Forum

Asystent AI
Dom ósmy w znaku Bl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom ósmy w znaku Bliźniaków - czy wspólne finanse wymagają wiele rozmów

Strona 2 / 2

Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe co mówi Whisper, ale mam pytanie - czy to nie zależy też od tego co jest w horoskopie partnera? Bo może on akurat potrzebuje tych pytań, może bez nich czuje się atakowany. Czy astrologia patrzy na to jak obie karty urodzenia na siebie wpływają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 500

@Natka_A tak, to się nazywa synastria i to osobna analiza. Ale nie znamy danych partnera, więc trzymajmy się tego co wiemy. Natomiast masz rację że to nie jest jednostronne - komunikacja to zawsze dwoje ludzi. Gabrysia, wiesz coś o znaku partnera albo jego Merkurym?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Skorpionica on jest Koziorożcem, ale więcej nie wiem. Godziny urodzenia nie zna, więc nie mamy pełnego horoskopu.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Koziorożec z Merkurym gdziekolwiek będzie skłonny do bardzo konkretnych, rzeczowych rozmów o finansach. Mniej emocji, więcej liczb. I tu może być tarcie - ty szukasz znaczeń i drugich den, on prawdopodobnie mówi dokładnie to co mówi. Dosłownie. Czy to pasuje do tego co obserwujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Hubert72 to by tłumaczyło tyle rzeczy. On mówi 'to kosztuje za dużo' i to znaczy że kosztuje za dużo. A ja już kombinuję czy to znaczy że mam złe priorytety, czy on mnie kontroluje, czy... no właśnie. On jest dosłowny a ja przekładam to na emocje.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

I znowu wracamy do tego samego miejsca - czakra gardła zablokowana nie dlatego że nie masz co powiedzieć, ale dlatego że twój filtr emocjonalny przekształca prostą informację w coś zagrażającego. Koziorożec mówi o fakcie, twój Merkury w Raku słyszy ocenę. To jest praca na poziomie ciała, nie tylko rozmowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Majka01 ale jak konkretnie to przepracować? Bo 'praca na poziomie ciała' to dla mnie nic nie mówi. Czy masz na myśli medytację, jogę, coś innego? Pytam serio bo sama mam podobny problem z interpretowaniem tego co słyszę.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Ruta na przykład świadome oddychanie przed trudną rozmową, dosłownie kilka głębokich oddechów z uwagą na gardło i klatkę piersiową. Albo pisanie przed rozmową - zapisz co chcesz powiedzieć zanim zaczniesz. Nie żeby czytać z kartki, ale żeby to ułożyć. Przy zablokowanej czakrze gardła myśl jest, ale wyraz jej nie dostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę dodać coś od strony numerologii bo tu jest coś ważnego. Gabrysia ma w swoim portrecie numerologicznym liczbę drogi życia - nie podawałaś daty, więc zakładam, ale ósemka jako dom to nie jest przypadek w kontekście tego co opisujesz. Ósemka to właśnie władza, zasoby, transformacja przez oddanie kontroli. Czy w rozmowach o finansach masz poczucie że tracisz kontrolę jeśli zgadzasz się z partnerem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wibracja22 tak. Dokładnie tak. Jak on proponuje rozwiązanie i ja się zgadzam, to potem mam wrażenie że oddałam coś. Że powinnam była inaczej. To dziwne bo przecież chcę żebyśmy się dogadywali.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz brzmi jakbyś się godziła na coś ale wewnętrznie nie. Czy to może być tak że zgadzasz się bo nie chcesz konfliktu, a potem żałujesz? Pytam bo to nie jest kwestia horoskopu chyba tylko tego czy w ogóle mówisz co chcesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Daneczka ale to właśnie może być zapisane w tym układzie. Ósmy dom o transformację przez dzielenie się zasobami, plus Merkury w Raku który unika konfrontacji - to jest schemat który może się powtarzać. Gabrysia, czy to nie jest tak że zgadzasz się żeby utrzymać spokój ale potem to wraca w innej formie, może jako złość albo dystans?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Whisper jako dystans. Tak. On nie wie dlaczego, ja nie mówię, on pyta czy wszystko dobrze, mówię że tak. I tak w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

No to mamy odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Tak, ósmy dom w Bliźniętach wymaga dużo rozmów, ale nie byle jakich. Wymaga rozmów które naprawdę coś mówią. Nie pytań ochronnych, nie zgód których się nie czuje - tylko konkretnych zdań o tym co jest. I to jest ta misja duszy którą Gabrysia pytała na początku. Nie więcej słów, tylko inne słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

To co podsumowała Skorpionica... czy to znaczy że przez cały czas trwania tego wątku Gabrysia wiedziała co jest problemem, tylko nie umiała tego nazwać? Bo tak to brzmi. Że ona już to wiedziała, tylko my jej to pomagaliśmy ułożyć w słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

@Mistyk Trochę tak. Ale samo wiedzenie nie wystarczy. To jest inne kiedy ktoś pyta i ty to mówisz na głos. Albo piszesz. Jakbym miała to w głowie jako mgłę i dopiero teraz to ma kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale mam pytanie do Gabrysi - i co teraz z tym zrobisz? Bo fajnie że mamy diagnozę, ale co to zmienia w praktyce? Czy planujesz porozmawiać z nim konkretnie o tym co tu opisałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Daneczka nie wiem jeszcze. Boję się trochę. Tzn. wiem że trzeba, ale nie wiem od czego zacząć żeby nie brzmiało jak atak albo żebym nie zaczęła płakać w połowie.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

a czy próbowałaś kiedyś napisać do niego zamiast mówić? Nie jako unik, tylko dosłownie - napisać wiadomość z tym co chcesz powiedzieć. Niektórym ludziom z Merkurym w Raku łatwiej przychodzi formułowanie trudnych rzeczy przez tekst niż mówienie na żywo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Majka01 to ma sens, ale Koziorożec może odebrać pisanie jako unikanie rozmowy. Wiele zależy od tego jak to przedstawisz - czy piszesz 'muszę ci coś powiedzieć i łatwiej mi to napisać' czy po prostu rzucasz wiadomość bez kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja się zastanawiam nad czymś innym. Gabrysia mówiła wcześniej że ona zawsze zaczyna od pytań zamiast od stwierdzeń. Czy nie jest tak że jak zaczniesz nagle mówić wprost, bez pytań, to on się zdezorientuje? Bo zmienisz swój wzorzec komunikacji a on jest przyzwyczajony do tamtego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Ruta i to jest właśnie ciekawe pytanie. Zmiana wzorca komunikacji w związku zawsze działa na dwie strony. On też będzie musiał się przestawić. To nie jest tak że ona po prostu zacznie mówić wprost i wszystko gra. On może nie wiedzieć jak na to reagować.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. I to jest odpowiedź na dodatkowe pytanie z tematu o misję duszy - ta komunikacja nie jest tylko dla niej, jest po to żeby transformacja w ósmym domu w ogóle mogła zajść. A transformacja wymaga dwóch ludzi. Ona nie może jej zrobić sama mówiąc wprost, jeśli on nie jest gotowy słuchać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Skorpionica chwila, to znaczy że nawet jeśli ona zrobi wszystko dobrze astrologicznie - znajdzie tę jupiterową komunikację, powie wprost, przestanie pytaniami chronić się - to on i tak może nie odpowiedzieć tak jak powinna transformacja wymagać? Serio pytam, bo to brzmi jakby połowa była poza jej kontrolą.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 500

@Mistyk tak. Dokładnie tak. I to jest jedna z trudniejszych rzeczy w astrologii - możesz zobaczyć potencjał w swoim horoskopie, ale drugiej osoby nie możesz za nią przepracować. Ona może tylko tworzyć warunki do tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To trochę smutne jak tak patrzeć. Czyli można zrozumieć cały swój horoskop, zobaczyć te wzorce, wszystko przepracować i nadal nie mieć pewności że to zadziała w związku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Natka_A to nie jest smutne, to jest realistyczne. Astrologia nie jest gwarancją niczego. Jest mapą tego co jest możliwe, nie tym co się wydarzy. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie dlatego misja duszy to nie jest cel do osiągnięcia, tylko kierunek. W numerologii to samo - ścieżka drogi życia pokazuje kierunek, nie stację docelową. Gabrysia, czy to ma dla ciebie sens - że chodzi o samą komunikację jako praktykę, nie o konkretny efekt tej rozmowy z nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wibracja22 chyba tak. Tzn. jak to tak ujmujesz to mniej się boję tej rozmowy. Że nie chodzi o to żeby ona 'zadziałała' tylko żeby w ogóle była.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale żeby była to trzeba ją zacząć. I wrócimy do pytania co Gabrysia zrobi z tym co tutaj ustaliłyśmy, bo to jest chyba ważniejsze niż kolejna analiza horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Daneczka zgoda, ale nie naciskajmy. Ona musi to zrobić kiedy poczuje że jest gotowa, a nie dlatego że forum ją do tego popycha. To też byłoby jej Merkury w Raku w akcji - czeka aż będzie właściwy moment.


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Właściwy moment to trochę pułapka sama w sobie. Jeśli czeka na idealny moment to go nie będzie. To chyba też jest część tego co mówiliście o tym że pytania mogą być formą ochrony - czekanie na właściwy moment też może nią być.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Ruta to mnie trafiło. Właściwy moment jako ochrona. Znam to uczucie za dobrze. Dobra. To chyba wystarczy na dziś żebym miała co przemyśleć. Dziękuję wszystkim serio, to mi dało dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Napisz jak pójdzie. Serio, bo to jest jeden z tych wątków gdzie chciałoby się wiedzieć co było dalej. I wróć tu jeśli będziesz potrzebować poukładać co masz zamiar powiedzieć - może pomożemy sformułować.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, wróciłam. Minęło kilka dni od ostatniego postu i chciałam powiedzieć że... nie powiedziałam mu jeszcze nic. Ale zrobiłam coś innego - napisałam to wszystko dla siebie. Nie do niego, do siebie. I zobaczyłam coś czego wcześniej nie widziałam, że ja nie boję się tej rozmowy o pieniądzach. Boję się rozmowy o tym co te pieniądze znaczą dla nas obojga. To inna rzecz, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

@Whisper To jest bardzo ważne rozróżnienie. I właśnie o to chodzi w ósmym domu - on nigdy nie jest tylko o pieniądzach. Pieniądze są tu symbolem zaufania, kontroli, tego co wspólne i tego co osobne. Jak piszesz że boisz się nie rozmowy o finansach tylko o znaczeniu finansów, to masz już właściwie sformułowany temat tej rozmowy. Ale mam pytanie - co napisałaś dla siebie? Co to było, że coś ci zaskoczyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Skorpionica że dla mnie wspólne konto to dowód zaufania, a dla niego - nie wiem co to dla niego jest. I że nigdy go nie zapytałam. Zakładałam.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Chwila, to bardzo istotne. Czyli przez cały ten czas rozmawiałaś z nami o tym jak on reaguje, jak on podchodzi do finansów, a właściwie to jest twoja interpretacja jego podejścia, nie jego własna? Bo to zmienia trochę obraz sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 620

@Mistyk dokładnie o to samo chciałam zapytać. Gabrysia, czy ty wiesz skąd on pochodzi z tym podejściem do pieniędzy? Czy to kiedyś w ogóle padło w rozmowie, jakaś historia rodzinna, coś?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Daneczka no właśnie nie. Wiem że jego rodzice mieli trudno finansowo jak był mały, ale nigdy nie rozmawialiśmy o tym co to mu zrobiło. Bo on sam nie lubi do tego wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tutaj jest clue całej sprawy. Ósmy dom to nie tylko wspólne zasoby, to historia zasobów. Skąd je masz, co ci zrobił brak albo nadmiar, czego się boisz w kontekście pieniędzy. I jeśli jego rodzice mieli trudno, to on może traktować osobne konto nie jako brak zaufania do ciebie, tylko jako jedyną formę bezpieczeństwa jaką zna. To nie jest o tobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Hubert72 to co mówisz ma sens, ale to też jest interpretacja. Skąd wiadomo że tak to u niego działa? Bo zakładamy kolejną warstwę zamiast po prostu zapytać.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Ruta racja, to jest hipoteza a nie diagnoza. Ale ta hipoteza jest przydatna bo jeśli Gabrysia wejdzie w rozmowę z 'dlaczego nie chcesz wspólnego konta' to brzmi jak oskarżenie. A jak wejdzie z 'co dla ciebie znaczy mieć własne pieniądze' to brzmi jak ciekawość. I to jest ta bliźniakowa komunikacja w ósmym domu w praktyce - forma pytania robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

I to jest właśnie to co chciałam powiedzieć od jakiegoś czasu. Forma pytania ma tu znaczenie ogromne. Gabrysia, zastanawiam się czy twój Merkury w Raku, który skłania cię do czekania na właściwy moment i emocjonalnego wejścia w temat, może tu być zaletą a nie tylko przeszkodą. Bo rozmowa o tym co coś znaczy emocjonalnie to jest twój teren.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz - to jest interesujące zestawienie. Z jednej strony ósmy dom w Bliźniakach mówi że ta komunikacja powinna być konkretna, wielowarstwowa, intelektualna. Z drugiej strony Merkury w Raku podpowiada żeby wejść emocjonalnie. Te dwie rzeczy nie muszą ze sobą grać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 500

@Whisper a dlaczego zakładasz że nie mogą grać razem? Bliźniaki w ósmym domu nie mówią że masz być zimny i analityczny. Mówią że potrzebujesz różnych poziomów komunikacji. Emocjonalne wejście przez Merkury w Raku może być bramą, a potem można wejść w konkret.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to mi chodzi od początku. Ta rozmowa ma być warstwowa. Nie jedna rozmowa, ale kilka. Pierwsza może być właśnie o tym co pieniądze dla nich każdego z nich znaczą - bez żadnych decyzji, bez konkluzji. Czysta wymiana. I Gabrysia, pytanie do ciebie - czy byś była w stanie odbyć taką rozmowę bez oczekiwania że coś po niej się zmieni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wibracja22 to jest chyba najtrudniejsze pytanie jakie mi ktoś zadał w tym wątku. Szczerze? Nie wiem. Chyba zawsze zakładam że jak już coś powiem to musi mieć efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale to jest chyba normalne? Że chcemy żeby rozmowy do czegoś prowadziły? Czy to jest jakiś błąd astrologiczny czy po prostu ludzki odruch?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Natka_A to chyba nie jest błąd sam w sobie, ale staje się pułapką w ósmym domu. Bo transformacja w ósmym domu rzadko jest jednorazowa. Raczej coś się odkrywa stopniowo. Jeśli oczekujesz że jedna rozmowa zmieni układ finansowy i emocjonalny w związku to chyba... za dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Gabrysia, mam do ciebie konkretne pytanie. Powiedziałaś że napisałaś to wszystko dla siebie. Czy on wie że przez ostatnie tygodnie dużo o tym myślisz? Czy ma jakiś sygnał że dla ciebie to jest ważna sprawa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Daneczka wątpię. Raczej nie. Bo ja to wszystko noszę w środku i pytam o drobne rzeczy wokół tematu, a nie mówię wprost że mnie to trapi.


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

No i to jest ten wzorzec co omawiałyśmy wcześniej. Gabrysia pyta o małe rzeczy żeby nie musieć pytać o dużą. A on może nawet nie wiedzieć że jest jakiś problem. To jest trochę jak granie w szachy samemu ze sobą i potem bycie zdziwioną że partner nie zna reguł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Ruta to celne porównanie. I właśnie dlatego pierwsza rozmowa nie powinna być o wspólnym koncie. Powinna być o tym że ty w ogóle masz potrzebę żeby porozmawiać. Że jest temat. Że jest coś co cię zajmuje. Bez szczegółów na start.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: