się w tych tranzytach. Czy ktoś wytłumaczy mi prościej — co tak naprawdę zmienia wejście Jowisza do Lwa dla zwykłej osoby, nie astrologa? Jestem totalnie początkująca i każda wskazówka na wagę złota.
A ja mam pytanie bardziej przyziemne. Czytałem, że to tranzyt raz na 12 lat. Czyli ostatnio działo się to w 2014 roku? Pytam, bo chciałbym sobie porównać, co mi się wtedy w życiu zmieniało. Z góry dzięki za odpowiedź.
No napewno będzie ciekawie, bo u mnie Jowisz wchodzi prosto w piąty dom. Wogóle uważam, że ten tranzyt jest conajmniej tak silny jak Brama Lwa w sierpniu. Trzeba bedzie wziąść się porządnie za swoje projekty i wreszcie działać, a nie tylko gadać.
U mnie Jowisz przejdzie przez dziesiąty dom kariery i przyznam, że czekam na to od dawna. Z doświadczenia jednak wiem, że sam tranzyt nie zrobi roboty za nas — daje okazje, ale trzeba je złapać. Czy ktoś jeszcze ma Jowisza w dziesiątym i podobne nadzieje?
Dziękuję @Bylica, teraz rozumiem znacznie więcej! Mam jeszcze jedno pytanie: jak sprawdzić, w którym domu mam tego Jowisza? Mam datę i godzinę urodzenia, ale nie wiem, gdzie to wpisać, żeby zobaczyć domy w horoskopie.
Mnie najbardziej ciekawi wątek miłosny. Czytałam, że latem dochodzi jeszcze Mars w Lwie. Czy to znaczy, że osoby samotne mają wtedy większe szanse na poznanie kogoś? Od rozstania trzymam się z dala od randek, ale może to dobry moment, żeby spróbować.
Wracam z kolejnym pytaniem, bo temat mnie wciągnął. Które znaki skorzystają na tym tranzycie najbardziej? Domyślam się, że Lwy, ale reszta ognia też? Chciałbym wiedzieć, czy jako Strzelec mam na co liczyć.
Wogóle to moim zdaniem wszystkie znaki skorzystają tak samo, napewno nie ma co dzielić na lepsze i gorsze. Conajmniej połowa astrologów się ze mną zgodzi. Każdy bedzie miał swoją szansę i tyle, nie ma co robić z tego rankingu.
A czy ktoś planuje jakiś rytuał na start tego tranzytu? Zastanawiam się, czy 30 czerwca zapalić świecę i zapisać intencje, czy lepiej poczekać na Bramę Lwa w sierpniu. Chciałabym dobrze wykorzystać tę energię i nie przegapić odpowiedniego momentu.
Z ciekawostek tarotowych: Lwu odpowiada karta Siła, a ona pięknie pasuje do tej energii — odwaga płynąca z serca, nie z przemocy. Wyciągnęłam ją zresztą dziś na dzienną kartę, więc chyba nie przypadek. Polecam w tym okresie pracować właśnie z Siłą jako kartą-przewodniczką.
Tyle się dzisiaj od Was nauczyłam, dziękuję wszystkim! Zapisuję sobie 30 czerwca w kalendarzu i biorę się za swoje marzenia, zamiast je odkładać. Trzymajcie kciuki, a po sierpniu zdam relację, jak poszło!
