No dobra, zostańmy chwilę przy tym obrazie pilnowania ognia, bo wydaje mi sie, że tu jest klucz do całego wątku. Vesta w Piątce nie mówi \"staniesz się wielkim artystą\" ani nawet \"pokochasz sztukę\". Mówi moze tyle: coś w sferze Piątki będzie wymagało od ciebie stałej obecności i uwagi, bez której zgaśnie. Czy to brzmi jak mistyfikacja tożsamości, czy jak jej wyostrzenie? Bo wrocmy do pytania z opisu wątku.
I tu mam pytanie bo to zaczyna się robić ważne. czy ta \"wysoka cena nieobecności\" to jest coś co się czuje od razu,czy raczej kumuluje sie z czasem? Bo u mnie było tak, że po dwoch tygodniach bez pisania ledwo to czułem. Po miesiacu to był już konkretny problem. Czy Vesta działa jakimś opóźnieniem??
To interesujące pytanie bo sugeurjesz że Vesta ma jakiś próg. Ale zastanawiam sie czy to nie jest poprostu mechanizm kazdego zaniedbania - każda sfera wymaga energii i jesli jej nie dostajesz,to boli. Jak odróżnić \"to jest moja Vesta\" od \"po prostu tęsknię za hobby\"?
Chyba tak ale chciałabym żeby ktos to sprawdził od drugiej strony. Czy jest ktoś tutaj kto MA Vestę w Piątce, ale nie ma tego uczucia rozpadania się bez twórczości? Bo jesli to jest powszechne dla tej pozycji, to jest argument. Jesli nie, to może to jest coś innego.
Sprawdziłam w końcu! Mam Vestę w.. dziewiątym Domu. Więęc nie Piąty. Ale teraz jestem ciekawa co to znaczy dla mnie, bo Dom Dziewiąty to filozofia podroze wyższe idee. Czy to oznacza że moje \"pilnowanie ognia\" dotyczy przekonań? To by tłumaczyło czemu jak długo nie czytam ani nie szukam nowych idei to czuję się jakos bez korzeni. 🙂
