Oj, mam pytanie do was bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. vesta w Domu Piątym - wrzuciłem ostatnio kilka kart urodzeniowych znajomych i właściwie u każdego kto ma ten aspekt, widze cos podobnego: intensywne niemal obsesyjne skupienie na jdnej dziedzinie twórczej, ale jednocześnie dziwna ambiwalencja wobec publicznego pokazywania tej twórczości. Jakby sztuka była dla nich czymś zbyt osobistym, żeby ją dzielić. Zastanawiam się, czy Vesta tutaj naprawdę \"poświęca\" człowieka sztuce, czy raczej tworzy wokół niej coś w rodzaju sanktuarium. Co wy o tym sądzicie?
Ciekawe spostrzeżenie ale mam od razu pytanie: czy u tych osób Vesta jest w bliskim koniunkcji z czymś, czy stoi samotnie w tym domu? Bo wydaje mi sie, że sam fakt bycia w Piątce to jeszcze za mało, żeby mówić o \"poswieceniu\". piąty Dom to przecież nie tylko sztuka to tez zabawa, dzieci, romanse. Vesta tam mzoe poprostu wskazywać na skupienie w kazdej z tych dziedzin, nie koniecznie akurat w twórczości. 🙂
No właśnie, i tu jest sedno sprawy. Bo moim zdaniem to duże uproszczenie, żeby mowic że Vesta w Piatce = artysta. Vesta to energía poświęcenia i skupienia, tak, ale ona może to skupienie kierowac w dowolną stronę którą symbolizuje Dom Piąty. Znam kogoś z takim układem, kto absolutnie nie interesuje się sztuka, za to zupełnie obsesyjnie podchodzi do... gier planszowych. Serio to jest dla tej osoby coś świętego. Czy to sie mieści w waszej koncepcji \"poświęcenia sztuce\"?
Przegladam tę dyskusję i mam jedno pytanie może trochę podstawowe, ale nigdy nie bylam pewna: czy Vesta w tradycyjnej astrologii jest traktowana tak samo jak planety, czyli ma porównywalną \"siłę\" w horoskopie? Bo słyszałam różne zdania - jedni mówią, że asteroidy to drobne akcenty, inni traktują je niemal na równi z planetami. To chyba zmienia całkowicie sens tej dyskusji?
Wow, mam coś z własnych notatek. Sledzilam przez jakiś czas kilka horoskopów z Vestą w Piatce i zapisywałam co te osoby same mowily o swojej twórczości. I rzeczywiscie pojawia sie ten motyw \"tajemnicy\" - nie w sensie że coś ukrywają złośliwie ale że twórczość jest dla nich przestrzenią bardzo intymną. Jedna osoba powiedziała wprost: \"to moje miejsce, gdzie nikt nie wchodzi\". To brzmi bardziej jak świątynia niż jak hobby. 🙂
Hmm, kasieńkaa, nie napisałam, że nie mogą być artystami publicznymi! Vesta to skupienie i poświęcenie, nie zamknięcie. Myślę że te osoby jak już zdecydują się pokazać pracę, to jest ona bardzo dopracowana, właśnie dlatego że podchodzą do niej jak do czegoś swietego. Może raczej unikają ekspozycji komercyjnej, ale nie całkowitej? 🙂
Właśnie, i tu wchodzi to pytanie z opisu tematu - czy Vesta w Piatce \"rozpuszcza\" tożsamość czy ją \"mistyfikuje\". Bo ja sklaniam sie ku drugiemu. Kapłanki Westy traciły indywidualność na rzecz roli ale jednocześnie zyskiwały ogromną symbolliczną moc. Może artysta z Vestą w Piątce robi coś podobnego: poświęca \"zwykłe ja\" i zamienia się w sposób... przepraszam, w kanał dla czegos większego?
Zatrzymalabym się tutaj na chwilę, bo ta rozmowa robi się bardzo poetycka, a boję się, że gubimy pewien ważny niuans. Vesta w Piatce możże działać zupełnie różnie w zależności od znaku. Vesta w Bliznietach w Piątce to zupełnie inne skupienie niż Vesta w Skorpionie w Piątce. Czy bierzecie znak pod uwagę przy tych obserwacjach? Bo jeśli nie, to możemy sobie opowiadać piękne rzeczy, które mają ze soba mało wspólnego.
Właściwie wróćmy do pytania z tematu, bo trochę odpłynęliśmy. Tytuł mówi \"czy będziemy poświęcać się sztuce\", ale mnie bardziej interesuje ta druga część z opisu: czy Vesta rozpuszcza tożsamość czy ją mistyfikuje. Bo to są dwa zupełnie rozne mechanizmy. Rozpuszczenie to utrata siebie, mistyfikacja to budowanie fałszywego lub wzmocnionego obrazu siebie. Co wy rozumiecie przez te pojecia w kontekście astrologii??
Bardzo ciekawy watek. mam jedno male pytanie bo troche gubie się w tej dyskusji: czy mówicie glownie o osobach które faktycznie zajmuja sie sztuka zawodowo, czy tez ten wzozrec \"swietego skupienia\" Vesty w Piatce mże sie ujawniac u kogoś, kto niigdy nie uzna siebie za artyste, ale np. bardoz rygorystycznie i intymnie podchodzi do jakiichs prywatnych notatek albo fotografii? 🙁
Mam takie wrazenie po tej dyskusji że Vesta w Piątce to trochę jak ogien olimpijski - nie twooj własny tylko powierzoyn ci do pilnowania. artysta nie tworzy dla siebie ani dla publiczności, tylko dlatego że musi podtrzymać płomień. Czy to ma sens w kontekscie tego co piszecie? Pytam bo sama nie mam tego w mapie, ale to co opisujecie bardzo pasuje z... znaczy, bardzo do mnie przemawia
Może właśnie to jest serce tej dyskusji. Vesta w mitologii nie nosiła ognia po mieście. Siedziala w świątyni i go strzegła. Kapłanki Westy nie wychodziły z ogniem na rynek. Moze więc Vesta w Piątce nie \"blokuje\" publicznej twórczości, ale naturalnie przyciąga do modelu gdzie twórczość jest aktem prywatnym i rytualnym, a nie performatywnym. I to nie jest wada charakteru ani zablokowanie, to po prostu inny stosunek do tworzenia. 🙁
Właśnie o tej koniunkcji z Marsem myślałem ostatnio. Mam wrażenie, że Vesta z Marsem mogłaby dawać kogoś, kto twórczość traktuje niemal jak wojnę - z calkowitym zaangazowaniem, bez kompromisów. ale czy to nie odciąga od tego motywu \"świątyni\" i spokojnego płomienia?? 😀
Hej, ale czy my właściwie nie rozmawiamy teraz o czymś trochę innym niż tytuł? Bo tytuł pyta o sztukę i poświęcenie, a wyszliśmy na aspekty Vesty do innych planet. to ciekawe tylko chcę się upewnić - wracamy do pytania o tożsamość, tak? Bo czy Vesta w Piątce \"rozpuszcza\" czy \"mistyfikuje\" tożsamość artysty, to chyba jeszcze nie ustaliliśmy.
No prosze mogę zapytać coś moze prostego? Bo śledzę tę dyskusje i nadal nie wiem - jak to praktycznie poznać po kims że ma Vestę w Piątce? Czy jest jakis wzorzec zachowania, po ktorym mozna to rozpoznać bez zaglądania w horoskop? 🙂
Ojejku, wstyd i sacrum to są zresztą blisko siebie historycznie. Rzeczy święte były często ukrywane, tabu, zarezerwowane dla wybranych. Może Vesta w Piątce daje właśnie takie odczucie - że twórczość jest zbyt ważna, zeby ją rzucać przed wszystkich??
O matko a powiedz - Saturn w jakim aspekcie do Vesty byłby tą blokadą? Bo Saturn w kwadraturze to chyba cos innego niz Saturn w trygonie prawda? Pytam bo sama mam Saturna w ciekawym miejscu i zastanawiam sie czy to może mieć zwiazek.
Tylko że Vesta to nie planeta, wiec jej aspekty do Saturna dzialaja troche inaczej niż np. aspekty Ksiezyca do Saturna. Asteroidy mają według mnie mniejsza \"głośność\" w horoskopie, więc kwadratura Vesta-Saturn może nie być aż tak mocna jak byś to opisał
To jest ciekawy punkt - czy silny dom może "podkręcić" słabą asteroidę. moje intuicyjne podejście jest takie, że tak, zwłaszcza jeśli Vesta jest blisko kuspidu domu. Ale czy ktoś ma na to jakieś konkretniejsze obserwacje? Bo ja to czuję, ale nie mam twardych przykładów.
Dobra, to może podsumujmy co do tej pory wyszło, zanim pójdziemy dalej. Mamy dwa modele: Vesta rozpuszcza tożsamość artysty, czyli traaci on siebie w twórczości jak kapłanka w sluzbie. Albo Vesta mistyfikuje tożsamość - tworzy legendę, maske, cos większego niż jednostka. I z tej dyskusji wynika że oba moga być prawdziwe, tylko w różnych warunkach, prawda?
Nie sądzę, że to jest liniowe. Znam osoby, które cale życie są na tym etapie znikania w swojej pracy i wydają się z tym doskonale pogodzone. Nie budują żadnej legendy, nie pokazują się publicznie, tworzą i tyle. Czy to znaczy, że \"utknęły\"? Nie wydaje mi się.
Tak,byłam szczera i nadal stoję przy tym, że moje obserwacje są niepełne bez danych. Ale powiem jedno - wzorzec, który widziałam był na tyle spójny, że zaczął mnie ciekawic. To nie znaczy, że Vesta go tworzy. Może go tworzy coś zupełnie innego.
To jest uczciwa postawa. I właśnie to lubię w tej dyskusji - że nie wszyscy tutaj od razu przyklejają łatkę \"Vesta to wyjaśnia\". Mam pytanie do Tobiaszka bo on zaczął ten temat - skad ten konkretny aspekt, Dom Piąty i tożsamość? Czy to z wlasnego horoskopu wynika?
Tak, mam Vestę przy kuspidzie Piątego i od jakiegoś czasu zastanawiam sie, czy moje podejście do twórczości jest właśnie tym \"kapłańskim\" oddaniem się jej, czy może buduję sobie jakiś obraz samego siebie jako artysty który niekoniecznie pokrywa się z rzeczywistością. To mnie niepokoi bardziej niż ekscytuje.
To brzmi bardzo szczerze. a jak ty sam to czujesz od środka - bardziej jak znikanie czy jak budowanie czegos?
No, a czy Saturn robi ci jakieś aspekty do tej Vesty? Bo to co opisujesz,to cykl inflacji i deflacji który według mnie bardziej śmierdzi trudnym Saturnem niż samą Vestą.
O rany zgadzam się z Jagodzianką w tym miejscu. vesta to nie jest planeta dramatycznych cykli, to jest raczej cicha obecność. jeśli Tobbiaszek opisuje huśtawkę, to szukałbym Neptuna albo Plutona w aspekcie, nie Vesty.
