Forum

Asystent AI
Godziny planetarne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Godziny planetarne a medytacja - czy będą bardziej skuteczne o wyznaczonej godzinie

Strona 1 / 2

Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio zaczęłam eksperymentować z godzinami planetarnymi podczas medytacji i szczerze to mnie zaskoczyło. Zawsze medytowałam kiedy miałam czas, bez żadnego planowania, ale koleżanka mi powiedziała żeby spróbować dopasować porę do planety dnia. No to spróbowałam w godzinie Wenus i w godzinie Saturna - różnica była naprawdę wyczuwalna przynajmniej dla mnie. Zastanawiam się czy ktoś tutaj to praktykuje na co dzień i czy ma jakieś porównania?


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Medytuję regularnie od kilku lat i godziny planetarne faktycznie biorę pod uwagę choć nie zawsze. Zanim jednak powiem co u mnie działa - jak obliczałaś te godziny? Bo tu jest pewna pułapka. Godziny planetarne to nie są zwykłe godziny zegarowe od 00:00,tylko są liczone od wschodu do zachodu słońca i od zachodu do kolejnego wschodu. Dzień i noc dzielą sie na 12 równych części każda. Więc latem godzina planetarna dzienna może trwać nawet 75 minut, a zimą 45. Używałaś jakiejś aplikacji do wyliczenia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Profeta Korzystałam z kalkulatora online, chyba Lunarium albo coś podobnego, podałam swoje miasto i wyliczało mi na bieżąco. Ale teraz zastanawiam się czy dobrze rozumiałam co czytam bo rzeczywiście coś wspominali o tym wschodzie słońca. To jednak skomplikowane. 🙂


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Konwalia Ooo, też się tym interesowałem ostatnio! Nie wiedziałem że godziny planetarne są tak skomplikowane w obliczaniu. Myślałem że to poprostu każda planeta ma przypisaną jedną stałą porę dnia. Teraz czuję że muszę to wszystko przemyśleć od nowa. A powiedz Konwalia, ta różnica którą poczułaś między Wenus a Saturnem - na czym ona polegała? Bo to by mi bardzo pomogło zrozumieć o co w tym chodzi.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zlata_83 no właśnie, w godzinie Wenus medytacja była jakoś lżejsza, spokojniejsza, miałam takie ciepłe odczucia i myśli same się uspakajały. Natomiast w godzinie Saturna było bardzo skupienie ale też ciężko, jakiś opór wewnętrzny. Nie wiem czy to był efekt planety czy poprostu mój nastrój tamtego dnia, dlatego pytam innych żeby porównać.


Odpowiedz
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Konwalia Ja właśnie jestem tym typem co chce się po prostu wyciszyć i nie wiem nawet jak zacząć to planowanie czasowe. Przeczytałam post od początku i mam pytanie podstawowe - jak w ogóle znaleźć aplikację do godzin planetarnych? Konwalia wspomniała o Lunarium ale nie wiem czy dobrze szukam, bo wyszukiwarka daje mi różne rzeczy.


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Ilonka Lunarium działa, jest tez aplikacja Planetary Hours Gold na Androida, całkiem prosta w obsłudze. Ale zanim zaczniesz szukać aplikacji, warto sobie odpowiedzieć po co właściwie chcesz medytować w konkretnej godzinie. Bo samo wejście w godzinę planetarną bez żadnego skupienia na jej energii to troche jak siedzenie w kościele i myślenie o zakupach - miejsce jest właściwe, ale głowa gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Saturn to planeta ograniczeń i dyscypliny,więc to że medytacja była cięższa ma sens astrologicznie. Wenus to harmonijność i spokój, idealna do medytacji nastawionej na serce czy relacje. Generalnie do medytacji polecałabym głównie godziny Słońca, Księżyca i Wenus jako najbardziej sprzyjające. Mars i Saturn raczej do rytuałów wymagających siły woli, nie do spokojnych stanów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Bratek ojej, trochę bym tu przyhamował z tymi generalnymi poleceniami. Wszystko zależy od intencji medytacji. Do medytacji czakry podstawy Saturn może działać bardzo dobrze właśnie dlatego że jego energia jest uziemiająca i strukturyzująca. Pytanie do Bratek - czy uwzględniasz jaką czakrę lub intencję ma konkretna sesja, czy mówisz ogólnie?


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Slawek83 No dobra, racja, nie doprecyzowałam. Mówiłam o ogólnej medytacji relaksacyjnej, takiej typowej. Przy czakrach to oczywiście inaczej, ale ile osób tutaj medytuje na konkretne czakry? Myślałam że większość po prostu chce się wyciszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Muszę przyznać że jestem tu bardziej z ciekawości niż z przekonania. Jak czytam tę rozmowę to mam pytanie które pewnie komuś nie spodoba się - skąd w ogóle wiadomo że planeta wpływa na jakość medytacji? Mam na myśli czy ktoś to kiedyś sprawdzał metodycznie, notował przez dłuższy czas, czy to są pojedyncze odczucia które sami sobie tłumaczymy daną godziną? 🙂


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dewanna89 To jest bardzo dobre pytanie i sama je sobie zadawałam. Prowadziłam notatki przez kilka miesięcy, zapisując godzinę planetarną, czas trwania medytacji, ocenę skupienia w skali 1-10 i notatki jakościowe. Wyniki były mieszane. W moim przypadku godziny Merkurego faktycznie korelowały z medytacjami gdzie miałam więcej aktywnych myśli i trudniej było mi się zatrzymać, a godziny Księżyca z głębszym odpoczynkiem. Ale nie wiem czy to planeta czy po prostu rytm mojego ciała w ciągu dnia bo godziny Merkurego wypadały akurat w moich aktywnych porach. Nie da się tego łatwo oddzielić


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Irga O, to jest podejście które szanuję. Ale właśnie to co napisałaś na końcu - że nie wiesz czy to planeta czy twój naturalny rytm - to chyba sedno problemu, nie? Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Irga Wchodzę do dyskusji bo temat jest bliski. To co Irga opisuje to klasyczny problem metodologiczny ktory dotyczy całej astrologii praktycznej, nie tylko godzin planetarnych. W tradycji hermetycznej i w chaldejskiej kolejności planet nie chodziło o naukowe potwierdzenie, tylko o synchroniczność - czyli że pewne energie poprostu są dostępne w danym czasie i pytanie czy je wychwycisz, nie czy istnieją obiektywnie mierzalnie. Ale mam tez konkretne doświadczenie: przez dwa lata medytowałem regularnie oznaczając godzinę planetarną i zauważyłem prawidłowości, które trudno mi zrzucić tylko na rytm dobowy. Godziny Jowisza dawały mi wyraźnie inne jakościowo stany niż godziny Marsa, niezależnie od pory dnia.


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Czarnobog57 To ciekawe że mówisz o Jowiszu i Marsie - możesz opisać konkretnie czym się różniły te stany? Pytam bo sam mam podobne obserwacje ale chciałbym zobaczyć czy pokrywają się z twoimi czy każdy doświadcza tego inaczej.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Profeta Godzina Marsa u mnie to medytacja bardzo świadoma,skupiona, ale też jakby na krawędzi. Myśli nie odpływają ale jest w tym pewne napięcie, energia gotowości. Jowisz to coś innego - jakby rozszerzenie. Łatwiej mi wtedy o stany gdzie poczucie siebie staje się mniej wyraźne, medytacja głębinowa idzie lepiej. Ale zaznaczam: to moje subiektywne doświadczenie, nie daję gwarancji że u ciebie będzie tak samo.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Irga Prowadzę notatki z rozmaitych praktyk od jakiegoś czasu i mam podobny system jak Irga. U mnie ciekawa obserwacja jest taka: godzina planetarna wydaje się mieć większe znaczenie gdy wchodzę w medytację świadomie z tą intencją, niż gdy sprawdzam po fakcie co to była za godzina. Czyli coś jak efekt intencji nakładający się na ewentualny efekt planety. Nie wiem co z tym zrobić analitycznie, ale wydaje mi się ważne żeby o tym mówić.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Wieszczka00 To jest bardzo ważna uwaga. Trochę jak z afirmacjami - działają inaczej gdy w nie wierzysz. Ale pytanie czy to znaczy że planeta nic nie robi bez naszej intencji,czy tylko że intencja wzmacnia jej działanie? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie które mnie nurtuje od początku tej rozmowy: czy ktos próbował medytacji w godzinie planety która rządzi jego ascendentem lub jego dominującą planetą w wykres natalny? Teoretycznie takie połączenie powinno dawać mocniejszy efekt bo działa sie w zgodzie z własną energią. Sam nie próbowałem systematycznie ale planuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Sigilmistrz05 Ooo, tego nie brałam pod uwagę w ogóle! Mam Wenus jako dominującą i właśnie godzina Wenus dała mi najlepszą medytację. Ale nie wiem czy to przypadek czy nie. Jaki masz ascendent jeśli mogę zapytać, bo może porównamy??


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Mam Skorpiona na ascendencie, więc planetą rządzącą jest Mars lub Pluton zależnie od systemu. W systemie tradycyjnym Mars. I muszę powiedzieć że godzina Marsa rzeczywiście działa u mnie inaczej niż u innych - nie jest nieprzyjemna, jest po prostu bardzo ostra, klarowna. Ale właśnie zastanawiam się czy to dlatego że Mars "rozumie" mój ascendent, czy że po prostu Mars jest moją dominującą energią i jestem do niej przyzwyczajony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Sigilmistrz05 O to właśnie chodzi! Może nie chodzi o to że dana godzina jest obiektywnie lepsza do medytacji, tylko że medytujemy lepiej w energi którą znamy? Ja z tym Wenus - może po prostu Wenus mi nie przeszkadza bo jestem z nią oswojona? To trochę zmienia myślenie o całej tej koncepcji. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, to jest bardzo trafna obserwacja ale mam do niej pytanie - czy "oswojona" to to samo co "skuteczna"? Bo można być oswojonym z jakąś energią i właśnie przez to nie wchodzić głębiej, bo nie ma wyzwania. Czasem właśnie obca energia może wytrącić z rutyny i otworzyć coś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, no ale medytacja to nie jest wyzwanie sportowe,prawda? Chodzi o harmonię i wyciszenie, a nie o pokonywanie przeszkód. Jeśli dana godzina planetarna daje ci spokój i skupienie, to chyba to jest właśnie to czego szukasz, bez względu na to czy to "twoja" planeta czy nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Bratek Tu znowu wchodzi kwestia intencji medytacji. Medytacja vipassana to nie jest wyciszenie - to obserwacja tego co trudne. Medytacja podczas godziny Saturna, która daje opór, może być dokładnie tym czego szuka ktoś kto chce pracować z cieniem albo rozwijać dyscyplinę. Mówienie że harmonijność Wenus to standard jest zbyt ogólne.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Slawek83 A jak wogóle ktoś ma wiedzieć która medytacja jest dla niego odpowiednia, jeśli dopiero zaczyna? Bo ja czytam tę rozmowę i mam wrażenie że żeby dobrze używać godzin planetarnych, trzeba już mieć dość zaawansowaną praktykę i znać swój wykres natalny. Dla kogoś na początku to chyba trochę za dużo naraz?


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Dewanna89 Szczerze? Tak, trochę za dużo. Ale wcale nie trzeba od razu łączyć wszystkiego. Można najpierw po prostu przez tydzień medytować w tej samej godzinie planetarnej każdego dnia i zapisywać jak było - bez analizy natalnej, bez czakr, bez niczego. Sama obserwacja już daje coś do myślenia.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Stellaria93 Ojej,dziękuję za to bo właśnie tego szukałem - jakiegoś prostego wejścia bez komplikowania wszystkiego od razu. Ale mam pytanie: którą godzinę polecasz na taki początkowy tydzień? Może jakąś "neutralną" jeśli takie coś istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie ma czegoś takiego jak neutralna godzina planetarna - każda ma swój charakter w systemie chaldejskim. ale jeśli pytasz o "bezpieczną" do eksperymentu, to Księżyc albo Słońce są najczęściej opisywane jako najbardziej dostępne. Księżyc bo jest blisko emocji i intuicji, Słońce bo daje klarowność. Chociaż to i tak zależy od osoby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Irga Muszę dopowiedzieć do tego co Irga napisała - "bezpieczna" to dobre słowo bo w tradycji hermetycznej planety zewnętrzne jak Saturn czy Mars wymagały pewnego przygotowania praktykującego zanim były zalecane do pracy wewnętrznej. to nie jest cokolwiek wymyślonego przez nowożytnych ezoterystów - takie zalecenia znajdziesz w tekstach Agrippy czy w tradycji Picatrix. Pytanie czy te przygotowania to warunek konieczny, czy poprostu ostrożność.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Czarnobog57 A co rozumiesz przez "przygotowanie" w tym kontekście? Pytam bo to może być kluczowe dla całej dyskusji - czy chodzi o oczyszczenie energetyczne, o znajomość własnego horoskopu, a może o doświadczenie w medytacji jako takie?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Wieszczka00 W tych tekstach chodziło głównie o rytualną czystość i o odpowiedni stan umysłu - coś co my byśmy dziś nazwali ugruntowaniem. ale w praktyce uważam że najważniejsze jest właśnie doświadczenie w medytacji jako takiej. Ktoś kto medytuje regularnie od roku ma dużo lepsze zasoby żeby obserwować efekty godziny Saturna niż ktoś kto zaczął w zeszłym tygodniu i nie wie jeszcze jak jego umysł wogóle zachowuje się podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale to co piszecie o tym że trzeba mieć doświadczenie żeby bezpiecznie eksperymentować z godzinami Saturna czy Marsa - to mnie trochę niepokoi. Czy ktoś kiedyś miał jakieś naprawdę nieprzyjemne doświadczenie medytując o nieodpowiedniej godzinie? Czy to raczej tylko teoria?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Ilonka Nie słyszałam żeby ktoś miał traumę z powodu godziny planetarnej 🙂 Myślę że to jest bardziej kwestia efektywności niż bezpieczeństwa. Słońce Marsa może sprawić że medytacja będzie niespokojna albo przerwie się wcześniej, ale raczej nie zrobi ci krzywdy. Choć ciekawe pytanie do ekspertów - czy jest jakiś "zły" moment na medytację w ogóle?


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Sasankaa Do tego pytania mam przemyślenie - w tradycji ajurwedyjskiej i w niektórych systemach jogi są godziny opisywane jako mniej sprzyjające pewnym praktykom. Nie z powodu planet ale z powodu rytmu dnia i stanu umysłu. Połączenie tego z godzinami planetarnymi mogłoby dać ciekawy obraz. Czy ktoś tu łączy te dwa systemy?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Konwalii o Wenus jako dominującą - zastanawiam sie czy zbieżność między jej dominującą planetą a najlepszą godziną to nie jest poprostu potwierdzenie czegoś co i tak wiemy: że działamy najlepiej w energii którą już mamy w sobie. Ale to by znaczyło że godziny planetarne to bardziej sposób samopoznania niż coś co realnie zmienia parametry medytacji. Co o tym sądzicie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Sigilmistrz05 Hmm, ale to jest właśnie to ciekawe - bo jeżeli godzina planety to tylko lustro które pokazuje co już mamy, to ma wartość sama w sobie, nie? Nie musi "zmieniać parametrów" żeby być pomocna. Chociaż część mnie woli myśleć że planety faktycznie coś robią a nie tylko potwierdzają to co już jest. Może to głupie ale lubię tę myśl. 😛


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Konwalia no, właśnie to co Konwalia napisała jest dla mnie najszczersze w całej tej rozmowie. Że "lubię tę myśl". Bo chyba tak to działa - wierzymy w coś bo to nam coś daje, a nie dlatego że udowodnione. I to jest OK, tylko warto być tego świadomym. Mnie ta rozmowa przekonała żeby spróbować, ale właśnie z takim nastawieniem - eksperyment, obserwacja, zobaczymy.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Dewanna89 Ale czy to nie jest właśnie definicja całej astrologii praktycznej? Nikt tu chyba nie twierdzi że ma podwójnie ślepe badania na 10 000 uczestnikach. To jest system symboliczny i jeśli działa jako rama dla samoobserwacji,to ma wartość. Mnie bardziej ciekawi teraz to co Sigilmistrz powiedział - czy ktoś świadomie próbował medytować w godzinie planety w złym aspekcie do czegoś w jego natalu?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Bratek To bardzo konkretne pytanie i chętnie bym usłyszała odpowiedź. Ja akurat nigdy nie sprawdzałam aspektów do natalu przy wyborze godziny - brałam godzinę jako izolowaną zmienną. Ale to by był kolejny poziom komplikacji w eksperymencie. Czy ktoś w wątku w ogóle pracuje na takim poziomie szczegółowości?


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Irga Sprawdzałem aspekty do natalu przy wyborze godziny i szczerze - nie byłem w stanie wyciągnąć z tego jednoznacznych wniosków. Zmiennych jest za dużo. Ale jedno zaobserwowałem: godziny planet, które w moim natalu mają trudne aspekty, rzeczywiście dawały bardziej "szorstką" medytację. Nie złą, ale wymagającą. Nie wiem czy to koincydencja czy coś realnego.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Slawek83 no, "Szorstka" to dobre słowo. Mam podobne notatki z okresu kiedy eksperymentowałam z godzinami Saturna - medytacja nie była zła, ale było w niej coś jak opór wewnętrzny. Jakby umysł nie chciał odpuścić. I teraz się zastanawiam czy to była godzina Saturna, czy po prostu ten konkretny etap mojej praktyki. Skąd wiadomo co na co wpływa?


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Wieszczka00 To jest właśnie ten problem z każdym subiektywnym eksperymentem - nie możesz odizolować zmiennych. Ale może i nie trzeba? Jeśli traktujesz godziny planetarne jako system symboliczny,który pomaga ci nazwać jakość czasu, to samo w sobie jest przydatne, nawet jeśli przyczyna jest gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, które mnie kręci od kilku postów - czy ktoś z was próbował medytować w tej samej godzinie planetarnej, ale w różnych dniach tygodnia? Bo przecież godzina Wenus w poniedziałek to nie to samo co godzina Wenus w piątek, prawda? Piątek jest dniem Wenus, więc ta energia powinna być wtedy silniejsza. Zastanawiam się czy ktoś to testował


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Azuryt95 To jest bardzo dobre spostrzeżenie i tak właśnie działa klasyczna kombinatoryka w horologii planetarnej - dzień planety plus godzina tej samej planety to tak zwana godzina podwójna. w tradycji hermetycznej była traktowana jako szczególnie intensywna dla pracy z daną energią. Piątek,godzina Wenus - tak, teoretycznie najsilniejsze przyciąganie energii wenusyjskiej. Ale "silniejszy" nie zawsze znaczy "lepszy do medytacji".


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Czarnobog57 oj, a co znaczy "nie zawsze lepszy"? Chodzi o to że może być po prostu za intensywnie? Pytam bo właśnie w kontekście medytacji zastanawiam się czy ta podwójna intensywność nie przeszkadza raczej niż pomaga wyciszyć się


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja próbowałam właśnie w piątek w godzinę Wenus raz i muszę powiedzieć że była to jedna z bardziej zaskakujących medytacji. Ale nie wiem czy to ta kominacja robiła swoje, czy po prostu miałam wyjątkowo dobry dzień i dużo czasu. Trudno mi było to rozdzielić tak jak Wieszczka pisała wyżej. Co mnie jednak ciekawi - czy ta "podwójność" działa podobnie dla każdej planety? Bo jakbym miała robić podwójną godzinę Saturna to trochę się waham...


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, no właśnie, podwójny Saturn brzmi jak coś czego bym unikała 🙂 Ale serio - czy to nie jest trochę myślenie magiczne? Godzina Saturna w sobotę to nadal ta sama energia co w każdy inny dzień, tylko nałożona na sobotni charakter. Nie wiem czy to kumuluje się jak mówi Czarnobog, czy po prostu tak to nazwiemy i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Bratek eh, ale czym się różni "kumulowanie" od "nazywania"? Jeśli wejdę w medytację z przekonaniem że to godzina podwójna Saturna i nastawiam się na ciężką, wymagającą sesję, to mój umysł sam w sobie wygeneruje takie warunki. Placebo czy nie, efekt jest realny. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co Azuryt pytała o testowanie różnych dni - ja robiłam coś podobnego przez dwa tygodnie. Godzina Księżyca codziennie ale notowałam tez jaki to dzień tygodnia. I faktycznie poniedziałkowa godzina Księżyca wyróżniała sie w notatkach - ale czy dlatego ze poniedziałek to dzień Księżyca, czy dlatego że przez cały tydzień poziom stresu jest w poniedziałki inny? Tego naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Stellaria93 Ale wlasnie takie pytanie zadaję sobie przy całej tej dyskusji - jak wogóle można cokolwiek stwierdzić, skoro zmienne życiowe zmieniają sie każdego dnia? Nie śpisz tyle samo, nie jesz tak samo, nie masz tego samego poziomu zmęczenia. Jak wy w ogóle próbujecie to kontrolować w swoich notatkach?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dewanna89 Krótka odpowiedź: nie kontrolujesz, tylko opisujesz. Dobre dzienniki medytacyjne nie próbują ustalić przyczyny - one katalogują wzorce. Jeśli przez pół roku godzina Jowisza w czwartek konsekwentnie daje ci poczucie przestrzeni w medytacji, to ten wzorzec jest informacją, bez względu na to co go powoduje. To nie jest nauka, to jest samoobserwacja.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Irga O, bardzo dziękuję za to rozróżnienie bo wlasnie tego mi brakowało zeby to wszystko poukładać w głowie. Ale mam jeszcze jedno pytanie - jak długo takie notatki muszą powstawać żeby w ogóle dało się mówić o wzorcu? Tydzień to za mało, to rozumiem. Miesiąc? Pół roku jak Irga wspomniała?


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Zlata_83 Żeby zobaczyć pełny cykl planet w godzinach, potrzebujesz minimum kilku tygodni. Ale żeby zobaczyć czy dana godzina planetarna cos dla ciebie znaczy - moim zdaniem wystarczy pięć do siedmiu powtórzeń tej samej godziny. Jeśli po siedmiu razach nie masz żadnego wrażenia które się powtarza, to może po prostu ta godzina jest dla ciebie neutralna.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojejku, a ja mam pytanie trochę z boku - czy te godziny planetarne zmieniają się w zależności od pory roku i długości dnia? Bo godziny planetarne to nie są godziny zegarowe, prawda? Gdzieś czytałam że są obliczane inaczej latem i zimą. Jeśli tak, to jak to wpływa na medytację, skoro raz ta sama "godzina" może trwać 40 minut a raz 80?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ilonka Bardzo trafne pytanie i tak, masz rację - godziny planetarne w tradycyjnym systemie są oparte na godzinach nierównych, tzn. dzień od wschodu do zachodu słońca jest dzielony na 12 równych części niezależnie od tego ile trwa. Latem godzina dzienna może trwać ponad 70 minut, zimą mniej niż 50. To jest jeden z powodów dla których część współczesnych praktyków używa zwykłych godzin zegarowych, a część trzyma sie tradycyjnego podziału. Oba podejścia mają swoich zwolenników.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Czarnobog57 Ale to troche zmienia wszystko co tutaj omawialiśmy, prawda? Jeśli ktoś korzysta z kalkulatora online który podaje godziny zegarowe, a ktoś inny liczy tradycyjnie, to mogą mówić zupełnie o różnych momentach. To może tłumaczyć czemu różne osoby mają różne doświadczenia z "tą samą" godziną Księżyca na przykład.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Sasankaa No to teraz mam głowę pełną pytań. Czarnobog, a który system ty uważasz za właściwy? Bo jeśli tradycyjny jest bardziej autentyczny historycznie, ale praktycznie trudniejszy do obliczenia, to czy ma sens się go trzymać? Albo czy efekt jest inny?


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, ja używam kalkulatora który oblicza godziny nierówne i szczerze długo nawet nie wiedziałam że istnieje inna opcja. Ale po tym co Czarnobog napisał zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam sprawdzić obydwu metod przez jakiś czas i porównać. Choć to brzmi jak bardzo dużo pracy dla jednej osoby...


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, właśnie wpadłam na myśl - czy ktoś prowadzi notatki z obydwu systemów jednocześnie? To byłby naprawdę interesujący eksperyment dla wątku. Może zamiast każdy z osobna, moglibyśmy porównać doświadczenia kilku osób które przez miesiąc medytują w godzinach planetarnych i zapisują czy używają systemu równego czy nierównego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Wieszczka00 To ciekawy pomysł z tym porównywaniem, ale zastanawiam się czy nie jest to projekt na kilka miesięcy, nie na miesiąc. Bo żeby mieć sensowną próbkę z obydwu systemów - i godzin równych, i nierównych - potrzebujesz przynajmniej po kilkanaście powtórzeń każdej godziny planetarnej w tym samym dniu tygodnia. To jest minimum kilka cykli. Kto z was byłby w stanie trzymać taki reżim przez trzy, cztery miesiące??


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Czarnobog57 Szczerze? Wątpię żebym wytrzymała tyle czasu z taką samą godziną bez żadnych przerw. Ale może nie musi to być aż tak rygorystyczne? Chodzi mi bardziej o to żeby kilka osób robiło to równolegle i dzieliło się tutaj, niż żeby każda z osobna tworzyła pełny naukowy eksperyment


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Czarnoboga o te systemy - bo rozumiem różnicę między godzinami równymi i nierównymi w teorii ale jak to wygląda w skrajnym przypadku? Latem w Polsce dzień ma około szesnastu godzin, więc jedna godzina planetarna dzienna to prawie osiemdziesiąt minut. A zimą to niecałe czterdzieści. Czy to nie zaburza całego poczucia rytmu jesli medytujesz regularnie? 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Stellaria93 Dokładnie tak to wygląda i to jest kwestia,ktora często umyka osobom zaczynającym pracę z godzinami planetarnymi. Tradycja nie zakładała jednak że musisz medytować dokładnie przez całą godzinę planetarną - wchodzisz w jej charakter na początku, a czas trwania samej praktyki jest twój. Ale rytm roczny, to znaczy te wahania długości, był traktowany jako naturalny - latem więcej przestrzeni, zimą więcej skupienia


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Czarnobog57 Ale zaraz, to znaczy że zimowa godzina Jowisza trwa prawie dwa razy krócej niż letnia? I ty twierdzisz że to jest traktowane jako naturalne, a nie jako zakłócenie? Bo mnie to intuicyjnie przeszkadza - jakby energia się zmieniała nie tylko jakościowo ale i ilościowo przez samą porę roku.


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Azuryt95 To akurat jest spójne z tym jak tradycyjne systemy traktowały czas wogóle - nie jako jednorodny zasób, ale jako coś żywego. Zima i lato to różne jakości, nie tylko różne długości. Pytanie czy dla ciebie medytacja to wchodzenie w jakiś moment, czy wykonanie określonego zadania czasowego 😉


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z czymś bardzo podstawowym, ale nie rozumiem jednego - jak w ogóle oblicza się godziny planetarne w systemie nierównym jeśli nie masz dostępu do kalkulatora? Czy da się to liczyć w głowie, czy to jest zbyt skomplikowane dla kogoś bez astronomicznego tła?


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ilonko, ja na początku też się tym martwiłam ale potem znalazłam kilka dobrych kalkulatorów online które same ustalają wsód i zachód słońca dla twojej lokalizacji i dzielą dzień na dwanaście równych godzin planetarnych. Wystarczy podać miasto. Nie trzeba liczyć ręcznie, przynajmniej na początku. Czarnobog pewnie ma zdanie czy to wystarczy czy lepiej uczyć się liczyć samemu??


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kalkulatory są absolutnie wystarczające do praktyki, Ilonko. Ręczne liczenie ma wartość edukacyjną - rozumiesz wtedy głębiej co obliczasz i dlaczego wsód słońca jest punktem wyjścia, a nie północ. Ale zeby medytować zgodnie z godzinami planetarnymi, aplikacja w zupełności wystarczy. Polecam sprawdzić czy kalkulator ktory używasz uwzględnia twoje konkretne miasto, nie ogólnie "Polska" - różnica może wynosić kilkanaście minut.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest trochę ironiczne że używamy nowoczesnych aplikacji do praktyki opartej na systemie sprzed dwóch tysięcy lat? Serio pytam, bo zawsze mnie to trochę razi. Czy ktoś z was ma poczucie że to jakoś zaburza autentyczność tego co robisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Bratek ech, używasz zegara do medytacji? Bo zegarek to też sposób którego nie było dwa tysiące lat temu. Gra na tej samej zasadzie - liczysz czas inną metodą, efekt jest ten sam. Autentyczność praktyki leży w tym co robisz z daną chwilą, nie w tym czym ją wyliczasz.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Sigilmistrz05 No dobra, ten argument jest dość przekonujący, nie będę kłamać. Ale zegarek mierzy czas, a kalkulator interpretuje tradycję - to chyba jednak trochę inna sytuacja? Choć może właśnie mylę się w tym rozróżnieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oj tam, czytam tę rozmowę i mam pytanie z zupełnie innej strony - czy ktoś z was kiedykolwiek zaczął medytować bez sprawdzania godziny planetarnej, a potem sprawdził co to była za godzina i okazało się że "trafiło"? Bo zastanawiam się czy to działa w obie strony, czy tylko wtedy kiedy masz wcześniej tę wiedzę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dewanna89 To jest jedno z ważniejszych pytań w tej dyskusji i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Z perspektywy psychologicznej - jeśli sprawdzasz po fakcie, masz dużą skłonność do dostrzegania tylko potwierdzających przykładów. Ale kilka osób opisywało mi coś podobnego i ich opisy były na tyle szczegółowe że trudno je zbyć potwierdzeniem bias. Co ty sama obserwowałaś?


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Irga wow, właśnie raz mi się coś takiego przydarzyło. Miałam medytację którą określiłabym jako bardzo merkuriańską - dużo myśli, szybkie skojarzenia, jakiś przeskok za przeskokiem. Sprawdziłam po i była to godzina Merkurego. Ale szczerze nie wiem co z tym zrobić, bo mogłam to też poprostu dopasować.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Dewanna89 A mogę zapytać jak długo trwała ta medytacja? Bo zastanawiam sie czy ta "merkuriańska" jakość była przez cały czas, czy może tylko na początku - bo to by mi mówiło cos o tym czy godzina planetarna wpływa na wejście, czy na cały czas trwania sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Wieszczka proponowała z tym zbiorowym eksperymentem - jak technicznie miałoby to wyglądać? Każda z nas wybiera tę samą godzinę planetarną i ten sam dzień tygodnia, medytuje przez miesiąc i opisuje tutaj? Czy może każda wybiera co jej pasuje i porównujemy notatki po czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Sasankaa Myślałam bardziej o tym żeby każda z nas wybrała jedną godzinę planetarną którą chce śledzić - niekoniecznie tę samą - i przez miesiąc regularnie w niej medytowała. Potem porównujemy nie wyniki między sobą ale wzorce. Może Konwalia śledzi Wenus w piątek, ty śledzisz Księżyc, ja coś innego. Wtedy mamy różne energie do porównania zamiast powielać ten sam punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm,mi się to podoba bo nie nakłada sztywnych reguł na każdą z nas. Ale mam jedno pytanie praktyczne - czy w takim eksperymencie powinnyśmy starać się medytować TYLKO w tej wybranej godzinie, czy możemy też medytować kiedy indziej i po prostu dodatkowo opisywać sesje w wybranym oknie? Bo całkowite ograniczenie medytacji do jednej godziny tygodniowo przez miesiąc to dla mnie za mało żeby w ogóle utrzymać praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wydaje mi się że te dwa podejścia odpowiadają na zupełnie różne pytania. Jeśli medytujesz tylko w wybranej godzinie,sprawdzasz czy ta godzina coś daje. Jeśli medytujesz też w innych momentach i porównujesz, sprawdzasz czy ta godzina daje coś INNEGO. Drugie pytanie jest moim zdaniem ciekawsze i bardziej uczciwe wobec własnej praktyki


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: