Forum

Asystent AI
Godziny planetarne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Godziny planetarne a medytacja - czy będą bardziej skuteczne o wyznaczonej godzinie

Strona 2 / 2

Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy do pytania Konwalii bo ono jest na prawdę kluczowe dla tego eksperymentu. Jeśli medytujemy też w innych godzinach i porównujemy,to chyba musimy być bardzo uczciwe w notatkach - bo łatwo jest nieświadomie opisywać tę "wybraną" godzinę bardziej szczegółowo albo z większą uwagą, tylko dlatego że na niej skupiamy uwagę. I wtedy wynik nie powie nam nic o godzinach planetarnych, tylko o tym jak działa selektywna uwaga


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Zlata_83 To jest bardzo dobra uwaga i właśnie dlatego zastanawiam się czy nie powinnyśmy prowadzić notatek ze WSZYSTKICH sesji w jednakowym formacie. Krótka skala - powiedzmy od jednego do pięciu - kilka słów opisu jakości, czas trwania. Bez wiedzenia na początku pisania która to była godzina planetarna. Dopiero potem sprawdzamy. Czy to ma sens technicznie?


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Wieszczka00 Ślepą próbę w zasadzie opisujesz. Ale czy realnie da się nie wiedzieć która to godzina,skoro celowo w nią wchodzisz? Chyba że ktoś medytuje bez sprawdzania kalkulatora z góry, a potem wylicza. Ale wtedy pytanie - czy to nadal jest ta sama praktyka co wchodzenie świadomie w godzinę Wenus czy Saturna??


Odpowiedz
Wpisy: 510
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie to mnie zastanawia od początku tej rozmowy o eksperymencie. Część tego co czujemy może wynikać z samego faktu że wiemy w jakiej godzinie jesteśmy. Jak wchodzę w godzinę Saturna z nastawieniem na skupienie i granice, to już sama intencja mnie kształtuje. Czy wtedy badamy godziny planetarne, czy badamy moc własnej intencji? Bo to są dla mnie dwie różne rzeczy. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Konwalia dotknęła sedna i dobrze że to wyartykułowała wprost. To jest klasyczny problem w każdym badaniu subiektywnych stanów - nie da się oddzielić oczekiwania od efektu bez bardzo rygorystycznej metodologii. Nie mówię że godziny nie działają, mówię że żaden domowy eksperyment forumowy nam tego nie rozstrzygnie. Co nie znaczy że jest bez wartości - tyle że odpowiada na inne pytanie niż "czy godziny planetarne działają obiektywnie".


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Irga A na jakie pytanie twoim zdaniem odpowiada? Bo mam wrażenie że trochę odrzucasz cały pomysł zanim go sprawdzimy.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Azuryt95 Nie odrzucam, naprawdę. Odpowiada na pytanie: "czy regularna praktyka osadzona w rytmie godzin planetarnych zmienia jakość mojej medytacji w subiektywnym odczuciu". To jest wartościowe. Po prostu nie nazwijmy tego dowodem na działanie godzin samych w sobie. To uczciwe rozróżnienie, nie krytyka.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tylko że ja nie wiem czy to rozróżnienie ma dla mnie znaczenie praktyczne. Serio. Jeśli medytacja w godzinie Merkurego regularnie daje mi inne stany niż w godzinie Saturna - czy obchodzi mnie czy to "Merkury" czy mój umysł? Efekt jest efektem. Czy nie o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Dewanna89 To pragmatyczne podejście i rozumiem je, ale jest jeden problem. Jeśli to tylko twoja intencja i rama symboliczna, to możesz osiągnąć ten sam efekt wchodząc w "tryb Merkurego" o dowolnej porze, bez kalkulatora. Jeśli jednak godziny planetarne mają własny rytm niezależny od twojej wiedzy o nich - to jest coś innego. Stąd właśnie pytanie Dewanny z wcześniejszego postu o te nieświadome trafienia jest tak ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę tu dodać coś co może być ważne dla całej tej dyskusji o eksperymencie i o tym co właściwie mierzymy. W tradycji hermetycznej godziny planetarne nie były traktowane jako coś zewnętrznego co na nas "działa" jak prąd elektryczny. Były raczej traktowane jako rytm który współbrzmi z ludzkimi możliwościami. Oznacza to że twoja świadomość tego rytmu jest jego częścią, a nie zakłóceniem. Więc pytanie Irgi i Dewanny niekoniecznie są sprzeczne - one opisują dwa poziomy tego samego zjawiska.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Czarnobog57 Czekaj, to znaczy że według tej tradycji nie ma czegoś takiego jak "obiektywne działanie godziny" niezależnie od obserwatora? Bo to brzmi prawie jak coś z fizyki kwantowej i trochę nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, nie mieszajmy fizyki kwantowej do astrologii bo to droga donikąd i zawsze kończy się nieporozumieniem. Ale samo pytanie Sasanki jest trafne - czy system jest relacyjny czy deterministyczny. I to jest na prawdę stare pytanie w astrologii, nie tylko tu na forum. Jedni traktują planety jako przyczyny, inni jako znaki. To robi ogromną różnicę w tym jak konstruujemy jakikolwiek eksperyment.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Przyznam że ta rozmowa trochę mi głowę miesza, ale w dobry sposób. Zaczęłam od pytania o autentyczność używania aplikacji i skończyłam przy pytaniu o to czy godziny planetarne są przyczynowe czy symboliczne. Mam wrażenie że eksperyment który zaproponowała Wieszczka warto zrobić choćby po to żeby mieć własny materiał do tej dyskusji, nawet jeśli nie udowodni nam nic ostatecznie. W sumie im dłużej o tym myślę, tym więcej mam wątpliwości.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: