Merkury wchodzi w Strzelca i od razu czuć tę energię w powietrzu. Strzelec to znak wielkich wizji, dalekich horyzontów, filozofii. Merkury to komunikacja, myślenie, słowo. Połączenie brzmi świetnie na papierze, ale w praktyce ta kombinacja potrafi być naprawdę zdradliwa. Strzelec lubi mówić dużo, szybko i nie zawsze kończy zdanie zanim zacznie nowe. Merkury w tym znaku może dawać błyskotliwość i zdolność do syntezy, ale też skłonność do gadania bez pokrycia. Stąd tytuł wątku, bo naprawdę zastanawiam się, po której stronie tej osi się znajdziemy. Ktoś to już teraz u siebie czuje?
Akurat mam Merkurego w Strzelcu w urodzeniowym horoskopie i nie powiem, żebym była szczególnie filozoficzna. Raczej mówię za dużo i potem żałuję. Ale serio, czy ta tranzytująca pozycja ma wogóle mocny wpływ na ludzi, którzy już natywnie mają Merkurego w Strzelcu? Bo zastanawiam się, czy to się potęguje czy jakoś neutralizuje.
Ja się dopiero uczę astrologii i trochę się gubię. Ten Merkury w Strzelcu to mówicie o transycie teraz czy o czymś co ktoś ma w swoim horoskopie urodzeniowym? Bo czytam i nie do końca rozumiem, czy to ma wpływ na wszystkich czy tylko na niektórych.
A co to znaczy dla kreatywności? Bo temat mówi o emocjach i kreatywności, a tu głównie rozmawiamy o gadaniu. Mnie interesuje ta twórcza strona Merkurego w Strzelcu, bo sama szukam teraz inspiracji i zastanawiam się czy to dobry moment żeby zacząć jakiś projekt.
Ja mam pytanie troche z innej strony. Mówi się, że Merkury w Strzelcu może być impulsywny w słowach. Czy to oznacza, że w tym czasie łatwiej o kłótnie albo powiedzenie czegoś czego się potem żałuje? Bo jakoś ostatnio rzeczywiście mam wrażenie, że moje słowa nie trafiają tak jak chcę.
Przepraszam że wchodzę z pytaniem, ale jak to z tą filozofią w tytule? Bo Strzelec kojarzy mi się bardziej z intuicją i przeczuciami niż z takim siedzeniem i rozmyślaniem. Czy filozofia to tu metafora czegoś, czy dosłownie chodzi o myślenie abstrakcyjne?
Nie jestem wielkim fanem astrologii ale temat mnie zaciekawił. Jedno pytanie: skąd wiadomo, że to akurat Merkury wpływa na gadulstwo, a nie poprostu jesienna aura, więcej czasu w domu, więcej rozmów? Jak tu oddzielić astrologię od zwykłego zbieżności?
Ale czy to nie jest tak, że Merkury w Strzelcu to też dobry czas na naukę? Czytałam gdzieś, że Strzelec sprzyja zdobywaniu wiedzy i podróżom mentalnym. Czy w takim razie może być tak, że jedni staną się filozofami właśnie dlatego, że będą teraz chłonąć więcej, a gadacze to ci, co już mają taką naturę i tranzyt po prostu to wzmocni?
Ojejku, no ale to troche jak powiedzieć że wszystko zależy od nas i gwiazdy nie mają żadnego znaczenia. Jeśli i tak decyduje charakter, to po co wogóle analizować Merkurego w Strzelcu? Mam wrażenie, że astrologia albo coś mówi o wpływach, albo nie mówi nic.
Słyszę ale nie jestem przekonany. Bo jeśli tak jest, to skąd wiesz, że to fala, a nie po prostu nasze własne myśli, które interpretujemy jako coś zewnętrznego? Pytam serio, nie złośliwie.
Hej, ale zaraz, czy to nie jest trochę zmiana tematu? Bo zaczęliśmy od filozofów i gadaczy, a teraz rozmawiamy o tym czy astrologia w ogóle działa. może wróćmy do tego co Merkury w Strzelcu robi konkretnie z myśleniem i kreatywnością?
Wracając do kreatywności, bo Wandzisia ma rację że troche odpłynęliśmy. Mam pytanie do Otka albo do kogoś kto się zna lepiej ode mnie: czy Merkury w Strzelcu sprzyja bardziej pisaniu, mówieniu, czy może czemuś zupełnie innemu? Bo piszę te swoje wieczorne notatki i zastanawiam się czy to dobry moment żeby coś z tym zrobić.
Moim zdaniem absolutnie nie marnowanie. Ja zawsze mówię, że jak nie zapisujesz to tracisz. A po za tym pisanie to też forma komunikacji, Merkury jej nie odrzuca, niezależnie od znaku. Tylko styl się zmienia
Wróćcie na chwilę do tego co mówiłam wcześniej o słowach których potem żałuję. Bo Sybilia pytała o mój horoskop, ale nie znam go za dobrze. Wiem tylko kiedy jestem urodzona. Czy ktoś może mi powiedzieć jak w ogóle sprawdzić co mam z Merkurym??
Ja sprawdziłam swój i mam Merkurego w Pannie. Trochę odwrotnie niż Strzelec, Panna to szczegóły i analiza. Czy to znaczy, że ten tranzyt Merkurego przez Strzelca jakoś mi te tendencje zakłóci? Bo ostatnio faktycznie mam problem ze skupieniem na detalach.
Bardziej jak rozciąganie, to dobre słowo. Zaczęłam ostatnio czytać o rzeczach, które wcześniej wydawały mi się zbyt ogólne i nieuchwytne. Trochę jakby ktoś otworzył okno, ale jeszcze nie wiem co za nim.
Wróćmy może do pytania z tytułu, bo ono naprawdę mnie nie odpuszcza. Filozof czy gadacz, to jest pytanie o jakość myślenia, nie tylko o ilość słów. Czy Merkury w Strzelcu daje jakiś sygnał z horoskopu, który mówi, która z tych wersji jest bardziej prawdopodobna dla konkretnej osoby?
A co z tymi co nie mają ani jednego ani drugiego? Bo ja chyba jestem pomiędzy, czasem mam jakieś głębkie myśli ale szybko zaponiam o czym mówiłam 🙂 Czy to też jest Merkury coś, czy po prostu tak mam? 🙂
Ojej, nie wiem dokłanie, wiem tylko że jestem Wagą. Muszę chyba zajrzeć na tę stronę co Sybilia podawała. A te błyski to dobre słowo, właśnie tak to czuję, coś miga i znika 🙂
Wróćmy do tego co mówiłeś o aspektach, bo to mnie zatrzymało. Powiedziałeś że Saturn przy Merkurym robi filozofa, a Neptun gadacza. Ale co jeśli ktoś ma oba te aspekty jednocześnie? To się kłócą, czy jedno wygrywa?
Moje, tak. Właśnie sprawdziłam na astro.com i widzę że mam Merkurego z kwadratem do Saturna i z trygonałem do Neptuna. I teraz nie wiem co z tym robić.
A ja mam pytanie z innej strony, czy Merkury w Strzelcu jako tranzyt działa tak samo mocno na wszystkich, czy tylko na tych, których Merkury natal jest jakoś z nim powiązany? Bo trochę mam wrażenie że część z nas reaguje na ten tranzyt bardzo, a część wcale. 😉
No właśnie i to mnie w tej astrologii zawsze zastanawia. Bo jak każdy reaguje inaczej, to jak odróżnić czy coś naprawdę działa od przypadku? Nie mówię że nie działa, tylko pytam
Sprawdziłam na tej stronie co Sybilia mówiła i mam Merkurego w Koziorożcu! Czy to znaczy że ten tranzyt przez Strzelca mnie wogóle nie dotyczy? Bo troche czuję że mi umysł ostatnio trochę galopuje a to nie jest dla mnie normalne.
Bardziej to drugie, skakanie. Zaczynam myśleć o jednej rzeczy i za chwilę jestem zupełnie gdzie indziej. I do tego mówię więcej niż zwykle, co mój mąż zauważył 🙂
Ja sprawdziłem swój i mam Merkurego w Bliźniętach. Czy to jakiś super układ dla myślenia bo Bliźnięta to chyba znak Merkurego? I jak on reaguje na tranzyt przez Strzelca,skoro to opozycja?
Hmm,faktycznie ostatnio czytałem coś o buddyzmie, a normalnie takie tematy mnie nie przyciągają. Myślałem że to przypadek.
