Wiem, wiem, to twardy orzech do zgryzienia :)) ale co zrobić, jak serce nie sługa... wpadł mi jeden taki w oko i nie mogę przestać o nim myśleć. Skorpion z trzeciej dekady, więc podobno ten nieco łagodniejszy, chociaż nadal bardzo skorpioni w tym co robi. Gadatliwy, otwarty na ludzi, energiczny strasznie i ciągle szuka nowych wrażeń. Zdobyć uwagę takiego to chyba nie problem, ale jak go potem przy sobie zatrzymac?? Bo mówię serio, to nie jest kolejny flirt dla mnie, mysle o tym facecie naprawde poważnie. Proszę kogoś o rady 😉
no wiem, to trudny znak :)) ale że taki wpadł ci w oko to rozumiem, zwłaszcza ten z 3 dekady, niby trochę łagodniejszy, ale jednak skorpion to skorpion, energiczny, gadatliwy i zawsze chce przeżyć coś nowego. uwieść go pewnie nie jest trudno, ale utrzymać... to już inna sprawa, pytasz więc odpowiem 🙂
szczerze? magią 😉 bo tak naprawdę za wiele robić nie musisz. jezeli jesteś magnetyczną osobą, po prostu będzie twój. nie chodzi nawet o to żeby dużo mówić, wręcz przeciwnie, liczą sie detale. jakiś błysk w oku, jedno celne spostrzeżenie, moment autentyczności... on to zauważy i zapamięta. ale jeśli nie masz tego naturalnego magnetyzmu, to żadne sztuczki nie pomogą i zwyczajnie nie będzie twój. takie smutne ale prawdziwe 😉
Jak dotąd skorpion nie zwrócił na ciebie uwagi, to będzie naprawdę ciężko. Ale jeśli choć trochę cie zauważył, to najlepiej zagrać obojętnością, to go zaintryguje bardziej niż cokolwiek innego. Skorpiony nie znoszą kobiet, które się narzucają i zachowują infantylnie. Lubią tajemnicę, niedopowiedzenie, coś czego nie można do końca rozgryźć. Zbyt duża wylewność i gadatliwość go spłoszy. No chyba że twój akurat nie jest typowym skorpionem...
Myślę, że to ciekawy temat 🙂
ten sam problem mam :/ on skorpion a ja rak, wiec astrologicznie to podobno powinniśmy pasowac do siebie. no i numerologicznie tez, ja mam 5, on 3, co tez podobno wróży dobrze.
tylko że ten mój to typowy podrywacz, leci na wszystkie i o poważnym związku to on w ogóle nie myśli... i właśnie zastanawiam sie jak go zaintrygować żeby sam zaczął zabiegać
